Sunday, 18 March 2018

Najlepsza platforma forex ranking


Classificação por kryptowalut oraz kantorów bitcoin.
Specjalnie dla Was uruchomiliśmy classificação giełd kryptowalut. Para Wy decydujecie, która z nich é um najlepsza, um która najsłabsza. Giełdy z największą ilością głosów pojawiają się jako pierwsze. Pamiętajcie, weby wspierać to, co polskie. Zatem zapraszamy zapoznawania się ze szczegółami oraz głosowania!
BitBay POLECANY.
Nota: 8 votos a confirmar: TAK Número de votos: 5 Polska firma.
Najlepsza polska giełda kryptowalut. Você está em Weykonana. W naszym portfelu możemy obracać kryptowalutami takimi jak: Bitcoin, Litecoin, Ethereum, Lisk, Dinheiro Bitcoin, Dash czy Jogo, oraz walutami: polski złoty, dolar amerykański, euro eu rupia indyjska. Wpłat dokonujemy tradycyjnymi przelewami, kartami Visa lub MasterCard, Todos os direitos reservados Żabka albo na poczcie. Wypłat dokonujemy bezpośrednio na wskazane konto, w bankomatach Euronet lub przelewów SEPA. Strona posiada sieć nowoczesnych zabezpieczeń. Ostrzymała również certyfikat od polskiego Ministerstwa Cyfryzacji.
Bitcoin (BTC), Litecoin (LTC), Ethereum (ETH), Lisk (LSK), Dinheiro Bitcoin (BCC), Traço (DASH), Jogo (JOGO), Indyjskie Rupie (INR).
Strona jest dostępna w języku polskim i angielskim.
Coinbe (Beatcoin) POLECANY.
Situação: 26 Jul: O relatorio informa: 5 Polska firma.
Polska giełda kryptowalut, a co za tym idzie - polski interfejs i ewentualna pomoc techniczna w ojczystym języku. Bardzo bogaty wybór kryptowalut. Pond 20 kryptowalut, w tim: Bitcoin, Litecoin, Ethereum, Clássico Ethereum, Monero, zCash, Ripple eu innych wiele. Um także, 3 waluty FIAT: polski złoty, euro oraz dolar amerykański. Wyglid strony jest bardzo przejrzysty i intuicyjny. Istnieje możliwość włączenia 2FA (Autenticação de Dois Fatores) Google Authenticator. Bezpieczne połączenie SSL oraz oprogramowanie skutecznie chroniące bezpieczeństwa e-portfeli użytkowników giełdy.
Bitcoin (BTC), Ethereum (ETH), Lisk (LSK), Ripple (XRP), Beatcoin Things (BEAT), SwarmCity Token (SWT), Bitcoin Cash (BCC), Bitcoin Ouro (BTG), Monero (XMR), Litecoin (LTC), traço (DASH), clássico de Ethereum (ETC), bytecoin (BCN), NEM (XEM), zCash (ZEC), Dogecoin (DOGE), ondas (ONDAS), PIVX (PIVX), OmiseGo (OMG), Moeda Wapniak (WAP), Moeda Kabuto (KBC), LynxCoin (LYNX), Moeda Bentyn (BEN), Token de Rede Golem (GNT), Lifestylecoin (LSC), EOS (EOS).
Strona jest dostępna wjęzyku polskim, co jest jej niezaprzeczalnym atutem.
Binance POLECANY.
Ilość kryptowalut: 233 Język polski: NIE Przyjazny interfejs: 5.
Bardzo ciekawie zrobiona giełda. Przejrzysty interfejs. Ogromny wybór kryptowalut, zwłaszcza tych niszowych. Znajdziecie tam między innymi: Eu, Cardano (ADA), Hshare, Neo, Ripple, Stratis. Eu acho que você pode usar o Kryptowaluty, como: Lisk, Monero, Dash, Litecoin. Rynki walutowe są cztery: Moeda Binance (BNB), Bitcoin, Ethereum i Tether (USDT). Możliwe zabezpieczenie konta 2FA (dwuskładnikową weryfikacj) do Google. Bardzo niskie prowizje. Duża płynność rynków.
Dostępne waluty (parze z Bitcoinem):
Strona jest dostępna w językach: angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim, chińskim, japońskim, koreańskim.
Resposta: 17 Jul, 18 de Abril de 2009.
Polska giełda kryptowalut, charakteryzująca się wysokim bezpieczeństwem ze względu przechowywanie większości środków klientów offline. Pomoc techniczna jest dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a doświadczony zespół nieustannie pracuje nad rozwojem i utrzymaniem aplikacji. Operacje maker są zwolnione z prowizji. Operacje taker wiążą się z niską prowizją 0,1%.
Bitcoin (BTC), Ethereum (ETH), Litecoin (LTC), Traço (DASH), Siacoin (SC), NEM (XEM), Zcash (ZEC), Stratis (STRAT), Monero (XMR), Ripple (XRP), Tokens de Rede Golem (GNT), Augur (REP), Bitcoin Cash (BCC), Clássico Ethereum (ETC), Lisk (LSK), Bitcoin Ouro (BTG), Hshare (HSR).
Strona jest dostępna wjęzyku polskim, jak również jej pomoc techniczna.
Nota: 13 DE JEZZA POLKA: TAK Przyjazny interfejs: 5.
Giełda EXMO zatrudnia profesjonalistów z całego świata. Deweloperzy z Hiszpanii, Rosji, Índia i Tajlandii wraz z odnoszącymi sukcesy doradcami finansowymi z Wielkiej Brytanii, EUA, Litwy i Singapuru nieustannie pracują nad tą platformą kryptowalut. Indywidualne podejście fazer klienta oraz wsparcie na najwyższym poziomie. Handel kryptowalutami odbywa się 24 anos atrás, 7 dias atrás. Kontakt z pracownikami plataformay odbywa się za pomoca formularza kontaktowego lub czatu on-line. Bardzo ciekawą opcją jest okno czatu, poprzez które można wymieniać nie bieżąco opinie z innymi użytkownikami.
Bitcoin (BTC), Bitcoin Cash (BCH), Litecoin (LTC), Dogecoin (DOGE), Traço (DASH), Ethereum (ETH), Clássico Ethereum (ETC), Ondas (ONDAS), Zcash (ZEC), Tether (USDT ), Monero (XMR), Ripple (XRP), KickCoin (KICK).
Strona dostępna jest wjęzyku polskim oraz angielskim.
BitMarket24.
Nota: 4 votos a confirmar: TAK Número de votos: 5 Polska firma.
BitMarket24 para polska giełda z siedzibą w Polsce. Obecnie najszybsza giełda na rynku polskim. Zasilane środki do 15 minut és dostępne dla użytkownika, również weryfikacja jest błyskawiczna, do 15 minut. Giełda powstała 4 lata temu obecnie pod względem wolumenu eu liczby użytkowników jest 3-cią co do wielkości giełdą w Polsce. Posiada certyfikat polskiego Ministerstwa Cyfryzacji e jest sygnatariuszem Kanonu Dobrych Praktyk. Giełda wyróżnia się również czatem umieszczonym na stronie.
Bitcoin (BTC), Litecoin (LTC), Bitcoin Cash (BCC), Bitcoin Ouro (BTG)
Strona jest dostępna w języku polskim.
Nota: 3 votos a confirmar: TAK Número de votos: 4 Polska firma.
Giełda kryptowalut z polską wersją językową, co jest zdecydowanym ułatwieniem dla użytkowników słabiej radzących sobie z językiem angielskim. Właściciele portalu oferece aos seus clientes a oportunidade de realizar uma pesquisa na Android ou no iOS da Apple, assim que tiveres a oportunidade de iniciar a sua sessão. Interfejs wygląda przyjaźnie i zachęcająco.
Bitcoin (BTC), Litecoin (LTC), BitcoinCash (BCC).
Strona dostępna w języku polskim i angielskim.
Nota: 506 Referência: NIE Przyjazny interfejs: 3.
Wygląd strony nawigacja są nieco toporne. Ilość kryptowalut jednak może przyjemnie zaskoczyć. Meu naliczyliśmy ich ponad 500. Dez serwis para gratka dla szukających możliwości inwestorów kryptowalut. Autorzy strony przewidzieli również sistema nagród za określone czynności / akcje wykonane przez użytkownika w ramach serwisu Cryptopia.
ZSEcoin (ZSE), Zoin (ZOI), ZetaCoína (ZET), Zero (ZER), ZeitCoin (ZEIT), ZCoína (XZC), Zclásica (ZCL), ZCash (ZEC), YobitCoin (YOVI), XTRABYTES (XBY), Xcoin (XCO), WorldCoin (WDC), WirelessCoin (WLC), Erva daninha (WEED), WeAreSatoshi (WSX), WayaWolfCoin (WW), Ondas (WAVES), WarCoin (WRC), VOISE (VSM), Visio (VISIO), VirtaUniqueCoin (VUC), Vibrânio (XVI), Versão (V), Verium (VRM), VeriCoin (VRC), Verge (XVG), VapersCoin (VPRC), VaderCorpCoin (VCC), UR (UR), Unobtanium (UNO), UniversalMolecule (UMO), Unitus (UIS), Unificar (UNIFICAR), UniCoin (UNIC), Unbreakablecoin (UNB), Ultracoin (UTC), Ubiq (UBQ), Turbostake (TRBO), Trumpcoin (TRUMP), TrueInvestmentCoin (TIC), TruckCoin (TRK), Trinity (TTY), Triângulos (TRI), TransferCoin (TX), TorCoin (TOR), TopCoin (TOP), TOACoin (TOA), TittieCoin (TTC), TitCoin (TIT), TigerCoin (TGC), TheChiefCoin (CHIEF), Tether (USDT), TeslaCoin (TES), TerraNova (TER), TerraCoin (TRC), TenX (PAY), TEKcoin (TEK), TattooCoin (TSE), Tajcoin (TAJ), Synereo AMP (AMP) , Sindicato (S YNX), Swingcoin (SWING), SwagBucks (BUCKS), Sumokoin (SUMO), SuicideCoin (SCD), Stronghands (SHND), Stratis (STRAT), StopTrumpCoin (STC), Esterlingcoin (SLG), StealthCoin (XST), StartCoin ( START), StarCredits (STRC), StableCoin (SBC), SquallCoin (SQL), Spots (SPT), Sphre (XID), Spectre (XSPEC), SpartanCoin (SPN), SpaceCoin (SPACE), SoonCoin (SOON), Songcoin ( SONG), Solaris (XLR), SolarflareCoin (SFC), SoilCoin (SOIL), Smileycoin (SMLY), SmartCoin (SMC), SmartCash (SMART), SlothCoin (SAXA), Skycoin (SKY), SkinCoin (SKIN), SkeinCoin ( SKC), SJWCoin (SJW), SixEleven (611), Signatum (SIGT), SiberianChervonets (SIB), SiaCoin (SC), Shrooms (SHRM), SharkCoin (SAK), SHACoin2 (SHA), Sexcoin (SXC), Selencoin ( SEL), SecureCoin (SRC), Scorecoin (SCORE), Sativaco (STV), SakuraCoin (SKR), SafeExchangeCoin (SAFEX), RussiaCoin (RC), RubyCoin (RBY), Royalties (XRY), RoyalKingdomCoin (RKC), RonPaulCoin ( RPC), Ripto Bux (RBX), Rimbit (RBT), Revolvercoína (XRE), RenosCoína (RNS), Reddcoin (RDD), RedCoin (R ED), RateCoin (XRA), Rabbitcoin (RBBT), Qubitcoin (Q2C), Quatloo (QTL), Quark (QRK), Qtum (QTUM), PutinCoin (PUT), PureVidz (VIDZ), Prototanium (PR), ProCurrency ( PROC), PrimeCoin (XPM), Prime-XI (PXI), Potcoin (POT), PoSWallet (POSW), PostCoin (POST), POP (PopularCoin), PolishCoin (PCC), Polcoin (PLC), PlatinumBar (XPTX), PIVX (PIVX), PinkCoin (PINK), Pilar (PLR), PiggyCoin (PIGGY), PieCoin (PIE), Fóton (PHO), PhoenixCoin (PXC), FilósofoStone (PHS), PetroDollar (XPD), PesetaCoin (PTC), PepeCoin (PEPE), Pinguim (PENG), PeerCoin (PPC), PayCon (CON), PascalLite (PASL), PascalCoin (PASC), Paralelcoin (DUO), PandaCoin (PND), PakCoin (PAK), PacCoin (PAC), OzzieCoin (OZC), OX Fina (OX), OrbitCoin (ORB), Open Source Moeda (OSC), Opalcoin (OPAL), OmiseGo (OMG), OM (OOO), OKCash (OK), OctoCoin (888), Octanox ( OTX), NZed (NZDT), NyanCoin (NYAN), NuShares (NSR), NuBits (USNBT), NovaCoin (NVC), NoLimitCoin (NLC2), NobleCoin (NOBL), Nexus (NXS), NewEconomyMovement (XEM), NevaCoin ( NEVA), Neutr em (NTRN), NeuroDAO (NDAO), Netko (NETKO), NetCoin (NET), Neo (NEO), NavCoin (NAV), NAMO MOEDA (NAMO), NameCoin (NMC), Myriad (XMY), MyBit (MYB) , Mustangcoin (MST), Musicoin (MÚSICA), Murraycoin (MRY), MotoCoin (MOTO), Mothership (MSP), Dinheiro ($$$), Monero (XMR), MojoCoin (MOJO), MOIN (MOIN), MobileGo ( MGO), Mintcoin (MINT), Minex (MÍNEX), Mine (MNM), Minereum (MNE), MileyCyrusCoin (MCC), MetalMusicCoin (MTLMC), Mercúrio (MER), MelonClassic (MLNC), Melite (MLITE), MegaCoína ( MEC), MbitBooks (MBIT), MazaCoin (MZC), MasterNodeCoin (MTNC), MarxCoin (MARX), Marte (MARS), MarijuanaCoin (MAR), MaidSafeCoin (MAID), MagnetCoin (MAGN), Magi (XMG), Macron ( MCRN), MachineCoin (MAC), Lycancoin (LYC), Lottocoin (LOT), LookCoin (OLHAR), LiZi (LIZI), Lithiumcoin (LIT), LiteDoge (LDOGE), Litecoin Ultra (LTCU), Litecoin (LTC), LiteBitcoin ( LBTC), LiteBar (LTB), Linx (LINX), LindaCoin (LINDA), LFTCCoin (LFTC), LeoCoin (LEO), LemonCoin (LEMON), Leafcoin (LEAF), LeaCoin (LEA), Le Pen Coin (LEPEN), Créditos LBRY (LBC), LanaCoin (LANA), LADACoína (LDC), KushCoin (KUSH), Kurrent (KURT), KumaCoína (KUMA), Kronecoína (KRONE), Komodo (KMD), KoboCoína (KOBO), KlondikeCoin (KDC), Kittehcoin (MEOW), King93 (KING), Kekcoin (KEK), Kayi (KAYI), KashCoin (KASH), CarmaCoin (KARM), Karbowanec (KRB), KangarooBits (KGB), Jyn Erso (ERSO), JouleCoin (XJO), JinCoin (JIN), JetCoin (JET), IXCoína (IXC), IvugeoCoin (IEC), ItiCoin (ITI), IrishCoin (IRL), IOU1 (IOU), investFeed (IFT), insano (INSN), InPay (INPAY), Influxcoin (INFX), InflationCoin (IFLT), InfiniteCoin (IFC), Sistema Independente de Dinheiro (IMS), InCoin (IN), Incent (INCNT), Incakoin (NKA), ImpeachCoin (IMPCH), ICOBid (ICOB), I0Coin (I0C) ), HyperStake (HYP), Hush (HUSH), HoboNickels (HBN), HexxCoína (HXX), Halcyon (HAL), GunCoin (GUN), GrowthCoin (GRW), Growers Intl (GRWI), GroinCoin (GXG), Groestlcoin ( GRS), Granito (GRN), GrandCoin (GDC), GPUCoína (GPU), Golem (GNT), GoldReserve (XGR), GoldPressedLatinum (GPL), GoldPieces (GP), GoldCoin (GLD), Gnose (GNO), Globa lBoost-Y (BSTY), GeoCoin (GEO), GeertCoin (GEERT), GCoin (GCN), GayCoin (GAY), Gapcoin (GAP), GameUnits (UNIDADES), GameCredits (JOGO), GaiaCoin (GAIA), Gabencoin (GBN) ), FuzzBalls (FUZZ), FujiCoin (FJC), FuelCoin (COMBUSTÍVEL), FryCoin (FRY), Francs (FRN), Fortcoin (FORT), FootyCash (XFT), FonzieCoin (FONZ), FlutterCoin (FLT), FloripaCoin (FLN ), Flaxscript (FLAX), FLASH (FLASH), FireRoosterCoin (FRC), FireFlyCoin (FFC), FeatherCoinClassic (FTCC), Feathercoin (FTC), FazzCoin (FAZZ), FastCoin (FST), FameCoin (FAME), Factom (FCT) ), FacileCoin (FCN), ExperienceCoin (EPC), Expansão (EXP), Evolução (EVO), Evilcoin (EVIL), EverGreenCoin (EGC), Eurocoína (EUC), Etheriya (RIYA), Ethereum Classic (ETC), Ethereum ( ETH), ETHBITS (ETB), Eryllium (ERY), EncryptoTel (ETT), EmerCoin (EMC), Emerald Crypto (EMD), Embers (MBRS), EmberCoin (EMB), EmbargoCoin (EBG), Elísio (ELS), ElephantCoin (ELP), ElaCoin (ELC), Einsteinio (EMC2), EducoinV (EDC), EDRcoin (EDRC), ECOcoin (ECO), EcoBit (ECOB), Eclipse (EC), E-Gulden ( EFL), DubaiCoin (DBIX), Droxne (DRXNE), Dotcoin (DOT), DopeCoin (DOPE), DonationCoin (DON), Dogecoin (DOGE), DobbsCoin (BOB), DNotes (Nota), DinastyCoin (DCY), DimeCoinDirty ( DIRTY), DimeCoin (DIME), DigitalMoneyBits (DMB), Digitalcoin (DGC), Digicube (CUBO), DigiByte (DGB), Deutsche eMark (DEM), Dimcacoin (DCN), Denarius (DNR), Decreto (DCR), DDF (DDF), DCORP (DRP), DaxxCoin (DAXX), DashCoin (DSH), Dash (DASH), Darsek (KED), DARK (DARK), DALECOIN (DALC), DA $ (DAS), Cypherfunks (FUNK), Cubits (QBT), Ofertas Cthulhu (OFF), CryptoPing (PING), CryptoJacks (CJ), CryptoForecast (CFT), CryptoClub (CCB), CryptoBullion (CBX), CryptCoin (CRYPT), CreativeCoin (CREA), Creatio (XCRE) CREAMcoin (CREAM), Crave (CRAVE), CorgiCoin (CORG), CoolInDarkCoin (CC), ConquestCoin (CQST), Condensado (RAIN), CompuCoin (CPN), CometaCoin (CMT), Colossuscoin (CV2), CoinonatX (XCXT) , Coinonat (CXT), Coino (CNO), Coin2 (C2), Coimatic2 (CTIC2), CoffeeCoin (CFC), Coeval (COE), CloudCoin (CDC), CloakCoin (CLOAK), Clam Moeda (CLAM), CircuitCoin (CIR), ChronosCoin (CRX), ChessCoin (CHESS), ChanCoin (4CHN), ChainCoin (CHC), Catcoin (CAT), CasinoCoin (CSC), CareerCoin (CAR), Cannation (CNNC), CannaCoin (CCN), CannabisIndustryCoin (XCI), Cannabiscoin (CANN), Canadá eCoin (CDN), CampusCoin (CMPCO), CageCoin (CAGE), CacheCoin (CACH), C-bit (XCT), ByteCoin (BCN), Byteball ( GBYTE), BVBCoin (BVB), BunnyCoin (BUN), bumbacoína (BUMBA), BraveNewCoin (BNC), BottleCaps (CAP), Bóson (BOSON), BorgCoin (BRG), Boolberry (BBR), Bongger (BGR), BolivarCoin ( BOLI), BnrtxCoin (BNX), BlazeCoin (BLZ), Blakecoin (BLC), BlackCoin (BLK), Bitstar (BITS), BitSend (BSD), BitRadio (BRO), Bitgem (BTG), BitCore (BTX), BitcoinPlus ( XBC), Bitcoinfast (BCF), BitcoinDark (BTCD), BitcoinCash (BCH), Bitcoin Scrypt (BTCS), Bitcoin (BTC), Bitcoal (COAL), Bitcedi (BXC), BitBean (BITB), BitBay (BAY), BitBar (BTB), BirdCoin (BIRD), BipCoin (BIP), BikerCoin (BIC), BestChain (MELHOR), BERNcash (BERN), BenjiRolls (BENJI), BeezerCoin (BEEZ), BeaverCoin (BVC), BeatCoin (XBTS), BeachCoin (SAND), BatCoin (BAT), BATA (BTA), B @ nkcoin (B @), B3 Moeda (B3), AurumCoin (AU), AuroraCoin (AUR), Augur ( REP), AudioCoin (ADC), Atomiccoína (ATOM), Atmos (ATMS), Token Guerreiro Ateniense (ATH), Asiacoin (AC), ArtByte (ABY), Arca (ARK), Aricoin (ARI), ArgusCoin (ARGUS), Argentum (ARG), ArcticCoin (ARC), AquárioCoin (ARCO), AnimeCoin (ANI), AnarquistasPrime (ACP), AmigaCoína (AGA), AmberCoin (ÂMBAR), AltCoin (ALT), Alphabit (ABC), Allion (ALL), Alexandrita (ALEX), Adshares (ADST), Adcoin (ACC), ACOIN (8/10), 808 (808), 42 moedas (42), 300 token (300 21M), 1337 (1337)
Strona dostępna w języku angielskim.
Nota: 233 Referência: NIE Przyjazny interfejs: 4.
Strona wykonana nós w miarę przyjazny sposób. Responsável pela gestão, co oznacza, utrudniony dostęp przez naszego tablet smartfona czy. Zdecydowanym plusem jest mnogość opcji wpłacania ouz wypłacania środków, między innymi przez systemy takie jak Pagador, Perfect Money, OK Pagar, Transferência eletrônica, Capitalista e outros, Innych wiele.
Ethereum (ETH), Bitcoin (BTC), Monero (XMR), Dinheiro Bitcoin (BCH), Litecoin (LTC), Traço (DASH), Lisk (LSK), Dinheiro Bitcoin (BCH), BitConnect (BCC), FirstCoin (FRST ), Ethereum (ETH), TechShares (THS), Chronobank (TIME), Litecoin (LTC), BitShares (BTS), Stratis (STRAT), Bitcoin (BTC), FinCoin (FNC), MaidSafeCoin (MAID), Syscoin (SYS ), CloakCoin (CLOAK), Polybius (PLBT), Emercoin (EMC), Traço (DASH), Minereum (MNE), Creditbit (CRBIT), Ondas (ONDAS), Lisk (LSK), DubaiCoin (DBIX), DigiByte (DGB ), Monero (XMR), Xaurum (XAUR), Steem (STEEM), SIBCoin (SIB), LEOcoin (LEO), Shift (SHIFT), Iconomi (ICN), Curecoin (CURE), PIVX (PIVX), Voxels (VOX) ), PIVX (PIVX), Peercoin (PPC), Soarcoína (SOAR), VeriCoin (VRC), Emercoin (EMC), Incent (INCNT), Dogecoin (DOGE), Quantum (QAU), Quantum (QAU), Dogecoin (DOGE ), Bitcoin Cash (BCH), VeriumReserve (VRM), Karbowanec (KRB), Namecoína (NMC), Rialto (XRL), Bata (BTA), Zilbercoína (ZBC), Moeda E-Dinar (EDR), Helleniccoin (HNC) , MonaCoin (MONA), OBITS (OBITS), TechShares (THS), BitSend (BSD), Spectrecoin (XSPEC), Explosão (BURST), Novacoin (NVC), TransferCoin (TX), Rialto (XRL), ArcticCoin (ARC), LEOcoin (LEO), Quantum (QAU), GameCredits (GAME), Mônaco (MCO), Polybius (PLBT), RoletaToken (RLT), TaaS (TAAS), Peerplays (PPY), BlackCoin (BLK), SolarCoin (SLR), Nxt (NXT), FinCoin (FNC), Unidade Lingote (UNY), Bitcoin (BTC), CriptoCarbono (CCRB), Moeda PoSW (POSW), Adzcoin (ADZ), Golos (GOLOS), Stratis (STRAT), Rubis (RBIES), Fastcoin (FST), Mestre Swiscoin (MSCN ), SIBCoin (SIB), PostCoin (POST), Eternidade (ENT), Moeda E-Dinar (EDR), Elcoína (EL), Polybius (PLBT), BlueCoin (BLU), iTicoin (ITI), ReeCoin (REE), DynamicCoin (DMC), Sexcoin (SXC), Veros (VRS), Elcoína (EL), Mônaco (MCO), Fastcoin (FST), VOISE (VSM), Moin (MOIN), MojoCoin (MOJO), Octanox (OTX), Novacoína (NVC), BlueCoin (BLU), DynamicCoin (DMC), Yocoin (YOC), Asas (WINGS), PutinCoin (PUT), Dimecoína (DIME), Veros (VRS), Master Swiscoin (MSCN), 42 moedas ( FORTYTWO), Lingote Unitário (UNY), Minereum (MNE), Wings (WI NGS), Dimecoin (DIME), Octanox (OTX), Moeda Bitpark (BPC), DIBCOIN (DIBC), Dimecoína (DIME), Yocoin (YOC), iTicoin (ITI), Zilbercoína (ZBC), UniversalRoyalCoin (UNRC), Mônaco (MCO), Dimecoin (DIME), ArcticCoin (ARC), FUNCoin (FUNC), CrevaCoin (CREVA), Karbowanec (KRB), Ethereum (ETH), Octanox (OTX), Zilbercoína (ZBC), Creditbit (CRBIT), Abncoin (ABN), LandCoin (LDC), FUNCoin (FUNC), Bitcoin Cash (BCH), Presidente Trump (PRES), UniversalRoyalCoin (UNRC), Matchpool (GUP), Rawcoin (XRC), Dólar Online (DOLLAR), Unity Lingote ( UNY), TrumpCoin (TRUMP), GoldBlocks (GB), Vault Coin (VLTC), InsaneCoin (INSN), Adzcoin (ADZ), LEOcoin (LEO), Master Swiscoin (MSCN), PutinCoin (PUT), Avoncoin (ACN), Artex Coin (ATX), Moeda de Luna (LUNA), AllSafe (ASAFE2), ArcticCoin (ARC), TrumpCoin (TRUMP), TechShares (THS), FinCoin (FNC), TaaS (TAAS), UNCoin (UNC), InsaneCoin (INSN ), First Bitcoin (BIT), Moeda PoSW (POSW), RouletteToken (RLT), FUNCoin (FUNC), LEOcoin (LEO), Karbowanec (KRB), RoletaToken (RLT), DIBCOIN (DI BC), Master Swiscoin (MSCN), DIBCOIN (DIBC), OBITS (OBITS), OBITS (OBITS), VOISE (VSM), Elcoína (EL), vSlice (VSL), Moeda E-Dinar (EDR), Emercoin (EMC ), OBITS (OBITS), Zilbercoína (ZBC), Emercoin (EMC), Mestre Swiscoin (MSCN), PIVX (PIVX), VOISE (VSM), Moeda PoSW (POSW), Zilbercoin (ZBC), Matchpool (GUP), PutinCoin (PUT), AllSafe (ASAFE2), VeriumReserve (VRM), OBITS (OBITS), PostCoin (POST), Lingote Unity (UNY), CloakCoin (CLOAK), Moeda PoSW (POSW), PIVX (PIVX), InsaneCoin (INSN) , Emercoin (EMC), Stratis (STRAT), Moeda PoSW (POSW), iTicoin (ITI), Moeda PoSW (POSW), PutinCoin (PUT), Rawcoin (XRC), Moeda PoSW (POSW), Zilbercoin (ZBC), RouletteToken (RLT), Peerplay (PPY), Creditbit (CRBIT), Moeda PoSW (POSW), PIVX (PIVX), Emercoin (EMC), Elcoína (EL), Moeda PoSW (POSW), PIVX (PIVX), 42 moedas ( FORTYTWO), CloakCoin (CLOAK), Moeda PoSW (POSW), Peerplays (PPY), PIVX (PIVX), VOISE (VSM), CriptoCarbono (CCRB)
O que é mais do que isso ?, jeskyim, chińskim, hiszpańskim, portugalskim, rosyjskim, włoskim, francuskim, indonezyjskim i tureckim.
Ilość kryptowalut: 3 Język polski: NIE Przyjazny interfejs: 5.
Strona o bardzo przyjaznym interfejsie. Nota ponad 10 milionów Klientów pochodzących z ponad 30 krajów. Wygląda bardzo profesjonalnie, platforma tradingowa wydaje się mieć wiele możliwości. O que você acha que pode fazer isso? Na verdade, você pode usar o Bitcoin, Litecoin Czy Ethereum.
Strona dostępna w języku angielskim i hiszpańskim.
Compre moedas agora.
Resposta: 2 Jul, 18 de Abril de 2009. Intervenções: 4.
,wieża, kolejna Polska giełda Bitcoin. Dopiero zaczynają się rozkręcać. Você também pode gostar de comprar um Bitcoin orym Bitcoin oraz Bitcoin Cash. Solicitar uma cotação de passagem Visa, Mastercard cz przez serwis Dotpay. Szata graficzna jest prosta, ale też przez to przejrzysta.
Bitcoin (BTC), Bitcoin Cash (BCC)
Strona jest dostępna w językach: polskim oraz angielskim.
Situação: 197 Jězyk polski: NIE Przyjazny interfejs: 3.
Strona wykonana w średnio-przyjaznym interfejsie. Serwis zrzesza ponad 280 tysięcy użytkowników. Ilość kryptowalut jest imponująca. Jest możliwe dwuetapowe zabezpieczenie konta. Strona jest responsywna, dzięki czemu łatwiej Wam będzie korzystać z niej na tablecie czy telefonie.
MCAP (MCAP), HiCoin (XHI), Ethereo (ETH), Moeda EB3 (EB3), Moeda E (ECN), Bitcoin (BTC), Etherx (ETX), DeusCoína (DEUS), PRCoin (PRC), ToaCoin ( TOA), AppleCoin (APW), Aureus (AURS), Moeda Pabyosi (Especial) (PCS), Centurião (CNT), BoostCoin (BOST), Ásiadigicoin (ADCN), Litecoin (LTC), Espaço WA (WA), Coimatic 2.0 (CTIC2), Dash (DASH), XTRABYTES (XBY), bitqy (BQ), Primeiro Bitcoin Capital (BITCF), Virta Unique Coin (VUC), Verge (XVG), Dogecoin (DOGE), BitBay (BAY), MCAP ( MCAP), KiloCoin (KLC), Ethereum (ETH), Clássico Ethereum (ETC), CryptoCarbon (CCRB), E-coin (ECN), SIBCoin (SIB), Presidente Johnson (GARY), Internet das Coisas (XOT), Presidente Trump (PRES), Bitzeny (ZNY), TeslaCoilCoin (TESLA), Terracoin (TRC), Litecoína (LTC), Tao (XTO), Veros (VRS), Mooncoin (LUA), FujiCoin (FJC), Nxt (NXT), Alphabit (ABC), Woodcoin (LOG), Altcoin (ALT), Bitdeal (BDL), AlpaCoin (APC), Terracoin (TRC), Burst (BURST), Neptuno Clássico (NTCC), LuckChain (BASH), Newbium (NEWB) , Yocoin (YOC), Kronecoin (KRONE), Lind um (LINDA), Token DT (DRACO), NoLimitCoin (NLC2), Wexcoin (WEX), CALOR (HEAT), Elcoína (EL), GridCoin (GRC), Zilbercoína (ZBCN), Torcoin (TOR), GoldCoin (GLD) , BTCGold (XBG), Soarcoin (SOAR), AnarquistasPrime (ACP), Coroa (CRW), Cryptojacks (CJ), PIECoin (PIE), Polybius (PLBT), Eryllium (ERY), Tether (USDT), Crypto (CTO) , Dogecoin (DOGE), BritCoin (BRIT), Centurião (CNT), SixEleven (611), LEOcoin (LEO), Janus (JNS), ZClassic (ZCL), Pesobit (PSB), BiblePay (BBP), LandCoin (LDCN) PizzaCoin (PIZZA), Xiaomicoin (MI), T-coin (TCOIN), Tether (USDT), Novacoin (NVC), Master Swiscoin (MSCN), Moeda PoSW (POSW), BiosCrypto (BIOS), DNotes (NOTA), BitcoinTX (BTX), TeraCoin (TERA), Verge (XVG), 9COIN (9COIN), BitQuark (BTQ), Dogecoin (DOGE), UtaCoin (UTA), TrumpCoin (TRUMP), Yogold (YOG), MCAP (MCAP), Mooncoin (MOON), HiCoin (XHI), Malcoin (MALC), PeopleCoin (MEN), GoldMaxCoin (GMX), MCAP (MCAP), Blocos de Internet Avançados (AIB), RoyalCoin 2 (RYCN), FutCoin (FUTC), CryptoEscudo ( CESC), Unobtanium (UNO), Om ni (OMNI), MobileCash (MBL), Mooncoin (MOON), Verge (XVG), ProCurrency (PROC), UCoin (U), CaliphCoin (CALC), RHFCoin (RHFC), Clássico Ethereum (ETC), AlpaCoin (APC) , Mooncoin (MOON), JIO Token (JIO), GridCoin (GRC), Novacoin (NVC), XTRABYTES (XBY), Lingote Unity (UNY), Neptuno Clássico (NTCC), Ethereum (ETH), Veros (VRS), XTRABYTES (XBY), Humaniq (HMQ), Revolução Global de Negócios (GBRC), Adelphoi (ADL), Litecred (LTCR), Janus (JNS), Terracoin (TRC), Xaurum (XAUR), Terracoin (TRC), Ethereum (ETH) , Burst (BURST), Diamante Internacional (XID), Virta Unique Coin (VUC), Altcoin (ALT), PIECoin (PIE), Presidente Johnson (GARY), Moin (MOIN), Presidente Sanders (BURN), MIYUCoin (MIU) , TrumpCoin (TRUMP), Moeda PoSW (POSW), Moeda eletrônica (ECN), Janus (JNS), ArcticCoin (ARC), GoldUnionCoin (GUC), Traço (DASH), RoyalCoin 2 (RYCN), PRCoin (PRC), RHFCoin (RHFC), Polybius (PLBT), GoldCoin (GLD), Presidente Clinton (HILL), Janus (JNS), Yogold (YOG), Internet das Coisas (XOT), Quartzo (QRZ), Alfabeto (ABC), EncryptoTel ( E TT), Xiaomicoin (MI), Revenu (REV), Token DT (DRACO), Master Swiscoin (MSCN), Nxt (NXT), CryptoCarbon (CCRB), Wexcoin (WEX), IslaCoin (ISL), Torcoin (TOR), CALOR (CALOR), Yocoin (YOC), QuiloCoin (KLC), Soarcoin (SOAR), Moeda T (TCOIN), Unobtanium (UNO), Elcoína (EL), Asiadigicoin (ADCN), Zennies (ZENI), E-coin (ECN), FujiCoin (FJC), Rubies (RBIES)
Strona jost dostępna w językach: angielskim, francuskim, rosyjskim i chińskim.
Nota: 4 de 9 de Junho de 2012: NIE Przyjazny interfejs: 3.
Angielska giełda kryptowalut on-line. Enviado por roku 2011. Faça sua solicitação para obter mais informações sobre o Androida i iOS-a. Na przełomie lat-giełda wielokrotnie nagradzana e wspominana przez Reuters, Forbes, CoinDesk czy A Europas.
Bitcoin (BTC), Litecoin (LTC), Ethereum (ETH), ondulação (XRP).
Strona dostępna w języku angielskim.
Cryptonator
Propostas de 16 de Março de 2005: NIE Przyjazny interfejs: 5.
Strona wygląda na bardzo przyjazną użytkownikowi. Na 90 tysięcy przepytanych użytkowników - serwis zebrał średnią ocenę na poziomie 4.7. Para bardzo wysoka nota. Strona jest responsywna. Mo jliwe jest dwuetapowe logowanie. Wymiana walut odbywa się bez dodatkowych opłat.
Bitcoin (BTC), Litecoin (LTC), Monero (XMR), traço (DASH), Zcash (ZEC).
Strona dostępna w języku angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim, indonezyjskim, francuskim.
LocalBitcoins.
Propostas de motivos de direito: 1 período de sessão: NIE Przyjazny interfejs: 3.
Strona jest bardzo prosta w swoim wyglądzie, przez co również jest łatwa w obsłudze. Autorizado por: mieli ciekawy zamysł umożliwiając ludziom wymieniać Bitcoiny lokalnie. Aktualnie zostało zgłoszonych ponad 15 dias atrás miast z około 250 horas atrás. Do zgłoszonych krajów zalicza się również Polska.
Dostępną walutą jest Bitcoin (BTC).
Strona jest dostępna w językach: angielskim, hiszpańskim, francuskim, włoskim, rosyjskim, portugalskim oraz chińskim.
Obrót na rynku kryptowalut w zdecydowanej większości odbywa się na specjalnie utworzonych giełdach oraz kantorach. Te - podobnie jak waluty - o que é mais do que uma cerveja, por favor, leia wirtualny oraz absolutnie zdecentralizowany. Decentralizację można przyrównać do znanego wielu osobom Forex'a. Gryłdy kryptowalut gwarantują udostępnienie najważniejszych informacji rynkowych, do których należą wycyy, trendy, wolumeny, uma pessoa que quer dinheiro.
Bez względu na poziom zaawansowania inwestora giełdy kryptowalut odgrywają niemal kluczową rolę w podejmowaniu konkretnych działań. O que você acha que está certo de que, na verdade, o que você está procurando fazer é ir para a próxima página.
Najlepsza polska giełda Bitcoina ciesząca się niesłabnącym zaufaniem i zainteresowaniem. Oprócz najsłynniejszej waluty umożliwia on a handel Litecoinem. Dostępne są także takie waluty jak Lisk i Ethereum. Giełda BitBay. pl umożliwia dokonywanie ekspresowych wypłat na poczcie polskiej, um funcionário da Wpłaty gotówkowe. Dla oczekujących większej elastyczności w zarządzaniu pieniędzmi giełda przygotowała specjalne karty pozwalające na wypłatę gotówki w bankomatach. Budowa giełdy jest dopracowana najmniejszym szczególe, intuicyjność podnosi komfort jej użytkowania.
Bit Market.
BitMarket. pl para jedna z najbardziej rozpoznawalnych em Polsce giełd kryptowalut. Ob ec Ob Ob 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006 2006,,,,,,,,
Giełda oferuje handel Bitcoinem oraz Litecoinem, Dogecoinem e PPC. Sw oj oj oj dos n n n n n n n n n dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos dos BitMarket. pl umożliwia handel dźwignią oraz korzystanie z kontraktów SWAP. Charakterystyczny, prosty interfejs pozwala na korzystanie z é giełdy nawet osobom początkującym. W 2012 roku firma odpowiedzialna za działanie giełdy - Michau Enterprise Limitada - została nagrodzona Złotym Certyfikatem Rzetelności.
Wymieniając najpopularniejsze na świecie giełdy kryptowalut, Bitstamp znajduje się na pozycji lidera wśród giełd rozpoznawanych na całym świecie. Żmiało można stwierdzić, je jest to giełda dedykowana przede wszystkim Bitcoinem Eu gosto de samym jego inwestorom. Przyjazne środowisko, także panel w języku polskim pozwala na skorzystanie z tej giełdy osobom średnio zaawansowanym. Charakterystyczną cechą dla O que você está procurando em Estilos de tradução, ou seja, o que você está procurando. Wiarygodność należy potwierdzić, przesyłając kopię dokumentów potwierdzających tożsamość oraz miejsce zamieszkania.

Portfel Michała we wrześniu, czyli jak bezpiecznie zacząć przygodę z funduszami inwestycyjnymi.
Oprocentowanie lokat spada e raczej będzie spadać. Najwyższa pora przyjrzeć się funduszom inwestycyjnym.
Do końca cyklu & # 8222; Elementarz Inwestora & # 8221; zostało nam zaledwie kilka miesięcy. Dzisiaj odkrywamy wiec ze Zbyszkiem nasze powakacyjne karty 🙂
We wrześniu tematem przewodnim będą fundusze inwestycyjne, a produkty kontrowersyjne także, jakimi są różnego rodzaju polisy inwestycyjne & # 8211; pakujące fundusze w ubezpieczenia.
Dzisiejszy artykuł, wstęp do tematu. Przedstawię w nim nowego Parceiro naszego cyklu & # 8211; Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska & # 8211; Eu opowiem, jak wybierałem eu kupowałem pierwszy fundusz inwestycyjny wkładany fazer mojego bezpiecznego portfela. Pokażę także, jak zmieniła się wartość mojego portfela.
O meu lektury i do usłyszenia w komentarzach 🙂
Rozwój Elementarza Inwestora.
Otrzymujemy od Foi sygnały, poe poza wiedzą teoretyczną chcecie także więcej praktycznych przykładów związanych z poruszaniem się po rynkach kapitałowych. Eu gosto muito de cieszy & # 8211; bo oznacza, &e & # 8222; Elementarz & # 8221; wzbudza Wasze zainteresowanie, z drugiej & # 8211; czasami mam obawy, ne niektórzy szukają drogi na skróty eu gotowych rozwiązań, których po prostu nie ma. Dlatego właśnie chętniej pokazujemy Eu estava com fome. A recepção foi feita por dostosowana do stanu zdrowia pacjenta. A minha nie jesteśmy ani lekarzami e ani doradcami inwestycyjnymi. To, de dzielimy się naszymi przemyśleniami, czy doświadczeniami, nie zwalnia. Eu faço tego właśnie zachęcamy.
Niemniej jednak, reagując na à czym piszecie, zdecydowaliśmy się pogłębić opisy tych form inwestowania, które cieszą się największym zainteresowaniem. Ja, na swoim blogu, sprobuję wplatać trochę więcej praktyki pokazując krok po kroku, jak przebiega mój proces decyzyjny przy wyborze konkretnych instrumentów finansowych.
Na najbliższe 3 miesiące zaplanowaliśmy szczegółowe rozprawienie się z trzema gorącymi tematami:
We wrześniu zajmiemy się inwestowaniem w funduszach inwestycyjnych , a także rozpracujemy temat polis inwestycyjnych. W październiku omówimy inwestowanie w wartość , czyli wybieranie spółek w oparciu o analizę fundamentów ich działalności i inwestowanie długoterminowe – w tym także na rynkach zagranicznych . W listopadzie rozwiniemy temat optymalizacji podatkowej i omówimy sposób rozliczania przychodów z rynków kapitałowych – tak byście mieli jeszcze trochę czasu do końca roku na wykonanie konkretnych działań.
Elementarz Inwestora – słowo wstępne.
Ten artykuł wchodzi w skład cyklu edukacyjnego “ Elementarz Inwestora ” prowadzonego przez autorów dwóch blogów finansowych: Zbyszka z bloga App Funds oraz Michała z Jak oszczędzać pieniądze . Celem naszego rocznego projektu edukacyjnego jest pokazanie inwestowania krok po kroku – bez zadęcia, ściemy i koloryzowania.
Jedną rzecz musisz jednak wiedzieć: nie jesteśmy doradcami inwestycyjnymi, nie dajemy żadnych rekomendacji, nie proponujemy wspólnego inwestowania. W trakcie tego cyklu będziesz mógł śledzić dwa budowane przez nas portfele inwestycyjne (agresywny i bezpieczny), ale zdecydowanie odradzamy naśladowanie naszych kroków . Nie nastawiamy się na osiągnięcie konkretnego wyniku inwestycyjnego. Nasze portfele mają być tylko przykładem, którym posługiwać się będziemy, m. in. po to, by praktycznie zobrazować niektóre zagadnienia poruszane w cyklu artykułów.
Staramy się podzielić naszą wiedzą w maksymalnie uporządkowany sposób, ale pamiętaj, że dzielimy się naszymi doświadczeniami, które nie muszą mieć wiele wspólnego z Twoją rzeczywistością. Wyłącznie Ty jesteś odpowiedzialny / odpowiedzialna za swoje decyzje.
Jeśli chcesz być na bieżąco powiadamiana/-y o nowych artykułach, to zapisz się na newsletter . Akcję można śledzić też na Facebooku przez dołączenie do grupy Elementarz Inwestora (tu na bieżąco podajemy zawierane transakcje) oraz na Twitterze – #ElementarzInwestora .
Aktualny spis wszystkich materiałów znajdziesz tutaj.
Poszukiwania nowego Partnera.
Wspólnie ze Zbyszkiem szukaliśmy partnera, który dobrze pasowałby do tematyki, którą zaplanowaliśmy sobie na ostatnie miesiące „Elementarza Inwestora”. Nie ukrywam, że jesteśmy w dosyć komfortowej sytuacji. Udowodniliśmy, że potrafimy w przystępny sposób przedstawiać tematykę związaną z inwestowaniem i że nasz cykl cieszy się Waszym dużym zainteresowaniem. I o ile pół roku temu, to ja musiałem tłumaczyć potencjalnym Partnerom dlaczego warto z nami współpracować, to aktualnie sytuacja się odwróciła i ustawiła się do nas kolejka chętnych na taką współpracę.
Tym razem poszukiwaliśmy Partnera, który gotowy byłby zrealizować jeden z naszych wariackich pomysłów wychodzących poza blogi. Konferencja już była. Teraz zamarzyło nam się ze Zbyszkiem przygotowanie atrakcyjnego produktu przeznaczonego dla Czytelników śledzących cykl „Elementarz Inwestora” .
Na chwilę obecną mogę tylko zdradzić, że się udało 🙂 Produkt ogłosimy na początku października. Aktualnie dopieszczane są wszystkie szczegóły związane z jego premierą.
Z przyjemnością ogłaszam, że firmą, która zaakceptowała koncepcję Zbyszka i moją, jest Dom Maklerski BOŚ S. A. i to właśnie on będzie partnerem cyklu „Elementarz Inwestora” w okresie od września do końca listopada 2014.
Partnerem cyklu „Elementarz Inwestora” w okresie od września do listopada 2014 r. jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S. A. – jeden z najdłużej działających domów maklerskich w Polsce, istniejący na rynku od 19 lat.
DM BOŚ jest wieloletnim liderem rynku kontraktów terminowych. W 2014 roku został wybrany Najlepszym Domem Maklerskim w rankingu gazety „Parkiet” oraz wyróżniony tytułem Finansowa Marka Roku za najwyższej jakości usługi internetowe oraz zbudowanie pozycji eksperta rynku finansowego. Wielokrotnie nagradzany za aktywność i innowacyjne produkty związane z inwestowaniem na giełdach polskiej i zagranicznych (pod marką bossa. pl), funduszami inwestycyjnymi (bossaFund. pl) oraz rynkiem walutowym Forex (bossaFX. pl). DM BOŚ oferuje Klientom wysokiej jakości produkty oraz wspiera inwestorów licznymi analizami, rekomendacjami oraz komentarzami ekspertów.
Dylemat oszczędnych: tanio czy dobrze?
Gdy ruszaliśmy w grudniu 2013 r. z „Elementarzem Inwestora” szczegółowo przeanalizowałem ofertę dostępnych na rynku rachunków maklerskich. Wtedy werdykt był jasny – najtańszym rachunkiem był db Makler, w którym prowizja za obrót akcjami i certyfikatami wynosiła 0,19% (standard na rynku to 0,38%) oraz nie miała kwoty minimalnej. Czyli kupując ETF na S&P 500 za ok. 60 zł płaciłem zaledwie 11 groszy prowizji. Było to rozwiązanie idealne do inwestowania małych kwot.
db Makler miał jednak inne minusy, o których w międzyczasie przekonaliśmy się ze Zbyszkiem:
Potwornie długi – sięgający miesiąca – czas zakładania rachunku przez Internet. Ukryta, cyklicznie pobierana opłata od wartości posiadanych papierów wartościowych. Siermiężny interfejs użytkownika, w którym nawet ustawienie zlecenia obronnego stop-loss nastręczało problemów części z Was. Wysokie koszty obrotu na rynkach zagranicznych – na szczęście dotychczas w ramach EI nie wykonywaliśmy tego typu transakcji. Brak obsługi rachunków maklerskich IKE. Bardzo ograniczony zakres wsparcia ze strony biura maklerskiego – ograniczona liczba materiałów edukacyjnych dla nowych inwestorów i tylko podstawowe raporty giełdowe i analizy.
Do tego w maju db Makler wprowadził prowizję minimalną w wysokości 1,90 zł od transakcji, czym dodatkowo zmniejszył atrakcyjność swojej oferty. Dla jasności: na moment pisania tego artykułu nadal jest to najtańszy rachunek na rynku (minimalne prowizje w innych biurach maklerskich są wyższe). Problem polega jednak na tym, że przy takiej minimalnej prowizji i drobnych zakupach w ramach „Elementarza Inwestora”, trudniej wypracować zysk. Notowania kupowanych walorów musiałby istotnie wzrastać, aby pokryć koszty podwójnej minimalnej prowizji – przy zakupie i sprzedaży. Od czerwca intensywnie szukamy ze Zbyszkiem rozwiązania tego problemu – zwłaszcza, że to nie musi być koniec podwyżek prowizji w DB.
I tu dochodzę do odwiecznego dylematu osób oszczędnych: czy zawsze warto szukać najtańszej oferty na rynku, czy może skorzystać z oferty kogoś kto ma wyższe ceny, ale proponuje kompleksową usługę o wyższej jakości? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa i zależy od sytuacji.
Ja osobiście staram się szukać rozwiązań stanowiących optymalny kompromis (z mojego subiektywnego punktu widzenia). Sam nigdy nie miałem ambicji, aby moje usługi były najtańsze – dążyłem do tego by były najlepsze i by klienci byli zainteresowani płaceniem mi tyle, ile żądam. Konkurowanie wyłącznie ceną na dłuższą metę się nie sprawdza – co jednoznacznie (niestety dla nas) pokazał db Makler.
Dopóki opłaty były minimalne, to można było wybaczyć braki. Ale skoro mam więcej płacić, to wolę udać się tam, gdzie dostanę bardziej kompleksową usługę. A przypominam, że już w grudniu ubiegłego roku w zestawieniu rachunków maklerskich napisałem:
Naszym cichym ulubieńcem jest także rachunek maklerski w DM BOŚ, czyli Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska. Zbyszek posiada tam konto od lat i ceni sobie profesjonalną obsługę.
Nie bez znaczenia jest także fakt, że obydwa te rachunki udostępniają możliwość inwestowania na rynkach zagranicznych, a także pozwalają na dostęp mobilny. Jedynym minusem DM BOŚ w zestawieniu z db Makler, jest wysokość minimalnych opłat prowizyjnych – zabójcza dla skromnych portfeli, które uruchamiać będziemy w ramach “Elementarza Inwestora”.
Co zamierzamy z tym zrobić? O tym przekonacie się w październiku 😉 Tak jak wspominałem: pracujemy nad fajnym produktem, który stanowić będzie przełomowy przykład współpracy biura maklerskiego z blogerami 🙂
Co zmienia się w moim portfelu we wrześniu?
Tematem przewodnim we wrześniu będą fundusze inwestycyjne. Wstęp do tego tematu opublikowaliśmy już kilka miesięcy temu.
Tak jak już pisałem, w fundusze można inwestować na wiele sposobów:
Można je kupować bezpośrednio w Towarzystwach Funduszy Inwestycyjnych (TFI), ale każdorazowo wymaga to otwierania oddzielnych rachunków. Można skorzystać z parasola podatkowego IKE wchodząc w takie produkty, jak IKE Plus lub mIKE Fundusze. Można w celu uniknięcia podatku Belki opakować fundusze w polisę inwestycyjną – temu sposobowi inwestowania poświęcony będzie oddzielny artykuł. Można także – i to jest najwygodniejsze rozwiązanie – skorzystać z platformy funduszy inwestycyjnych, z których najpopularniejsze są obecnie platforma Bossafund. pl prowadzona przez DM BOŚ oraz Supermarket Funduszy Inwestycyjnych prowadzony przez mBank. Podstawowym atutem tych platform jest brak prowizji za zakup i sprzedaż jednostek funduszy inwestycyjnych oraz duży wybór funduszy w jednym miejscu (kilkanaście TFI na jednej platformie), co znacząco ułatwia dokonywanie zakupów jednostek funduszy.
Ja skorzystam z platformy bossaFund. pl , która daje liczne narzędzia wspomagające porównywanie i wybór funduszy inwestycyjnych, a także analizowanie naszego profilu inwestycyjnego i budowanie modelowych portfeli funduszy – dostosowanych do naszych preferencji.
Dzisiaj pokażę Wam, jakie ruchy wykonam w moim portfelu we wrześniu. Szczegółowe omówienie tego, jak wybierać fundusze inwestycyjne, znajdzie się w przyszłym tygodniu we wpisie na blogu Zbyszka.
Mój portfel we wrześniu.
Kondycja mojego portfela w ramach „Elementarza Inwestora” jest całkiem dobra 🙂
Złoto zdrożało ze względu na trudną sytuację na Ukrainie. Indeks giełdy amerykańskiej S&P 500 nadal rośnie. Mój portfel tylko na tym zyskuje (stan na 1 września 2014 r.).
Mam także 727,95 zł gotówki, która „pracowała” dotychczas na rachunku oszczędnościowym w dbNET oprocentowanym na 3% w skali roku. Jak więc widać sumarycznie jestem na plusie. Do portfela włożyłem 1600 zł a jego łączna wartość wynosi 1663,47 zł. Jestem jak na razie łącznie 3,97% do przodu .
Co chcę zrobić we wrześniu? Dorzucę oczywiście 200 zł do portfela. Zgodnie z moją strategią powinienem dokupić kolejny ETFSP500, ale – ze względu na wysokość minimalnej prowizji na dotychczasowym rachunku maklerskim – kompletnie nie opłaca mi się kupowanie tylko jednej sztuki tego certyfikatu. Dlatego – podobnie jak ostatnio – planuję skumulować kilkumiesięczne zakupy i zrealizować je najwcześniej w październiku.
A w tym miesiącu chcę część gotówki przeznaczyć na zakup bezpiecznych funduszy inwestycyjnych . Liczę na to, że pozwolą mi one zarobić ciut więcej niż na rachunku oszczędnościowym.
Ale czym kierować się przy wyborze funduszy? Które z nich będą dla mnie odpowiednie? Poniżej pokrótce opisuję mój proces decyzyjny.
Jak założyć rachunek do obsługi funduszy (i nie tylko)?
Żeby inwestować w fundusze konieczne jest uruchomienie odpowiedniego rachunku inwestycyjnego. Dla przypomnienia: krajowy rachunek maklerski nie umożliwia obrotu jednostkami funduszy inwestycyjnych.
W przypadku DM BOŚ S. A. jest o tyle dobrze, że jedyną umową jaką musimy podpisać osobiście i w wersji papierowej, jest tzw. Umowa Ramowa. Po jej podpisaniu, konkretne rachunki inwestycyjne możemy otwierać już wyłącznie w sposób elektroniczny – bez konieczności wymiany papierowych dokumentów. Wystarczy internetowe złożenie wniosku i rachunek otwierany jest w ciągu 24 godzin w dni robocze. To znaczne ułatwienie, bo w BOSSA. PL możemy mieć następujące typy rachunków:
Rachunek akcyjny Rachunek fundusze Rachunek akcyjny IKE Rachunek akcyjny IKZE Rachunki kontraktowy i kontraktowy intraday Rachunek Forex Rachunek zagraniczny akcyjny.
No ale zacząć należy od podpisania umowy ramowej. W tym celu trzeba:
Wypełnić wniosek dostępny na stronie DM BOŚ podając swoje dane osobowe oraz wypełniając wymagane prawem ankiety. Na tym etapie musimy także określić własne hasło do składania dyspozycji telefonicznych. Jedna uwaga: jeśli przyjdzie Ci do głowy założyć rachunek w DM BOŚ, to koniecznie uczyń to z wykorzystaniem zamieszczonego tu linku . Tylko wtedy będziesz mieć prawo do skorzystania ze specjalnego produktu, który udostępnimy Czytelnikom „Elementarza Inwestora” w październiku 🙂 I dla jasności: nie otrzymuję dodatkowego wynagrodzenia uzależnionego od liczby zakładanych przez Was rachunków maklerskich. Zdecydować, w jaki sposób nastąpi podpisanie papierowej umowy – tu należy wybrać między dwoma opcjami: osobiście w Domu Maklerskim BOŚ lub kurierem – w takim przypadku przyjedzie do nas kurier, przy którym podpiszemy umowę i który odwiezie podpisany egzemplarz do biura maklerskiego. Według zapewnień DM BOŚ ta ostatnia procedura zabiera maksymalnie tydzień.
Ja podpisałem umowę ramową odwiedzając osobiście biuro maklerskie. Sama wizyta tam trwała około 5 minut. Wniosek składałem wcześniej tego samego dnia przez Internet.
Brak minimalnej wstępnej wpłaty dla Czytelników bloga.
Standardowo, przy otwieraniu rachunku maklerskiego DM BOŚ wymaga minimalnej wstępnej wpłaty na rachunek w wysokości 1000 zł. Jednak dla czytelników blogów „Jak oszczędzać pieniądze” oraz „App Funds” biuro maklerskie zrobiło wyjątek. Jeśli założycie rachunek za pomocą linku do formularza rejestracyjnego umieszczonego na blogu Zbyszka lub moim, to wpłata ta nie będzie wymagana 🙂
Nigdzie nie trzeba tego zgłaszać – wystarczy złożyć wniosek korzystając z tego linku.
UWAGA: Jeśli chcecie podpisywać umowę osobiście to zwróćcie uwagę by wybrać oddział Domu Maklerskiego BOŚ a nie placówkę banku BOŚ. Pracownicy bankowi siłą rzeczy nie są ekspertami od inwestycji i mogą nie być w stanie odpowiedzieć na wszystkie ewentualne wątpliwości i pytania. Poza tym obsługa może trwać dłużej, bo nie jest to pracownik wyspecjalizowany w inwestycjach.
UWAGA 2: Przy wybieraniu drogi korespondencyjnej także lepiej zdecydować się na kuriera niż pocztę. Kurier jest bezpłatny, dopilnuje podpisania umowy i zabierze od razu kopię umowy do biura maklerskiego. W przypadku poczty – trzeba samodzielnie nadać przesyłkę zwrotną z kopią umowy.
Od razu po wypełnieniu wniosku o zawarcie umowy ramowej, otrzymamy login i hasło umożliwiające zalogowanie do systemu biura maklerskiego. Jednak dopiero po podpisaniu papierowej umowy uzyskamy możliwość zawnioskowania o otwarcie konkretnych rachunków. Ja już mam to za sobą 🙂
Jak dobrać fundusze?
O rodzajach dostępnych funduszy inwestycyjnych pisał już w styczniu Zbyszek. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego artykułu – to odsyłam do niego. Powtórzę tutaj tylko najważniejsze wnioski z tego artykułu:
Jakie fundusze powinienem wybrać do mojego bezpiecznego portfela? O tym już w przyszłym tygodniu szczegółowo napisze Zbyszek.
W moim przypadku chodzi przede wszystkim o stworzenie alternatywy dla trzymania pieniędzy na rachunku oszczędnościowym. Akceptuję tylko minimalne ryzyko (utrata maksymalnie 3-5% zainwestowanego kapitału) i jednocześnie nie oczekuję dużych zysków – wszystko w okolicy 5% będzie dla mnie satysfakcjonujące. Ze względu na krótki okres pozostający do końca cyklu „Elementarz Inwestora” szukam takiego funduszu, który jest w miarę odporny na chwilowe zawirowania i daje szansę na zarobek także w kilkumiesięcznej perspektywie.
Intuicja podpowiadała mi, że powinienem się zwrócić w kierunku funduszy pieniężnych – najbardziej bezpiecznych z funduszy inwestycyjnych.
Podobne wnioski przedstawiło mi narzędzie „Jakim jesteś inwestorem?” udostępniane na platformie bossaFund. Po wypełnieniu krótkiej ankiety dowiedziałem się, że powinienem utworzyć portfel składający się w 100% z funduszy pieniężnych lub w 85% z funduszy pieniężnych i 15% z funduszy obligacji (dłużnych).
Na zakupy jednostek funduszy w tym miesiącu chcę przeznaczyć maksymalnie 400 zł więc trudno byłoby mi zbilansować taki portfel 85% / 15% przy założeniu, że zazwyczaj minimalny próg wejścia to 100 zł. No ale nie zaszkodzi poszukać odpowiednich funduszy…
Wyszukiwanie funduszy.
Podstawowym narzędziem, które pozwala szybko wyłuskać najbardziej interesujące nas fundusze inwestycyjne, jest „Wyszukiwarka funduszy„. Pozwala ona bardzo precyzyjnie zdefiniować kryteria, sortować oraz porównywać poszczególne fundusze.
Ja przyjąłem następujące założenia:
Kliknij, aby powiększyć.
A następnie posortowałem wyniki po wysokości stopy zwrotu w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Kliknij, aby powiększyć.
Jak widać lista jest dosyć długa i najwyższe stopy zwrotu (przy tak zdefiniowanych kryteriach) dawały fundusze dłużne. Ze względu na mój profil inwestycyjny, nie jestem nimi jednak zainteresowany na tym etapie. Zależy mi również na tym, by bezpiecznie czuć się z moją inwestycją. Dlatego zawęziłem kryteria do funduszy pieniężnych i dodatkowo tylko tych, które mają co najmniej 3-gwiazdkową ocenę (tzw. rating). Lista wyglądała więc następująco:
Kliknij, aby powiększyć.
Jak widać wśród funduszy dostępnych na platformie BossaFund wyróżniają się (czyli 4 gwiazdki) fundusze SUPERFUND SFIO Płynnościowy i UniKorona Pieniężny . Pod uwagę mogę brać także OPEN Pieniężny , który w okresie ostatnich 12 miesięcy uzyskał stopę powyżej 4%. Pozostałe fundusze pieniężne albo istnieją zbyt krótko (brak danych za cały rok) albo nie zarobiły tyle co moje konto oszczędnościowe – więc na razie je skreślam. Zdecydowałem się przeanalizować te trzy wymienione powyżej.
Jak sprawdzić fundusze inwestycyjne?
Pierwszy krok to otworzenie karty każdego z funduszy – wystarczy w wynikach wyszukiwania kliknąć na jego nazwie. Na ekranie zobaczymy podstawowe statystyki i informacje o funduszu, m. in.:
Stopy zwrotu w poszczególnych okresach + wykresy obrazujące kształtowanie się ceny jednostki. Aktualną cenę jednostki funduszu – ona jest mało istotna. Bardziej liczy się dla nas kwota minimalnej pierwszej wpłaty oraz kolejnych wpłat. Wartość aktywów funduszu – jest istotna i wiele mówi o popularności i płynności funduszu. Data rozpoczęcia działalności funduszu – dzięki niej będziemy mogli ocenić czy mamy do czynienia ze „świeżakiem” czy funduszem o długiej historii. Możliwość zerknięcia na wykresy historyczne pozwoli nam ocenić, jak dobrze fundusz radził sobie w przeszłości – nie tylko w dobrych okresach, ale także w tych słabszych. Ocena ryzyka inwestycyjnego Wysokość minimalnej pierwszej wpłaty – tu będziemy mogli stwierdzić, czy w ogóle nas stać na inwestycję. Zazwyczaj inwestycje w fundusze możemy rozpocząć mając 100 zł lub 500 zł, ale zdarzają się też takie, w które nie wejdziemy nie mając kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy. Wysokość minimalnej kolejnej wpłaty – czyli za ile będziemy mogli dokupować jednostki po pierwszym zakupie. I dwa czynniki mające istotny wpływ na ostateczny wynik naszej inwestycji, czyli: Maksymalna opłata za zarządzanie – ile procent życzy sobie co rok Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych za zarządzanie danym funduszem. Oczywiście im mniej tym lepiej. Szczegółowo o tym piszę w dalszej części artykułu. Maksymalna opłata dystrybucyjna – czyli jaką jednorazową opłatę pobierze dystrybutor funduszu przy każdym zakupie jednostek, ich umorzeniu lub konwersji na jednostki innych funduszy. Tu warto dążyć do 0% i podstawową przewagą platformy takiej jak bossaFund. pl jest to, że za zakup funduszy za ich pośrednictwem nie ponosimy kosztów. Także rozwijam ten temat dalej.
Przechodząc na zakładkę „Wyniki” na karcie każdego funduszu na platformie bossaFund możemy prześledzić także, jak wyniki funduszu prezentują się na tle podstawowych indeksów giełdowych warszawskiej giełdy oraz amerykańskiego indeksu S&P 500. Kolejne zakładki powiedzą nam więcej o składzie portfela funduszu oraz pozwolą zapoznać się z wszystkimi, szczegółowymi informacjami a w szczególności prospektem informacyjnym oraz sprawozdaniami finansowymi funduszu.
Ale najpierw przyjrzyjmy się podstawowym informacjom o wybranych przeze mnie funduszach:
Najlepiej zachowujący się fundusz pieniężny w ofercie BOSSA, który osiągnął +5,29% w ciągu ostatniego roku. Ten fundusz to marzenie – maksymalna opłata za zarządzanie wynosi w nim raptem 0,50% 🙂 To bardzo mało. Zajrzenie na kartę tego produktu uświadomiło mi, że… po prostu mnie na niego nie stać, gdyż minimalna, pierwsza wpłata wynosi aż 40 000 EUR .
Fundusz pieniężny o bardzo długiej historii – istnieje od 1997 roku. Bardzo dobre historyczne wyniki – za ostatni rok +4,74% i średnioroczna stopa zwrotu w ostatnich 5 latach wynosząca +5,29%. Gigantyczne aktywa na poziomie ponad 2,5 mld złotych . Dobra ocena (rating) DM BOŚ – aż 4 gwiazdki. Dobrą kondycję tego funduszu potwierdzają także Analizy Online, gdzie staram się weryfikować wszystkie informacje o funduszach przeczytane na stronach biur maklerskich. Minimalny próg wejścia na poziomie 100 zł . Opłata za zarządzanie na poziomie 1,50% .
Fundusz działający dosyć krótko – od listopada 2012 r. Stopa zwrotu w ostatnim roku to +4,12% . Wartość aktywów funduszu… informacji tej zabrakło na stronie bossaFund, ale doszukałem się jej w serwisie Analizy Online = 205,5 mln zł . Minimalna wartość pierwszej inwestycji = 500 zł – znowu zbyt wysoka dla mnie, jak na chwilę obecną.
No to w zasadzie znalazłem swojego faworyta 🙂 Jest nim UniKorona Pieniężny. Aby formalnościom stało się zadość, powinienem jeszcze zerknąć na tzw. wskaźnik Sharpe’a, który wskazuje jaka jest względna oczekiwana premia za ryzyko. Mówiąc w dużym uproszczeniu – im wyższa ta wartość – tym lepiej.
Aby go zobaczyć, wystarczy w wyszukiwarce funduszy wybrać „pokaż dodatkowe opcje” a następnie kliknąć „Szukaj”.
Jak dowiedzieć się więcej o funduszu?
Pamiętacie podstawową zasadę inwestowania? & # 8211; wchodzę tylko w te produkty, które rozumiem. Także przy funduszach inwestycyjnych warto zajrzeć „pod kołderkę” i zobaczyć, czy przypadkiem pod ładną nazwą nie ukrywa się coś innego niż się spodziewamy.
W przypadku funduszy pieniężnych nazywanych także gotówkowymi, to ryzyko jest najmniejsze, ale trzeba mieć świadomość, że „pieniężne” to te fundusze są tylko z nazwy. Inwestują one m. in. w obligacje komercyjnych firm, co sporadycznie potrafi odbić im się czkawką. Przykładowo: właśnie UniKorona Pieniężny miał w swoim portfelu upadającą spółkę PBG SA i pomimo, że fundusze gotówkowe z założenia nie powinny tracić na wartości, to jednak w 2012 roku jednostki tego funduszu z dnia na dzień straciły 2,3% – czyli można powiedzieć, że około 6-miesięczne zyski.
Jeszcze gorzej sytuacja może wyglądać przy funduszach obligacyjnych (lub inaczej dłużnych), którym zdarzało się już w spektakularny sposób tracić pieniądze klientów. W styczniu tego roku głośno było o funduszu obligacji korporacyjnych Copernicus, który w ciągu jednego dnia stracił ok. 14%. Dlatego nawet przy „bezpiecznych funduszach inwestycyjnych” warto czytać prospekty informacyjne oraz przeglądać sprawozdania finansowe funduszy.
W dużym uproszczeniu fundusze pieniężne funkcjonują w taki sposób, że zbierają z rynku dużą ilość pieniędzy (od osób kupujących jednostki funduszu), a następnie mogą negocjować z pozycji siły z tymi, którzy potrzebują tych pieniędzy. Dzięki temu są w stanie zapewnić sobie, np. wyższe stawki oprocentowania lokat bankowych niż każdy z nas osobno. Ale inwestują nie tylko w lokaty. Także w certyfikaty inwestycyjne, weksle, bony oszczędnościowe i inne dłużne papiery wartościowe i instrumenty rynku pieniężnego. Ważne jest to, że fundusze pieniężne, w odróżnieniu od dłużnych, mają krótkoterminowy horyzont inwestycyjny, czyli inwestują przede wszystkim w te papiery dłużne, których termin wykupu nie przekracza roku (a często jest to nawet krócej). Grają „we widne”. Zysk jest mniejszy ale bardziej pewny.
Pogląd na to, gdzie UniKorona Pieniężny lokuje pieniądze, można zdobyć czytając sprawozdania finansowe funduszu. Są to m. in. obligacje Skarbu Państwa, ale także Warszawy, Bułgarii i Rumunii, bony skarbowe Słowacji, papiery dłużne takich firm jak ORLEN, PGNiG, Grupa Żywiec, Siódemka, Multimedia Polska, a także listy zastawne banków.
Zwróćcie uwagę, że w swojej karcie produktowej fundusz jednoznacznie wskazuje, że „ subfundusz może nie być odpowiedni dla Inwestorów, którzy planują wycofać swoje środki w ciągu 6 miesięcy „.
Tak jak wspominałem wcześniej, przed ulokowaniem pieniędzy w konkretnym funduszu, warto o nim nieco więcej poczytać. Osoby, które inwestują dłuższy czas w fundusze, rozpoznają już po nazwiskach konkretnych zarządzających i starają się śledzić ich „transfery” pomiędzy TFI. Ja taką osobą nie jestem i przemawiają do mnie przede wszystkim liczby 🙂
Jaką prowizję zapłacę?
Zleciłem właśnie zakup funduszu UniKorona Pieniężny za 400 zł. Jaką prowizję zapłacę? Przeanalizujmy to.
Przy zakupie jednostek funduszy inwestycyjnych płaci się tzw. opłatę dystrybucyjną . Tą samą opłatę ponosi się też przy późniejszej sprzedaży jednostek lub przy ich konwersji na jednostki innych funduszy (wymianie jednego funduszu na inny). TFI ustala maksymalną wysokość tej opłaty, której nie mogą przekroczyć dystrybutorzy funduszy.
Ile może wynosić taka opłata? W skrajnych przypadkach może być to nawet 4,75% (wystarczy spojrzeć tu lub tu)! Ile musiałyby zyskać na wartości jednostki funduszu, aby udało nam się wyjść na zero na kupnie i sprzedaży jednostek? Co najmniej dwa razy tyle. Tu ujawnia się podstawowa przewaga takich funduszowych supermarketów – w bossaFund. pl opłata dystrybucyjna wynosi 0% dla wszystkich funduszy. Inaczej mówiąc za całe moje 400 zł zakupione zostaną jednostki funduszu i żadna prowizja nie zostanie naliczona. Ani przy zakupie, ani przy sprzedaży.
Ale jest jeszcze drugi element kosztowy, który należy wziąć pod uwagę: koszty zarządzania funduszem . Te pobierane są przez TFI. I to właśnie opłata za zarządzanie najbardziej rzutuje na wyniki – dlatego, że naliczana jest ona w każdym roku, w którym posiadamy jednostki. Na szczęście nie ma szczególnego dnia jej naliczania – jest ona na bieżąco odzwierciedlana w wycenie jednostek funduszu. W pewnym sensie nie musimy się więc nią przejmować, ale z drugiej strony – ma ona wpływ na rezultaty.
Przyjęło się, że opłaty są najmniejsze tam, gdzie zarządzający mają najmniej pracy. Im bardziej agresywna strategia inwestycyjna, tym poziom opłat za zarządzanie jest wyższy. Reasumując: najmniejsze opłaty zobaczymy w funduszach pieniężnych, a najwyższe – w akcyjnych . Rozpiętość jest duża – od 0,5% jak w przypadku wymienianego już SUPERFUND SFIO Płynnościowy do nawet 5% w OPEN Akcji. A wyższe koszty zarządzania wcale nie muszą przekładać się na lepszy wynik funduszu. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że czasem trudno funduszowi zarobić na ich pokrycie.
Przy omawianiu kosztów istotny jest jeszcze jeden aspekt: trzeba pamiętać, że po sprzedaży jednostek funduszy inwestycyjnych od ew. zysku potrącony zostanie podatek Belki – 19% , który zmniejszy wynik inwestycji. Jednocześnie przy sprzedaży ze stratą, nie będziemy mogli sobie tej straty odliczyć od podatku.
Receptą na to są tzw. fundusze parasolowe . Parasol pozwala nam dokonywać konwersji jednostek funduszy tego samego TFI (oferowanych w ramach jednego parasola) bez konieczności opłacania podatku od zysków kapitałowych. W bossaFund fundusze parasolowe dla ułatwienia oznaczone są symbolem… parasola. Więcej na temat opodatkowania funduszy pisał Zbyszek. Do tematu powrócimy także w listopadzie.
Założenia inwestycyjne.
Czy wystarczy kupić fundusz i go trzymać? Przy funduszach pieniężnych można przyjąć takie założenie – co do zasady powinny one powolutku rosnąć. Ale, tak jak pisałem, nikt racjonalnie myślący nie da gwarancji, że nawet takiemu funduszowi nie przytrafi się wpadka.
Zawsze warto monitorować wartość jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych i już przy zakupie określić przy jakiej cenie zdecydujemy się je sprzedać w przypadku zniżek notowań. Tak jak przy innych formach inwestowania, tu także podstawowe znaczenie ma zdecydowane cięcie strat i ochrona kapitału . I zalecam ostrożność zwłaszcza teraz, gdy fundusze inwestycyjne chwalą się dobrymi wynikami w ciągu ostatniego roku-dwóch, a my jesteśmy coraz bardziej zdeterminowani w poszukiwaniu większego oprocentowania niż na lokatach bankowych.
Ja w przypadku mojego funduszu pieniężnego akceptuję na obecnym etapie inwestowania spadek o 5% wartości w stosunku do ceny zakupu. Jest to bardzo szeroki margines bezpieczeństwa (zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wolne tempo wzrostu notowań jednostek UniKorona Pieniężny).
Osoby zainteresowane śledzeniem na bieżąco ruchów w naszych portfelach inwestycyjnych, zapraszam do dołączenia do grupy na Facebooku, a także do zapisania na newsletter „Elementarza Inwestora”.
Jeśli przyszłoby Wam do głowy założyć konto maklerskie w DM BOŚ, to koniecznie uczyńcie to z wykorzystaniem tego linku – ja na tym nic dodatkowo nie zarobię, ale to zakwalifikuje Was do niespodzianki, którą planujemy ogłosić w październiku:
Ja we wrześniu będę jeszcze wracał do tematyki funduszy. A w październiku i listopadzie będę chciał Wam pokazać ile w praktyce kosztują i jak wyglądają następujące operacje:
Przeniesienie papierów wartościowych pomiędzy rachunkami w różnych biurach maklerskich (tak! – ucieknę z db Maklera). Ta operacja będzie dla mnie kosztowna, ale chcę przećwiczyć taką migrację i podzielić się z Wami efektami. Przeniesienie konta IKE między bankiem a biurem maklerskim.
A tymczasem dziękuję bardzo za lekturę tego wpisu i życzę świetnej reszty dnia 🙂
PS: Jeśli macie jakieś pytania dotyczące funduszy inwestycyjnych, to śmiało zadawajcie je w komentarzach . Planuję nagrać w najbliższych tygodniach podcast z osobą głęboko osadzoną w tym temacie. Im więcej konkretnych pytań – tym lepiej 🙂
PPS: Zbyszek napisał już na swoim blogu kontynuację tego artykułu i tematyki funduszy inwestycyjnych. Zaprasza.
Zdjęcie na początku: © anjajuli – Fotolia.
"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych.
Można już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja" . To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.
Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.
Podobał Ci się ten artykuł?
Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!
Fajnie, że zamierzacie ze Zbyszkiem rozpracować temat funduszy inwestycyjnych!
Dla mnie i dla wielu moich znajomych to najlepsza obecnie forma inwestowania nadwyżek finansowych, która jest gdzieś pomiędzy lokatami i kontami oszczędnościowymi (nad którymi specjalnie nie trzeba się zastanawiać) a giełdą (która wymaga uwagi i sporego zaangażowania osoby inwestującej.
Sam wybrałem fundusze inwestycyjne, jako idealna dla mnie forma inwestowania – ktoś inny zarządza i wykonuje „codzienne ruchy” za mnie i kurs nie zmienia się z minuty na minutę, tylko raz dziennie. Sam mogę po prostu po dokonaniu dobrego wyboru funduszu, sprawdzać tylko np. raz na tydzień rzutem oka czy wszystko jest OK i nic nie pospadało więcej niż powinno.
Minusem funduszy jest brak stop lossów i prowizje za zarządzanie.
Co do samych prowizji za zarządzanie drobna uwaga – ja nie zwracam na nie kompletnie uwagi. Wyniki funduszy które znajdziemy wszędzie w internecie pomniejszone są zawsze o wysokość prowizji za zarządzanie, więc porównuję poszczególne fundusze wyłącznie pod względem wyników. Dla mnie nie jest różnicą czy fundusz zarania 5% i w czym jest wliczona prowizja 1%, czy zarabia 6%, ale ma prowizję 1,5%. Jeśli walory w które inwestuje i strategia mi odpowiadają to zawszę wybiorę ten z lepszym wynikiem dla mnie, nie wnikając w to ile na tym zarabiają.
Sam inwestuję na tę chwilę w bezpieczne fundusze krajowe (pieniężne, dłużne) i fundusze bardziej agresywne, ale zagraniczne. Wyniki są dla mnie jako „niedzielnego inwestora” odkładającego na emeryturę zadowalające – szczegóły w comiesięcznych raportach na moim blogu.
Jeszcze raz – fajnie, że poruszyliście ten temat, bo wiele osób cały czas obawia się funduszy kojarząc je tylko z polisami w formie unit-linków na 20-30 lat.
Bardzo mnie cieszy Twoja współpraca z BOŚ, sam mam tam konta IKE/Forex i uważam ten DM za jeden z najbardziej poukładanych i proklienckich. Mnóstwo informacji na stronie, no i bardzo dobre blogi, na których nie unikają trudnych tematów. Testy bossafund mnie ciekawią, bo myślałem kiedyś o spróbowaniu i tej platformy.
Szkoda, że ten blogerski produkt będzie ograniczony tylko do nowych klientów. 🙂
Co do przedstawionych przez Ciebie funduszy – ten „SUPERFUND SFIO Płynnościowy” ma niską opłatę – ale zwróć uwagę, że „Subfundusz inwestuje pośrednio w instrumenty dłużne poprzez nabywanie tytułów uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, których polityka inwestycyjna polega na nabywaniu instrumentów dłużnych.” & # 8211; czyli 0,5% rocznie pobiera sam – a dodatkowo płaci prowizje w jednostkach innuych funduszy, choć pewnie są niższe niż dla zwykłego klienta.
ciekawe czy pomysł na – „W październiku omówimy inwestowanie w wartość, czyli wybieranie spółek w oparciu o analizę fundamentów ich działalności i inwestowanie długoterminowe – w tym także na rynkach zagranicznych.” & # 8211; zrodził się między innymi z mojego pytania do Zbyszka z App Funds 🙂 Niemniej jednak z niecierpliwością czekam na artykuły.
Natomiast mam inne pytanie, czy aby skorzystać z tej niespodzianki którą planujecie na październik muszę korzystać z linku już teraz czy będę mógł to zrobić później jak już będzie wiadomo o co chodzi z tymi niespodziankami i „promocjami”?
Pytam bo mam konto maklerskie w mBanku (tam też jest Supermarket Funduszy) i mam też konto w Deutsche Banku i przymierzam się do założenia konta maklerskiego tam – prawdopodobnie niezależnie od tego co zaoferuje DM BOŚ konto maklerskie w Deutsche banku założę bo prowizja 0,19% jest bardzo atrakcyjna. Za zakup i sprzedaż akcji płacę tyle samo ile przykładowo w mBanku za sam zakup 🙂
Czekam na info czy można skorzystać z oferty pod linkiem w późniejszym terminie.
Dziękuję za komentarz. Już wyjaśniam: tak – oczywiście będzie można skorzystać z linku także po tym, jak już ogłosimy produkt. I wręcz sugeruję żebyście nie wchodzili w nic w ciemno – przecież nie wiecie jeszcze o co chodzi 🙂
To co napisałem należy rozumieć w ten sposób: jeśli ktoś planuje i tak założyć konto w DM BOŚ (jakiekolwiek) i jeszcze go nie ma i „pali mu się”, to niech założy z wykorzystaniem tego linku, który podałem. Produkt, który zaoferujemy będzie przeznaczony TYLKO dla osób śledzących cykl „Elementarz Inwestora” i przejście przez ten link pozwoli BOŚ zidentyfikować takie osoby i wstecznie (bo produkt ma premierę w październiku) zakwalifikować je do tego co planujemy.
Jeśli ktoś założy teraz konto nie korzystając z tego linku (tylko wchodząc bezpośrednio na stronę BOŚ), to nie będzie mógł w październiku być uznany za nowego klienta biura maklerskiego.
Podsumowując: można już teraz sobie zagwarantować udział w tym co planujemy wprowadzić w październiku lub po prostu poczekać do października. Nic nie zniknie – wręcz przeciwnie – będzie dostępne i będzie jasne co to jest 🙂
Przepraszam za tajemniczość, ale musimy dopiąć wszystkie szczegóły zanim będziemy się cieszyć z tego, co udało się zrealizować 🙂
Jak zwykle świetny wpis, dzięki! I czekam niecierpliwie na wpis i polisach inwestycyjnych – od kilku lat posiadam polisę Beneficio Generali i ciekawa jestem jaka jest Twoja opinia na ten temat! Pozdrawiam 🙂
jak najbardziej rozumiem „tajemniczość” i nie ma problemu 🙂
Dopytam jeszcze tylko – „Produkt, który zaoferujemy będzie przeznaczony TYLKO dla osób śledzących cykl “Elementarz Inwestora”” & # 8211; to oznacza że wystarczy być zapisanym na newsletter?…mam nadzieje że tak.
Bo konta na „fejsie” nie posiadam…i na twwiterze też nie.
Kryterium będzie przejście przez link na blogu 🙂 Jeśli tu wpadasz z dowolnych powodów, to na pewno ten link namierzysz 🙂 Zresztą to będzie dokładnie ten sam link, który jest w tym artykule powyżej.
Będę robił szum wszędzie, gdzie się da, gdy już nadejdzie termin premiery. Newsletter to najlepsze miejsce do zostania poinformowanym i nie przeoczenia informacji.
Jak zwykle ciekawy artykuł, bardzo dziękuję i czekam tez na polisy inwestycyjne.
Zadam pytanie tutaj, bo może takich jak ja jest więcej.
Napisałeś, że z dedykowanego produktu dla cyztelników Twojego bloga mogą skorzystać ci, którzy założą konto przez specjalnego linka. Co z osobami, które posiadają już konto w bossa. pl ? Ja osobiście mam u nich rachunek akcyjny od kilku lat a chciałbym jako czytelnik Twojego bloga również skorzystać z dedykowanego produktu:)
Czy do niespodzianki mogą zakwalifikować się czytelnicy bloga, którzy już mają konto w DM BOSSA?
Do tej pory nie korzystałam u nich z możliwości zakupu funduszy, ale po tym artykule muszę to sprawdzić, brzmi ciekawie.
Właśnie na coś takiego czekałem, rozmyślając jak zdywersyfikować swoje inwestycje i odłożyć trochę środków w bezpieczne miejsce 🙂 Na pewno cykl artykułów o funduszach inwestycyjnych będzie moim ulubionym.
Niestety, trochę się pospieszyłem i konto w DM BOŚ założyłem tydzień temu, więc jak rozumiem nie załapię się ten tajemniczy nowy produkt? Czy może będzie jakaś inna możliwość zidentyfikowania stałych bywalców Pana bloga?
Fajnie, że wreszcie został poruszony temat funduszy inwestycyjnych. Ja z niecierpliwością czekam na artykuł o polisach inwestycyjnych. Sam jestem obecnie w Skandii od 3lat (umowa na 15), więc bardzo ciekawi mnie co Wy zaproponujecie i jaki macie pomysł na ten sposób inwestowania. Wtedy też będę mógł się podzielić moimi doświadczeniami 🙂
napisz mi proszę jak wyglada Twoja stopa zwrotu – oraz jaki program wybrałeś w SKANDII ?
Wreszcie udało mi się dotrzeć do najnowszego wpisu z cyklu (zacząłem śledzić gdzieś w lipcu). Dobrych opinii nigdy za wiele, więc napiszę do Ciebie i Zbyszka – Świetna robota!
Art (i kolejne) jak najbardziej na czasie. Utknąłem z polisą w Generali (dodatek do kredytu) i okazało się, że choć same fundusze zarabiają (wybrałem opcję bezpieczną), to jestem trochę na minusie przez opłaty i poważnie myślałem o zgłębieniu tematu. I proszę, wstrzeliliście się idealnie :). Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy.
Takie fundusze sa sprzedawane przez SKANDIE za pośrednictwem szkoły inwestowania. Przymierzam się do czegoś takiego, gdyż interesuje mnie długoterminowe oszczędzanie na jakiś cel, i wypłata kasy za wiele lat. Myślałem o kwotach 200 zł/miesiąc. Wiele sób twierdzi, że taka forma oszczędzania jednak jest niekorzystna. Czy ma ktoś może doświadczenia z w/w firmami .
Chcesz inwestować kupując index (np polskiej giełdy, ale może być np USA) podobnie jak to robi fundusz (i za to mu słono płacisz) ? To co Ciebie przerasta z poniższych punktów:
1. Założenie rachunku w DM ?
2. Kupno raz na miesiąc/kwartał ETFu (są trzy od lyxora dostępne bez problemu) który kopiuje index i nie ma kosztów zarządzania ?
3. Obliczenie stopy zwrotu (jest wiele stron ktore to liczą, można samemu w Excelu tez)
że chcesz płacić zarządzającym za robienie tego samego ? Do tego samemu działając wypłacisz pieniądze kiedy chcesz bez kar, umów i stresu. Więcej samodzielności!
„Ukryta, cyklicznie pobierana opłata od wartości posiadanych papierów wartościowych.” Możesz zdradzić jaka to jest oplata i ile ona wynosi?? Ponieważ mam rachunek w DB i nic takiego nie zawużyłem.
Cześć Michał, dopiero co otworzyłem konto w DB Makler, możesz powiedzieć więcej na temat tej „ukrytej opłaty?
osobiście nie mogę się doczekać już październikowych i listopadowych wpisów na Twoim blogu, ponieważ ja akurat chcę NAUCZYĆ SIĘ inwestować, więc myślę nad zakupem akcji.
Uważam, że jeżeli ktoś pragnie się uczyć inwestowania oraz odpowiadać za błędy przed samym sobą, by móc z tego wyciągnąć lekcję, nie powinien brać „gotowców” w postaci funduszy inwestycyjnych.
Ale jak napisałem powyżej, trzeba oddzielić inwestowania od nauki inwestowania, ponieważ dla mnie są to dwie różne dziedziny.
Na razie skupiam się na lekturze – zakupiłem dwa bestsellery związane z inwestowaniem na giełdzie: „Inteligentnego inwestora” Grahama oraz „Analizę techniczną rynków finansowych” Murphy’ego oraz uzbieraniem poduszki finansowej wraz z odłożeniem pewnej sumy na inwestowanie – na chwilę obecną dzielę oszczędności w stosunku 2:1, bo już niewiele mi zostało do uzbierania mojego minimum potrzebnego do zbudowania w miarę bezpiecznej poduszki, a kiedy już osiągnę cel z poduszką (czyli zapewne grudzień), zmienię proporcje na 1:3 lub 1:4, odpowiednio.
Dlatego czekam z niecierpliwością na tematy w październiku oraz listopadzie.
Właśnie o taki wpis chciałem ostatnio zadać pytanie. Bardzo fajne, muszę wszystko przeanalizować, aby przeczytany artykuł nie poszedł w niepamięć…
Postaram się też, samemu więcej działać, a o efektach poinforuje 🙂
Ciekawym co to za produkt i czy przebije De Giro 🙂
Oferta De Giro na pierwszy rzut oka wygląda interesująco. Zdaje się, że coś się ruszy jeśli chodzi o prowizje maklerskie w Polsce. Np. prowizja minimalna na koncie IKE w DM Boś 5 zł to moim zdaniem trochę przesada. Zwłaszcza że mamy do czynienia z klientem, który zamierza długoterminowo korzystać z usług firmy. Regularne np. comiesięczne inwestowanie niedużych sum w ETFy, może okazać się dosyć kosztowne i mniej korzystne niż w TFI i funduszach akcyjnych. Z kolei kupując rzadziej powiedzmy raz na pół roku w wyraźnym trendzie wzrostowym tracimy sporą część „zysku”. Pan Michał jeśli dobrze zrozumiałem obrał strategię regularnego dokupowania co kwartał. Trochę to karkołomne i jestem bardzo ciekawy jak przy tym poziomie prowizji wyjdzie na swoje.
Na tym etapie nic więcej nie zdradzam. Proszę o cierpliwość 🙂
„… Jeśli przyszłoby Wam do głowy założyć konto maklerskie w DM BOŚ, to koniecznie uczyńcie to z wykorzystaniem tego linku – ja na tym nic dodatkowo nie zarobię, ale to zakwalifikuje Was do niespodzianki, którą planujemy ogłosić w październiku: …”
Mam pytanie, a co z osobami, które mają już założone konto w DM BOŚ w związku z funduszami inwestycyjnymi?
Szczegóły się precyzują i nic więcej na tym etapie nie zdradzam. Komplet informacji – na początku października.
Michał, w TOiP dbMakler jest: „Opłata za transfer instrumentów finansowych do innego biura maklerskiego z zastrzeżeniem pkt 3. – 0,5%, nie mniej niż 100 zł (za każdy papier wartościowy)”.
Nie sądzisz że zamiast przenosić akcje między rachunkami maklerskimi bardziej opłaciłoby się sprzedać je w dbMakler i kupić w Bossa? Prowizje wyjdą zdecydowanie taniej…
Zdecydowanie masz rację. Wspominałem też o tym na grupie „Elementarz Inwestora”.
Przy czym ja świadomie poniosę ten koszt, bo chcę Wam przedstawić krok po kroku proces przenoszenia papierów wartościowych między biurami maklerskimi. Sam nigdy go nie przeprowadzałem i jest to dobra okazja, by zobaczyć jak to wygląda w praktyce. Traktuję ten koszt jako koszt przygotowania wpisu 🙂
A optymalne rozwiązanie jest takie, że odsprzedajemy i kupujemy – optymalnie jeszcze z minimalną różnicą cenową na korzyść 😉 Ale to już spekulacja 🙂
Czy najpierw mamy wypełnić wniosek w BOSSA, a potem czekać na październik, żeby dowiedzieć się co to za niespodzianka, czy będziemy mogli założyć konta po informacji o tej niespodziance już w październiku?
Mam pytanie odnośnie opłaty za zarządzanie, bo chyba nie do końca zrozumiałem: załóżmy, że opłata za zarządzanie wynosi 2,4%. Czy to znaczy, że np. co miesiąc są umarzane z rachunku jednostki funduszu o wartości 0,2%? Jak to funkcjonuje?
I na koniec: zaintrygowało mnie sformułowanie, że najpierw musiałeś tłumaczyć partnerom, że warto wspólpracować z tobą i Zbyszkiem. Czy w takim razie sam wychodziłeś z inicjatywą do firm finansowych odnośnie współpracy w ramach EI, czy firmy przychodziły do ciebie, ale nie były jakoś specjalnie przekonane?
Co do opłaty za zarządzanie – jest ona na bieżąco, każdego dnia, odzwierciedlana w wycenach jednostek funduszu. W praktyce jej więc nie widzisz.
Co do pracy z Partnerami: na początku – od listopada 2013 roku do marca 2014 roku – to ja umawiałem się, chodziłem na spotkania, dyskutowałem i przedstawiałem firmom finansowym, z którymi chciałem nawiązać współpracę, koncepcję cyklu „Elementarz Inwestora” & # 8211; najpierw „na sucho” a potem w miarę upływu miesięcy – już pokazywałem konkrety. Ale robiliśmy ze Zbyszkiem tą akcję bez żadnej pewności, że tacy Partnerzy się pojawią.
Szczerze mówiąc chciałem zdobyć jednego sponsora na całą akcję, ale nie znalazła się taka firma, która udźwignęłaby taki całoroczny budżet w tak krótkim czasie. Może gdybym swoje działania rozpoczął pół roku wcześniej, to by się to udało. Zainteresowani byli, ale nie dogadaliśmy się co do kwoty.
Zdecydowaliśmy się ze Zbyszkiem podzielić cały rok na mniejsze kawałki i szukać Patronów miesiąca lub dłuższych okresów. Pierwszy był Squaber w kwietniu, potem TMS w okresie od kwietnia do lipca. Teraz współpracujemy z BOŚ do końca listopada. Mamy jeszcze jeden „premium” miesiąc – grudzień – na który obecnie jeszcze nie mamy Partnera.
Niektóre firmy same się do nas zgłaszały. Z niektórymi rozmawialiśmy, a z niektórymi nawet nie podejmowaliśmy rozmowy / odmawialiśmy. Generalnie zależy nam na doborze takich Partnerów, których warto pozwolić „ogrzać się w naszym blasku” i z którymi możemy zrobić coś wartościowego poza samymi blogami. Przykład był w czerwcu – konferencja „Inwestuj Inteligentnie”. Kolejny zobaczycie w październiku 🙂
I podsumowując: teraz jest dużo łatwiej. To nie ja muszę się dobijać do drzwi firm. One już widzą efekty i poziom „Elementarza Inwestora” i same się dobijają. Ale jesteśmy ze Zbyszkiem bardzo ostrożni w doborze Partnerów…
Zapowiada się ciekawie 🙂 Biorąc pod uwagę twoją transparentność możemy liczyć z pewnością na wiele ciekawych informacji 🙂
Od kilku dni czytam z duzym zainteresowaniem twojego bloga i …. postanowiłam napisać.
Rozumiem, że nie prowadzisz tutaj kacika porad ale mimo wszystko zapytam. Mam do zainwestowania ok. 50 000 zł , Twoim zdaniem, od czego tu zacząć . Chodzi mi ogólnie o kierunek . znana jest mi branża wynajmu nieruchomości /biur/ , z giełdą nie mam dobrych doswiadczeń ale teź nie zajęłam sie tym nalezycie,
Ja nie udzielam porad inwestycyjnych. Ani nie chcę tego robić ani nie mam do tego prawa – to mogą robić tylko doradcy inwestycyjni i nie da się w uczciwy sposób zrobić zrobić tego zaocznie nie znając szczegółowo Twojej sytuacji.
Ale jeśli miałbym do czegoś zachęcić, to wyłącznie do poszerzania swojej wiedzy i świadomego podejmowania decyzji finansowych. I oczywiście śledzenia wszystkich wpisów z cyklu „Elementarz Inwestora”. Właśnie temu on służy.
Michale, czy znasz firmę opiekuninwestora. pl/ oraz ich analizy funduszy inwestycyjnych? Masz jakieś zdanie na ich temat?
Jeśli nie, to krótko opiszę, bo chętnie zobaczyłbym jak zgłębiasz ten temat. Zajmują się oni statystycznymi analizami wyników funduszy – analizują możliwe inwestycje o różnych horyzontach czasowych rozpoczynające się w różnym czasie, tzn. np. analizują 200 inwestycji 5-letnich rozpoczynanych w konkretnym roku dzień po dniu i później porównują te wyniki z innymi funduszami. Na tej podstawie porównujemy fundusze między sobą (lepsze są te, które częściej osiągają wyższe stopy zwrotu – zauważ, że taki wskaźnik jest dużo lepszy niż tylko zwrot za ostatnie 3M, czy 12M, bo nie reprezentuje on tylko jednej (może szczęśliwej) inwestycji w konkretnym dniu, ale cały ich przekrój na przestrzeni czasu). Konkretne informacje są dostępne po opłaceniu abonamentu wraz z gotową strategią inwestycyjną – badając najlepsze i najgorsze fundusze akcyjne itp. generuje ona sygnały: czy inwestować w FRP, czy w akcyjne.
Dziękuję za komentarz i omówienie ich działalności. Wiem, że istnieje taka firma, miałem przelotny kontakt z Remigiuszem, ale nie jestem użytkownikiem tej strony, nie znam jej i nie mam na ich temat żadnej opinii.
Z jednym się jednak zgadzam – i to napisałem też w artykule powyżej – warto monitorować portfela składającego się z funduszy i podejmować świadome decyzje o konwersji / umorzeniu konkretnych jednostek. Portfelem funduszy trzeba zarządzać samodzielnie i nie można się zdać wyłącznie na zarządzających TFI. Sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze wyniki.
Witam, od pewnego czasu przymierzam się do zainwestowania w fundusze inwestycyjne. Jestem właścicielem konta w mBanku. I w z związku z tym jestem ciekawy czy tam również wszystkie opłaty za sprzedaż i utrzymywanie akcji są wliczone w wycenę jednostek?
Tak jak napisałem – przewagą tego typu platform jest dostępność wielu funduszy na jednej platformie oraz brak prowizji za zakup, sprzedaż i konwersję. Dotyczy to tak samo bossaFund, jak i mBanku. Oferta funduszy na obu platformach (liczba TFI oraz samych funduszy) jest porównywalna w obu miejscach. I tu i tu około ponad 200.
Oczywiście opłaty za zarządzanie wliczone są w cenę jednostek.
ponawiam pytanie kilku osób – co z osobami które są już klientami DM BOŚ? Będą mogły skorzystać z nowego produktu czy będą musiały w razie chęci likwidować konto i zakładać nowe (co chyba nie ma większego sensu z punktu widzenia zarówno klienta jak i DM)?
Solidny artykuł o funduszach inwestycyjnych. Proszę o dokładną analizę opłaty za zarzadzanie - w jaki sposób jest to obliczane. Opłata ma znaczenie na wyniki jak sam o tym piszesz. Dzięki.
Oczywiście opłata za zarządzanie oczywiście ma znaczenie tym większe im dłużej inwestujemy. Rzeczywiście ta kwestia wymaga bardziej dokładnego wyjaśnienia. Wszystko jest pięknie jak jest hossa nasz fundusz zyskuje np 14% w skali roku. Cieszymy się – świetny wynik i ignorujemy, że gdyby nie opłata za zarządzanie byłoby 18%. Potem mamy trend horyzontalny – index będący dominującym benchmarkiem przez cały rok nie traci i nie zyskuje, a nasz fundusz… no cóż powolutku spada spokojnie o 4% Zwykle porównuje się tylko fundusze danej klasy między sobą, a nie do indeksu, więc trudno zauważyć. Spore znaczenie może mieć też sposób księgowania w danym TFI zwłaszcza jeśli zamierzamy aktywnie dokonywać konwersji.
Widzę, że Tomek udzielił już kompleksowej odpowiedzi. Dziękuję 🙂
Przeczytałem cały wpis, jednak największą uwagę zwrócił u mnie jego początek - to, że ludzie domagają się konkretnych przykładów. Uzyskałem prawie całkowitą niezależność finansową w ciągu ostatnich 3 miesięcy inwestując na giełdzie oraz zarabiając na wszelakie sposoby w internecie - czyli tak jak chciałem, w domu z pyszną kawą w ręce. Chciałem pomóc i poprowadzić innych aby również przestali marzyć tylko o jak największej ilości godzin na etacie i zaczęli sensownie zarządzać swoim czasem. Niestety, większość oczekiwała, że poprowadzę ich za rączkę i powiem dokładnie co mają robić aby zyskiwać wysokie zwroty na giełdzie. Niedługo będę publikował serię artykułów na temat inwestowania na opcjach binarnych i ku rozczarowaniu wielu osób nie zgodzę się na kopiowanie moich ruchów (wysoka presja i poczucie odpowiedzialności).
Bardzo dobrze, że również nie prowadzicie za rączkę i nie instruujecie nikogo przy inwestowaniu. Jest to raczej domena dorosłych, a obracając pieniędzmi trzeba to robić dojrzale, a co za tym idzie z poczuciem odpowiedzialności. Nie można ciągle liczyć na kogoś, jeśli komuś marzy się niezależność finansowa, powinien od samego początku wiedzieć, że niezależność polega na niezależności a nie podpięciu się pod czyjeś działania.
Myślę, że warto poświęcić trochę czasu na uświadamianie ludziom że nie ma drogi na skróty jeśli chodzi o pomnażanie kapitału i dlaczego nie warto kopiować cudze posunięcia. Nasze społeczeństwo jest jakie jest i chyba każdy się ze mną zgodzi, że każdy by chciał mieć wszystko za darmo, bez wysiłku ani ryzyka - jednak mało kto wie, że takie rzeczy, to tylko w Erze 🙂
Michale, świetny artykuł!
Od jakiego czasu rozważam wejście właśnie na rynek funduszy i podobnie jak komentujący wyżej natrafiłem na opiekuninwestora. pl/ – masz jakieś zdanie na ich temat?
Przede wszystkim chciałbym się z Wami serdecznie przywitać i jednocześnie wyrazić radość z faktu że współpracę z blogiem Michała udało się nam wczoraj uruchomić. Tym bardziej że sam jestem czytelnikiem bloga i mimo, że różnego rodzaju elementarze inwestowania „przerobiłem” już jakiś czas temu, to z jego innych wpisów osobiście bardzo wiele wynoszę. Dzięki Michał! Mam nadzieję że wolno mi uchylić rąbka tajemnicy i dodać że luźno rozmawialiśmy o współpracy już od jakiegoś czasu, zatem tym bardziej się cieszę, że to się wreszcie dzieje.
Zauważyłem że zaczęły się pojawiać pierwsze pytania i wątpliwości dotyczące funduszy, które chciałbym pomóc Wam rozwiać – stąd tak naprawdę mój pierwszy post. Kilka razy pytaliście o szczegóły związane z naliczaniem prowizji za zarządzanie. Otóż jest ona naliczana w dość specyficzny sposób – codziennie wartość jednostki uczestnictwa funduszu jest pomniejszana o wartość tej prowizji przypadającą proporcjonalnie na 1 dzień, przy czym stawki prowizji podawane są w skali roku. Oznacza to że płacimy efektywnie podaną przez fundusz stawkę prowizji, np. 2% zainwestowanych środków tylko wtedy gdy fundusz trzymamy pełny rok. Jeśli trzymamy go tylko tydzień, zapłacimy 1/52 tej stawki, jeśli (hipotetycznie) tylko 1 dzień – 1/365 stawki itd. Ponieważ prowizja ta jest uwzględniania codziennie w wycenie jednostek uczestnictwa, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie wyodrębnić zapłaconych kwot, bo nakładają się na to zmiany wartości aktywów w które fundusz inwestuje. Z jednej strony tracimy troszkę na transparentości, ale z drugiej opłaty nas tak bardzo nie bolą. Natomiast na pewno jesteśmy w stanie zapłaconą prowizję sobie dokładnie obliczyć. Więcej informacji znajdziecie zresztą w części edukacyjnej bossaFund. pl bossafund. pl/edukacja/abc-funduszy/wybor-funduszu/sprawdz-jakie-oplaty-pobiera-fundusz.
Druga kwestia do której chciałbym się odnieść to stop lossy. @finansowy napisał że minusem inwestowania w fundusze jest ich brak. I rzeczywiście, stop lossów jako zleceń nie da się ustawić – to jest minus. Ale z drugiej strony wiemy, że stop lossy to nie tylko gotowe zlecenia, ale przede wszystkim ułożony w głowie plan – co zrobię, gdy inwestycja zacznie przynosić straty? Bardzo wielu inwestorów używa stop lossów, mimo że nie składa ich w formie zleceń. Na rynku funduszy, gdzie zmienność nie jest tak duża jak w innych formach inwestowania (akcje, kontrakty, o forex nie wspominając) taka strategia jak najbardziej ma rację bytu. Jeden z naszych analityków tworzący biuletyn funduszowy (a w nim portfele modelowe) stosuje ją w swoich opracowaniach (nazywając stop lossy po polsku „liniami obrony”). Robi to wyznaczając poziom wyceny przy którym wycofujemy się z inwestycji w dany fundusz. Miesięczny biuletyn można pobrać tutaj bossafund. pl/newsletter.
Na koniec informuję że brakujące dane o aktywach funduszu Open Pieniężny natychmiast po publikacji tekstu Michała uzupełniliśmy – jak widać nasza współpraca już przynosi pierwsze rezultaty;) Jeszcze raz dzięki Michale. Za wczorajszy brak serdecznie przepraszam.
Dziękuje za krótkie wyjaśnienie sposobu obliczania opłaty za zarzadzanie. Teraz już rozumiem ten mechanizm. Pozdrawiam.
Dziękuję bardzo za wyczerpujące odpowiedzi 🙂
Co do stop lossów jest tak jak napisałeś: pomimo, że przy funduszach nie ma ich zautomatyzowanej obsługi, to ja także sobie taką linię obrony ustawiłem i jej pilnuję.
A czy kojarzysz może jakieś serwisy, albo czy u Was jest taka możliwość, żeby ustawić sobie „alarm” na email lub SMS, gdy notowania jednostek przekroczą określony poziom? Czytaj: nie będzie to zlecenie umorzenia jednostek, ale po prostu informacja, że należy to uczynić.
Ja zawsze proponuje wybierać fundusz w oparciu o średnią ocen z ostatnich 28 dni inwestycji 3 miesięcznych.
Dzięki temu dopasowujemy się do bieżącej sytuacji rynkowej 😉
Czy jest jakaś minimalna kwota którą trzeba wpłacić po zarejestrowaniu rachunku w BOSSA? Czy też po rejestracji mogę nie zasilac rachunku?
Michale, z niecierpliwością czekam na twoją analizę polis inwestycyjnych, ostatnimi czasy pojawiło się wiele kontrowersji z nimi związanych, jak się okazuje, dobrze na nich zarabiają instytucje finansowe a nie sami klienci, którzy je wykupili.
Witam czy do ewentualnych Waszych akcji z DM Bossa będzie mógł przystąpić ktoś, kto już konto bossafund posiada?
Dzień dobry Michale.
Nie wspomniałeś w artykule, że po założeniu rachunku do obsługi funduszy trzeba w ciągu 10 dni roboczych dokonać wpłaty minimum 1000 zł. A więc mimo chęci nauki inwestowania w fundusze małych kwot trzeba wyłożyć powyższą kwotę. Może da się to jakoś obejść?
Dziękuję za to pytanie, którego wcześniej nie zauważyłem a dzięki któremu temat minimalnych wpłat na rachunki prowadzone w DM BOŚ zostanie rozpracowany ostatecznie:)
Otóż zgodnie z naszymi regulaminami obowiązek minimalnej wpłaty w wysokości 1000 zł dotyczy wszystkich rodzajów rachunków inwestycyjnych (jak pamiętacie z wpisu Michała jest ich aż 8 dla różnych rynków) z jednym jedynym wyjątkiem – rachunku funduszy właśnie. Także Michał napisał samą prawdę – nawet nie uwzględniając naszej dzisiejszej decyzji o zwolnieniu z tego obowiązku czytelników bloga korzystających z linku referencyjnego.
Dodam do tego jeszcze, że obowiązek pierwszej wpłaty dotyczy tylko pierwszego rachunku otwieranego u nas (o ile nie jest to rachunek funduszy:). Ponieważ kolejne rachunki dzięki Umowie Ramowej otwieracie kilkoma kliknięciami on-line, jak również możecie wykonywać pomiędzy nimi szybkie przelewy, nie wymagamy kolejnych wpłat przy kolejnych rachunkach.
dokonałem wyboru DM za pomocą linku referyncyjnego, po wypełnieniu formularza okazało sie że popełniłem błąd więc odświeżyłem stronę i wypełniłem formularz tym razem poprawnie. Dzisiaj dostałem dokumenty do podpisania, jednak ku mojemu zdumieniu mam w ciągu 10 dni roboczych dokonać wpłaty(napisane jest by przekazać) minimum 1000 zł.
Czy da się to jakoś obejść?
Wydaje mi się że na chwilę obecną nie ma takiej usługi dostępnej w polskim internecie. Ustawianie takich mailowych lub sms-owych stop lossów (czy szerzej – alertów cenowych, bo przecież równie dobrze możemy na jakąś konkretną cenę czekać z zakupem jednostek czy realizacją zysków) wydaje się jednak ciekawym pomysłem i pomyślimy o tym w ramach bossaFund.
Całkiem niezależnie od przygotowywanego wspólnie z Michałem i Zbyszkiem produktu dedykowanego (na szczegóły którego musicie jeszcze troszkę poczekać – cierpliwości:), już dziś informuję że korzystając z linku referencyjnego Michała dostajecie dodatkowy przywilej – brak jakiejkolwiek minimalnej wpłaty przy otwarciu dowolnego rachunku w DM BOŚ. Standardowo, bez linku, wymagamy wpłaty minimum 1000 zł.
Zwracam też uwagę, że otwarcie u nas rachunku to nie tylko możliwość zawierania transakcji na rynkach finansowych czy też zakupu funduszy. Po zalogowaniu otrzymujecie także pełny dostęp do czegoś, co nazywamy serwisem informacyjnym – a zatem możecie do woli korzystać z bogactwa naszych komentarzy, analiz, rekomendacji, zasobów edukacyjnych a także narzędzi inwestycyjnych. Wiele z nich jest dostępnych także bez potrzeby logowania, ale może się okazać że będą to informacje lub dane niepełne (udostępniane we fragmentach) albo opóźnione. A jak nieraz pewnie słyszeliście, także od Michała, który słusznie to powtarza – zanim zainwestujesz w coś pieniądze, dokładnie sprawdź co to takiego jest.
posiadam konto w mBanku i przejrzałem oferowane tam fundusze. Fundusz UNI Korona Pieniężny ma opłaty za nabycie i zbycie jednostek po 5%. & # 8230; Czy ja coś źle patrze czy mBank tak drze? 🙂 Tutaj wklejam link do informacyjnego pdf’a:
Z tego co patrze to opłaty za nabycie i zbycie są bardzo duże w mBanku… chyba zastanowię się na poważnie z tą Bossą 🙂
Nie ma żadnych opłat za nabycie i zbycie jednostek uczestnictwa ani w supermarkecie mBank ani w BossaFund. To co się Tobie otworzyło to prawdopodobnie karta funduszu bezpośrednio ze strony TFI. Jakbyś u nich kupował jednostki to pewnie taką opłatę byś uiścił.
Alerty cenowe (poprzez SMS czy e-mail) są częścią usługi jaką proponuje Remigiusz Stanisławek w ramach serwisu Opiekun Inwestora (o którym wspominaliście wcześniej). Jeżeli ktoś myśli o „pilnowaniu” swoich funduszy to na pewno nie zaszkodzi zapoznać się z możliwościami tego serwisu.
Remigiusz prowadzi też dość często szkolenia on-line (wiele z nich jest darmowych). Szkolenia dotyczą zarówno tego, co aktualnie dzieje się na rynku funduszy jaki i tego jak działa sam serwis Opiekun Inwestora.
Korzystanie z serwisu jest płatne, ale też organizowane są promocje w ramach których za pierwsze miesiące usługa jest darmowa.
Michale, właśnie próbowałem założyć sobie rachunek w DM BOŚ na podstawie twojego linku. Niestety zbyt długo wpisywałem swoje dane i po przejściu do ostatniej strony formularza – otrzymałem komunikat, że link wygasł ze względu na upływ czasu. W następnym kroku jednak system automatycznie odświeżył stronę (ponownie wyświetlając formularz do wypełnienia), ale w pasku adresu widniało już: bossa. pl/bossa/registrationfrw.
Warto zwrócić uwagę, że ten link to już nie jest „twój” link, a link „standardowy”, dostępny dla każdego nowego klienta DM na stronie bossa. pl .
Być może kogoś te informacje zainteresują…
[Ja akurat „dumałem” nad kwestią czy wyrazić w formularzu zgodę na przekazanie danych dla potrzeb FATCA]
Wchodzę codziennie na bloga i wyczekuję nowego podcastu:)
Będzie w poniedziałek. Raczej pod koniec dnia 🙂
Bardzo fajnie:) Powodzenia.
Ja czasem za nieduże pieniądze kupuję jednostki TFI. Ale tylko małych – takich koło 10-20 mln kapitałów. Jeśli fundusz jest nowy, to istnieje szansa, na ponad przeciętne dochody ze względu na większą elastyczność portfela.
Mnie zastanawia jedno. Skoro takie platformy jak BossaFund czy Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBank nie pobierają żadnych opłat, a dodatkowo kupując j. u. funduszy za ich pośrednictwem nie ponosi się opłaty dystrybucyjnej to jaki ma w tym wszystkim interes BOŚ Bank czy mBank? Przecież ktoś te opłaty za nabycie musi chyba ponieść? Dotychczas inwestowałem w Fundusze ING (mam na ich polu dobre wyniki i z mojego punktu widzenia dość dobrze rozpracowane te fundusze, szkoda że BossaFund nie ma ich w ofercie). Jednostki uczestnictwa kupowałem bezpośrednio w TFI ING i tam ponosiłem opłatę dystrybucyjną, która w przypadku funduszy agresywnych sięgała 5% składki (to dużo). Wszystkie te moje przemyślenia sprowadzają się do tego, że dość dziwnym wydaje mi się fakt, że kupując przez pośrednika (BossaFund lub mBank) jest taniej niż bezpośrednio w danym TFI. Zupełnie odwrotnie niż to zwykle bywa. W życiu utarło się już przekonanie, że przez pośrednika znaczy – drożej. Czy masz może pomysł Michale w jaki sposób ci darmowi dystrybutorzy sobie to rekompensują? Wszakże opłaty za zarządzanie również nie są wyższe, tylko zgodne z tabelą opłat i prowizji konkretnych TFI. Fajnie by było gdybyś poruszył ten wątek.
dane TFI „odpala działkę” z opłaty za zarządzanie danej platformie mBank/BossaFund.
To co piszesz byłoby logiczne gdyby nie fakt, że bez względu na to czy kupujesz bezpośrednio u TFI czy poprzez platformę BossaFund lub mBank, opłata za zarządzanie danym subfunduszem jest taka sama. Jeśli więc byłoby tak jak piszesz to TFI traciłoby na tym, bo dla siebie brałoby mniejszą opłatę za zarządzanie (nie mówiąc już o fakcie, że nie dostawałoby ani grosza z tytułu nabycia j. u.)
Ale tak jest:). Opłata za nabycie trafia w całości do dystrybutora a nie TFI. A mimo, że TFI dzieli się swoją prowizją za zarządzanie to i tak na tym bardzo dobrze wychodzi:).
@Łukasz dzieki za ciekawy artykul. Zainteresowal mnie wątek o podatku, który przy konwersji ju w ramach parasola nie jest pobierany, co nie znaczy że nie jest naliczany. Autor niestety nie rozwinął tej mysli bo to zbyt „złożona” sprawa. Czy ktoś kompetentny mogłby wyjaśnić o co dokladnie chodzi i jak sie to odbywa? Czy mam rozumieć, że jak aktywnie inwestuje w fundusze zamieniając jednostki uczestnictwa pomiędzy funduszami to kumuluje mi się jakiś dodatkowy podatek i dopiero w momencie jak umarzam jednostki funduszu to wszystko jest mi odciągane od zysku? Będę bardzo wdzięczny za rzeczową odpowiedź.
Mateusz, polecam artykuły Bernarda Waszczyka o tematyce TFI w Polsce. Mimo, że gość pracuje u znanego pośrednika to nie ma tam żadnego ukrytego marketingu. A o „parasolach” poczytaj tu:
Masz tam też inne jego artykuły.
Mateusz, mam dwie wiadomości – dobrą i złą.
Dobra jest taka, że mechanizm rozliczania podatku w ramach funduszu parasolowego jest mimo wszystko prosty, nazwałbym go nawet korzystnym i w dodatku dobrze się domyślasz jak on funkcjonuje. Dokonując konwersji jednostek subfunduszu wchodzącego w skład funduszu parasolowego na inny subfundusz tego samego „parasola” (np. przenosząc środki z rynku akcji na rynek obligacji lub z akcji spółek rolnych na rynek złota itp.) nie powstaje obowiązek odprowadzenia do US podatku od ewentualnych zysków wygenerowanych w zamykanej inwestycji. Dzięki temu za podatek od zysku, który zostałby natychmiast potrącony i odprowadzony do US przez zwykły fundusz (nie parasolowy) możesz zakupić kilka dodatkowych jednostek nowego funduszu (nazywamy to reinwestowaniem zysków i za wszelką cenę warto to robić jeśli tylko można). Oczywiście od podatku, podobnie jak od śmierci (przepraszam:) nie uciekniesz, a więc cały należny i naliczony przez fundusz w kolejnych konwersjach podatek, będziesz musiał zapłacić przy opuszczaniu danego parasola. Jednak dzięki reinwestowaniu zysków osiągniesz wyższą stopę zwrotu niż systematycznie odprowadzając podatek przy każdej konwersji poza „parasolem”. Dodatkowo, jeśli w którejś z kolejnych inwestycji poniesiesz stratę, będziesz mógł ją skompensować z zyskami osiągniętymi w innych inwestycjach w ramach tego samego funduszu parasolowego co też poprawi efektywną stopę zwrotu. W zwykłych funduszach jest tak, że jak stracisz to podatku nie płacisz ale przy każdym zrealizowanym zysku, należny podatek jest natychmiast odprowadzany przez fundusz do US. Bilansowanie zysków i strat niestety tu nie zadziała.
Zła wiadomość jest taka, że autor tekstu też ma trochę racji, bo prawdopodobnie miał na myśli całą serię wyjątków od najprostszej procedury dotyczącej tzw. Funduszy Inwestycyjnych Otwartych (FIO) – czyli większości funduszy – gdzie podatek pobiera fundusz. Poza FIO istnieją też np. Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (FIZ), których certyfikaty notowane są na GPW. W ich przypadku rozliczenie podatku jest bardziej skomplikowane bo zależy od tego, komu sprzedajesz swoje jednostki (samemu funduszowi czy innym inwestorom na Giełdzie). Poza tym mamy fundusze zagraniczne, gdzie automatycznie wchodzą do gry umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (jeśli są zawarte pomiędzy danymi krajami) a i samo rozliczenie nie dokonuje się automatycznie.
Zresztą świadomy inwestor znajdzie kilka dodatkowych, cennych ciekawostek nawet w najprostszym procesie rozliczenia podatku dla FIO. Chodzi np. o sposób obliczenia podstawy opodatkowania, czyli zysku. Ponieważ wiem że Michał będzie temat optymalizacji podatkowej jeszcze szczegółowo rozpracowywał podczas współpracy z nami, nie będę już teraz objaśniał wszystkich szczegółów. Cierpliwi zaczekają na kolejne wpisy, a niecierpliwi niech szukają pod hasłem FIFO 😉
Podsumowując – zdecydowanie warto wybierać fundusze parasolowe, które są stosownie oznaczone w bossaFund. A wszystko co związane z podatkami, przynajmniej w naszym kraju, nie jest takie proste na jakie pozornie mogłoby wyglądać 🙂
Łukasz i Sebastian, dzieki serdeczne za Wasze odpowiedzi 🙂
Uważam, że fundusze inwestycyjne generalnie nie są dobrą formą lokaty kapitału. Problem polega na tym, że pobierają one opłaty za ulokowanie i wypłatę kapitału. Gdyby tak rozliczać się wyłącznie od wygenerowanych zysków (powiedzmy, że przy stracie fundusz nie dopłaca bo byłoby to już przesada) to zaufanie do takich form lokowania kapitału byłoby znacząco wyższe.
Potwierdzam że w przypadku naszej platformy TFI dzielą się częścią opłaty za zarządzanie i to ona stanowi biznesowy sens funkcjonowania bossaFund. Do opłat manipulacyjnych pobieranych przez innych dystrybutorów TFI bardzo trudno mi się odnosić – my ich nie pobieramy i nie pobieramy żadnego ich substytutu (czyt. tzw. opłat z gwiazdką) która podraża zakup funduszu dla Was.
Tzw, success fee jak najbardziej ma sens i niektóre fundusze taką opłatę również pobierają. Jednak sprawa nie jest aż tak prosta jak napisałeś. Większość funduszy ma z góry ściśle określoną strategię, która jest zobowiązaniem wobec klientów – inwestorów. Nie mogą jej w związku z tym swobodnie zmieniać. Np. fundusz inwestujący w akcje spółek energetycznych nie może w sytuacji bessy w tym segmencie przerzucić się na obligacje amerykańskie, bo klienci kupili ten fundusz z myślą o energetyce (niezależnie od tego czy się pomylili czy nie). Zatem oparcie opłat na samym tylko success fee powodowałoby że w czasie bessy fundusze byłyby zamykane, a powstawałyby masowo w czasie rozpędzonej hossy. Jak sądzisz kiedy lepiej jest dokupować jednostki? 🙂
Z tego powodu najczęściej fundusze pobierają opłatę za zarządzanie, stanowiącą podstawę ich bytu, a niektóre z nich dodatkowo oczekują success fee, pod warunkiem że osiągają dobre rezultaty, tj. biją swoje tzw. benchmarki – punkty odniesienia.
Dzieki za wyjasnienie. A jeszcze korzystając z Twojej obecnosci na blogu, chcialbym zadać pytanie. Czy rozważacie Państwo w niedługim czasie włączyć do swojej oferty w ramach BossaFund fundusze ING?
Jak najbardziej, bardzo chętnie przywitamy fundusze ING TFI na bossaFund. Oprócz woli obu stron potrzeba na to także troszkę czasu.
Korzystam z opiekuna inwestora od 4 lat. Mam 2 polisy inwestycyjne PKO( dawna Nordea - niskie opłaty za zarządzanie max 0.5%, polisa ta jest już dawno niedostępna) i Generali Omniprofit( droższa opłaty 1.5-2.0%). Pierwsza polisa ma wiele zalet. Największą zaleta jest liczba dostępnych funduszy bo aż 130 funduszy a w tym mnóstwo funduszy zagranicznych i fundusze obligacji zagranicznych w tym z „hedgingem walutowym”. Duża paleta funduszy to korzyść ogromna. Ale polisa ta ma też wady np czas konwersji jednostek wynosi 5 dni roboczych. Generali to już tylko 46 funduszy i dośc spore opłaty ale zaletą kolosalną jest dwudniowy czas konwersji. Dlatego na platformie Generali operuję bardziej ryzykownie i np w ostatnim okresie dobrze zarobiłem na funduszu chińskim oraz na funduszu małych spólek azjatyckich. Fundusze akcyjne w Generali to obecnie 80% mojego portfela Moja strategia w PKO to 80% inwestycji w fundusze pieniężne i obligacji w tym zagranicznych( maxymalnie 4) i 20% w fundusze akcyjne( ostatnio tylko zagraniczne mniej ryzykowne czyli nie chińskie czy tureckie). Pomaga mi opiekun inwestora śledzę bowiem ich strategię ale z niej nie korzystam. Wykorzystuję natomiast listę okazji inwestycyjnych a przede wszystkim ustawiam stop lossy( 1% pienieżny, 2% obligacyjny , 4% obligacji zagranicznych 8% akcyjne). Kiedy otrzymuję alarm to też na ślepo nie sprzedaje od razu funduszy tylko po prześledzeniu całego rynku. Moja stopa zwrotu to PKO 12% rocznie średnio od 5 lat Generali 7%( polisę mam tylko rok). Podstawowa zasada inwestycji w fundusze to Samodzielne. ZARZĄDZANIE . swoimi aktywami. Ludzie myślą, że opłata za zarządzanie oznacza opiekowanie się zarzadzającego naszym funduszem. To największy błąd. Fundusz ma bowiem statut i musi go przestrzegać. Jak fundusz akcyjny traci bo giełda traci to nie może aktywów przenieść do obligacji bo nie pozwala mu na to statut. Kiedy fundusz taki straci 10% gdy inne straciły 30% to oznacza, że ma znakomitego zarządzającego. Sztuka nie jest zarabiać w hossie tylko najmniej tracić lub zarabiać w bessie. Tymczasem na forach internetowych widzimy wpisy-złodzieje itp nie umieją zarządzać naszymi pieniędzmi. świadczy to o przerażającym braku wiedzy wśród ludzi na temat inwestowania. Nie jestem fanem opiekuna Inwestora ale jest bardzo pomocny i dobrze graficznie dopracowany. Drogi Michale myślę, że wspólnie z Remigiuszem i Marcinem Iwuciem możecie stworzyć fantastyczne imperium szkoleniowe dla początkujacych inwestorów. Ja nauczyłem się bardzo dużo od każdego z was ale nie jestem bezkrytyczny. Każdy z was jest inny, myślicie inaczej ale macie fantastyczną cechę chcecie nauczyć innych. I tak trzymać. PS. Jeśli ktoś chce założyć IKE to obowiązkowo musi mieć konto maklerskie w BOś - 0% podatku i najniższa prowizja na rynku.
Te polisy o których piszesz czyli PKO (dawniej Nordea) czy też Generali są bardzo ale to bardzo drogie i wygenerowanie na nich zysku graniczy z cudem. Suma kosztów rocznych jest na poziomie conajmiej 5% wiec jeżeli zarobie 10% to połowe z tego zjedzą mi opłaty a żeby tyle zarobić muszę wrzucić kasę na rynek Akcji. 99% tych polis jest na stracie dlatego tak duża liczba osób krytycznie się o nich wypowiada i dlatego tyle jest pozwów w sądzie przeciw doradcom i firmom. Jeżeli ty po 5 latach jesteś na plusie to brawo bo jesteś w gronie nie licznych ale jak sam piszesz musiałeś zainwestować w rynek azjatycki a żeby to zrobić trzeba mieć odpowiednią wiedzę co potwierdza fakt że te programy są tylko dla świadomych chociaż uważam że i tak za drogie dla każdego.
Ciekawy, ale bardzo długi wpis. Powiem szczerze, ze ja zazwyczaj inwestuje po prostu wlokaty ktore aktualnie sa dostepne w pkobp. Milionerem pewnie nie bede ale zle na tym nie wychodze – liczy sie, ze nie wydaje a cos dodatkowo zyskuje! 🙂
Pomiędzy inwestowaniem a oszczędzaniem jest subtelna różnica 🙂
Witam. Na poczatku podziele zdanie innych czytelników -„bardzo ciekawy poradnik” czytam od paru dni i jestem pelen podziwu… Niestety wg mnie zeby dostatecznie wdrazyc sie w temat inwestowania o ktorym pan pisze tak aby móc to robić samemu potrzeba sporo wolnego czasu, ktorego na dzien dzisieszy niestety nie posiadam…
Znalazłem jednak ciekawa dla mnie oferte domu makerskiego Noble Securities (powiazanego z bankiem w ktorym mam konto – Getin Online) , mianowicie: Zlecenia Do Dyspozycji Maklera ( noblesecurities. pl/dom-maklerski/rachunek-maklerski/do-dyspozycji-maklera ) . Otwarcie i prowadzenie rachunku (w podstawowym stopniu) z tego co widze jest bezplatne. Wydaje mi sie że powierzenie swoich pieniedzy w ten sposob wykfalikowanym ludzią nie jest zlym sposobem na powiekszenie swoich funduszy (ozywiscie ostatecznie my mamy prawo zgodzic sie lub nie na podjecie kazdej decyzji inwestycyjnej ). Porsilbym o krotka opinie na ten temat – co pan/ czytelnicy bloga o tym sadza, czy w ofercie sa moze jakies haczyki, moze ktos juz posiada takie konto, itp… Bede bardzo wdzieczny za kazda odpowiedz.
czy otwarcie rachunku funduszy w BOSSA wymaga najpierw otworzenia rachunku akcji??
Nie – nie musisz otwierać rachunku akcyjnego.
Witam. Panie Michale – na poczatku podziele zdanie innych czytelników -“bardzo ciekawy poradnik” czytam od paru dni i jestem pelen podziwu… Niestety wg mnie zeby dostatecznie wdrazyc sie w temat inwestowania o ktorym pan pisze (tak aby móc to robić samemu) potrzeba sporo wolnego czasu, ktorego na dzien dzisieszy niestety nie posiadam…
Znalazłem jednak ciekawa dla mnie oferte domu makerskiego Noble Securities (powiazanego z bankiem w ktorym mam konto – Getin Online) , mianowicie: Zlecenia Do Dyspozycji Maklera. Otwarcie i prowadzenie rachunku (w podstawowym stopniu) z tego co widze jest bezplatne. Wydaje mi sie że powierzenie swoich pieniedzy w ten sposob wykfalikowanym ludzią nie jest zlym sposobem na powiekszenie swoich funduszy (ozywiscie ostatecznie my mamy prawo zgodzic sie lub nie na podjecie kazdej decyzji inwestycyjnej ). Porsilbym o krotka opinie na ten temat – co pan/ czytelnicy bloga o tym sadza, czy w ofercie sa moze jakies haczyki, moze ktos juz posiada takie konto, itp… Bede bardzo wdzieczny za kazda odpowiedz.
dziękuję za szybką odpowiedź 🙂
W takim razie w DMBOSSA wprowadzili mnie dzisiaj w błąd, twierdząc, że muszę najpierw otworzyć rachunek akcyjny…
Może jakąś prowizję mają z tego tytułu…
Bardzo fajna inicjatywa! Dołączam do grona obserwatorów wątku 😉
Ponadto, jako przedstawiciel biura prasowego Union Investment TFI spieszę przekazać Panu dobrą wiadomość 😉 Otóż pobierana opłata za zarządzanie w subfunduszu UniKorona Pieniężny, który wybrał Pan do swojego portfela, wynosi 1,1% (choć max. opłata to faktycznie 1,5%). To zaś oznacza wyższy finalny zysk.
Być może kogoś zainteresuje także informacja, że opłata dystrybucyjna UKP wynosi 0% nie tylko w marketach funduszowych, ale u wszystkich dystrybutorów.
Będziemy z zainteresowaniem śledzić cykl o funduszach inwestycyjnych, natomiast gdyby w międzyczasie pojawiły się jakieś pytania dotyczące subfunduszu UniKorona Pieniężny – polecam się.
dokonałem wyboru DM za pomocą linku referyncyjnego, po wypełnieniu formularza okazało sie że popełniłem błąd więc odświeżyłem stronę i wypełniłem formularz tym razem poprawnie. Dzisiaj dostałem dokumenty do podpisania, jednak ku mojemu zdumieniu mam w ciągu 10 dni roboczych dokonać wpłaty(napisane jest by przekazać) minimum 1000 zł.
Czy da się to jakoś obejść?
Potwierdzam to co napisał Michał – otwarcie rachunku akcji nie jest wymagane, jeśli zamierzasz inwestować w same fundusze. Nie wiem jak wyglądała rozmowa z naszym pracownikiem ale za wprowadzenie w błąd serdecznie przepraszam. Rachunki u nas otwiera się kilkoma kliknięciami i nic co prawda nie kosztują, ale jeśli pod wpływem informacji od nas rachunek otworzyłeś i nie chcesz go mieć – napisz do mnie na [email protected] a pomogę sprawę odkręcić.
W przypadku decyzji o otwarciu u nas rachunku bardzo Was proszę o upewnienie się przed wysłaniem formularza, że został on wyświetlony z linku Michała. Jeśli trzeba przeładować formularz – lepiej wrócić tu na bloga i kliknąć ponownie link aby mieć pewność że będziemy w stanie Was rozpoznać. To umożliwi nam sprawne przyznanie specjalnych przywilejów czytelnikom bloga, łącznie z możliwością skorzystania z dedykowanego produktu w październiku.
W Twoim przypadku Rafale, proszę o maila do mnie. Załatwimy sprawę indywidualnie, wszyscy się uczymy 😉
Dziękuję za propozycję 🙂
Niemniej jednak nie muszę korzystać, gdyż nie posłuchałem Pana z DM. Otworzyłem tylko rachunek funduszy,
mam jeszcze tylko pytanie: czy procentowe stopy zwrotu na Bossafund uwzględniają opłatę za zarządzenie??
@Sebastian Zadora Jak wygląda procedura założenia konta w DM BOŚ. Wypełniłem wniosek przez link ze strony Michała. Otrzymałem login i hasło tymczasowe. Po zalogowaniu mam podgląd na status. Od samego początku (09.09.2014) jest Status wniosku: umowy do podpisu. Wybrałem podpisanie umowy w oddziale banku (mam bardzo blisko) ale nie otrzymałem żadnego maila z powiadomieniem. W przybliżeniu ile będę musiał czekać na powiadomienie?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Witam lg, procedurę dość dokładnie opisał Michał w swoim artykule. Jeśli wybrałeś opcję podpisania umowy w oddziale Banku BOŚ to po prostu musisz się tam udać i załatwić formalności. Nie potrzebujemy dodatkowego czasu na przygotowanie umowy, można to zrobić właściwie natychmiast po wykonaniu rejestracji.
Dodam, że pracownicy Banku BOŚ z którym związany jest nasz dom maklerski, współpracują z nami głównie w kwestiach formalnych – staramy się niejako wykorzystać większą sieć placówek, aby łatwiej było Wam zawrzeć umowę. Z pytaniami związanymi z inwestowaniem, polecam zwracać się bezpośrednio do nas.
Mam pytanie odnośnie zakładania konta w Bossa. pl, na które nie jestem w stanie znaleźć odpowiedzi w dostępnych regulaminach i wzorach umów. Wybrałam możliwość podpisania umowy za pośrednictwem poczty, w związku z czym powinnam wykonać pierwszy przelew z własnego rachunku bankowego. Czy adres rachunku bankowego musi zgadzać się z adresem podanym w formularzu rejestracyjnym na stronie bossa. pl?
Ten pierwszy przelew jest wykorzystywany przez nas do potwierdzenia tożsamości osób otwierających u nas rachunki w trybie korespondencyjnym. Zatem wszystkie dane, w tym adres zameldowania przekazywany na przelewie powinny być zgodne z prawdą i aktualne.
Sebastianie, dziękuję za szybką odpowiedź. Czy taki przelew może zostać wykonany z konta zagranicznego?
Generalnie dla nas nie jest ważne czy pieniądze przychodzą z Polski czy z zagranicy. Ważne aby bank przekazał w przelewie dane właściciela rachunku (z adresem zameldowania). Niestety z przelewami zagranicznymi miewamy problem, bo dane nadawcy bardzo często nie są dostępne – szczególnie gdy w przekazywaniu pieniędzy uczestniczy tzw. bank-korespondent. Prawdopodobnie ma to także związek ze standardami panującymi w danym banku zagranicznym. Dlatego zdecydowanie rekomenduję wykonanie tego pierwszego przelewu z banku w Polsce, bo tu jest gwarancja że przelew spełnia standard KIR i zawiera wymagane dane do weryfikacji.
Opłaty te są uwzględniane w cenach jednostek uczestnictwa w procesie codziennej (najczęściej) wyceny o którym pisałem już tu: jakoszczedzacpieniadze. pl/portfel-michala-fundusze-inwestycyjne-tfi#comment-135658.
Zatem stopy zwrotu niejako z definicji je uwzględniają.
Co prawda nie zamierzam pakować środków w fundusze inwestycyjne (napięta sytuacja z Rosją i groźba kolejnych sankcji, itd. oraz gigantyczna bańka na WS, skutecznie mnie zniechęcają), ale jak zawsze artykuł przygotowany wyjątkowo starannie i wyczerpująco.
Oczywiście gdy sytuacja jest niepewna, najlepszą decyzją jest przeczekanie poza rynkiem, aż się wyklaruje. Ale wyłącznie jako ciekawostkę odczarowującą schemat, że żeby zarobić w funduszach to rynek musi rosnąć, podsuwam coś dla tych, którzy są przekonani że WIG20 będzie spadał. I nie jest to żaden forex ani kontrakt terminowy, tylko najzwyklejszy FIO:
Uwaga! Fundusz jest z kategorii najbardziej ryzykownych (co widać na naszej skali ryzyka), najbardziej drogich (opłata za zarządzanie 4%) i ma dość wysoką wpłatę wstępną. Mimo że nie jest dla każdego, to warto poszerzać swoje horyzonty i po prostu wiedzieć, że jest.
Sytuacja za szybko się nie ustabilizuje…ani za pół roku ani za rok.
Napięcia są i nadal będą nieodzownym elementem świata…
Ale jak ktoś ma poduszkę finansową i do tego jeszcze dodatkowe oszczędności, które są zbyt małe na inwestycje w nieruchomości, to moim zdnaiem lepiej zainwestować, czy to w fundusze czy na giełdzie…
A fakty są takie:
Z drugiego wykresu wynika, że średnia geometryczna (w odwrotną stronę procent składany ze średniej) wynosi prawie 10% przy prostym zakupie funduszu ETF na S&P500, który wypłaca dywidendy.
Najtańsze w zakupie i zarządzaniu jest kupowanie jednostek funduszu ETF notowanego na naszej giełdzie opartego o indeks WIG20. Opłata za zarządzanie wynosi zaledwie 0,5% rocznie. Dodatkowo fundusz ten wlicza do wyceny otrzymywane dywidendy, które dla WIG20 wyniosły ponad 3% w skali roku. Portfel można uzupełnić o podobny instrument oparty o indeks niemieckiej giełdy, a także o indeks amerykański S&P500.
Jedna jednostka ETF na WIG20 kosztuje obecnie ok.250zł, więc raz w miesiącu można odłożyć. Jak jest więcej gotówki, to można kupić więcej jednostek, a jak nagle nie ma nadwyżki, to nie trzeba wpłacać składki, tak jak w programach regularnego oszczędzania.
Opłaty w funduszach inwestycyjnych są złodziejskie i wynoszą zwykle 4% w skali roku, czyli dorównują wysokości oprocentowania lokaty. Tyle pobierają instytucje finansowe za wystawianie na ryzyko Waszych pieniędzy. Na zachodzie opłata za zarządzanie funduszy akcyjnych wynosi zwykle max. 2% rocznie!
Dodatkowe opłaty zwykle pobiera instytucja proponująca produkty oszczędnościowe z funduszami i można się tylko zastanowiać, czy uda nam się zarobić na tych funduszach wystarczająco, żeby pokryć ok.5% opłat rocznie.
Najlepiej za kilkaset złotych miesięcznie skupować różne spółki dywidendowe z giełdy warszawskiej. Kilkanaście spółek wypłaciło w 2014r. 8-10% dywidendy, a zdarzyły się przypadki ponad 10%. Wiele spółek wypłaciło 2razy więcej dywidendy, niż można otrzymać z najlepszej lokaty bankowej!
Dywidendy wypłaca już ponad 120spółek. Jest to zaledwie ok.1/3 wszystkich spółek, a idąc w kierunku rynków rozwiniętych ten wskaźnik wyniesie powyżej 60% do nawet 75%.
„Paradoksalnie jednak spadek kursów jest korzystny dla tych, którzy zamierzają kupić akcje firm płacących dywidendy. Niższa cena akcji oznacza bowiem wyższą stopę dywidendy (relacja dywidendy przypadającej na akcję do kursu akcji).”
Ile osób zauważa perełkę polskiej giełdy? Za 2013r. zyski PZU były tak duże, że dywidendę spółka wypłaci w 3 transzach, idąc w kierunku firm z rozwiniętych gospodarek wypłacających dywidendę kwartalnie. Oponenci 4razy w roku będą sprzedawać i kupować, bo i tak jest ona odcinana od ceny? Na bardzo płynnych spółkach może to się udać, ale właśnie zapłaciliście 4razy prowizję za sprzedaż (zwykle 0,39%) i kupno (0,39%, o ile prowizja minimalna została przekroczona), czyli 4 razy 0,78% = 3,12% (obecnie to sporo patrząc na oprocentowanie lokat). To nawet połowa dochodu z dywidendy!
PZU wypłaci w sumie 54zł dywidendy za 2013r.
Dla fanów marudzenia, że dywidenda jest odcinana od ceny odniesienia link:
Nie jest to zatem reguła, a po np. 5latach dywidendy po 8% spółka nie będzie 40% niżej 😉
Sam długoterminowiec Buffet, który rzadko się myli kiedyś na wykładzie powiedział studentom:
„Chcecie czegoś innego niż wartość? Jednak ludzie nie chcą uwierzyć. Wybierają rzeczy, które są emocjonalnie satysfakcjonujące – powiedział. Ludzie, którzy nie wierzą, szukają natychmiastowego bogactwa. Ale ci, którzy chcą być bogaci szybko, nie będą nimi nigdy – dodał. & # 8222;
Jak zwykle Michał artykuł bardzo ciekawy natomiast uważam że powinno się jeszcze rozważyć 2 punkty, mianowicie:
1. Patrzymy na fundusze przez pryzmat historycznych wyników czy też firm bo to np. ING, Unikorona itd. ale przecież wyniki robią tzw. „Zarządzający” i uważam że to właśnie ich powinno się sprawdzać. Moze się okazać ze wynik super za ostatnie np. 3 lata zachęcił nas do kupna ale osoba która je wygenerowała już nie pracuje. Może przejść z firmy A do firmy B. Warto sprawdzić ich z imienia i nazwiska i nawet jak nam nic nie mówią to poszukać w internecie gdzie zarzadzali i jakie wyniki generowali.
2. Myśle że ważnym elementem jest w co inwestują. Co prawda zawsze jest pokazywane historycznie w co inwestował dany fundusz ale chodzi mi o to że jak wybieramy fundusz np. pieniężny i większość w skali roku zarabia 5% a jest jakiś fundusz który zarobił grubo ponad to nie można ślepo uważać że jest tam magiczny chłop który wszystko wie tylko pytanie czy nie wybiega po za bezpieczne instrumenty. Łatwo się na to złapać więc warto o tym pamiętąć. Dla przykąłdu link z artykułu Samcika.
Dzięki Michale za ten wpis.
Chciałbym się odnieść do niektórych wypowiedzi o nieinwestowaniu w tym „trudnym czasie”. Jeżeli ktoś interesuje się funduszami inwestycyjnymi to oczywiście zakłada inwestycje długoterminową, więc powyższe podejście jest niewłasciwe(ile można czekać?). Fundusze są dla mnie bardzo wygodne, ponieważ wystarczy, że raz na tydzień spojrzę na wyniki. Założyłem sobie z góry przy jakiej stracie wychodzę z inwestycji i na jak długo ją planuję. Dodatkowo nie mam czasu interesować się na bieżąco rynkami/giełdą, więc zarządzanie osobiste nie wchodzi w grę.
Mam pytanie, ponieważ interesuję się rynkiem Forex i dajesz tą opcję, że przy założeniu rachunku, nie trzeba wpłacać jakiegoś minimalnego wkładu. Czy to bym mógł również wykorzystać na rynku Forex? Czy w tym domu maklerskim na rynek Forex to już nie będzie działało?
Z góry dziękuje za odpowiedź/
Czy możesz polecić jakiś serwis do zarządzania własnymi inwestycjami? Trochę jest ich na rynku. Na co zwrócić uwagę przy wyborze? Może Twoja obiektywna ocena?
A może warto napisać jakiś artykuł aby każdy mógł zdobyć trochę wiedzy od doświadczonej osoby.
Kilka znanych serwisów gdzie można założyć portfel:
Właśnie testuję te cztery…
Dziękuję i pozdrawiam 🙂
Zachęcona Twoimi artykułami oraz spadkami oprocentowania lokat postanowiłam całkowicie przerzucić oszczędności z lokat na fundusze. Wybrałam te raczej bezpieczne, tzn. fundusze obligacji. Jestem z tego zadowolona, na wszystkich z biegiem czasu odnotowuję zyski dużo większe niż osiągnęłabym na lokatach.
Na 2 z tych funduszy zyski (procentowo) są bardzo duże, np. od początku grudnia po odjęciu prowizji jeden z funduszy wypracował zysk 7%. Dodam, że jest to fundusz oparty na USD więc było to zapewne powiązane również z dobrą sytuacją USD względem PLN.
Moje pytanie brzmi – co teraz? Skoro fundusze obligacji zakładają roczną stopę zwrotu właśnie na poziomie ok 7% – zastanawiam się czy nie powinnam zrealizować zysków i nie wycofać się z tych funduszy? Czy przeważnie fundusze obligacji notują stabilne wzrosty i nie powinnam obawiać się spektakularnych spadków, a jedynie zysków na mniejszym poziomie?
Drodzy inwestorzy, a jaką strategię inwestowania przy funduszach obligacji przyjmujecie Wy? 🙂
Jest jakiś problem z wyświetlaniem niektórych obrazów.
Na przykład z tym:
Dziękuję za wyłapanie problemu. Wpis zaktualizowany.
Czy dobrze zrozumiałem? Czyli posiadanie konta maklerskiego db Makler nie umozliwi mi zakupu jednostek funduszy inwestycyjnych?
Pośpiech jest złym doradcą. Nie doczytałem i pewnie będę musiał zamknąć i otworzyć platformę BOSSAFUND :/ Biorę jeszcze pod uwagę zachowanie konta maklerskiego, jeśli samo posiadanie i obsługa jest bezpłatna.
Bardzo fajny cenny artykuł. Ale ja mimo wszystko ostrzegam, aby uważać na to co się podpisuje, i pamiętać złotą zasadę iż mimo wszystko fundusze są po to aby tracić, a na Nas zarabia Bank bądź inny podmiot, oraz prawdą jest, że 1 na 10 na giełdzie zarobi a 9 straci;(
Najlepszym rozwiązaniem, i najlepsze oferty miał Kredyt Bank i fundusze zamknięte , pamiętam, że bardzo często można było na tych produktach zarobić .
Ja ostrzegam przed polisolokatami, szczególnie sprzedawcami tego produktu w Złotych Tarasach Bank Millenium, sprzedający nie mówi nic o możliwości straty środków, o opłatach za ubezpieczenie i za zarządzanie, na takie pytanie Pani i Jeden Pan zapewniali Mnie Pan na pewno zarobi a nic nie straci. A tu nie dość, że ten produkt ma profil konserwatywny czyli niby pieniężny a jak się okazało jest oparty na obligacjach korpo, to obok co miesięcznej straty tracę także ponieważ jest pobierana kwota na ubezpieczenie. I po 4 latach nic n ie zarobię plus jeszcze stracę, gdyż jak teraz zerwię prowizja 7%%%%%.Proszę nie wierzcie Bankom oni zawsze Was wyprowadzą w pole.
Chcecie oszczędzac inwestujcie w siebie kursy , ubrania, dobra kawa tego Wam nikt nie zabierze!
Oczywiście sprawę zgłosiłem do KNF….Mało tego, ten produkt był tak fajnie ubrany, że przez 1 miesiąc od podpisania umowy nie był widoczny w systemie i nie były widoczne transakcje na nim dokonywane, a Panowie i Panie z millenium tłumaczyli, że minusy są ponieważ to dobry fundusz a Pan zyska bo Pan go kupił w dołku. dobre sobie. Dopiero kiedy nie mogłem już wymówić tego produktu , dopiero nagle było wiadomo o co chodzi. Naprawdę lepiej założyć lokatę nawet na 1% i mieć pewne 5 zł, niż w miesiąc stracić 100zł na super produkcie;)))))
Uważajcie na to co podpisujecie i nie ufajcie sprzedawcom w Bankach a już na pewno nie w Banku Millenium.
Jakby ktoś miał podobną sytuację podaje swój emial :
Dodaj nowy komentarz.
Cześć! Jestem Michał. Dzięki zarabianiu na blogu i rozsądnemu oszczędzaniu stać mnie na wiele. Chcę Ci pokazać jak zadbać o domowy budżet, wychodzić z długów, pomnażać oszczędności i samemu zadbać o godziwą emeryturę.
Pobierz bezpłatne Excele.
Już ponad 89 000 osób zapisało się na mój newsletter (zero spamu! - tylko informacje o nowych artykułach).
Zapisz się i otrzymasz zestaw 23 kalkulatorów Excel , które pomogą Ci policzyć koszty mediów, obliczyć raty kredytów, policzyć Twoją wartość netto, sprawdzić opłacalność kantorów internetowych, poznać sposoby kategoryzacji wydatków i wiele innych!

Ranking domów maklerskich! Jakie biuro maklerskie najlepsze?
Dzisiaj przygotowałem dla was ranking kont maklerskich. Jakie biuro maklerskie najlepsze jest dla mnie i dlaczego? O tym w poniżej.
Uwaga: w ramach poniższej tematyki zobaczcie również koniecznie te dwa wpisy:
Uwaga: dopisano 9 lutego 2016 roku: Po opublikowaniu treści poniższego artykułu zażyczono sobie abym usunął linki afiliacyjne do konta DB (!). Rozumiem, że moja próba obiektywnego wyrażenie opinii na temat konta maklerskiego DB nie spodobała się komuś w DB. Trudno Jednego możecie być pewni. Jeżeli o czymś piszę na mojej stronie to wkładam w to całe serce i piszę to co uważama w mojej opinii, że warto i trzeba napisać. Na pewno nie będę wciskał Wam kitu prosprzedażowego tylko dlatego abym na tym zarobił. Zawsze wkładam serce w to co robię i dla kasy nie zrezygnuję z tego. Zawsze szczerze napiszę wszystko o czym warto abyście wiedzieli zanim podejmiecie decyzję.
Pozdrawiam Michał Stopka.
Poniżej piszę o:
Jakie biuro maklerskie najlepsze Utrudniony kontakt ze mną Kiedy ukaże się artykuł na temat moich spostrzeżeń dotyczących roku 2016: „Krach? giełda, złotówka i polska gospodarka w 2016 roku” Jedno z najlepszych biur maklerskich: Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Najtańsze biuro maklerskie: Dom Maklerski Deutsche Bank: moje przemyślenia Są jakieś haczyki w przypadku rachunku maklerskiego w DB? Jak każdy z Was może dołączyć do tajnej grupy na Facebooku: Klubu Giełdowego? (jest już ponad 60 osób i kilkadziesiąt postów moich i innych członków Naszego Klubu) Jak każdy z Was może bezpłatnie uzyskać dostęp do moich wszystkich pięciu modułów szkoleń online z inwestowania (cała lista na końcu tego artykułu) Co zrobić aby wziąć udział w konkursie gdzie możecie wygrać moje szkolenie stacjonarne oraz pięć rozmów na Skype Mój apel: zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona z tej zakładki: „Gospodarka Głupcze” Lista wszystkich obecnych zagadnień poruszanych w trakcie szkoleń online: moduł: jeden, dwa, trzy, cztery i pięć Dopisane po napisaniu tego wpisu.
Jakie biuro maklerskie najlepsze: ranking Domów Maklerskich.
Na początek mam do Was mega prośbę! Napiszcie w komentarzach pod tym wpisem:
Gdzie macie konto maklerskie: jakie biuro maklerskie najlepsze? Dlaczego akurat ten Dom Maklerski? Jakie elementy są dla Was ważne przy wyborze Domu Maklerskiego? Co jest bezpłatne w Waszym DM a za co trzeba ekstra płacić? Jaka jest jakość wsparcia analityków rekomendacjami fundamentalnymi? Jaka jest jakość obsługi klienta i generalnie kontakt z pracownikami DM? Mieliście jakieś nietypowe sytuacje w Waszym Domu Maklerskim? Jak zostały rozwiązane? Wasze dodatkowe spostrzeżenia na temat tego jakie biuro maklerskie najlepsze.
Na podstawie Waszych komentarzy chciałbym przygotować Nasz niezależny ranking Domów Maklerskich: Jakie biuro maklerskie najlepsze?
Oczywiście nieraz gdzieś możemy zobaczyć takie rankingi w mediach, ale co tu dużo mówić, wiadomo jak to jest często z różnymi rankingami. Czasem wystarczy dobrze zapłacić i już ktoś jest dobrze oceniany w takim rankingu. Dlatego chciałbym abyśmy Razem stworzyli własny ranking. Bez upiększania. Na podstawie realnych, prawdziwych przypadków. Waszych doświadczeń.
Jakie biuro maklerskie najlepsze: o tym za chwilę: utrudniony kontakt ze mną.
I jeszcze jedna ważna rzecz tytułem wstępu: chciałem przeprosić każdego z Was kto ostatnio próbuje kontaktować się ze mną czy to mailem czy to na Facebooku. Obecnie nie jestem w stanie fizycznie szybko każdemu odpowiedzieć. Jak pewnie większość z Was wie, w ostatnich miesiącach słabo u mnie z czasem (dlaczego pisałem tutaj). Mało tego, cały czas rośnie liczba czytelników mojej strony (styczeń 2016 to było już ponad 35 tys. UU: współpraca) więc i jest coraz więcej maili/wiadomości na FB.
Ponadto właśnie mamy okres przed publikacją/okres publikacji wyników spółek za czwarty kwartał 2015 roku oraz rocznych za cały 2015 rok. I muszę trzymać rękę na pulsie aby ewentualnie przebudować portfel akcyjny albo zająć jakieś ciekawe nowe pozycje. A to wszystko zajmuje czas, czas, z którym jest u mnie bardzo krucho :(
Podsumowując, staram się odpisać na każdego maila/odpowiedzieć na FB na każdą wiadomość ale niestety to siłą rzeczy trwa. Więc jeżeli jeszcze nie odpowiedziałem proszę o cierpliwość. Ewentualnie jeżeli nie odpowiadam dłużej niż tydzień, proszę o ponowny kontakt bo być może mail się gdzieś zawieruszył, albo być może po prostu go przeoczyłem.
Kiedy ukaże się analiza na temat moich spostrzeżeń dotyczących roku 2016: „Krach? giełda, złotówka i polska gospodarka w 2016 roku”
Powyższy artykuł ukaże się na mojej stronie najprawdopodobniej we wtorek lub we środę (9 10 luty)
Jakie biuro maklerskie najlepsze: DM Banku Ochrony Środowiska.
Jeżeli chodzi o moje spostrzeżenia dotyczące domów maklerskich, w 2015 roku podzieliłem się z Wami przemyśleniami dlaczego uważam, że oferta Domu Maklerskiego BOŚ jest jedną z najlepszych ofert na rynku w Polsce. Dlatego dla mnie, odpowiadając na pytanie jakie biuro maklerskie najlepsze, odpowiedź jest prosta. Wszystkie szczegóły na ten temat możecie przypomnieć sobie w sekcji tutaj: „Jak inwestować„.
Z tym, że trzeba zaznaczyć, że wiele zależy od moich konkretnych potrzeb. Jak wiecie ja przy inwestowaniu używam analizy fundamentalnej. Jakie biuro maklerskie najlepsze jest dla Ciebie będzie więc też zależało od Twoich indywidualnych potrzeb.
Dla przypomnienia, moim zdaniem, głównymi zaletami oferty DM BOŚ jest:
Skaner fundamentalny, gdzie jak na tacy podane są między innymi historyczne wyniki spółek giełdowych (rachunek zysków i strat, bilans, casch flow), wskaźniki fundamentalne i wiele innych danych potrzebnych do wycen spółek. Dla mnie jest to mega pomocne i użyteczne narzędzie. Jego przydatność możecie zobaczyć między innymi w tym artykule: Action – 43% (!) Getin + 21% w sesję: Nowa ustawa frankowa prezydenta. Ze skanera fundamentalnego, spośród kilku grafik, pochodzi też właśnie ta:
Podsumowując:
Dom Maklerski BOŚ w swojej strategii stawia na tworzenie mocno rozbudowanej „wartość dodanej” dla swoich klientów. Cała ta wartość jest dostarczana bezpłatnie ponieważ ani otwarcie konta ani samo jego prowadzenie nic nie kosztuje. I jest całkowicie bezpłatne (nie ma żadnych wymagań co do obrotu, utrzymywanych środków na koncie itd.). Tak więc widzicie, że odpowiadając na pytanie jakie biuro maklerskie najlepsze i tworząc ranking biur maklerskich, pytań na które trzeba sobie odpowiedzieć jest kilka.
Jakie biuro maklerskie najlepsze? Gdzie jest haczyk w przypadku DM BOŚ?
Nie ma specjalnych haczyków. Przelewy z rachunku maklerskiego mogą być kierowane na dowolny rachunek bankowy w jakimkolwiek banku . I te przelewy są bezpłatne (jest to dla kwot powyżej 500 zł, do 500 zł za przelew trzeba zapłacić 1 zł).
Jeżeli zobaczymy na stawki prowizji naliczanych dla transakcji, jest ona standardowa i taka sama jak w większości pozostałych biurach maklerskich. Stawka ta wynosi 0,38% (minimalnie 5 zł).
W 2015 roku specjalnie dla Was wynegocjowałem nawet promocyjną prowizję w wysokości 0,19% (osoby, które skorzystały z mojego linku afiliacyjnego do końca 2015 roku, okres promocyjny do końca czerwca 2016 roku i do wysokości obrotu 100 tys. zł). Jednak taka prowizja jest tylko w okresie obowiązywania promocji.
Z rozmów z osobą kontaktową w DM BOŚ wynika, że taka stawka to jest naprawdę bardzo niska stawka prowizji. Trzeba pamiętać, że funkcjonowanie takiego Domu Maklerskiego to też spore koszty. Szczególnie w przypadku tak rozbudowanej oferty jak ma DM BOŚ .
Wysoka wartość dodana musi mieć też odpowiednią cenę bo inaczej biznes by się nie spinał. A skoro założenie i prowadzenie konta jest bezpłatne to jedyną opcją jest wysokość prowizji. Jeżeli więc interesuje Was wysoka wartość dodana, moim zdaniem DM BOŚ plasuje się w czołówce odpowiedzi na pytanie jakie biuro maklerskie najlepsze.
Uwaga: Dopisane 7 grudnia 2016: (promocja cały czas aktualna przez cały 2017 rok)
W przypadku DM BOŚ wynegocjowałem dla Was obniżoną stawkę prowizji. Każdy kto skorzysta z >>> mojego linku afiliacyjnego <<< otrzyma promocyjną stawkę prowizji w wysokości 0,29% (minimum 5 zł od zlecenia). Stawka ta obowiązuje do końca 2017 2018 roku czyli przez cały rok (nie ma limitu wysokości obrotu). Zgodnie z ustaleniami z osobą kontaktową w DM BOŚ, po tym okresie, stawkę prowizji i tak możecie renegocjować: w zależności od generowanych obrotów. Każdy kto skorzysta z mojego linku afiliacyjnego i wyrazi taką chęć, otrzyma też mój bonus: bezpłatny dostęp do pięciu modułów szkoleń online z inwestowania. Szkolenia online składają się z pięciu modułów i zawierają 51 zagadnień. Całą listę znajdziecie tutaj oraz na końcu tej strony. Ewentualnie, zamiast szkoleń online, możecie wybrać opcję rozmowy ze mną na Skype. Myślę, że jest to też ciekawa opcja bo możecie bezpośrednio pytać mnie o różne interesujące Was rzeczy. Dodatkowo każdy chętny może też dołączyć do Naszego Klubu Giełdowego, czyli do tajnej grupy na Facebooku. Pisałem o nim tutaj Klub Giełdowy: Kolejny krok po Naszych spotkaniach w różnych miastach Polski (jest już prawie 70 osób). W celu skorzystania z powyższych możliwości należy wypełnić >>> ten formularz zgłoszeniowy <<< zaznaczając interesujące Was opcje.
Skorzystanie z mojego linku afiliacyjnego nic Was nie kosztuje a dzięki temu będę mógł rozwijać mój serwis. Tworzyć dla Was wartościowe treści oraz promować na większą skalę idee i przemyślenia, którymi dzielę się z Wami na mojej stronie.
Uwaga: abym otrzymał wynagrodzenie za otwarcie konta za moim pośrednictwem musicie skorzystać z >>> mojego linku afiliacyjnego <<< bo w przeciwnym razie system nie przypisze otwarcia rachunku do mnie. Dodatkowo na konto musi zostać wpłacone minimum tysiąc zł.
Jakie biuro maklerskie najlepsze? Najtańsze biuro maklerskie: DM Deutsche Bank moje przemyślenia.
Dom Maklerski Deutsche Banku (DB Makler) rozpoczął swoją działalność dopiero w 2012 roku. Dlatego domyślam się, że strategia DM DB musi być inna aby mocno rozepchać się na polskim rynku gdzie pozostałe biura są na nim zasiedziałe już od wielu lat. To biuro maklerskie pewnie chce zdobyć dużą część rynku usług maklerskich w Polsce oferując bardzo niską prowizję w wysokości 0,19% od zleceń za pośrednictwem internetu (minimalnie 1,9 zł).
Dlatego w ofercie Domu Maklerskiego DB nie znajdziecie takich produktów jak skaner fundamentalny, IKE/IKZE, platforma kilkuset funduszy inwestycyjnych czy rozbudowanego działu edukacji. Oczywiście przy takim modelu biznesowym i takiej niskiej prowizji nie ma też pewnie szans na zbudowanie dużego, kosztownego zespołu analityków. Teamu analitycznego pokrywających swoimi rekomendacjami wiele sektorów oraz spółek notowanych w Polsce. (W DM DB są jednak codzienne komentarze dotyczące bieżącej sytuacji giełdowej oraz publikowana jest raz w miesiącu strategia rynkowa).
Poniżej przygotowałem dla Was (i dla siebie) tabelę. Zestawiłem w niej koszty prowizji dla różnej wartości rocznych obrotów przy odpowiednich stawkach prowizji 0,19%, 0,29% oraz 0,38%:
Jak widać na powyższym zestawieniu różnica w kosztach dla różnych stawek prowizji nie jest zbyt duża dla niższych poziomów rocznych obrotów. Dla kwoty do kilkudziesięciu tysięcy złotych obrotu w skali roku jest to kilkadziesiąt złotych.
Stąd też wniosek podstawowy dla Was: musicie sobie odpowiedzieć ile będziecie robili obrotu w skali roku. Od tego zależy różnica w zapłaconej prowizji.
Minimalna wartość zlecenia aby nie zapłacić minimalnej wartościowo prowizji.
Dla inwestorów z mniejszym portfelem sporą wartością dodaną w przypadku DM DB może być wysokość minimalnej prowizji, która wynosi 1,9 zł (dla DM BOŚ jest to 5 zł).
Innymi słowy aby skorzystać z prowizji 0,19% w DB, minimalna wartościowo kwota inwestycji w jednym zleceniu to 1 000 zł (bo 1 000 razy prowizja 0,19% daje wartościową prowizję minimalną 1,9 zł). Dla kwot poniżej 1 000 zł w jednej transakcji musielibyśmy zapłacić prowizję 1,9 zł co spowodowałoby, że realna wysokość prowizji byłaby wyższa niż 0,19%.
Z kolei dla DM BOŚ, przy stawce prowizji 0,38% oraz minimalnej wartościowo prowizji 5 zł, daje jednorazowe zlecenie w wysokości minimalnej około 1316 zł (bo 1316 zł razy 0,38% daje wartościową prowizję minimalną 5 zł)
Jakie biuro maklerskie najlepsze: są jakieś haczyki w przypadku rachunku maklerskiego w DB?
Oczywiście, że tak, nie może być inaczej, jeżeli ktoś daje prowizję 0,19% :) Sprawdźcie sobie zapisy z obecnie obowiązującej Tabeli opłat i prowizji DB Securities S. A. tutaj, ponieważ być może akurat któryś z nich jest w Waszej konkretnej sytuacji ważny.
Z rzeczy, które dla mnie są ważne i warto na nie zwrócić uwagę to zapis w punkcie numer 6. DM DB reklamuje się jako bezpłatne konto, jednak w biznesie maklerskim jest taki koszt jak opłata dla KDPW:
Jak widzicie powyżej, przy tak niskiej prowizji w wysokości 0,19%, domyślam się, że Biuro Maklerskie DB nie chce dokładać do biznesu i zabezpiecza się przed tym kosztem w powyższej formie. Dla przykładu DM BOŚ, zgodnie z tabelą opłat i prowizji, nie pobiera powyższej opłaty do wartości akcji w portfelu w wysokości 1 mln zł.
Po drugie ważną informacją dla Was może być to, że do konta DM DB trzeba mieć (albo otworzyć) dodatkowo konto w banku Deutsche Bank.
Uwaga: W przypadku karty: jeżeli nie chcecie płacić za posiadanie karty musicie wykonywać nią płatności na co najmniej 500 zł lub 700 zł (w zależności od wybranej karty).
Tak jak pisałem, jeżeli chcielibyście otworzyć konto maklerskie w Deutsche Banku za moim pośrednictwem >>> Mój link afiliacyjny jest tutaj <<<
Podsumowując:
Oferta Domu Maklerskiego DB wyróżnia się niską prowizję. Musicie jednak mieć na uwadze również powyższe moje spostrzeżenia.
Przemyślcie sprawę zanim wybierzecie jakiekolwiek biuro maklerskie. Przed podjęciem decyzji koniecznie przeczytajcie przynajmniej tabelę opłat i prowizji bo może akurat w Waszym wypadku konkretne zapisy mogą być bardzo istotne z Waszego punktu widzenia.
Jak widzicie odpowiedź na pytanie jakie biuro maklerskie najlepsze wcale nie jest taka prosta. Zależy to w dużej mierze od Waszej indywidualej sytuacji: między innymi z czego korzystacie podejmując decyzje inwestycyjne. I ile robicie obrotu w skali roku.
Dopisane po napisaniu tego wpisu.
A, czy ma Pan link afiliacyjny dla DM Boś? Chciałbym uzyskać dostęp do Pana szkoleń online, ale po tym artykule zdecydowałem, że moje konto założę raczej w BOŚ.
Mój link afiliacyjny do DM BOŚ jest >>> tutaj < <<. Proszę jednak może się z tym wstrzymać bo wynegocjowałem obniżoną stawkę dla moich czytelników w wysokości 0,29% tylko jeszcze nie było info o tym na moim serwisie (obowiązuje w 2016 roku, bez limitu wartości obrotu). I jeżeli zrobi Pan to teraz to się Pan nie załapie. Ta stawka powinna być aktywna już niedługo.
Za DM BOŚ też będzie dostęp do wszystkich 5 modułów szkoleń online :)
Na zakończenie przypominam o mojej prośbie dotyczącej Waszych komentarzy w zakresie opracowania rankingu rachunków maklerskich dzięki czemu odpowiemy sobie jakie biuro maklerskie najlepsze. Będę wdzięczny za Waszą pomoc.
Podobał Ci się ten artykuł? Koniecznie dołącz do Fanów na Facebooku! Wrzucam tutaj różne ciekawe rzeczy znalezione w internecie. Profil: Michał Stopka Inwestor Profesjonalny .
Zapisz się też na newsletter bo dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami! Po potwierdzeniu subskrypcji otrzymasz dodatkowo dostęp do:
Z godnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze” mam do Was ogromny apel:
Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach: gospodarczych? rozwoju przedsiębiorczości? finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na gospodarkę, przedsiębiorczość, stronę przychodową i kosztową finansów publicznych? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią! Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze, przedsiębiorczości, finansów publicznych! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS.
Poniżej znajduje się lista pięciu modułów szkoleniowych oraz lista wszystkich obecnych zagadnień poruszanych w trakcie szkoleń online:
Moduł I: Praktyczna analiza gospodarki i giełdy z elementami wyceny (online)
O gospodarce, inwestowaniu i spółkach Wstęp do wyceny: Jak wycenić złotówkę zysku ? Dlaczego giełda rośnie długoterminowo ? Co to jest tak naprawdę PKB czyli jak przewidzieć przyszłe zmiany PKB ? Cykl dziesięcioletni: co warto o nim wiedzieć ? Cykl banku centralnego: fakty i mity Wskaźniki wyprzedzające tendencje w gospodarce: jakie są ich rodzaje i które warto śledzić ? Zachowanie giełdy a tendencje w gospodarce: jak wykorzystać historyczne zależności ? Cykle w gospodarce: od kilkudziesięcioletnich do kilkuletnich: co o nich wiemy? O konsolidacji sprawozdań finansowych O bilansie O amortyzacji O goodwill O rachunku zysków i strat O rachunku przepływów pieniężnych O analizie ryzyka kredytowego Wycena DCF spółki czyli wycena Enterprise Value Wycena DCF: o założeniach i analiza wrażliwości Wycena mnożnikowa Analiza bottom up Analiza sektora Analiza strategii spółki Praktyczny wycena DCF: Co warto wiedzieć o sprawozdaniu finansowym spółki Forte Praktyczna wycena DCF: Forte wstęp do DCF Praktyczna wycena DCF: Forte jak zaprognozować przychody, EBIT i inne składowe DCF Praktyczna wycena DCF: Forte wycena EV oraz korekty w celu wyjścia na wycenę jednej akcji Praktyczna prognoza sprawozdania finansowego na przykładzie spółki Forte Praktyczna wycena porównawcza na przykładzie spółki Forte Plik excel z przykładem modelu DCF dla Forte który stworzyłem do powyższych szkoleń on-line 30. Co warto wiedzieć o rekomendacjach: na co zwrócić szczególną uwagę? Co warto wiedzieć o działaniach insiderów? Dlaczego analitycy i zarządzający akcjami mają problem z właściwą analizą spółek? Sprawozdania finansowe spółek: na co zwrócić szczególną uwagę? O manipulacjach księgowych „Idealna spółka do zainwestowania” Pod co można grać zajmując pozycję O nowych wydarzeniach Kiedy i na jakie informacje reagują kursy spółek giełdowych? Dlaczego wyceny firm są atrakcyjne lub nie ? Od czego tak naprawdę zależą ceny nieruchomości? Podaż i popyt na mieszkania w Polsce w latach 1991 – 2035 Rynek mieszkaniowy w Polsce: rozwój sytuacji w ciągu najbliższych kilku lat Co praktycznego warto wiedzieć o cyklu dziesięcioletnim: Teoria a praktyka Co praktycznego warto wiedzieć na temat zachowania tłumu Co praktycznego warto wiedzieć na temat polityki monetarnej? Co praktycznego warto wiedzieć o stopie dyskontowej dla indeksów giełdowych? Co praktycznego warto wiedzieć na temat cyklu zakupu aktywów trwałych? Co praktycznego warto wiedzieć o sektorze bankowym? Co praktycznego warto wiedzieć o sektorze deweloperskim? Co praktycznego warto wiedzieć o sektorze budowlanym? Co praktycznego warto wiedzieć o sektorze energetycznym?
Zobacz również:
„No więc gdzie jest haczyk? Nie ma specjalnych haczyków. Przelewy z rachunku maklerskiego mogą być kierowane na dowolny rachunek bankowy w jakimkolwiek banku. I te przelewy są bezpłatne (jest to dla kwot powyżej 500 zł, do 500 zł za przelew trzeba zapłacić 1 zł).
Jeżeli zobaczymy na stawki prowizji naliczanych dla transakcji, jest ona standardowa i taka sama jak w większości pozostałych biurach maklerskich. Stawka ta wynosi 0,38% (minimalnie 5 zł).”
To w Aliorze jest troszkę taniej przelewy za darmo do innego banku przez net. Dodatkowo prowizja wynosi 0,29% ( minimum 3 PLN)
Korzystam z ING Securities, głównie dlatego, że w tym banku mam konto osobiste i tak jest wygodniej. Poza tym wszystko mogę załatwić w placówce. Miałem też konto w DB, skuszony niską prowizją (0,29%), ale po dosyć krótkim kontakcie z nimi stwierdziłem, że prowizja to nie wszystko. Już samo otwarcie konta było drogą przez mękę, ale myślałem, że może później pójdzie lepiej. Ponieważ przenoszenie aktywów kosztuje, stwierdziłem, że w momencie sprzedaży czegokolwiek w ING, przeniosę pieniądze do DB i tam kupię. Niestety to tym czasie zapomniałem hasła i zablokowałem konto. Oczywiście nie mogłem odblokować w oddziale, tylko telefonicznie. Zadzwoniłem, odblokowali, ale nowe hasło (tutaj uwaga !!) w XXI wieku wysyła się pocztą, zwykłym listem do (uwaga !!) 2 tygodni. Proszę sobie wyobrazić co by się działo, gdybym podczas hossy nie wchodził na konto, zapomniał hasła, a po wybuchu kryzysu chciał szybko sprzedać akcje. 2 tygodnie czekania – to już praktycznie nie byłoby co zbierać…
A propos tanich biur maklerskich, to pewnie niewielu wie, że XTB (0,19%) dostało jako jedyne biuro karę od KNFu (300 tys.) za nieprawidłowe liczenie opcji…
Reasumując, prowizja to nie wszystko, liczby fajnie wyglądają na papierze, ale rzeczywistość może być już zupełnie inna.
2. Na początku przekonała mnie bogata oferta edukacyjna i rozsądne prowizje.
3.Stabilność platformy, niska prowizja, analizy i komentarze, łatwy dostęp do danych np. raportów.
4. Darmowe prowadzenie (pakiet żółty) i darmowe przelewy na rachunek osobisty od 500zł.
5.Myślę, że poziom wsparcia analitycznego jest na wysokim poziomie.
6.Nie miałem zbyt wielu okazji do przekonania się o jakości obsługi klienta.
pomyłka w Aliorze jest 0,38 minimum 3 PLN.
2. DB - niska prowizja/fajny i przyjazny program DB Notowania.
BOŚ - bardzo dobrze rozbudowana platforma rekomendacji.
4. Darmowe prowadzenie BOŚ/DB.
5. DB – ok, BOŚ - brak doświadczeń.
DB - dla grających często.
BOŚ - dla grających rzadko.
Dwa konta za darmo, więc można mieć dwa ;)
To w Degiro jest jeszcze taniej, a tu nic nie napisałeś o nich.
Prowizje są o 70% niższe i szerszy dostęp do rynków zagranicznych.
Największą tragedią tego rachunku jest jego samo założenie. Potem już jest lepiej. Mimo dołożenia moich wszelkich starań i dokonywania kolejnych kroków procesu uruchamiania możliwie najszybciej, na rachunek mogłem wejść dopiero po 3 tygodniach. Od odwiedzin kuriera były jeszcze potrzebne 2 tygodnie.
Potem już jest lepiej, wszystko chodzi sprawnie choć zdarzają się z rzadka krótkie braki dostępu do konta w trakcie sesji z „powodów technicznych”.
Wsparcie co do spraw technicznych przez tel jest ok, nie odnotowałem problemów.
Skusiła mnie prowizja a jak do tej pory nie odnotowałem sytuacji w której moje wkurzenie z czegoś przesłoniło by korzyści z niskiej prowizji.
Słyszałem o de Giro. Napiszę o nim w rankingu rachunków maklerskich który przygotuję. Tak na szybko to dla mnie jest kilka „ale” i moim zdanie to jest jednak ryzyko.
Po pierwsze firma nie wysyła PITu do rozliczeń z urzędem skarbowym. Więc nie bardzo sobie wyobrażam jak rozliczać się z polskim urzędem skarbowym.
Po drugie z tymi niskimi prowizjami to nie jest tak hop siup. Bo trzeba zgodzić sie na krótką sprzedaż na naszych papierach na koncie. Ale gdyby coś poszło nie tak i na przykład pożyczkobiorca nie oddał tych papierów, to zgodnie z regulaminem, klienci (czyli ja) też mogą za to ponieść stratę.
A po trzecie i chyba najważńiejsze. Nie jest to biuro pod polskim nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Wszystko jest ok dopóki wszystko jest ok a co jak coś pójdzie nie tak? Gdzie szukać takiej firmy? Nidawno był artykuł na Money jak może zachowywać się firma, która siedzibę ma za granicą. Tak naprawdę może zrobić co jej się żywnie podoba i co ja jej z Polski zrobię?
Mam na myśli ten artykuł:
„Ten moment, w którym człowiek ma myśli samobójcze”. Jak Jan K. grał na rynku forex, a bank ściga rodzinę o dwa miliony złotych”
Z treści powyższego materiału wynika, że firma w sytuacji kryzysowej zachowała się jak się zachowała. Jeżeli to wszystko prawda, co napisano w artykule, firma zrobiła to co zrobiła aby samemu nie wziąć straty na klatę po tym jak przyjęła zlecenie od klientów.
Czy może polecić Pan konto maklerskie z możliwością zdeponowania akcji firm zakupionych za zagranicą?
Mam rachunek w DB Makler. Niby 0,19% to niska prowizja, ale uwazam, ze to zdecydowanie za duzo. Gdyby jakies inne biuro maklerskie zaoferowalo cos ponizej 0,19%, to od razu otwieram u nich rachunek. W USA prowizje wynosza okolo 0,008%.
I całkowicie zgadzam się z tobą Andrzej ..
ING, do 26 roku zycia (wystarczy raz podeslac legitymacje studencka) 0,25% min 5,9 zł, nie wiem jak to wyglada w innych bankach, ale tu bez problemu ksieguja odrazu srodki z rachunku osobistego na maklerskim. Wada jest , ze przy zakladaniu trzeba sie udac do placowki, nie da sie wszystkiego zalatwic siedzac przed komputerem.
Czy może polecić Pan konto maklerskie z możliwością zdeponowania akcji firm zakupionych za zagranicą?
Panie Sławku co dokładnie ma Pan na myśli? Gdzie kupić akcje notowane na rynkach zagranicznych? Czy też akcje zostały już zakupione przez brokera zagranicznego i chodzi o transfer tych akcji na inne konto maklerskie?
2. Integracja konta maklerskiego z rachunkiem bankowym. Darmowe przelewy pomiędzy rachunkami. Oprócz standardowego rachunku maklerskiego mam tam też IKE i wygodnie jest to mieć w ramach jednego biura maklerskiego. W ramach IKE możliwość zapisywania się na obligacje dużych firm np. PKN Orlen, Kruk, Echo Inwestment. O tyle ważne, że na IKE jest limit i gdy zostanie wypłacona dywidenda/odsetki od obligacji to nie za bardzo co jest zrobić z małą kwotą np. 400 zł. Tak przynajmniej jest możliwość zainwestowania środków szybciej aby nie leżały bezczynnie na rachunku. Póki co nie ma za wiele takich emisji, ale dla mnie jest to dodatkowy czynnik przemawiający za tym biurem.
3. Możliwość inwestowania za granicą, aplikacja mobilna. Wiarygodność biura maklerskiego. Nie przelałbym żadnych większych środków na twory typu DeGiro, CMC Markets. W granicach rozsądku prowizje za zakup akcji na rynkach zagranicznych.
4. Minusem jest opłata za prowadzenia rachunku maklerskiego.
5. Nie korzystam.
6. Kontakt z pracownikami dobry.
7. Zgłaszałem drobne błędy w aplikacji mobilnej i pracownik z biura zadzwonił oraz dopytywał się o więcej szczegółów. Tak aby mogli go odtworzyć u siebie. Generalnie na plus.
8. Do poprawnego działania notowań potrzebna jest JAVA. Google Chrome i Opera nie wspierają już wtyczek NPAPI i trzeba korzystać z np. Firefox.
Czy w przypadku bankructwa DB, konto maklerskie pełne akcji firm notowanych na GPW jest ryzykowną inwestycją??
A, czy ma Pan link afiliacyjny dla DM Boś? Chciałbym uzyskać dostęp do Pana szkoleń online, ale po tym artykule zdecydowałem, że moje konto założę raczej w BOŚ.
No właśnie co do bankructwa DB heh.
Coraz więcej i częściej się słyszy w tym temacie. Notowania CDSów pokazują, że to ryzyko wyraźnie rośnie.
Kiedyś już o tym rozmawiałem z Michałem i wyszło, że w razie czego polska spółka biura maklerskiego zostanie sprzedana/przejęta.
Jednak ciekawostką w sytuacji takiej sprzedaży/przejęcia jest wysokość opłat na przyszłość już pod nowym szyldem. Czy ewentualny nowy właściciel zdecydował by się utrzymać dotychczasowy poziom opłat na niezmienionym poziomie.
Co do samych papierów w biurze maklerskim są one bezpieczne (są przechowywane i rejestrowane w KDPW), ryzykowne jest jednak posiadanie na rachunku maklerskim większej gotówki (ja luźną kasę od razu przerzucam do banku). Gwarancje na gotówkę są bodajże tylko do 3000 Euro.
+ prowizja 0.25% dla członków sii.
+ do 4 portfeli na kontraktach.
+ szybki przelew z konta.
+ lepiej niż w boś widoczne podsumowanie porfela.
+ interfejs w sumie bardziej mi odpowiada niż ten w boś.
& # 8211; aplikacja we flashu jak ktoś nie ma zainstalowanego.
& # 8211; brak kontaktu. Kiedys gdzieś znalazłem email, telefon nieznany. W Bosiu mam formularz wewnętrzny.
& # 8211; brak opisu błędów. Bład wykonania zlecenia i nie wiadomo dlaczego. A chodziło o prosty błąd akcji o cenie > 500zł dokładność to bodajże 50gr.
& # 8211; gotowe portfele. kiedyś patrzyłem były nieaktualne, teraz nie mogę znaleźć.
& # 8211; niedokonczone funkcjonalnosci aplikacji (rok temu). Była opcja otp w systemie, a przez telefon dowiedziałem się że jeszcze nie działa.
@ Marek @ Robert O.
Tutaj znalazłem dokument KDPW na temat systemu rekompensat. Warto go przeczytać: Między innymi jest coś takiego:
„System wypłaca rekompensaty do wysokości równowartości w złotych 3.000 euro – w 100 % wartości.
środków objętych systemem rekompensat oraz 90 % nadwyżki ponad tę kwotę, z tym że górna granica.
środków objętych systemem rekompensat wynosi równowartość w złotych 22.000 euro”
Mój link afiliacyjny do DM BOŚ jest >>> tutaj Maciej.
DB Makler – zostałem skuszony głównie niską prowizją. Wcześniej miałem rachunek w BZ WBK, ale ich platforma bardzo często miała problemy – logowanie, notowania. Była też mało funkcjonalna w porównaniu z DB. Poza tym w pewnym momencie byłem szczerze poirytowany obsługą w WBK, w związku z czym zamknąłem wszystkie konta jakie u nich miałem, łącznie z rachunkiem inwestycyjnym.
W moim przypadku przeniesienie aktywów wraz z otwarciem rachunku w DB Makler trwało ok 10 dni. W tej chwili jestem zadowolony – platforma działa bardzo sprawnie, jest czytelna, funkcjonalna i do tego wszystkiego niskie koszty.
@ Marek @ Robert O.
Jeszcze tytułem pytania o bankructwo. Bo rozumiem, że pytanie dotyczy samego banku DB.
W Polsce jest rozdział biznesów jakim jest bank oraz biuro maklerskie. Dlatego też stosują się do nich oddzielne regulacje.
Do banków jes ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.
Do biur maklerskich jest ustawa o systemie rekompensat (jak to działa wrzuciłem link powyżej).
Jeżeli chodzi o historię biur maklerskich w Polsce to do tej pory nie było bankructwa domu maklerskiego. Jedynym wyjątkiem była afera z WGI ale to nie był dom maklerski i ta firma nie była przez to pod nadzorem KNF. Po prostu jak już wyszła afera z WGI, na siłę wepchnięto tą firmę do systemu rekompensa i przemianowano na dom maklerski. Po to właśnie, aby ludzie w części mogli odzyskać pieniądze wpłacone do WGI.
To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Inny przypadek, gdzie biuro maklerskie było pod nadzorem KNF od samego początku, to Dom Maklerski IDM. Ale tutaj nie było bankructwa. Po prostu DM BOŚ przejął obsługę klientów i aktywów DM IDM. Przez co firma z problemami de facto nie była problemem dla klientów. I nie było przymusu sięgnięcia po system rekompensat.
W przypadku biura maklerskiego nie ma praktycznie dźwigni. A sam biznes jest prosty w swojej konstrukcji (prowizja od handlu akcjami, IPO) więc nie ma z czego taki biznes zbnakrutować.
Jedynym wyjątkiem jest ewentualnie malwersacja i przekręty poprzez wyprowadzenie kasy z firmy. No ale od tego jest ścisłby nadzór, regulacje i Komisja Nadzoru Finansowego aby to pilnowała. Oczywiście to nie gwarantuje, że bankructwa biura maklerskiego nie będzie, jednak warto podkreślić, że biznes maklerski a biznes bankowy to dwie różne bajki.
2. Posiadam tam też klasyczny ROR, lubię mieć wszystko w jednym miejscu, opłaty za rachunek są raczej standardowe. Do samego BZWBK mam spore zaufanie, korzystałem już z ich szeregu produktów, nie są namolni w marketingu i nie zmieniają co chwila opłat, co zdarza się innym instytucjom, a co mnie niesamowicie irytuje – stąd też spory komfort że z rachunkiem maklerskim powinno być podobnie i do tej pory jest.
Ważne jest też dla mnie żeby instytucja stojąca za DM miała stabilną pozycję na naszym rynku i działała tu od lat – mimo dużej atrakcyjności cenowej usług takich podmiotów jak DEGIRO sam bym bym u nich nie otworzył rachunku i całkowicie podzielam opinię Michała w tej kwestii.
3. Rynkowe warunki opłat, wszystko w jednym miejscu (ROR i ew. inne produkty), brak częstych i niespodziewanych zmian w tabeli opłat i prowizji. Dodatkowo prosty i przejrzysty system transakcyjny. Nie zwracam uwagi na dodatkowe narzędzia analizy technicznej.
4. Bezpłatne są materiały analityczne. Jest też strefa premium dla analityków technicznych ale mnie ona nie interesuje. Prowadzenie rachunku jest bezpłatne w przypadku dokonania choć jednej transakcji miesięcznie. Kwotowania w trybie rzeczywistym – standardowo 1 oferta bez opłat.
5. Hmm… z mojego punktu widzenia raczej przeciętna, ale z tego względu że sam celuję głównie w małe i średnie spółki, a pokrywane (w formie raportów, nie samych rekomendacji cenowych – lubię wiedzieć jakie założenia stoją za liczbami) są głównie te większe. Stąd praktycznie każdy DM wypadłby u mnie w tej kategorii nie najlepiej, choć na pewno in plus wyróżnia tu się DM BOŚ.
6. Bez zarzutu, miałem tylko jedną sytuację z nieprawidłowym naliczeniem opłaty za prowadzenie rachunku – szybki tel. do biura rozwiązał sprawę w ciągu minuty.
Niestety mieliśmy już upadek biura maklerskiego w Polsce – DM IDM SA. Aktywa przejął bodajże BOŚ.
szkoda że promocja nie wypaliła, pewnie umowa z bos ;)
rano już nawet zacząłem wypełniać formularz, ale że potrzebny był nr dawno nieużywanego konta to sobie biurokracje z odzyskiwaniem hasła zostawiłem na wieczór.
Nie, bos nie miał z tym nic wspólnego :)
Nigdy nie podpisałbym umowy z jakąkolwiek firmą na wyłączność. Ani ograniczającą moje możliwości pisania szczerze o tej firmie czy o innych firmach czy innych produktach. Bo to podważyłoby moją niezależność. I uczciwe, szczere pisanie dla Was co sądzę o produktach jakiejść firmy. Jakie są mocne strony. I gdzie są haczyki. Jeżeli widzę takie haczyki.
Tak samo jak nigdy nie zgodzę się na ingerencję w treść merytoryczną moich artykułów. Zawsze mówię i piszę to co naprawdę myślę. Zero upiększania i „robienia komuś dobrze”. Nawet jeżeli ktoś oferowałby mi za to milion zł.
Jak to powiedział Buffet. Na markę pracuje się przez wiele lat. Wystarczy jeden zły ruch i można stracić całą reputację.
Jednego możecie być pewni: jeżeli o czymś piszę na mojej stronie, zawsze piszę to co myślę. I nigdy nie pozwolę aby ktoś w to ingerował bo mu się to nie podoba.
Napisał pan - To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Niech pan napisze co miał na myśli, bo ten fragment w prowadza w błąd lub jest poprostu nieprawdziwy .
@ Napisał pan - To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Niech pan napisze co miał na myśli, bo ten fragment w prowadza w błąd lub jest poprostu nieprawdziwy .
Znaczy dokładnie to co napisałem.
SKOKI zostały wepchnięte do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego aby ludzie nie potracili oszczędności zdeponowanych w SKOKACH. Przecież już od dawna pojawiały się informacje, że w niektórych SKOKach jest coś nie tak. Gdby w momencie np. bankructwa SKOK Wołomin nie był w BFG: ludzie potraciliby 100 % oszczędności. bo wczesniej SKOKi nie były objęte gwarancjami wypłat z BFG.
Podobnie Amber Gold. Ludzie powłpacali do Amber Gold i przepadły te pieniądze. Na podonbej zasadzie ludzie potraciliby pieniądze w WGI bo WGI to była zwykła firma, jak każda inna. Ktoś sobie ją założył. Podobnie jak ktoś załozył Amber Gold. I długo WGI sobie tak funkcjonowało. Z tego co pamiętam z doniesień prasowych, jak o WGI zaczęło się robić głośno. Że coś jest nie tak, dopiero wtedy włączono WGI na zasadzie domu maklerskiego do systemu rekompensat.
1) SKOKI nie płaciły wcześniej składki na BFG, jak każdy bank płaciś musiał, ale jak przyszło co do czego, zostały włączone do BFG. I z BFG zostały wypłacone oszczędności. Dla przykładu jak duży to jest koszt dla sektora bankowego: o ile dobrz pamiętam w 2015 roku składki na BFG to jakieś 30 mld zł.
2) WGI nie płacił składek, nie był w systemie rekompensat, został włączony niedługo przed problemami: klienci otrzymali rekompensaty.
Coś jeszcze trzeba wyjaśnić w zakresie SKOKI-BFG oraz WGI-system rekompensat domów maklerskich?
Z Degiro nie jest do końca tak jak napisałes:
1. Możesz wybrać rachunek bez wypożyczania papierów, są dwa rodzaje BASIC/ACTIVE i CUSTODY.
2. Jest to biuro pod nadzorem KNFu Holenderskiego, który nie jest mniej restrykcyjny od naszego polskiego.
Jedynie brak PITu – czyli również informowania USu – może być minusem lub plusem – zależy od osoby :)
Twój artykuł mówi o FOREXie z rynku OTC, to co innego.
Pozdrawiam i czekam na artykuł o DeGiro :)
Napisał pan - To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Niech pan napisze co miał na myśli, bo ten fragment w prowadza w błąd lub jest poprostu nieprawdziwy .
Czyli porównał pan Amber Gold do systemu skok, jedna spółkę piramide finansową jeden wielki przekręt z legalnie działającymi skokami i mimochodem zainsynułował, że gdyby skoki nie zostały wepchnięte do systemy rekompensat to ludzie potracili by pieniądze dlatego chciałem się utwierdzić w swoich podejzeniach co do istoty przesłania tego wpisu.
Dalej napisał pan-1) SKOKI nie płaciły wcześniej składki na BFG, jak każdy bank płaciś musiał, ale jak przyszło co do czego, zostały włączone do BFG. I z BFG zostały wypłacone oszczędności. Dla przykładu jak duży to jest koszt dla sektora bankowego: o ile dobrz pamiętam w 2015 roku składki na BFG to jakieś 30 mld zł.
Po 1 Skoki nie sa bankami.
2 Skoki miały swój system rekompenat.
W analizowanym okresie nie zmieniły się zasady funkcjonowania programu ochrony de-
pozytów spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Na program ten składały się:
fundusz stabilizacyjny oraz zawierane przez poszczególne kasy ubezpieczenia depozytów.
w Towarzystwie Ubezpieczeń Wzajemnych Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredyto-
wych (TUW SKOK). Fundusz stabilizacyjny tworzyła Kasa Krajowa z wkładów wnoszonych.
przez zrzeszone kasy w wysokości co najmniej 1% ich aktywów. W 2012 r. na podstawie dele-
gacji ustawowej wydano rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie norm dopuszczalne-
go ryzyka w działalności spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.
w nim SKOK-i do zapewnienia bezpieczeństwa środków pieniężnych zgromadzonych przez.
każdego członka, przez ich ubezpieczenie do wysokości równowartości w złotych 100 tys.
3 w 2014 BFG to jakieś 11-12 mld zł trudno mi uwierzyć by po roku było to już 30 mld zł.
Z tego wszystkiego wynika, że miesza pan SKOKI z błotem może jakaś łatka przylgnie, bo tak je pan kojarzy ( wtedy by wynikało z tego, że propaganda poprzedniej opcji politycznej trafiła do pana, a nie powinna, bo mając taką wiedzez ekonomi nie powinna ona pana ruszyć .)
Może zadziałał autorytet ministra szczurka ( piał pan z zachwytu jakie to sznse przed nami może coś się zmieni, a tu szczurek sam porównał SKOKI do piramidy finansowej za co powinien moim zdaniem pujść do pierdla , a tu ma pan uzasadnienie mojej tezy youtube/watch? v=pXcMbH7bfL4.
1) Zobowiązać to jedno a być w stanie wypełnić zobowiązania to całkiem inna sprawa. Banki w Grecji czy na Cyprze też można sobie zobowiązać do tego czy tamtego. Ale z tego tytułu nie staną sie one oazą bezpieczeństwa.
2) Na temat fatalnej sytuacji SKOKów prosze sobie poczytać w raportach NBP. Właśnie wyszedł najnowszy. Ale prosze też przeczytać historyczne: Raporty NBP o stabilności systemu finansowego.
3) Oczywiście to nie znaczy, że każdy SKOK jest w fatalnej sytuacji. Nie oznacza też jednak że wszystkie SKOKI to oaza bezpieczeństwa.
I jeszce generalizując, chociaż nie lubię genralizować: Jeżeli prezydent zaproponował taką ustawę z takimi skutkami dla sektora bankowego jak z mojej ostatniej analizy: Raport NBP o stabilności systemu finansowego: 38-44 mld zł koszt przewalutowania przy 4 zł za franka. to po prostu brak mi słów.
Bo to pokazuje jaka wiedza musiała być w SKOKach w kwestii udzielania kredytów. I ryzyka kredytowego (pomijam kwestie przekrętów jak w SKOK Wołomin bo to osobna kwestia). PiS jest powiązany ze SKOKAMI bardzo mocno więć wnioskuję, że poziom wiedzy PiSU na temat biznesu bankowego można wprost powiązać z wiedzą organizatorów i zarządzających SKOKami.
Jeszcze raz podkreślę, ze biznes w którym działają banki (czy SKOKi) opiera się na ogromnę dźwigni finansowej. I nawet relatwynie niewielkie błędy w zakresie tego rzemiosła mogą doprowadzić bardzo prosto do tragedii: Co tak naprawdę stało się na Cyprze? Poznaj biznes Bank: dlaczego nie można ukraść pieniędzy których nie ma…
Czy moje wnioski trzymają się kupy? Czy raporty NBP rzeczywiście mogą wskazywać na fatalny stan spłacalości kredytów w części SKOKów? A kto brał kredyty w SKOKach głównie? Wyborcy PiSU. A jaki jest status materialny wyborców PiSu? No właśnie zazwyczaj niska zamożność (czy po prostu ludzie biedni). Więc i kredyty do spłaty w SKOKach mogły mieć rzeczywiście fatalną spłacalność po tym jak przyszedł kryzys Lehman Brothers (co ciągnie się do dziś)
I to jest o spłacalności kredytów.
A jeżeli chodzi o koszty SKOKÓW: głównym kosztem każdego biznesu bankowego są odsetki. Jakie odsetki płaciły zazwyczaj SKOKI? Wysokie. NO to proszę dodać sobie dwa plus dwa = ? Skoro spłacalność kredytów była kiepska a koszty SKOKI miały wysokie (bo wysokie płaciły odsetki) to co się wydarzyło?
Tak sobie ostatnio myślę, że główną korzyścią z programu 500 plus będzie właśnie poprawa sytuacji w SKOKach. Bo jak poprawi się sytuacja finansowa tych najbiedniejszych to i poprawi się spłacalność kredytów w SKOKach.
Omija pan problem i nie odpowiedział na pytania.
Wg pana fundusz BFG wynosi niby w 2015 r 30 mld zł to poprosze jakiś link na potwierdzenie tego, jeżeli tego pan nie zrobi będzie to świadczyło, ze pańskim analizą nie można ufać, moim zdaniem niewiele więcej jak góra 11-12 mld zł, ale nie 30 wniosek z tego taki, że swiadomie czy nie chce pan by banki lepiej wyglądały w porównaniu do SKOKów ( zostały wepchniete do BFG, ale miały własny system zabezpieczeń, a co do BFG to tak naprawdę nie ma co sie mądrzyć on tak naprwdę niewiele zabezpiecza, bo niby jak jakieś marne 11 mld zł może zabezpieczać ponad 550 mld zł depozytytów w polskim systemie bankowym )
KOlejna pańska głupota – Przecież już od dawna pojawiały się informacje, że w niektórych SKOKach jest coś nie tak.
W niektórych coś nie tak, a czy przypadkiem w więcej niż niektórych bankach jest coś nie tak z kredytami hipotecznymi w frankach, jednak do amber gold porównuje pan skoki nie banki .
Odsyła pan w 2 punkcie do raportu NBP to prosze mi powiedzieć na której stronie jest napisane, że SKOKI to piramida finansowa czy Amber Gold ?
Druga rzecz to sprzeczność – Napisał pan - To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Czyli co insynułuje pan panie Stopka, że ten błyskotliwy NBP wepchnął by piramidy finansowe do systemu rekompensat i miałby uczestniczyć w nielegalnym procederze i to insynułuje człowiek o takiej wiedzy jalk pan.
Najgorsze w tym wszystkim nie jest to, że niechce pan się przyznać do błędu tylko to, że prawdopodobnie pan go wogóle nie widzii .
Co do punktu 3 Nigdy nie mówiłem, że Skoki to oaza bezpieczeństwa nawet nie wiem czy są bardziej czy mniej bezpieczne od banków, ale napewno to nie jakieś piramidy finansowei Amber Goldy i nawet szczurek tego nie zmienił wyedukowany a mógł doprowadzić do ranu na SKOKI ( co świadczy, że takie słabe nie są zkoro do ranu nie doszło )
Kolejna sprawa poco pan wogóle wyjeżdża z PIS-em, że skoki popiraja PIS i co ztego banki popierają PO i nowoczesną, ale oczywiscie widzi pan tylko jedna strone medalu, gdzie tu obiektywizm ja np lubię PiS widzę jednak ich wady .
Pisze pan o prezydencie a jaki był POprzednu który nie rozróżniał długu publicznego od deficytu budzetowego , aja jak coś takiego słysze to brak mi słów i kolejne jężeli pan niby nie lubi generalizować a właśnie co do PiS to robi to co pan powie o poziomie tej opcji politycznej youtube/watch? v=2emAsFmXULo.
Dalsze argumenty też mnie nie bawią np.
Jeszcze raz podkreślę, ze biznes w którym działają banki (czy SKOKi) opiera się na ogromnę dźwigni finansowej. A jednak do piramidy finansowej nie porównywał pan banków .
Co do wyższych odsetek od lokat to częściowo racja gdyż może tak być, a nie musi ponieważ tak jak w bankach może wystapić tu zależność, że banki, skoki które oferują wyższe odsetki od lokat mają droższe kredyty ( więc wyzsze koszty mogą się równoważyć - dlatego wartoczęsto mieć lokate w jednym banku a kredyt w innym ),poza tym skoki zarabiaja również na ubezpieczeniach i produktach inwestycyjnych itp.
I na koniec dużym błędem jest porównywanie Skoków do banków beż wskażania różnicy między nimi które mają wpływ na raportowane wskażniki i wogóle generalizowanie bez wskażania liczb, chyba, że pokusiłby sie pan o obiektywną analize bez wrzut politycznych tylko liczby i możliwe interpretacje .
Poza tym unie kredytowe są nie tylko w POLSCE i ciekawe jak tam raportują, bo istnieje możliwość, że zła kondycja Skokó wynika ze zmian w raportowaniu w prowadzonych prze PO, wszak zysk netto to wielkość szacunkowa, uznawalność przychodów, WNiP tez dają pole do POPISU itp .
Jak dla mnie problem skoków nie jest jednoznaczny, ze wskażaniem, że generalnie skoki są bezpieczniejsze .
@ Wg pana fundusz BFG wynosi niby w 2015 r 30 mld zł to poprosze jakiś link na potwierdzenie tego, jeżeli tego pan nie zrobi będzie to świadczyło, ze pańskim analizą nie można ufać, moim zdaniem niewiele więcej jak góra 11-12 mld zł, ale nie 30 wniosek z tego taki, że swiadomie czy nie chce pan by banki lepiej wyglądały w porównaniu do SKOKów.
„- Obciążenia (na BFG – red.) zwiększyły się z ok. 27 mld do poziomu 30 mld zł. Wzrost ten zwiększył koszty w 2015 roku porównując z 2010 rokiem o ok. 19 proc. & # 8211; wskazywał Kwaśniak.”
@ Kolejna sprawa poco pan wogóle wyjeżdża z PIS-em, że skoki popiraja PIS i co ztego banki popierają PO i nowoczesną, ale oczywiscie widzi pan tylko jedna strone medalu, gdzie tu obiektywizm ja np lubię PiS widzę jednak ich wady .
Pisze pan o prezydencie a jaki był POprzednu który nie rozróżniał długu publicznego od deficytu budzetowego , aja jak coś takiego słysze to brak mi słów i kolejne jężeli pan niby nie lubi generalizować a właśnie co do PiS to robi to co pan powie o poziomie tej opcji politycznej youtube/watch? v=2emAsFmXULo.
Pana tekst tylko potwierdza to co napisałem powyżej. I wiele razy pisałem na moim blogu. Poziom klasy politycznej w Polsce, która była przez ostatnie 26 lat i nadal jest żenujący. Dotyczy to też obecnego sejmu bo to co się dzieje w nim to jest jakiś cyrk. Zresztą nie pierwszy w ostatnich 26 latach.
A wiedza dotycząca gospodarki, przedsiębiorczości i pdoatków totalnie leży. Leży jeżeli chodzi o polityków. Ale i to samo jest w społeczeńśtwie.
A już najbardziej bawi mnie jak obecnie głupie i bezsensowne działania w zakresie gospodarki usprawiedliwiane sa przez wyborców PiSu opinią: „No i co z tego, że PiS to czy tamto? No a co robiło PO?”
Świetne usprawiedliwienie. Wyjdę na ulicę i kogoś okradnę a jak ktoś powie, że to przecież złe to powiem: Ale przecież inni też wychodzili na ulice i okradali ludzi.
Najprostszy przykład aby nie być gołosłownym: „Co z tego, że wsadzamy na stołki: zarządy, rady nadzorcze, inne takie stanowiska, swoich politycznych ludzi? Przcież to samo robiło PO”
I na zakończenie, bo widzę, że do SKOKów podszedł Pan bardzo emocjonalnie. Nie przypominam sobie, abym gdzieś napisał, że SKOKI to piramida fiansowa. Nie przypominam sobie też abym gdzieś napisał, że zgadzam się z tym stwierdzeniem Ministra Szczurka. A insynuuje Pan że niby coś takiego napisałem.
Zresztą w paru miejscach w Pana komentarzach insynuuje Pan że uważam to czy tamto. Pisze Pan rzeczy, których nie napisałem czy też nie miałem na myśli.
Kolejny przykład: z tego, że zrobiłem analizę raportu NBP o obecnej formie propozycji ustawy frankowej przedstawioną przez Dudę, insynuuje Pan, że mylenie długu publicznego z deficytem budżetowym to coś co mi się podoba.
Co do BFG to NBP przypomina, że banki o największych portfelach kredytów walutowych mają 669 mld zł depozytów, z czego ok. 428 mld zł to depozyty gwarantowane (czyli do 100.000 euro). Gwarantowane do pewnego stopnia przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, ale ten ma w dyspozycji tylko 12-13 mld zł, resztę tak naprawdę gwarantują podatnicy via budżet państwa.
samcik. blox. pl/html inne żródła podobnie więc sam juz nie wiem, ale póki co pozostaje przy swoim gdyż w panskim nie jest wprost napisane ile srodków ma BFG no chyba, że ja czegoś nie rozumiem .
1 A już najbardziej bawi mnie jak obecnie głupie i bezsensowne działania w zakresie gospodarki usprawiedliwiane sa przez wyborców PiSu opinią: „No i co z tego, że PiS to czy tamto? No a co robiło PO?”
Zgadzam się całkowicie sam uzywam tego samego argumentu w troche inny sposób tylko chodziło mi o punkt odniesienia dla pewnej równowagi możliwe niestety, że zawsze będzie wybór między złem a jeszcze większym złem, poza tym chciałem pokazać, że jednak dzieli te partie kolosalna różnica bo co innego pomylić dług publiczny z deficytem budzetowym a co innego zaproponować ustawę być może ze wzgl pijarowo - politycznych, która zostanie zmieniona lub nie przejdzie, będzie mógł powiedzieć, że jak obiecał tak zrobił i ze swojej strony zamknie temat którym zajmą się bardziej w dziedzinie ogarnieci .
Brak mi słów jeśli nie bierze pan tego pod uwagę, że w tym wszystkim jest podwójne dno np po co dać określona gotową ustawe to jest nieracjonalne i głupie to tak jak w handlu sprzedawca powinien zaproponować wyzszą cenę by mieć z czego zejść .
To jest standardowa procedura, ostrzejsza ustawa wyk ludu jakieś konsultacje ustępstwa i metoda typu gotowanie zaby powoli by nie wyskoczyła nie tylko u nas, UE i za PO to samo .
2 To trochę tak jakby w momencie wybuchu afery z Amber Gold, na siłę wepchnąć Amber Gold do systemu rekompensat, aby ludzie nie potracili pieniadze (przynajmniej część) (podobnie było ze SKOKami).
Dla zrozumienia o co mi chodzi poniższe.
To troche jakby w momencie wybuchu 2 wojny światowej Goebbelsowską propagande wepchnąć do nazistowskiego systemu, aby ludzie nie stracili nadzieji ( podobnie było z blogiem niejakiego Stopki )
To by pan nie napisał, że to tylko porównanie, jednak nie jest one miłe i insynułuje pewne treści .
Dlatego potem dopytałem i drążyłem temat .
3 Kolejny przykład: z tego, że zrobiłem analizę raportu NBP o obecnej formie propozycji ustawy frankowej przedstawioną przez Dudę, insynuuje Pan, że mylenie długu publicznego z deficytem budżetowym to coś co mi się podoba.
Nie insynułuje, że się panu podoba tylko opisuje Pan Dude, a ja daje punkt odniesienia Komorowskiego i przy nim Duda to intelekualista niestety, jak dla mnie nie jest to tłmaczenie bo oni robili tak samo tylko oni robili gorzej , a ci to inna pułka .
I niema co gdybać bo po owocach ich poznacie teraz jest szum i gra polityczna PiS już rządziło i moim zdaniem o wiele lepiej niż PO ( obnizanie podatków kontra podwyżki reszta to interpretacje )
@pantofelek – 12-13mld o których Pan pisze to stan na koniec 2014r – były to fundusze własne BFG czy inaczej żródła finansowania typu ex-ante. BFG dysponuje jeszcze źródłami ex-post czyli składkami banków wpłacanymi przez nie dodatkowo, w razie potrzeby.
Na stronie BFG bez problemu można znaleźć informacje o zasadach finansowania tej instytucji.
Widziałem je wczesniej tylko ostni raport jest za 2014 r, i nadal mi się nie domykało do 30,dzięki za wskazówkę .
Na koniec 2014 r. łączne zasoby ex-ante zgromadzone przez BFG (liczone jako suma funduszy.
własnych BFG, pomniejszona o kwotę środków pozwalającą na sfinansowanie rzeczowego.
majątku trwałego BFG oraz zapewniającą finansowanie działalności operacyjnej Funduszu.
w okresie roku) wynosiły 9.124,5 mln zł. Były one niższe od stanu na koniec 2013 r.
o 1.412,8 mln zł, tj. o 13,4%.
Wskaźnik zabezpieczenia depozytów w bankach środkami ex-ante zgromadzonymi.
w systemie gwarantowania wyniósł 1,58% na koniec 2014 r., a po uwzględnieniu również.
środków ex-post – 2,49%.
Czyli wg samego przeliczenia proporcji procentów wychodzi, że na koniec 2014 mamy 14,38 mld zł nie 30 bo zasoby te zostały jeszcze uszczuplone o wypłaty na rzecz SKOKów.
Chyba, że ktoś ma świeższe dane , lub ja czegoś nie wziąłem pod uwagę .
Czyli wg samego przeliczenia proporcji procentów wychodzi, że na koniec 2014 mamy 14,38 mld zł nie 30 bo zasoby te zostały jeszcze uszczuplone o wypłaty na rzecz SKOKów.
Czyli wg samego przeliczenia proporcji procentów wychodzi, że na koniec 2014 mamy 14,38 mld zł nie 30, dodatkowo zasoby te zostały jeszcze uszczuplone o wypłaty na rzecz SKOKów i łącząc z poniższym.
„Zgodnie z szacunkami banki będą musiały w 2015 r. przekazać do BFG aż 2,2 mld zł z tytułu opłat, kwotę prawie 2-krotnie wyższą niż w 2014 r. w związku z pokrywaniem z funduszy gwarantowania depozytów bankowych znajdujących się w BFG zobowiązań upadających kas SKOK” & # 8211; napisano.
Wychodzi mi, że powinno być raczej porównywalnie, ale dowiemy się na pewno po raporcie za 2015 r .
Uwaga: Dopisane 4 marca 2016: powyższa promocyjna stawka w DM BOŚ w wysokości 0,29% już obowiązuje (do końca 2016 roku, nie ma limitu wysokości obrotu). Link afiliacyjny jest tutaj >>> tutaj Piotr.
Chciałbym założyć konto maklerskie w najbliższym czasie. Myślę, że w tym roku założę tam IKZE, a więc niższa prowizja aż tak bardzo mnie nie interesuje.
Czy mogę w takim razie założyć konto teraz i otrzymać dostęp do Pana szkoleń?
Tak może Pan załozyć konto. Z tym, że już w DM BOŚ obowiązuje obniżona prowizja dla moich czytelników do końca roku 2016 w wysokości 0,29%. Proszę skorzystać z linku afiliacyjnego, który znajduje się w tej zakładce: michalstopka. pl/jak-inwestowac/ (w przeciwnym wypadku system nie przypisze mojej strony jako źródła otwarcia konta).
Uwaga: W przypadku DM BOŚ wynegocjowałem dla Was znowu obniżoną stawkę prowizji. Każdy kto skorzysta z mojego linku afiliacyjnego bossa. pl/bossa/registrationfrw? src=424996366 , otrzyma promocyjną stawkę prowizji w wysokości 0,29% (minimum 5 zł od zlecenia).
Stawka ta obowiązuje do końca 2017 roku czyli przez cały kolejny rok (nie ma limitu wysokości obrotu).
Zgodnie z ustaleniami z osobą kontaktową w DM BOŚ, po tym okresie, stawkę prowizji i tak możecie renegocjować: w zależności od generowanych obrotów.
Uwaga: W przypadku DM BOŚ wynegocjowałem dla Was ponownie obniżoną stawkę prowizji. Każdy kto skorzysta z mojego linku afiliacyjnego bossa. pl/bossa/registrationfrw? src=424996366 , otrzyma promocyjną stawkę prowizji w wysokości 0,29% (minimum 5 zł od zlecenia).
Stawka ta obowiązuje teraz do końca 2018 roku czyli przez cały kolejny rok (nie ma limitu wysokości obrotu).
I co bardzo ważne. Promocyjne stawka dotyczy zarówno osób które otworzą konto z mojego linku afiliacyjnego. Ale i osób które już kiedyś otworzyły konto w DM BOś z mojego linku afiliacyjnego.
Zgodnie z ustaleniami z osobą kontaktową w DM BOŚ:
1) stawkę prowizji i tak możecie renegocjować: w zależności od generowanych obrotów.
2) Mam niepisaną umowę, że po nowym okresie promocyjnym i tak zostanie Wam utrzymana promocyjna, obniżona stawka promocyjna.
Poszukuję biura maklerskiego z kilkoma portfelami dla kontraktów, najlepiej z aplikacją w której można od razu otworzyć kilka okien do zlecenia dla każdego portfela osobno. Jakieś propozycje?
A co sadzi Pan o ofercie DM banku BPS.
Mają trochę niższe prowizje ale nie mają wielu innych rzeczy. Ktore ma DM BOŚ. Ani na przykład rozbudowanego teamu analitycznego. Ani np. też bossaskanera (mega użyteczne narzędzie do analizy fundamentalnej, dane ze sprawozdań finnasowych, wskaźniki, itd).
Ponadto z tego co się orientuję to w BPS generalnie jest spore cięcie kosztów od dłuższego czasu w BPS generalnie jako grupie kapitałowej. Dlatego jak jeszcze kiedyś mieli team analityczny. Może nie jakiś duży. Ale chyba jedną czy dwie osoby które wydawałay rekomendacje. Tak od roku to się skończyło. I nawet te rekomendacje co się od czasu do czasu pojawiały to już nie bardzo są. Proszę zobaczyć tutaj: dmbps. pl/rekomendacje.
A szkoda bo wsparcie analityczne to obecnie mega ważna rzecz gdy Biuro Maklerskie walczy o klienta detalicznego.
No i też ważna rzecz. Jeżeli ktoś założy konto w DM BOŚ to ma możliwość otrzymania, jeżeli to zrobi z mojego linku afiliacyjnego, moich szkoleń online z inwestowania :)
A lista szokleń online z inwestowania. I formularz zgłoszeniowy dla osób, które skorzystają z mojego linku afiliacyjnego tutaj: michalstopka. pl/najlepsze-rachunki-maklerskie/
Natomiast, żeby nie było, że jestem stronniczy. Jeżeli ktoś patrzy tylko na sam poziom prowizji. Nie wiem. Na przykład tylko używa analizyt technicznej. I do tego ma inwestycyjne ADHD i musi non stop dokonywać transakcji na giełdzie. Co kilka godzin/dni/tygodni. To wtedy może dla takiej osoby poziom prowizji być już ważny. A cała reszta jak wsparcie analityczne, bossaskaner, edukacja. Nie ma już znaczenia.
Z tym, że pytanie skoro jest takie podejście do klienta, że nie mają analityków wydających rekomendacji. Jak kiedyś było. To ja nie wiem. Może za jakiś czas komuś przyjdzie do głowy u nich aby w ogóle zamknąć biznes. Bo tak jak pisałem na moim blogu. Te prowizje w DM BOŚ. Te 0,29% promocyjna stawka dla moich czytelnikow (tak naprawdę cały czas bo taką mam niepisaną umowę). To jest stawka przy której biznes się spina. Natomiast przy niższych prowizjach po prostu biznes się nie spina. Więc pytanie czy komuś nie przyjdzie do głowy zamknąć biuro BPS.
Może jakimś rozwiązaniem jest zrobienie sobie zestawienia. Na przykład ile w skali roku może miec obrotu na koncie maklerskiem/rachunku inwestycyjnym. Policzyć jaką prowizję od tego trzeba zapłacić. Jaka będzie różnica prowizji w PLN w skali roku. Bo może to są jakieś niewielkie kwoty wartościowo. I niska prowizja ma tutaj niewielkie znaczenie tak naprawdę.
Natomiast większę różnice mogą zrobić się przy dużym kapitale/dużym obrocie w skali roku. Ale jeżeli tak, to tak jak piszę, w takim układzie każde biuro maklerskie ma motywację do wynegocjowania niższej prowizji. A przynajmmniej powinno mieć. Tak przynajmniej jest w DM BOŚ. Wiele razy na ten temat rozmawiałem z nimi. Czy nie mogą obniżyć tej prowizji dla moich czytelników jeszcze bardziej.
Zawsze na końcu stawało. Że za jakość warto zapłacić/jakość musi kosztować. Bo inaczej biznes się nie spina. Ponadto jak ktoś robi mały obrót. To wartościowo ta prowizja w przeliczeniu na PLN jest i tak niewielka różnica. Natomiast jeżeli ktoś robi większy obrót. To zawsze może pisać do DM BOŚ. I negocjować niższą prowizję.
Już wiele razy to podkreślałem na moim blogu. DM BOŚ ma naprawde mega podejście proklienckie. Już kilka razy moi czytelnicy mieli nietypowe sytuacje. I pisali mi, że pracownicy DM BOŚ byli bardzo pomocni. I proklienccy. I pisali mi o tym. Po prostu szli na rękę klientom chociaż tak naprawdę moż i nie musieli.
Zresztą to też pewnie wynika z mojej współracy z BOŚ. Jak mi czytelnicy pisali, że coś poszło nie tak. To zawsze interweniowalem, rozmawiałem, że czytelnik/klient jest najważniejszy. Ale tak szczerze nie musiałem nigdy z nimi o nic walczyć bo oni po prostu to samo z siebie zawsze rozumieli.
Na przykład od jakiegoś czasu trwają rozmowy nad mega fajną sprawą którą dla Was wynegocjowałem. Jeżeli to wejdzie. Osoby, które używają analizy fundamentalnej. Będą bardzo zadowolone.
Ale nie doszłoby do tego gdybym ja im tego nie zaproponował. A potem pomimo, że na początku wydawało się, że nie da się tego zrobić. Pod moim wpływem sprawa poszła do zarządu DM BOŚ. I wyszło, że jednak się na to zdecydują prawdopodobnie.
BZWBK przejmuje biuro maklerskie DB Securities. I oczywiście miałem rację. Sprzedaż biura maklerskiego DB mogła dojsć do skutku dopiero przy okazji sprzedaży banku DB. Już wiele razy widziałem jak toczą się takie deale. Będą zaprzeczali żeby pracownicy/klienci nie odchodzili. A potem bach informacja:
(…) Bank Zachodni WBK (BZ WBK) podpisał z Deutsche Bank AG umowę transakcyjną zakładającą nabycie wydzielonej części Deutsche Bank Polska S. A. (DBPL) w skład, której wchodzi bankowość detaliczna, private banking, business banking (MŚP), a także 100% akcji w DB Securities. (& # 8230;)
Jeżeli ktoś nie chce mieć konta maklerskiego w BZWBK i szuka innego. Może zainteresuje go DM BOŚ które wam polecam/są u mnie linki afiliacyjne. Szczególnie teraz jak wywalczyłem dla Was bezpłatny udział/rejestrację w Walnych Zgromadzeniach Akcjonariuszy:
Walczmy o Nasz interes! Inicjatywa setki inwestorów na walnych: bezpłatna rejestracja w DM BOŚ dla moich czytelników!
Możecie też dodatkowo uzyskać moje bonusy. Dostęp do Klubu Giełdowego. Oraz dostęp do ponad 50 szkoleń online z inwestowania (powyżej jest dokładnie opisane jak).
Pod powyższym linkiem jest dokładnie opisane też dlaczego uważam, że DM BOŚ to jedno z lepszych biur maklerskich w Polsce. DM BOŚ prowadzi też rachunki IKE oraz IKZE. Dlaczego IKE oraz IKZE powinien miec każdy inwestor, nawet jeżeli wypłaci środki przed emeryturą czyli jaki to jest mega efekt tarczy podatkowej możecie przeczytać tutaj:
Jak płacić jak najniższe podatki od zysków z akcji, dywidend oraz obligacji?
Z kolei tutaj jest mój link afiliacyjny do DM BOŚ:
Ja przez wiele lat korzystałem z usług DB: eliteprivatebanking. pl/#/pomnazanie-majatku/uslugi-maklerskie Mnie osobiście trafiła się bardzo fajny makler, który na samym początku praktycznie prowadził mnie za rękę i dokładnie tłumaczył wszystkie zasady. Osoba o ogromnej wiedzy i niesamowitym doświadczeniu. Niestety już nie pracuje w domu maklerskim a szkoda. Poradników na temat tego jak wybrać dobry dom maklerski jest w internecie bardzo dużo. W rzeczywistości trzeba mieć ogromne szczęście żeby dobrze trafić. W każdej grupie zawodowej są osoby, które nie do końca mają czyste intencję tu pewnie też, Warto składać zlecenia giełdowe przez internet bo wtedy płacimy najniższą prowizję. Te składane telefonicznie lub osobiście są droższe. Jeśli robimy to sporadycznie to może nie ma większego znaczenia, przy większej ilości zaczyna już generować dodatkowe koszty.
1. ZOSTAŃ MOIM FANEM NA FACEBOOKU! Wrzucam tutaj różne ciekawe rzeczy znalezione w internecie:
Jak krok po kroku rozpocząć inwestowanie? Zbudować kapitał? Poznać gospodarkę? Jestem mentorem poniższego bloga. Gorąco zachęcam do regularnego odwiedzania!
Blogi z którymi współpracuję:
Zastrzeżenie prawne.
Serwis Michał Stopka Inwestor Profesjonalny prowadzony jest w celach edukacyjnych.
Serviços de Internet e Redes de Comércio na Internet para a apresentação de um relatório sobre a situação dos serviços da União Europeia e da Europa 19 de Maio de 2005 2005 roku wawstawc informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206 , poz. 1715).
Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie materiałów zawartych na tej stronie a czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

Bitcoin? Nie żartuj! Mam dużo lepszą inwestycję – czyli jak wyciskam nawet 800% dziennie.
Brzmi niewiarygodnie? Ale to prawda. Przeczytaj, jaka forma inwestowania daje mi rekordowe stopy zwrotu i dlaczego nie wchodzę w kryptowaluty.
Dla jasności: tytuł to „clickbait” & # 8211; przynęta, która ma zachęcić do kliknięcia i przeczytania wpisu. Obrażasz się? Nie czytaj. Deklaruję jednak, że będzie ciekawie. Dyskusyjnie, prowokacyjnie, ale ciekawie. 😉
Pytacie mnie czasami w co zainwestować, jaka jest najlepsza forma inwestowania i w co ja sam inwestuję. Niektórzy są rozczarowani, gdy mówię, że wystarczy mi stopa zwrotu z kapitału na poziomie 4% powyżej inflacji.
”Tylko 4% rocznie?! Czy ty Michał nie wiesz ile teraz zarabia się na kryptowalutach?! Co z Ciebie za inwestor, jeśli zadowalasz się 4%” – słyszę i takie głosy.
Fanatycy kryptowalut podniecają się wzrostem ich notowań i tym ile to rzekomo już na nich zarobili. Zapewne większość z nich nie wyszła jeszcze z inwestycji, ale już mentalnie księgują zyski, przeliczając liczbę posiadanych coinów przez aktualny kurs. Błąd początkujących inwestorów.
Ci, którzy spóźnili się na wskoczenie do tego spekulacyjnego pociągu, zastanawiają się, ile mieliby dzisiaj pieniędzy, gdyby kupili trochę kryptowalut w wakacje, na początku 2017 r., albo nawet kilka lat temu. Czujecie się przegrani? Wkurzacie się, że uciekają Wam zyski? Niesłusznie. Być może ratujecie się przed największą bańką spekulacyjną od lat.
Prawda jest taka, że istniały, istnieją i będą istniały dużo bezpieczniejsze formy inwestowania, które także mogą dawać wysokie stopy zwrotu. W kontrapunkcie do bitcoin-manii odsłonię dzisiaj mój najlepszy sposób inwestowania pozwalający mi osiągać stopę zwrotu nawet 800% w ciągu jednego dnia . I to dla 5-cyfrowych kwot inwestycji. Bitcoin może się schować. 😉
Nie wierzysz? Nie obawiaj się. Publikuję niżej same konkrety i prawdziwe dane. 🙂 Zanim jednak pokażę tę ”magiczną formę inwestowania”, to muszę dokonać małego wprowadzenia.
TL; DR & # 8211; skrót dla nielubiących czytać.
Wbrew pozorom celem tego wpisu NIE JEST odwiedzenie Was od inwestowania w kryptowaluty. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale do wszystkiego trzeba podchodzić z głową.
Artykuł służy wyłącznie edukacji i najbardziej dosadnemu uświadomieniu Wam, że nie ma drogi na skróty, że głupotą jest pędzenie za stadem, że inwestowanie bez wiedzy jest proszeniem się o problemy, ale także że przed tymi, którzy są cierpliwi i gotowi do nauki, otwiera się wiele alternatywnych możliwości pomnażania pieniędzy – dużo bardziej przewidywalnych i bezpieczniejszych niż ładowanie się w czystą spekulację na kryptowalutach (przykład niżej).
To nie jest tekst o kryptowalutach. To przeciwwaga dla narastającej gorączki pokazująca, że można działać inaczej i osiągać równie wysokie albo i wyższe stopy zwrotu z inwestowanego kapitału.
W szczególności apeluję: nie dawajcie się łowić internetowym naganiaczom i oszustom, którzy obiecują Wam krociowe zyski na kryptowalutach , czy innych „wynalazkach” tylko udających kryptowaluty. Na chwilę obecną, to taka sama spekulacja, jak przy kredytach frankowych – może kurs wzrośnie, a może zmaleje. NIKT tego nie wie. Umoczyć jest bardzo łatwo.
Moje założenia inwestycyjne.
Pomimo tego, że osiągam rekordowe wyniki z niektórych inwestycji, to powtórzę, że dla mnie w pełni satysfakcjonujący jest zwrot z kapitału „zaledwie” na poziomie 4% rocznie powyżej inflacji.
Dla uściślenia uwagi: mówię o średniej rocznej stopie zwrotu z całego posiadanego kapitału . Część z niego przechowuję bezpiecznie na lokatach, część w obligacjach, część inwestuję w pasywny sposób, a tylko niewielką część gotowy jestem przeznaczyć na inwestycje wyższego ryzyka dające szansę na wysoką stopę zwrotu (lub spektakularną klapę). Biorąc pod uwagę, że tylko część kapitału ma szansę wypracowywać duże zwroty, oczekiwanie uśrednionych 4% rocznie z całego kapitału, jest w mojej opinii i tak ambitnym celem.
Dlaczego akurat 4%? Zobrazuję to w prosty sposób:
Zakładam, że jestem w stanie odłożyć kilka milionów złotych oszczędności , np. 3 mln zł (nie przywiązujcie się do kwoty – to tylko przykład). Zakładam, że koszty naszego życia jesteśmy w stanie utrzymywać na poziomie nie przekraczającym 10 tys. zł miesięcznie (już widzę, jak niektórzy przewracają oczami, że to taka duża kwota – wstawcie tutaj własną). Zysk na poziomie 4% z całego kapitału rocznie, to w tym przypadku 120.000 zł, czyli w praktyce wystarcza na pokrycie kosztów naszego życia i to bez naruszania samego kapitału.
Oczywiście model jest bardzo uproszczony (np. brak podatku od zysków kapitałowych), ale doskonale pokazuje, że wcale nie potrzeba jakichś bajońsko dużych kwot oszczędności, żeby żyć przez długie lata z oszczędności.
Nawet w przypadku, gdybym na stare lata całkowicie wyszedł z tych lepszych inwestycji i musiał się zadowolić np. stopą zwrotu 1% powyżej inflacji, to wydając 10.000 zł miesięcznie potrzebowalibyśmy aż 29 lat żeby pozbyć się trzech milionów złotych. Wystarczająco długi okres. 🙂
Ale dlaczego satysfakcjonuje mnie 4% skoro umiem wyciskać większe ROI? Jest to związane z moimi priorytetami, które w naturalny sposób ograniczają osiągane stopy zwrotu. W moim inwestowaniu staram się kierować takimi zasadami:
Święty spokój – to jest to czego poszukuję. Niewiele jest form inwestowania, które nie kłócą się z tym wymogiem. Inwestuję tylko w to, na czym się jako-tako znam . Jeśli chcę inwestować w nowy sposób, to staram się najpierw zdobyć wiedzę w tym obszarze . Zazwyczaj odpuszczam, bo koszt nauki jest spory. Tym większy, im wyżej wyceniam swój czas. Inwestuję tam, gdzie mam poczucie kontroli . Wiem, że jestem dobry analitycznie i jednocześnie lubię wiedzieć na czym stoję. Znam siebie i wiem, że tam, gdzie czuję się niepewnie, to podejmuję gorsze decyzje i wystawiam się na większe ryzyko. To jeden z powodów dlaczego nie spekuluję. Inwestuję maksymalnie pasywnie . Nie zawsze jest to możliwe, ale staram się wybierać takie strategie, w których nie muszę na bieżąco doglądać inwestycji. To jeden z powodów, dla których zmieniam moje podejście do inwestycji na rynku nieruchomości.
W skrócie: zawsze wygrywa u mnie święty spokój i pasywność inwestowania. Można powiedzieć, że żyję zasadą „lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu” i bardzo dobrze się z tym czuję. Nie mam problemu z tym, żeby widzieć, że „jakiś pociąg mi odjeżdża”. Wsiadam tylko do takich, które mi pasują. Na spokojnie, bez pośpiechu, po dłuższym zastanowieniu. Jak nie ten, to następny lub ostatecznie zostanę w tym miejscu, w którym jestem – tu też mi dobrze.
„Kto Cię opłaca?!”
Gdy zapowiedziałem, że będę się odnosił do tematu bitcoina i kryptowalut dostałem taką sugestię:
Tylko wcześniej wyraźnie powiedz, że nie opłaca Cie, i tej opinii oraz przykładów @nbppl ani żaden bank oraz nie jesteś związany z subiektywną akcją „uważaj na kryptowaluty” …
Niniejszym oświadczam więc, że ten wpis zawiera wyłącznie moje subiektywne opinie, których nikt nie opłaca . Jedynym honorarium jakie dostanę za publikację tego wpisu, są ewentualne przychody z tytułu sprzedaży mojej książki „Finansowy ninja”. 🙂
Co do akcji „Uważaj na kryptowaluty” & # 8211; cieszę się, że NBP podjął temat, ale uważam, że źle rozłożono akcenty. Gdybym to ja prowadził taką akcję, to mimo wszystko postawiłbym na edukację na temat bitcoina, litecoina, ethereum oraz innych kryptowalut jasno oddzielając je od takich wynalazków jak DasCoin (w opinii wielu noszącego znamiona piramidy finansowej). Za dużo widzę w tym serwisie straszenia kryptowalutami. Chciałbym więcej wyważenia. Podkreślam jednak, że nie mam nic wspólnego z akcją NBP.
Inwestycja na kilkaset procent.
Ale jest w tym moim pomnażaniu pieniędzy taka forma inwestowania, która doskonale pokazuje, że wysokie stopy zwrotu są niekoniecznie tam, gdzie się powszechnie wydaje. I nie są to ani kryptowaluty, ani inwestycja w siebie (chociaż skąd inąd uważam, że ma to głęboki sens).
Dzisiaj najlepszą formą inwestowania są dla mnie reklamy na Facebooku (powtarzam: dla mnie!). Nic nie daje mi lepszych i bardziej przewidywalnych zwrotów – i to na poziomie kilkuset procent dosłownie z dnia na dzień. Najłatwiej będzie to przeanalizować na kilku konkretnych przykładach.
Chwaliłem się już, że tegoroczny „Dzień Darmowej Dostawy” – 5 grudnia 2017 r. & # 8211; był rekordowy pod względem jednodniowej sprzedaży. Tego dnia złożyliście łącznie 3340 zamówień na książkę „Finansowy ninja” a całkowita wartość przychodów wyniosła ok. 270.000 zł .
To czego jednak nie wiecie, to że wynik ten nie był wyłącznie organiczny, czyli nie był spowodowany wyłącznie naturalnymi odwiedzinami na moim blogu. Tego dnia mocno posiłkowałem się reklamą na Facebooku starając się dotrzeć zarówno do dotychczasowych Czytelników, którzy już dawno mnie nie odwiedzali, jak i do tych osób, które jeszcze nie znają mojego bloga, ale mogłyby być zainteresowane zakupem książki #FinNinja – czy to dla siebie, czy na prezenty. Pretekst był wyśmienity – można było zaoszczędzić 15 zł, bo to ja tego dnia pokrywałem koszty wysyłki.
To jak dobierałem tzw. grupy docelowe dla takiej reklamy, nie jest przedmiotem tego wpisu. Być może kiedyś szerzej napiszę o mojej strategii reklamowej (o ile będziecie tym zainteresowani). Dzisiaj chcę się skupić na finansowym aspekcie działań reklamowych.
Zakup reklamy na Facebooku to inwestycja . Wykładam konkretne pieniądze licząc, że wróci do mnie więcej niż wydałem. Ze względu na to, że reklamuję produkt fizyczny – książkę – to muszę mieć na tyle dużą rentowność działań reklamowych, aby pokryć koszty. W dużym uproszczeniu przyjmuję, że moja marża netto na #FinNinja – już po podatkach i darowiznach na Pajacyka – wynosi 50% (w rzeczywistości jest ciut wyższa, ale tak mi łatwiej liczyć w głowie). Czyli wkładając np. 1000 zł w reklamę na Facebooku i wyciągając 2000 zł przychodów, wychodzę z grubsza na zero. Wyższy wynik, to już zarobek.
Poniżej możecie zobaczyć, jak sobie radziłem w dniu 5 grudnia. Najpierw zrzut ekranu z mojego panelu reklamowego na Facebooku (kliknij aby powiększyć, a następnie przedstawię jego omówienie.
W prawym górnym rogu widać zakres dat – tu 5 grudnia. Wiersze przedstawiają konkretne kampanie reklamowe. Zasięg = liczba osób, które zobaczyły reklamę. Kliknięcia linku = jak sama nazwa wskazuje. Wydana kwota = łączna kwota wydatków na daną kampanię reklamową. Całkowita wartość konwersji = całkowita wartość zakupów w moim sklepie internetowym, które spowodowane zostały w wyniku tej konkretnej kampanii reklamowej. Inaczej: wartość wygenerowanych przychodów. Zakupy w witrynie (ROAS) = to inaczej współczynnik ROI, czyli całkowita wartość konwersji podzielona na koszt reklam i odjąć 1 (aby odliczyć wydaną kwotę). Współczynnik np. 1,64 oznacza zwrot z inwestycji na poziomie 164%. Zakupy w witrynie = liczba transakcji w sklepie internetowym spowodowana daną kampanią reklamową.
Widać, że tego dnia moje reklamy dotarły do 344 tys. osób na Facebooku, 6756 z nich kliknęło w link prowadzący do strony docelowej i 1354 osoby kupiły książkę.
Przyjrzyjmy się bliżej samym danym finansowym:
Co tutaj widać? Wydałem na reklamę 13.317 zł i ta reklama wygenerowała sprzedaż książek o łącznej wartości 106.551 zł . Skąd Facebook to wie? Bo śledzi transakcje dokonywane w moim sklepie internetowym i wie dokładnie ile ich było, i jaka była kwota przychodu.
Mówiąc krótko: tylko w jeden dzień – 5 grudnia – osiągnąłem stopę zwrotu z inwestycji w reklamę na Facebooku na poziomie 800%! Oczywiście uwzględniając koszty samych książek, wysyłki, podatków, Pajacyka, to efektywna stopa zwrotu wyniesie ok. 400–500%, ale to nadal jest absolutnie świetny wynik. Co ciekawsze rekordowa kampania przyniosła stopę zwrotu 3479% i wygenerowała 24.518 zł przychodu przy wydatkach na reklamę wynoszących… zaledwie 705 zł.
Ktoś mógłby powiedzieć „Ojej, wielkie mi halo. Wyciąga jeden dobry dzień i uważa, że to lepsze niż inwestowanie w bitcoina…”
Zgadzam się, że pokazywanie takich wyrywkowych wyników nie jest reprezentatywne. Dlatego bez żadnego krygowania się pokażę Wam rezultaty z całego okresu promowania książki na Facebooku, czyli od 1 maja do 13 grudnia 2017 r. Jest tutaj wszystko, czyli zarówno kampanie generujące dobre wyniki, jak i takie, które mogę uznać za „czesne za naukę”.
Jak widać nawet w tak długim okresie jest dobrze. 🙂 Przez 7 i pół miesiąca wydałem 143.461 zł generując jednocześnie przychód 710.727 zł . Stopa zwrotu wyniosła więc zacne 495% (współczynnik ROI = 4,95). W przypadku takich analiz, konieczne jest posługiwanie się wyłącznie bezwzględną stopą zwrotu. Niektórzy lubią sobie ją przeliczać na stopę zwrotu w stosunku rocznym (w tym przypadku prawie dwukrotnie wyższa), bo to lepiej wygląda w prezentacjach, ale… przecież taka inżynieria finansowa wcale nie poprawi rzeczywistej stopy zwrotu. 🙂
Horyzont inwestycyjny jest już na tyle długi, że trudno mówić o jakiejś przypadkowości moich rezultatów. Pora więc na kilka słów podsumowania pokazujących kluczowe aspekty takiej formy inwestowania:
Podobnie, jak w przypadku innych form inwestowania, także i tu trzeba zdobyć odpowiednią wiedzę . Ja praktycznie wszystkiego co wiem nauczyłem się z własnego eksperymentowania oraz trzech źródeł: Na blogu jonloomer – najlepsze źródło i do tego całkowicie bezpłatne. Z podcastów i kursu Ricka Mulready. Z podcastów Amy Porterfield. Inwestycję można zaczynać od bardzo małych kwot . Dosłownie 10 zł włożonych w swoją pierwszą reklamę. Platforma inwestycyjna nic nie kosztuje . Korzystam z natywnych narzędzi reklamowych Facebooka nic za nie nie płacąc. Bardzo łatwo jest kontrolować ryzyko . Dobrą praktyką jest rozpoczynanie kampanii reklamowych od małych kwot, aby zweryfikować ich skuteczność. Dopiero, gdy widać, że kampania generuje dobry współczynnik ROI, to stopniowo zwiększa się jej budżet. Bieżący wgląd w wyniki, pozwala także dokonywać innych modyfikacji parametrów kampanii.
Ale to nie wszystkie wymogi. Poza samymi reklamami:
Trzeba mieć dobry produkt, na którym można zarabiać . W moim przypadku tym produktem jest książka „Finansowy ninja”. Niemniej jednak mogą to być także cudze produkty, o ile tylko zarabiamy na ich sprzedaży / polecaniu. Trzeba rozumieć, jaka jest nasza marża , czyli ile rzeczywiście zarabiamy na sprzedaży produktu. Na podstawie tego będziemy wiedzieć, ile możemy wydać na pozyskanie klienta. Tak żebyśmy nie przepalali pieniędzy na reklamie.
I już słyszę Wasze głosy „Ojej, ile to zamieszania…” . Owszem. Nikt nie twierdził, że będzie łatwo. Niemniej jednak pokazuję Wam na moim własnym przykładzie, że jest to możliwe. Wszystko jest dla ludzi. 🙂
Jak zaczynałem z reklamą na Facebooku.
Jeszcze kilka lat temu nie wiedziałem NIC o reklamie na Facebooku. Potem od czasu do czasu coś sporadycznie „dopalałem” budżetem reklamowym.
Rok temu w grudniu chciałem zacząć prowadzenie systematycznych działań reklamowych związanych z #FinNinja, ale bałem się okrutnie:
że nie będę potrafił tego robić, że przepalę pieniądze, bo reklamy nie będą działać, że jeśli będzie klapa z reklamami, to skończy się zarabianie na książce, bo jej organiczna sprzedaż – do mojego audytorium – bez reklam systematycznie spadała.
Opóźniałem jak mogłem. Przełamałem się dopiero w kwietniu, gdy miesięczny przychód ze sprzedaży książki spadł poniżej 100.000 zł.
Spróbowałem zaczynając od małych kwot:
Zacząłem wydając pierwsze 500 zł na reklamę. Widząc pozytywne efekty sprawnie reinwestowałem zarobek i zwiększałem budżet. W efekcie w maju wydałem 8590 zł generując sprzedaż na 50.499 zł . W czerwcu wydałem 10.061 zł co dało przychód 66.758 zł . W lipcu wydałem 9609 zł co dało przychód 51.977 zł . W sierpniu wydałem 21.845 zł co dało przychód 92.119 zł .
Wraz ze wzrostem moich umiejętności, zwiększałem skalę inwestycji. Rezultaty obiektywnie pokazywały, że jest coraz lepiej i że wraz ze wzrostem wydatków, współczynnik zwrotu z inwestycji zasadniczo nie maleje (tego również się obawiałem).
Dla jasności: nie mówię, że reklamy na Facebooku są dla każdego. Potraktujcie to tylko jako przykład pokazujący, że wysokie stopy zwrotu można wypracować samodzielnie. Najwięcej frajdy dają one wtedy, gdy mamy poczucie przewidywalności i sprawczości. Gdy zdobywamy i mądrze wykorzystujemy nowe umiejętności, to możemy trzymać się z daleka od ryzykownej spekulacji. Opierać się na swojej wiedzy, uzyskując wcale nie mniejsze stopy zwrotu – przy daleko większej kontroli i mniejszym ryzyku.
Ponad milion złotych z Facebooka.
Na koniec, na zachętę pokażę Wam stopę zwrotu ze wszystkich przeprowadzonych przeze mnie kampanii na Facebooku – także w czasach „przed książką”, gdy zarabiałem jeszcze m. in. na afiliacji (przy dużo niższych kosztach własnych niż w przypadku książki). To historia mojego konta reklamowego bez żadnego filtrowania kampanii. To co tu widzicie, to rezultaty najlepszych i najgorszych kampanii reklamowych zsumowane w całość.
Jak widać wydałem już 213.903 zł a całkowita sprzedaż wygenerowana w ten sposób wynosi 1.169.343 zł . Daje to ROI = 4,47 czyli bezwzględną stopę zwrotu 447% .
To co pokazuję, to udokumentowane wyniki a nie hipotetyczne zyski. Szczerze mówiąc, nie znam dzisiaj bardziej przewidywalnej i mniej problematycznej formy inwestowania (dla mnie!). Oczywiście – może się to zmienić z upływem czasu.
Powinienem dokonać jeszcze jednego zastrzeżenia: oczywiście wymyślanie strategii, planowanie reklam, ich ustawianie i nadzorowanie skuteczności to praca, która zabiera czas. Wypadałoby uwzględniać również jej koszt. Niemniej jednak zapewniam, że nie jest to tak czasochłonne, jak mogłoby się wydawać. W całym miesiącu poświęcam może ze 2–3 dni na rozkminianie tematu + konfigurację. W sierpniu, gdy byłem na wakacjach, jedna forma reklamowa pracowała w pełni automatycznie. Da się to zautomatyzować. A nie ukrywam, że dla mnie dzisiaj jest to także forma pewnej zabawy intelektualnej. 🙂
Warto także zaznaczyć, że tak naprawdę nie musiałem posiadać tych 213 tys. zł żeby osiągnąć powyższy rezultat sprzedaży. Tak naprawdę potrzebna była mi tylko taka kwota, jaką zamierzałem zainwestować w reklamy w pierwszym dniu ich stosowania. Kolejnego dnia miałem już na koncie przelew z firmy Blue Media, a więc odzyskiwałem z nawiązką zainwestowaną kwotę. W kolejne dni już tylko reinwestowałem środki, co generowało mi jeszcze więcej przychodów.
Można więc powiedzieć, że ten milionowy przychód wygenerowany został inwestując pierwsze kilkaset złotych na Facebooku. 🙂 Jaka to jest stopa zwrotu od maja bieżącego roku? Pozwólcie, że nawet nie będę próbował tego liczyć. Na pewno większa niż z ewentualnej „inwestycji” w bitcoin w tamtym momencie. 😉
Mam nadzieję, że skutecznie udowodniłem, że pieniądze można ”wydobywać” także w innych walutach. 😉
I ostatnia uwaga w tym temacie: Pamiętajcie, że dzisiaj nie wystarczy tylko zrobić dobry produkt. Trzeba umieć z nim dotrzeć do potencjalnie zainteresowanych . Moje działania reklamowe na Facebooku nie są motywowane wyłącznie chęcią zysku. Przede wszystkim zależy z wiedzą finansową do nowych osób, poza dotychczasowe audytorium bloga. Dzięki Facebook Ads i głowie na karku – to się udaje i jestem z tego bardzo zadowolony. Otwarcie też muszę powiedzieć, że gdyby nie wsparcie reklamą na Facebooku, to na pewno nie sprzedałbym jeszcze 50.000 egzemplarzy „Finansowego ninja”.
Oczywiście, w tym wszystkim, najważniejszym „napędem” dla tej sprzedaży jesteście Wy sami! Bez Was, bez Waszego wsparcia, ciepłych słów i docenienia jakości #FinNinja – nie byłoby tych sukcesów. To Wy przekonujecie kolejne osoby swoimi opiniami do zaufania mi i sięgnięcia po książkę. I za to bardzo Wam dziękuję! 🙂
Jakie jest moje podejście do kryptowalut.
Pytacie mnie, czy poruszę na blogu temat kryptowalut. Uczciwie mówiąc sam nie czuję się na siłach, aby dobrze Wam ten temat podsumować. Widzę plusy koncepcyjne i technologiczne (blockchain) oraz potencjał kryptowalut. Ale widzę także olbrzymie minusy w zjawisku spekulacji i pompowaniu bańki. Ja nie spekuluję i nie próbuję przewidywać przyszłości. Operuję na konkretach.
Mógłbym zaprosić do podcastu jakiegoś eksperta od tego tematu, ale szczerze – nie mam przekonania, że potrafię dobrze prześwietlić to, co by powiedział i dokonać ewentualnych korekt. O takowe jest bardzo trudno… bo nikt nie wie, w którą stronę to pójdzie. Ale wiem jedno: jestem ostatnią osobą, która teraz chciałaby przykładać rękę do podkręcania tego coin-owego szaleństwa.
Sam konsekwentnie nie mam kryptowalut. Uznałem je kiedyś za instrument spekulacyjny. Teraz tylko utwierdzam się w tym przekonaniu, więc trzymam się z daleka. Porady typu „kup i sprzedaj drożej” traktuję jak wskazówki nieodpowiedzialnych hazardzistów. Nie wierzę także, że kryptowaluty stanowią realną alternatywę dla tradycyjnych walut. To, że są „poza systemem kontroli banków centralnych” tylko teoretycznie jest plusem. W świecie poza bankami centralnymi nie brakuje nieczystych charakterów, które dodatkowo korzystają na anonimowości obrotu kryptowalutami.
Do tego trudno mi uznać, że przy wysokiej zmienności kursów kryptowalut, ktokolwiek rozsądny mógłby je uznać za niezależny od innych walut środek płatniczy. Czyli paradoksalnie: szansa na ich szerokie zastosowanie oddala się wraz z tym, jak duża jest dynamika dziennych wahnięć kursów. Spekulacja w czystej postaci. To nie dla mnie. Podobnie zresztą, jak wiele innych form inwestowania.
No ale przecież nie trzeba się ze mną zgadzać. 🙂 To tylko moja subiektywna opinia.
Podsumowanie.
Jeśli podoba Wam się moje podejście i chcecie więcej takich zdroworozsądkowych treści, to naprawdę mocno zachęcam do lektury mojej książki. To solidny fundament pod budowanie pewności w finansach osobistych i wypracowywanie własnych zasad postępowania z pieniędzmi i inwestycjami. Coś co można byłoby nazwać własną strategią finansową. Książka zawiera także wiele wskazówek i porad, które mają pomóc we wzmocnieniu Waszego „filtru poznawczego” – właśnie po to, byście nie dawali sobie ”nawijać waty na uszy” przez przeróżnych naciągaczy. Daje także wiedzę, jak szybko i na konkretnych liczbach weryfikować przeróżne obietnice. Zresztą sami przeczytajcie krótką recenzję, którą dostałem wczoraj mailem:
„Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu” – ta zachowawcza zasada w finansach nie raz już uratowała mi skórę. I chyba chcę Was zarażać właśnie takim podejściem. Pieniądze zarabia się bardzo ciężko (przynajmniej na początku drogi). Dlatego tak ważna jest ochrona posiadanego kapitału – czy to w zakresie unikania nadmiernej konsumpcji, czy też unikania nietrafionych inwestycji.
Wierzę, że publikując taki materiał, jak ten dzisiaj, inspiruję Was do szukania własnej drogi. Dla każdego będzie ona inna. Nie dajcie sobie jednak wmówić (i sami sobie nie wmawiajcie), że jesteście przegranymi, bo ominęła Was ta czy inna „potencjalna okazja”. Może tak, a może nie – nie ma co nad tym płakać. Trzeba wyciągnąć mądre wnioski i iść dalej swoją drogą. Jeśli będziecie to robić z głową, to możecie wygrać o wiele więcej. Nie przypadkowo, ale w sposób całkowicie zaplanowany, z dużym poczuciem kontroli i praktycznie bez większego ryzyka.
I tego Wam życzę. 🙂
"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych.
Można już zamawiać moją książkę "Finansowy ninja" . To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.
Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.
Podobał Ci się ten artykuł?
Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!
Wreszcie ktoś z mainstreamu odważył się powiedzieć co myśli o tym szaleństwie. Bardzo dobry rzeczowy artykuł Michał. Przyjemnie się czytało. Jesteś dla mnie inspiracją do budowania lepszego bloga i wolności finansowej. Dzięki!
To co robisz Panie Michale powszechnie nazywa się „affiliate marketing” w tym że różnica między tobą a resztą affiloaterów jest taka, że masz swój produkt, a oni sprzedają cudze.
No jasne. A Apple robi affiliate marketing swoich produktów, tak? Tak to się nazywa? 😉
Będąc obiektywnym należało by jednak w OBU przypadkach uwzględnić czas, który był potrzebny, by taka inwestycja mogła mieć miejsce. Michał lata prowadził bloga i to, że teraz może mieć 800% dziennie, jest spowodowane tylko tym, że przez lata inwestował swój czas w ten temat i budował wartość.
Podobnie sprawa ma się w drugą stronę. Bardzo często (obu jak najczęściej), osoby które zarobiły na kryptowalutach to nie osoby, które po prostu kupiły pierwszą lepszą rzecz. Każda dobra inwestycja wymaga czasu na przygotowanie. Jeżeli tego od Ciebie nie wymagała – to uważaj, być może za dużo miałeś szczęścia i brak elementarnej wiedzy jeszcze twój majątek zredukuje.
Niestety, dla mnie tytuł dzisiejszego artykułu to typowy clickbajt.
Witam zgodze sie z Krzysztofem… dobra inwestycja wymaga czasu i wiedzy… Dzisiejszych czasach to banki tez spekuluja pamietam co stalo sie w Grecji… Jak ludzie sa tez grabieni i podawani inflacji i do druku…Nie mowie ze juz teraz kryptowaluty wejda w obieg dajmy czasu ludziom i technologi…sa projekty co zmienia dosc powaznie postrzeganie swiata…
Tak mały offtop, może warto dodać jeszcze słupek zysków od handlu adresami mailowymi swoich klientów?
Od momentu zarejestrowasnia się w Pańskim serwisie dostaje spam nawet z Indii.
Musisz niestety poszukać innych źródeł wycieku swojego adresu mailowego. Ja nie udostępniam / nie sprzedaję adresów emailowych osób zarejestrowanych na newsletter.
Prawda. Ja nie dostawałem żadnych niechcianych e-maili, będąc zapisanym u Michała.
Potwierdzam, subskrybuję Michała jakoś od roku, nigdy nie miałam takich problemów ze spamem.
Mam podany unikalny adres do subskrypcji newslettera (mam włączony od października, adresu nigdzie indziej nie podawałem) i nie dostaję żadnego spamu 🙂
Gdybyś choć trochę znał Michała to byś po prostu… przeprosił.
Andrzej, mało kulturalny jestes. Piszesz oskarzenia podchodzace pod lamanie prawa (i bardziej zlosliwa osoba od Michala umialaby to wykorzystac) i nawet nie umiesz przeprosic na koniec.
Ja podalam oficjalnego maila, ktorego uzywam 15 lat i jakos spamu nie mam.
Nie dostawałam i nie dostaję żadnego spamu, a na newsletter jestem zapisana od dawna. Lepiej się zastanowić i wszystko przeanalizować, zanim rzuci się oskarżenie. Dzięki, Michale za ten wpis!
Od kilku lat jestem zapisana do newslettera i nikt mnie nie spamuje. Dostaje wylacznie maile od Michala, w dodatku na koncu zawsze jest informacja, ze moge zrezygnowac. Pozdrawiam.
po sieci krąży wiele list z emailami, które wyciekły. Niektóre zawierają nawet po kilkadziesiąt mln rekordów i to w dodatku z hasłami do skrzynek (choć często nieaktualne). Możesz sprawdzić, czy Twój adres nie wyciekł tutaj haveibeenpwned.
Hej Andrzej, jestem zapisany do newslettera Michała od dość dawna i nie dostaje żadnego spamu, więc chyba musisz poszukać przyczyny gdzieś indziej.
Jak dla mnie to już za agresywna reklama książki…
Rozumiem i szanuję opinię. 🙂
A ja uważam, że to świetna reklama i w ogóle niesamowicie dużo się od Michała nauczyłam, nie tylko o finansach, ale właśnie też o promocji… FN oczywiście też mam :). Kupiłabym i za 200 zł, bo za dobre rzeczy warto – i trzeba – dobrze płacić.
A ja się dalej łudzę, że trafi mi się jakiś egzemplarz w 100% za darmo 😉
Wiecie, święta idą, czas cudu, więc może i moje marzenie o posiadaniu własnej książki Michała się spełni ;))
Askadasuna – potwierdzam, cuda się zdarzają, w piątek dostałem swój egzemplarz, przeczytałem 1/3 i w sobotę pięknie opakowałem i oddałem chrześniakowi w prezencie na 20 urodziny, ponieważ uznałem że takiej wiedzy nie powinno zachowywać się tylko dla siebie. Na szczęście zostały mi pdf oraz epub 🙂
Pozdrawiam wszystkich czytelników FN, a Tobie Michał życzę zwielokrotnienia sprzedaży.
Dobry z Ciebie człowiek Janku 🙂 Ja również praktykuję przekazywanie książek innym i kiedy jeszcze prowadziłam bloga z recenzjami, książki otrzymane od wydawnictw wędrowały dalej do osób, które chciały je przeczytać 🙂
Jak też tak odebrałem ten tekst. Ale wchodzę tu z własnej woli więc również szanuję pracę autora. Chociaż nawet w mailingu ostatnio ciągle tylko ten Nija…
Może i agresywna ale dobre informacje powinny wreszcie dotrzeć do ludzi, przedzierając się przez papkę informacyjną, która nas otacza.
Głos rozsądku w tym blockchainowym szaleństwie 🙂
I szacun, że pomimo tylu osiągnięć/łatki eksperta potrafisz przyznać się, że nie w każdym temacie dotyczącym finansów czujesz się mocny. Bardzo to szanuję.
Dzień dobry, jakie jest Pana podejście do kwestii podatku u źródła przy inwestycji w reklamy fb? Spotkałem się z kilkoma sprzecznymi interpretacjami organów skarbowych (klasyka gatunku), przy opisanych kwotach inwestycji jest o czym myśleć. 😉 Przy okazji gratuluję zwrotów z inwestycji, są imponujące.
Stworzyć blog z taką rozpoznawalnością i napisać książkę mogą nieliczni a kryptowalutę może kupić każdy nawet za 50 zł. Ale nie znaczy to, że jest ona dla każdego. Polecam poczytać Blog Prezesa i jego kanał na YT. Prowadzi ciekawy eksperyment inwestycji emerytalnej opartej o jedną z kryptowalut. Jest pesymistą i często wypowiada się negatywnie o rynku i jego podmiotach. Piętnuje piramidy finansowe i pseudo kryptowaluty.
To prawda co napisałeś. Niemniej jednak blog i książka to tylko przykład. Myślę, że wszelkie biznesy usługowe lub posiadające własne produkty (nie sklepy żyjące na minimalnych marżach) mogą osiągać wysoką rentowność kampanii reklamowych na Facebooku, przy mądrze prowadzonych działaniach.
Zaryzykuję stwierdzenie, że reklamę na Facebooku też może kupić każdy. 😉 Nie sztuka zainwestować. Sztuka na tym zarobić. Podobnie w świecie kryptowalut. Dzisiaj być może to wygląda jak droga tylko w górę, ale nikt nie wie kiedy to się zmieni i kiedy wysiądzie psychika takich inwestorów, którzy wychodzą z założenia, że „każdy może kupić”.
Dziękuję za podrzucenie namiarów na Blog Prezesa – zapoznam się z twórczością.
Moim zdaniem należy rozróżniać BTC i całą resztę. BTC ma wielokrotnie przejrzany kod, „weryfikację instytucjonalną” (choćby na giełdach w USA) i rozpoznawalność. Cała reszta opiera się w zasadzie mniej lub bardziej tylko na dobrej wierze.
A przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa czarne charaktery nam niestraszne. Sam algorytm się broni, a jeśli ktoś nie zachowuje podstawowych zasad bezpieczeństwa w obrocie, prędzej czy później zapłaci cenę.
torero i tu się mylisz. Nie jest tak, że tylko BTC jest sprawdzone, jest po prostu pierwsze i na nim się wszystko oparło. Ale kolejne projekty, m. in. ETH czy XRP to zupełnie inna technologia mająca spełniać zupełnie inne zadania i którą się też interesują „instytucje” takie jak np Saxo Bank.
Kwestia promocji książki to niestety część tego biznesu. Napisać i wydać za swoje znacznie łatwiej niż sprzedać. A nawet świetna książka bez odpowiedniej kampanii marketingowej będzie się kurzyć w magazynie.
Bardzo jesteśmy zainteresowani Twoją strategią związaną z reklamami na fb i gdzie się tego i od kogo uczysz.
Najlepsi marketerzy w Polsce którzy pokazują to co Michał i na różnego rodzaju biznesach to: Paweł Danielewski – Akademia Ekspertów, Mirosław Skwarek, Wojciech Bizub, Daniel Bossy – poszukaj w google, a dowiesz się więcej o reklamach na FB i wiele wiele wiecej niż w tym artykule.
Hej! Ja ostatnio zrobiłem swoją pierwszą kampanię reklamową na FB dotyczącą aplikacji mobilnej. W przyszłym roku planuję jej rozwój, dlatego również bardzo chętnie przeczytam o strategiach reklamowych.
Pozdrawiam wszystkich ninja 🙂
Ja również! Dopiero co puściłam pierwszą kampanię i mnogość opcji, personalizacji totalnie mnie poraziła. Zapewne są gdzieś w necie poradniki jak zacząć z FB adds ale zwyczajnie w tej chwili nie mam czasu na studiowanie kolejnego „tematu”. Przydał by się jakiś taki crash kurs, zwłaszcza, że Michał przejrzyście tłumaczy.
Sam artykuł na temat kryptowalut i innych takich podobnych machinacji bardzo fajnie napisany Michał. Jednak mam małą uwagę – rozumiem, że dla Ciebie to język potoczny i pewny skrót myślowy, jednak prowadzenie swojej działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży książki i jej reklamowaniu nie należy utożsamiać z „inwestowaniem”. Masz produkt, kanał sprzedaży, robisz promocje, sprzedajesz i reklamujesz. Kupujesz reklamy. Chwalisz się ile udało Ci się sprzedać książek i jakie to stopy zwrotu osiągasz.
Tak naprawdę to są po prostu sukcesy w prowadzeniu działalności gospodarczej, a nie żadne inwestowanie. Nie powinno się mieszać tych pojęć. Podobnie jakbym napisał że „zainwestowałem” w nowy samochód żeby mi się przyjemniej jeździło na wycieczki. Żadna to inwestycja, tylko wydatek.
Tak samo w przypadku promocji książki – kupno reklam to nie żadna „inwestycja” tylko koszt działalności. Czy jeśli byś zatrudnił pracownika, który by się zajął sprzedażą książki, to też opiszesz to jako inwestycję, która przynosi Ci 800 % zysków?
Artykuł nie do końca trafiony – powstał taki misz-masz gdzie w jednym miejscu dosyć nachalnie już sprzedajesz książkę, opisujesz kryptowaluty i jeszcze opisujesz stopy zwrotu reklam z FB. Proponuję to rozbić na trzy różne tematy, które nie mają ze sobą nic wspólnego.
Na marginesie & # 8211; zwróć proszę uwagę, że Twoje audytorium z bloga od ponad roku czasu jest już skutecznie bombardowane Twoją książką, większość z czytelników już decyzję czy kupić podjęła. Np. ja który kupił już dawien dawno w przedprzedaży z podpisem. Widzisz nadal sens agresywnej sprzedaży na blogu? Przecież sam piszesz, że chcesz teraz dotrzeć do klientów nieczytających Twojego bloga. A teraz aby zapoznać się z nowymi treściami na blogu, każdy z nas – nawet dawno posiadający książkę – musi przedzierać się przez nachalną sprzedaż książki.
Trzymam życzliwie kciuki.
Dzięki wielkie za komentarz. Poruszasz dobre wątki do dyskusji. 🙂
Zdefiniuj czym proszę według Ciebie jest „inwestycja”? Nie bez powodu mówi się, że inwestycja we własną firmę, to najlepszy sposób inwestowania. I nazywa się to dokładnie inwestowaniem. To, że się przyzwyczailiśmy, że „firma po prostu zarabia”, to jednak nie zmienia postaci rzeczy. To, że „reklamę po prostu się kupuje” nie zmienia postaci rzeczy, że rozsądni biznesmeni liczą jej efektywność i zwrot z włożonych w nią pieniędzy. Niektórzy potrafią to mierzyć precyzyjnie, a inni robią na czuja typu „wydamy na to w roku 2017 kwotę 100.000 zł i zobaczymy co to da”. 😉
Czy koszty po prostu się ponosi, czy ponosi je się w jakimś konkretnym celu?
Jeśli w przypadku samochodu kupionego na fajne wycieczki, potrafisz wyliczyć wartość „przyjemności” lub jednak generujesz w ten sposób przychody, to oczywiście można mówić o tym, że była to dobra lub zła inwestycja. Tym, co kwalifikuje to jako „inwestycję” lub nie, jest moim zdaniem zamiar i cel poniesienia wydatku. Czy dokonujesz go z zamiarem tego, że ma zarabiać czy nie.
Inwestujesz w nieruchomości prawda? Co odróżnia inwestycję od zakupu mieszkania do mieszkania? Idąc tropem rozumowania, które przedstawiasz można byłoby powiedzieć „przecież Ty nie inwestujesz w nieruchomości tylko po prostu kupujesz kolejne mieszkania. Jakie to inwestowanie, skoro taki zakup to po prostu koszt?” & # 8211; wyolbrzymiam, ale chcę Cię sprowokować. Zobacz: to samo mieszkanie może być traktowane jako inwestycja i jako nie-inwestycja („pasywo” w terminologii Kiyosakiego).
Co do uwagi na marginesie: statystycznie nie masz niestety racji co do tego, kto czyta bloga. Owszem – cieszę się, że są tu stali Czytelnicy tacy jak Ty (doceniam i bardzo się cieszę), ale jednak większość czytających to ludzie-meteoryty. Skąd to wiem? Bo miesięcznie jest tu około 250 tys. czytelników, ale jednocześnie co roku jest Was około 2,4 mln unikalnych użytkowników. Większość wpada po jeden wpis i nigdy więcej nie wraca.
Czyli de facto jest tak, że być może ktoś właśnie od tego wpisu rozpoczyna lekturę mojego bloga i wcale nie wie, że jest jakaś książka, jakaś promocja i że jest ona na tyle wartościowa, że warto po nią sięgnąć. Gdy organizuję promocję, to zależy mi na sprzedaży (nie ukrywam tego). Przepraszam, że Ciebie szturmuję. Wiem, że może to być wkurzające. Przyjmuję uwagę.
A i co do docierania do nowych to jeszcze jedna uwaga: wykorzystuję media społecznościowe, ale zawsze chcę ściągnąć te osoby na bloga. Bo tu jest treść. Codziennie na mój newsletter zapisuje się ok. 100-150 osób. To pokazuje, że stale napływają nowe osoby zainteresowane tym, co piszę. To tak tylko tytułem uzupełnienia, że „większość Czytelników”, to nie musi być grupa zgodna z Twoimi wyobrażeniami. Książkę kupiło ok. 51.000 osób przez półtora roku. To nadal mniejszość w porównaniu z 2,4 mln odwiedzającymi blog co roku. Punkt widzenia bardzo zależy od punktu siedzenia. 😉
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za dyskusję 🙂
Oczywiście trudno się z Tobą nie zgodzić. Poświęcę się i żeby konsumować nowe treści na blogu będę przedzierał się przez reklamy książki – dla mnie nie ma problemu 😉
Wydaje mi się tylko, że warto by rozdzielić ten tekst na trzy różne zagadnienia, na pewno byłoby to czytelniejsze i więcej czytelnicy by skorzystali. Każdy z tematów zasługuje na bliższe omówienie – szaleństwo i bańka kryptowalut, inwestycja w reklamy na FB i ich efekty, zachęta do kupna książki.
Odnośnie tematu self-publishingu, proponuję postarać się o podcast z Radkiem czy Arleną – jak im się udało z własnym wydawnictwem.
Jeśli chodzi o Radka i self-publishing to mam nadzieję, że wiesz w jakiej kolejności książki zostały wydane? 😉
Michal w takim przypadku wystarczy nie wyswietlac informacji o ksiazce np uzytkownikom powracajacym ktorzy np wyswietlaja strone n-ty raz..
Michał bardzo lubię twojego bloga ale z/g mnie ten wpis jest nawet nie tyle co subiektywny ale trochę stronniczy.
Obserwuję Cię od dawna i widzę ile pracy włożyłeś w stronę, podcasty, książki, szkolenia zrezygnowałeś dla tego wszystkiego z pracy i pewnie poświęcasz także na to wiele czasu prywatnego. Od kiedy napisałeś, że rzuciłeś pracę bardzo Ci kibicowałem, aby Ci się powiodło. Teraz wisienką na torcie jest twoja książka, która nie tylko dała ci popularność ale także spory zarobek. To fajnie patrzeć na sukces poprzedzony ciężką pracą!
Wydaje mi się, że we wpisach takich jak ten pomijasz koszt budowy marki oraz wizerunku na który pracowałeś latami. Więc te 800% zysku traktowałbym z lekkim przymróżeniem oka. Wydałeś dużo więcej pieniędzy lub czasu na to, aby ludzie którym wyświetli się reklama, kupili twoją książkę.
Ja dla odmiany pracuje na etacie, nie jestem fanem inwestycji w nieruchomości ale podobnie jak ty kiedyś, pracuje w branży IT. Swój wolny czas poświęciłem na naukę technologii blockchain oraz zapoznałem się z wieloma krypto walutami. Zainwestowałem w nie kiedy w Polsce nie był to nośny temat. Nie jestem milionerem, ale moje portfolio pozwala na zakup średniej wielkości mieszkania w Warszawie. Większość zainwestowanego kapitału już wypłaciłem, więc jedyne co mogę stracić to czas (i nerwy 🙂 ) który poświęciłem na zdobycie tej wiedzy. Co więcej z racji mojego zawodu, myślę, że prędzej lub później mój pracodawca zapłaci mi za tę wiedzę dodatkowo. Nie jest to sukces na miarę twojego (nie śmiem tak twierdzić) ale także jakiś krok w stronę finansowej wolności. Jest to też po prostu inne podejście do tematu inwestycji (także czasu).
Wydaje mi się, że to co łączy nasze historie to pasja oraz inwestowanie naszych sił i czasu w kierunkach w których: jesteśmy mocni (ty dziennikarstwo i promocja, ja technologia) i dają wysokie stopy zwrotu z tych inwestycji (auto-publishing, inwestowanie w krypto waluty/technologie). Dlatego np. optymalizując zużycie prądu przez lodówkę warto zastanowić się czy tego czasu nie mogę wykorzystać w innej dziedzinie, która zapewni mi lepszy zwrot z inwestycji (np. świetnie gram w grym i jestem lubiany, może warto założyć kanał poświęcony grze i na niej zarabiać).
Dlatego każdy powinien odnaleźć swoją drogę, dla jednego będzie to rynek nieruchomości, dla innego self-publishing, dla jeszcze innego nowa wchodząca na rynek technologia, a dla kogoś bycie Youtuberem nagrywającym filmy o jakiejś grze.
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
Wydaje mi sie, ze obie strony maja mentalna padaczke w temacie kryptowalut. Ci, dla ktorych to inwestycja, spekulacja, swietosc jak i ci, ktorzy z tym probuja walczyc. Prawda jest taka, ze jest to temat wzglednie nowy i nikt nie ma racji, bo nikt nie jest w stanie przewidziec w ktora strone to pojdzie.
Dla zobrazowania lista rzeczy ktore nie istnialy 10 lat temu:
Uber, Airbnb, Instagram, Snapchat, Bitcoin, iPad, Kickstarter, Pinterest, App Store, Angry Birds, Siri, Google Chrome , WhatsApp, Tinder, Apple Watch, Facebook Messenger, Starbucks Pumpkin Spice Lattes.
Dobre podejscie Lukasz. Continue! Masz jakies ciekawe miejsca, z ktorych czerpales wiedze? Z checia bym poczytal.
Dziękuję za podzielenie się opinią, bardzo szanuję, myślę podobnie 🙂
Dziękuję za komentarz i gratuluję świetnego zarobku na kryptowalutach.
100% zgody z tym poszukiwaniem swojej drogi dopasowanej do siebie. Nigdy nie twierdziłem, że oszczędzanie to jest to na czym należy się skupiać. Dobre na początek drogi, ale kluczowe jest właśnie zarabianie, inwestowanie, lewarowanie się na swojej wiedzy. Asortyment rozwiązań musi być dopasowany do nas.
Co więcej – to się zmienia w czasie – w miarę wzrostu umiejętności i kosztu naszego czasu. Coś co kiedyś było dla mnie opłacalne – dziś już nie jest, bo znalazłem bardziej opłacalne (dla mnie!) rzeczy. A komuś innemu jeszcze lepiej może sprawdzać się coś innego – czemu ja nie poświęciłem swojej energii. I dobrze. 🙂
Pozdrawiam i również życzę Wesołych Świąt.
Wszystko pięknie, tylko raczej odwrotnie: trzeba mieć produkt NAJPIERW. Reklamowanie pustki nawet na facebooku może nie przynieść takiej stopy zwrotu.
No przecież dokładnie to napisałem. 🙂
A jak bańka pęknie, to i tak znajdą się osoby, które powiedzą, że to przewidziały. W psychologii nazywamy to efekt pewności wstecznej, lub inaczej efektem „bo wiedziałem, że tak będzie”. Dlatego uważam, że bardzo dobrze, że Michał nie zaprasza do podcastu gościa w temacie kryptowalut. Co by nawet największy ekspert nie powiedział w związku z bańką bitcoina to i tak loteria.
Sam również nie ulegam tej presji i nie zamierzam wchodzić w ten biznes. Przerażające jest jednak to, że w bitcoina inwestują ludzie, którzy nawet nie rozumieją czym są kryptowaluty. To często czysty marketing i nic więcej.
Moim zdaniem to jak wiele można zarobić na bitcoinie, jest tylko wierzchołkiem góry pieniędzy, którą zarobią „sprzedawcy marzeń”. Takie osoby dorobią się na wszystkim co będzie związane ze sprzedażą marzeń o niebotycznych zyskach.
Dobry tekst, który powinien ostudzić nie jedną głowę. Zgadzam się również z zasadą, że nie inwestuję w to, czego nie rozumiem i każdemu polecam trzymanie się tej zasady. Choć uzupełniłbym tą myśl o jeszcze jedną rzecz. Nie we wszystko co rozumiem, powinienem też inwestować. Tak jest w moim przypadku z bitcoinem.
Dziękuję za komentarz. Ja się jednak NIE podpiszę pod stwierdzeniem, że „kryptowaluty to czysty marketing”. Nie uważam tak. Widzę w nich potencjał, ale nie widzę wystarczającej dla mnie przewidywalności. I dlatego mówię „pas” & # 8211; być może tracąc okazję życia.
Technologicznie bitcoin i blockchain są majstersztykiem. Niemniej jednak to co się dzieje z kursami – to spekulacja, od której po prostu stronię. Nie widzę na tym rynku przewag, które mógłbym zdobyć, żeby zwiększyć swoje szanse w tym zakładzie z rynkiem.
Artykuł rzeczowy i konkretny ale od dłuższego czasu widzę zmianę w nurcie pisania i kierunku tekstów. Po sukcesie książki mocno odszedłeś od pracy u podstaw. Rozumiem to, że blog się rozwija i poszerza się grono odbiorców. Starasz się dodać nowe tematy i kolejne stopnie wtajemniczenia. Doceniam to i bardzo się cieszę widząc takie efekty Twojej ciężkiej pracy. W mojej ocenie przydałoby się odświeżyć sporo tematów które mocno już się zdezaktualizowały ze względu na upływ czasu i zmianę warunków rynkowych. Michał bardzo lubię Twojego bloga i kupiłem książkę ale zaglądam tu co raz rzadziej bo z kwestii czysto finansowych poszedłeś mocniej w lifestyle. To nie jest zarzut tylko bardziej uwaga odnośnie zmiany kierunku 🙂 Tak czy inaczej trzymam kciuki za kolejne sukcesy 🙂
Dziękuję za komentarz. Zapewniam, że wiem, o czym piszesz. 🙂
Dziękuję za kibicowanie. Uwagi przyjmuję.
Sory ale powyższy „mail od Jacka” wygląda bardzo nieautentyczie, pozostał niesmak na koniec całkiem dobrego artykułu. Doceniam to, ze dzielisz się duzymi danymi tak otwarcie, niemniej jednak mam wrażenie ze probujesz wycisnac na maxa z ksiazki na koniec roku i to czuc (temat wabik, 800% gdzie trzeba miec dobry produkt i copy, wszechobecne reklamy ksiazki). Pozdrawiam!
No nic na to nie poradzę, że nie wierzysz w autentyczność maila.
Co do książki – tak – moim zamiarem jest by w okresie prezentowym jak najwięcej osób chciało ją kupić dla siebie / włożyć pod choinkę dla kogoś innego i właśnie w tym czasie widzę szczególną szansę na dotarcie dużo szerzej z #FinNinja. A bardzo mi na tym zależy żeby jak najwięcej osób przeczytało tę książkę.
Oczywiście można w tym widzieć tylko chęć nabicia mojej kasy. Na to też nic nie poradzę, że tak to odbierasz.
Mnie udało się z krypto. Około 50 tyś zł wyjęte z krypto. Ale nie inwestowałem cudzych pieniędzy czy pożyczonych. Tylko te co mogłem stracić bez płaczu. Ba giełda bitturex okradła mnie z jednego BTC.
Według mnie gdybym nie czytał twojego bloga to bym zrujnował życie sobie przez krypto. Bo bym załadował się pod korek, gdzie po paru dniach cena spadła drastycznie. Nie płakałem i nie musiałem ciąć strat. Zatrzymałem na parę lat. A teraz z nawiązko odpłaciło mi się.
Mnie zastanawia co zrobić, gdy wartość aktywów wzrośnie do 1 miliona zł. Dom muszę sobie zbudować. Ale przejeść zysków absolutnie nie chce. Ciągle tworze i próbuje zrobić jakiś produkt, który by sprzedawał się. Mam firmę ale też jestem zatrudniony. Plus jest taki, że zus mi pracodawca płaci. A po godzinach dorabiam i dużo uczę się. Bo chcę być przygotowany, gdy los uśmiechnie się i nadarzy się okazja.
Przez ciągle próby stworzenia czegoś wiem, że nie łatwo jest osiągnąć sukces. Ba nie da się skopiować czyjegoś sukcesu.
Także dzięki twojej edukacji mam nawet dochody pasywne małe małe ale to ile razy dupę ratuje.
Dziękuję za komentarz. Bardzo miło mi przeczytać ten głos rozwagi.
Naprawdę chciałbym, aby i ten artykuł zaprocentował dla wielu osób w ten sposób, w jaki pomogła Ci wcześniej lektura bloga.
Powodzenia w szukaniu dobrego produktu i dochodów pasywnych!
A ja mam produkt ale problem z jego sprzedażą 🙂
Rzeczowo i spokojnie czyli dokładnie tak, jak tego oczekiwałem. Cieszę się z takiego właśnie głosu rozsądku, bo to droga do stabilności nie tylko finansowej. Pozdrawiam serdecznie.
Świetny wpis 🙂 Powodzenia i dalszych sukcesów!
no super, ale takie wyniki są osiągalne tylko dla kogoś kto ma już bardzo duże zasięgi. Jeśli ktoś zamierza zacząć od zera, nie ma nawet jeszcze strony www, kontentu itd. to nie ma szans na takie wyniki. Michał Ty już masz swoją markę i jestem przekonany, że większość tych reklam to retargety z odwiedzonych stron/fani/ktoś zainteresowany trochę innym tematem itd. (zresztą sam to napisałeś).
Ja nie twierdze, że to coś złego, ale Twój przypadek jest zdecydowanie inny niż kogoś kto dopiero będzie zaczynał.
Zdecydowanie łatwiej jest odpalić kampanie na fb jak już ma się sporo grono czytelników/fanów. Oni najlepiej konwertują.
Nawet Twoje pierwsze raklamy szły super, bo miałes je komu wyświetlać. Jak ktoś zaczyna od zera to będzie musiał inwestować tysiące (niech będzie, że do ‚przepalenia’) zanim będzie z tego przynosił zyski.
Michał, od zawsze szanuję Cię za wiedzę i przede wszystkim determinację.
Artykuł nie jest o inwestowaniu, jak zwiastował nagłówek, tylko bardzo sprytnie i contentowo przemyca po raz 100 temat ksiązki.
Bardzo długo coś budowałeś i masz prawo do sporej premii, ale w mojej ocenie przekraczasz granicę, ten tekst nie ma wartości dla osób, które nie mają w szafie bestsellera do sprzedaży. Wydatki na Fb to żadna inwestycja, to po prostu koszt sprzedaży, dość niski w Twoim wydaniu i gratsy w związku z tym. Tyle ciekawych tematów naokoło i przewidywana zmiana kilkuletniego trendu w spotach procentowych, tyle szumu wokół obligacji korporacyjnych, nieruchomości, a Ty ciągle o książce. Napisz coś w starym stylu na koniec roku 🙂
Wojtek, albo szklanka jest do połowy pełna albo pusta. Wg mnie to dobrze ze się zastanowiłeś i stwierdziłeś ze nie każdy ma swoj produkt. Być może pora o nim pomyśleć, o inwestycji w siebie, wydobyciu z siebie mocy produktywnych i zbudowaniu czegoś znacznie lepszego i większego niż oszczędności z pensji. Wg mnie przeslanie jest takie, ze kazdy może mieć bestseller w szafie i pora go wydobyć. A jak już go wydobędziesz to pora go skutecznie sprzedać. Michal, dla każdego coś innego jest dobre. Dla mnie temat zarabiania jest o wiele ciekawszy niż oszczędzania. Tzn w zasądzie zarabianie jest równocześnie oszczedzaniem. Pokazując dane niesamowicie edukujesz i uświadamiasz. Pozwalasz marzyć, pomagasz zrobić plan i dajesz gotowy przykład, przecierasz szlaki i to od nas zależy czy coś z tego dla siebie wezmiemy. 🙂
chyba coś masz ze sklepem bo nie daje możliwości dokończyć zakup.
warto tam zerknąć ))
A jaki konkretnie miałeś problem? Pytam, bo sklep działa OK i zamówienia na bieżąco wpadają. Sprawdź proszę jeszcze raz.
Ktoś zgłaszał też problem z wprowadzeniem kodu rabatowego, ale po diagnozie okazało się, że wystarczy wyłączyć AdBlocka.
Prowadzilem szkolenia dot. blockchain juz od 2 lat. Jedna z moich prezentacji (po angielsku slideshare/AlteCapital/investing-in-blockchains-in-2017)
i mam ciekawe przemyslenia na ten temat.
Jest to temat bardzo nacechowany emocjonalnie, a mowimy tutaj tylko o technologi, notabene znanej juz od lat. Wg. mnie ludziom bardzo ciezko zrozumiec o co chodzi i jak zmieni sie ich zycie w nadchodzacych latach. Dzieje sie tak dlatego, ze wiekszosc ludzi bierze to na wiare. Tzn. albo ktos wierzy albo nie wierzy w kryptowaluty. Z drugiej strony w Polskim internecie brakuje rzetelnych zrodel, bo wiekszosc jest opiniami danych osob.
Temat jest bardzo rozległy i traktowanie go zero jedynkowo nie ulatwia zrozumienia sytuacji.
Dziękuję za prezentację. Niemniej jednak traktowanie tematu właśnie wyłącznie od strony technologicznej, także nie ułatwia zrozumienia sytuacji.
Tak jak napisałem – technologicznie „czapka z głowy”. Problemem nie jest jednak technologia lecz nagonka na kryptowaluty wynikająca z dynamiki wzrostu notowań BTC. I jakkolwiek dobra technologia pod spodem, by nie była, to nie technologia ludzi najbardziej interesuje, ale właśnie wizja kosmicznych zarobków.
Tak, wzrosty sa imponujace w ostatnim roku. Po prostu dyskontuja przyszlosc. Moze za bardzo w niektorych przypadkach, pewnie za malo w innych. Z drugiej strony z punktu widzenia zwyklej osoby, mozliwosc uczestniczenia w tych wzrostach od samego poczatku (a nie np. kupowania akcji firm dopiero jak wchodza albo sa na gieldzie) jest bardzo ciekawa.
Technologia w tym przypadku jest troche takim „produktem”, np. tak jak Twoja ksiazka. Jezeli bylaby slaba, to ciezko by bylo ja sprzedawac.
Czas pokaze, czy mamy do czynienia po prostu z nowym (innym) modelem dzialania w spoleczenstwie, ekonomi. Np. model self-publishing’u takze pojawil sie stosunkowo nie dawno i jeszcze 10-20 lat temu wydac samemu ksiazke byloby duzo ciezej.
Temat bardzo ciekawi, dzięki! I tak, chętnie przeczytałbym o Twojej strategii reklamowej 🙂
Bardzo fajnie że poruszyłeś ten temat – myślę że sporo osób na to czekało.
Może „ostudzi” to zapędy niektórych jeszcze bardziej niż akcja NBP i KNF 🙂
Ps. zauwazyłem małą literówkę: „czystem” zamiast „czystej” zaraz przed podsumowaniem.
Dziękuję Tomasz. Literówka poprawiona. 🙂
Dziękuje za artykuł i za chłodne podejście do tematu bitcoina.
To zdanie było dla mnie kojące:
„zastanawiają się, ile mieliby dzisiaj pieniędzy, gdyby kupili trochę kryptowalut w wakacje, na początku 2017 r., albo nawet kilka lat temu. Czujecie się przegrani? Wkurzacie się, że uciekają Wam zyski? & # 8221;
gdyż od kilku dni budują się u mnie w głowie wyrzuty sumienia, że przecież mogłem zaryzyrować, że zbyt lakonicznie podszedłem do tematu, że nie poświęciłem za dużo czasu i nie wgryzłem się w temat dużo wcześniej jak bitcoin kosztował np $100.
Także dzięki wielkie za przesłanie trochę zdrowego rozsądku!
Co do Twojej propozycji inwestowania to jest to bardzo ciekawe i nie zdawałem sobie sprawy, że reklamy na FB mogą mieć, aż tak duży współczynnik konwersji.
Faktem natomiast jest to, że aby „coś” sprzedać na FB to to „coś” trzeba najpierw mieć tzn np napisać jak Twoją książkę, nagrać, kupić czyli po prostu opakować w produkt, a to już raczej nie jest dla każdego, z resztą inwestowanie w kryptowaluty też był nie powiedział, że jest dla każdego.
Generalnie dla mnie puentą Twojego arytkułu jest:
1. Pracuj systematycznie i uczciwie nad tym w czym jesteś dobry.
2. Znajdź sposób, aby sprzedać swoją wiedzę.
3. Nie licz na przypadkowe zyski.
4. Inwestuj mądrze i na spokojnie.
5. Cen swój czas, rodzinę i spokój psychiczny.
a w/w pkt’s zwrócą się w czasie w postaci zadowalających zysków 🙂 … ja też wolę taki sposób zarabiania.
Blog czytam od wielu lat i naprawdę cenię Cię Michał za to co robisz. Ale to jest pierwszy artykuł który mnie na tyle poruszył że aż zdecydowałem się go skomentować.
Niestety uważam że od samego tytułu poprzez cały cały artykuł brniesz w przekłamanie. Reklama na facebooku to żadna inwestycja. To po prostu reklama. Trafnie to określił kolega Robert i w zasadzie ujął całą istotę problemu. Ty zarabiasz na swoich produktach jakimi są książka i treści z bloga a nie na reklamie facebooka.
Przykro mi ale uważam ten artykuł za próbę reklamy książki na nośnym haśle jakim jest bitcoin.
mi również wydaje się, że wkradło się tutaj kilka nieścisłości.
Bo czy producenci samochodów utrzymują się z zamieszczania reklam, czy ze sprzedaży aut?
Czy to Ty Michale zarabiasz na fb, czy to fb na Tobie?
Czy to porównanie jest uzasadnione? Czy przeciętny Twój czytelnik może mając 10000 do zainwestowania wybierać pomiędzy zainwestowaniem w bicoint, czy w fb. Oczywiście nie, chyba, że dodatkowo prowadzi działalność, która ma mu przynieść dochód. W przeciwnym razie nie może zainwestować w fb. Bo zarobiłeś Michale pieniądze na sprzedaży książki.
Kilka osób wyraziło już podobny do mojego pogląd. Właściwie cały blog sprowadza się obecnie do mniej lub bardziej zawoalowanej promocji książki.
Ale sukces jest – gratulacje.
Gratuluję sukcesu. Trzymam kciuki za dalszą bardzo dobrą sprzedaż. Książka warta swojej ceny.
Bardzo chętnie przeczytałbym/wysłuchałbym wpis/podcast o dobieraniu grup docelowych na facebooku. Reklama na facebook jest skuteczna wyłącznie wtedy gdy prawidłowo dobierze się grupę docelową. Jak widzę powyżej jesteś mistrzem w tej dziedzinie.
Cześć Michał, książkę posiadam, świetna pozycja, produkt się broni, otwiera oczy na różne tematy w kwestii finansów. Ale muszę się zgodzić z przedmówcami, przeczytałem dokładnie komentarze. Nie mieszałbym tych dwóch rzeczy, zakup reklam na facebooku to nie inwestycja. To co najwyżej wsparcie Twojej sprzedaży. Mam dziwne odczucia po tym wpisie. Blog jak oszczędzać pieniądze zamienia się powoli w blog jak zmaksymalizować ilość sprzedanej książki. W kółko wałkowanie jednego tematu, zaczyna to być nachalne. Wstajesz i zasypiasz sprawdzając ilość sprzedanej książki. Jednoznacznie odniosłeś się do kryptowalut – nie i koniec. Tak masz prawo do Swojej opinii. Ale moim zdaniem powinien to być wpis o tym jak nie stracić na kryptowalutach, na co zwracać uwagę, dlaczego wejsc / dlaczego nie wejść. Na kryptowalutach Ludzie którzy mają głowę zarabiają bardzo duże pieniądze. Dziwne jest porównanie Twojej marży z Twojego indywidualnego produktu do tych z rynku kryptowalut, żle Ci z tym że Inni zarabiają na bitcoinie ? Może podbużasz aby jednak Ludzie opierali się na zasadach finansowego ninja i tym samym zachęcasz do zakupu książki ? A czy finansowy ninja niemógły w mądry sposób pospekulować ? Wykorzystać wiedzę w tym obszarze ?
Michał, otwierasz oczy na zarabianie na FB, widzę, że warto zagłębić się w temat. Zwłaszcza, że mam szansę wypromować dobry produkt. Dziękuję bardzo!
Fajny wpis, zwłaszcza z perspektywy przedsiębiorcy czy też twórcy, który ma już swój produkt, dodatkowo z pewną marką na rynku. Mała inwestycja w reklamę rzeczywiście może zamienić się w handlową dźwignię i podnieść obrót. Gratulacje 🙂
Niemniej, dużo trudniej moim zdaniem jest zrobić inwestycję o takiej stopie zwrotu nie mając gotowego produktu do sprzedaży, nie prowadząc działalności w tym kierunku. Ot, zwykły Kowalski, będący na etacie czy innej umowie o pracę, który chciałby zainwestować trochę oszczędności i zyskać więcej niż % z kasy na lokacie w banku. Być może były takie artykuły tutaj, lub są w Twojej książce (którą mam), szczerze mówiąc nie sprawdzałem i piszę na gorąco. Jeśli są – ok, pewnie je znajdę. Jeśli nie, to myślę, że byłby to fajny temat do omówienia 🙂
Zwykli Kowalscy, czyli np. ja, nie inwestują, spłacają kredyty 😛
„Ci, którzy spóźnili się na wskoczenie do tego spekulacyjnego pociągu, zastanawiają się, ile mieliby dzisiaj pieniędzy, gdyby kupili trochę kryptowalut w wakacje, na początku 2017 r., albo nawet kilka lat temu. Czujecie się przegrani?”
Ok dwa lata temu miałem dla eksperymentu zakupić kilka BTC za jakaś niewielką kwotę, ale w końcu zrezygnowałem z powodu tego, że nie mogłem znaleźć sensownego poradnika, jak to zrobić. Jak przychodzi mi to teraz do głowy, to przyznaję, że ciśnienie lekko skacze, chociaż z drugiej strony, w międzyczasie tego szaleńczego wzrostu kursu zapewne sprzedałbym zakupione BTC za znacznie niższą (niż obecna cena) kwotę, podniecając się zwrotem 100 czy 500%, który, patrząc teraz na wykres, wydaje się nieznaczący.
„To jak dobierałem tzw. grupy docelowe dla takiej reklamy, nie jest przedmiotem tego wpisu. Być może kiedyś szerzej napiszę o mojej strategii reklamowej (o ile będziecie tym zainteresowani).”
Bardzo chętnie bym przeczytał artykuł na temat doboru grup docelowych na Facebooku, bo sam za kilka miesięcy będę się musiał nad tym głowić.
Właśnie to jest bardzo ciekawa sprawa, że wszyscy podniecają się wzrostem ceny bitcoinów, a pewnie żaden z nas nawet nie wie gdzie to się w ogóle kupuje? Jak? W Polsce czy gdzieś w USA? To ciekawe że nikt nad tym się nie zastanawia. Przecież nigdzie w żadnym sklepie, kantorze ani banku nie widać oferty tych bitcoinów. W Internercie też nie ma żadnych ofert czy reklam sprzedaży bitcoinów. Ani tym bardziej ich odkupienia!
Już samo to powinno wzbudzać podejrzenia. Mam wsadzać pieniądze w coś, czego nie można na rynku kupić ani sprzedać?
Kryptowaluty to rzeczywiście obecnie gorący temat, choć zdecydowana wiekszośc dyskusji nie obejmuje tego co tak naprawdę w Bitcoinie jest rewolucyjnie a skupia sie tylko na elemencie spekulacyjnym. Mimo to, uważam, że to w porządku. W końcu mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu, rewolują w finansach, sektorze zabetonowanym od dekad. To czego nam brakuje, to rzeczowej dyskusji na temat fundamentów technologii i co ona dobrego niesie ze sobą dla ludzi i świata. Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek krwawych rewolucji i w przeciwieństwie do ekstremistów nie wieszczę upadku sektora bankowego. Co więcej, uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie aby dwa systemy funkcjonowały równolegle, tj. stary bankowy i nowy, zdecentralizowany, gdzie każdy chętny może być sam sobie bankiem.
Mówiąc o Bitcoinie i Blockchainie, nie możemy rozdzielać tych technologii, jak to sobie upodobały banki wedle zasady Blockchain super, Bitcoin be. Te dwie technologie są nierozdzielne a pieniądz w zdecentralizowanej sieci, który redukuje potrzebę posiadania zaufanej trzeciej strony (banku, który przetwarza wszystkie transakcje centralnie), to pierwsza i najbardziej oczywista aplikacja. Według mnie najważniejsze, to zdawać sobie sprawę, że Bitcoin to bardziej protokół niz pieniądz. Bardzo podoba mi się okreslenie Andreasa Anastopoulosa (polecam bardzo jego kanał na YT) – Internet of money. To bardzo dobrze oddaje sens Bitcoina, który jest protokołem, umożliwiającym przesył wartości dla każdego, bez pytania o zgodę. Nie uważasz Michale, że wizja udostępnienia bankowości dla całego świata, dla każdego kto posiada głupi telefon komórkowy jest rewolucyjna? Jesteśmy uprzywilejowani bo zyjemy w rozwiniętym kraju, mamy dostęp do bankowości w takiej formie, w jakiej nie ma ponad połowa świata, bo banki decydują się ich nie obsługiwać. Bitcoin u swoich podstaw jest takim samym protokołem jakim jest TCP/IP. Umożliwia przesył. tylko tyle i aż tyle. Ale na tej podstawie można zbudować całe mnóstwo aplikacji, tak jak na podstawie głupiego TCP/IP który przesyła tylko paczki danych można zbudować takie kombajny jak Facebook czy Google. Władza leży w rękach ludu, i to daje niesamowite możliwości rozwojowe. Centralnie zarządzane organizacje zawsze będą innowacyjnie do tyłu, bo one wdrażają coś tylko dlatego, że może sie przydać większości ludzi. Bitcoin to nieskrępowana wolność w tworzeniu świata finansów. Wolnego, dostępnego dla wszystkich, innowacyjnego.
To co napisałem przemawia do mnie ideowo, w tym momencie rozwoju otwarcie mówię, że po prostu wierzę w kryptowaluty, bo proponują coś, czego świat finansów nigdy nie oferował. W samej społeczności panuje niesamowite ożywienie, takie nastroje towarzyszyły też narodzinom internetu.
Nie wiem jaka przyszłośc czeka krytpowaluty, ale na pewno możni tego świata intensywnie zastanawiają się co zrobić. Czy banki powinny czuć się zagrożone? Zdecydowanie. Czy podejmą kroki aby zniszczyć krypto? Być może. Czy im sie uda? Tego nie wie nikt 🙂 Póki co raczej widać pozytywne aspekty rozwoju krypto. Nową drogę wytycza Japonia, gdzie Bitcoin jest pełnoprawnym środkiem płatniczym. Wielkie giełdy świata wprowadzają handel kontraktami terminowymi na Bitcoinie. Cena jest skutkiem adaptacji.
Zachęcam do świadomego inwestowania i zagłębienia się w tematykę, prócz tępego obserwowania ceny. I mimo wszystko to nadal jest inwestycja o duzym stopniu ryzyka i w tym przypadku zawsze zalecam strategię „inwetyj tyle, ile możesz stracić”. Wcześni inwestorzy zawsze ponosza najwieksze ryzyko, ale w przypadku kiedy to co wszyscy nazywaja bańką (przypominam, że o bańce mówimy od poziomów 1000 dolarów) okaże się dopiero początkiem, to właśnie oni spijają świetankę 🙂
Mam nadzieję, że zainteresował Cię (i innych) mój komentarz i chętnie podejmę jakąkolwiek merytoryczną polemikę.
Jestem zwolennikiem kryptowalut, fajnie, że to sie rozwija i oczywiście kryptowaluty są czymś takim na czym można zarobić bardzo dużo.. ale można i bardzo wiele stracić i o tym drugim mówi się zbyt mało i dlatego stanowczo potępiam ten cały hurra-optymizm. Bo nie wszystko jest takie ładne i piękne. Bo zawsze najpierw musi być wiedza, a później dopiero cała reszta. Tak jak z reklamą na FB. Zależy jak ją wykorzystamy. Możemy nic nie zarobić, a możemy zarobić wiele. To samo tyczy się grania na różnych giełdach. Wiedza zwiększa szanse na dobry rezultat, brak wiedzy drastycznie ją zmniejsza.
Wiele firm oraz ludzi sprzedaje produkt typu „bajka o łatwym i szybkim zarobku”. Chociażby ci od tej śmiesznej kryptowaluty (chociaż nią ona nie jest) na litere „D” oraz ci, którzy czerpią zyski z tego, że ktoś włoży pieniądze na giełde kryptowalut, rejestrując się tam wcześniej za pomocą ich reflinka.. Jaka jest prawda? Dopóki są ludzie, którzy chcą słuchać bajek o łatwych i szybkich pieniądzach, będą też i bajkopisarze.. a czegoś takiego, jak łatwy zarobek bez wysiłku, nie ma.. bez odpowiedniej wiedzy, zawsze kończy się to tak samo, czyli marnie.
Michał: a próbowałeś reklamować się w google? Skoro na FB tak dobrze to czemu nie spróbować w google?
Na razie tylko Facebook. Google AdWords mam w planach, ale tu muszę znowu wszystkiego nauczyć się od zera, a „czas” to cenna waluta. Zwłaszcza teraz – bo nareszcie powraca mi chęć do pisania. Tak – wiem, że długo mi to zajęło, ale widać tak musiało być. 🙂
Jak zwykle pomocny artykuł. Również wolę mieć spokój w lokatach niż bawić się w „lotka”. Każdy ma inne podejście, ja lubię być bezpieczny. Pozdrawiam.
Od dawna zagladam na Twojego bloga – moze niezbyt regularnie, ale od czasu do czasu. Wielokrotnie rowniez polecalam go znajomym. Podobal mi sie powyzszy artykul, ale niestety musze sie zgodzic z osobami komentujacymi przede mna – za duzo odnosnikow do zakupienia ksiazki. Jeden link na gorze postu w zupelnosci wystarczy, w przeciwnym wypadku namawianie jest zbyt agresywne 🙂 Bez watpienia odniosles ogromny sukces, dzieki swojej wiedzy, czego serdecznie gratuluje!
Bardzo ciekawa kwestia związana z reklamami na Facebooku. Czy mógłbyś rozwinąć temat? Najchętniej w osobnym artykule:)? Chodzi mi o technikalia, gdzie/jak postawić sklep, jak podpiąć go pod reklamy Facebook, jak tworzyć takie kampanie reklamowe?
bardzo fajny artykuł. Z jednego z podcastów dowiedziałem się, że zajmujesz się afiliacją. Mam kilka pytań:
1. Czy polecasz jakieś ciekawe strony z tym związane?
2. Czy reklamujesz produkty (nie chodzi mi o książkę) również za granicą?
3. Domniemam, że taka dobra sprzedaż książki wiąże się właśnie z tym, że doświadczenie w marketingu zdobyłeś poprzez wcześniejsze działania w marketingu afiliacyjnym.
4. Czy kupowałeś kiedyś ruch (nie ważne na jaką stronę) korzystając z narzędzi typu Zeropark? Co o tym sądzisz?
Generalnie wiem, że na afiliacji można zarabiać ogromne pieniądze nawet nie mając własnego produktu. Zacząłem się tym interesować. Na razie jeden krok milowy za mną, bo jestem doświadczonym programistą i sam mogę tworzyć Landingi. Potrzebowałbym kilka porad w jakim kierunku iść.
Czy mógłbyś polecic jakis tekst ktory pokaze jak zarabiać na afiliacji bez posiadania produktu?
Czy stworzył by mi Pan stronę internetową? Szukam programisty.
Przejrzyj na spokojnie blog oraz podcast – Michał nie raz o tym pisał i opowiadał w podcastach.
Super tekst. Gratuluje genialnych wynikow! 🙂 Bardzo chetnie poznalbym Twoja strategie i szczegoly dobierania grup docelowych 🙂
Michale i inni czytający.
Artykuł ciekawy i wnoszący wiele ciekawych spostrzeżeń do rynku reklamy.
Jednak u mnie nie to nie działa. Sprzedaje usługi prawnicze i jaką bym kwotę nie wydał na FB to wszystko przepalam :(((
Trochę lepiej wychodzi adwords.
jeśli mogę coś doradzić, spróbuj za darmo dawać wartość swoim odbiorcom i dopiero takie treści reklamować. Zobacz jak działa Michał – za darmo dzieli się treściami na blogu i dzięki temu zdobywa grono zaufanych czytelników.
W przypadku usług prawniczych jest duże pole do popisu bo przecież przepisy są dla zwykłych ludzi niejasne i gdyby ktoś w jasny, przystępny sposób je objaśniał na przykład w formie video lub podcastu to zdecydowanie wyróżniłby się spośród konkurencji 🙂
Ogólnie artykuł bardzo ciekawy, ale ciągle to zastanawia mnie, jaka bezpieczna inwestycja da 4% powyżej inflacji. Zwłaszcza jeśli chce się ulokować naprawdę sporą kwotę. Bo jesli odpowiedzią są fundusze akcji, to bezpieczeństwa tam nie widzę. Zaś obligacje dają obecnie 1.5% powyżej inflacji.
Właśnie dlatego, że większość środków ulokowana jest na tak mały %, warto część portfela przeznaczyć na takie inwestycje, które dają szansę na duże zwroty uśredniając zwrot z całego kapitału np. na tych 4%. Ale ryzykujesz tak naprawdę tylko częścią kapitału.
I nie ma jednej dobrej odpowiedzi na Twoje pytanie.
Michał, pewnie nie uwierzysz, ale dziś właśnie zamierzałem do Ciebie napisać prośbę i odniesienie się do tematu kryptowalut.
Tak się złożyło, że półtora roku temu, miałem dużo wolnego czasu spowodowanego wypadkiem i wtedy trafiłem na Ciebie ale też na bitcoin. Nie kupiłem, bo jakoś mi to podejrzane było. Ktoś mi przypomniał o tym w sierpniu i żałowałem, że nie kupiłem. Od sierpnia bitcoin wystrzelił jeszcze bardziej…
Uspokoiłeś mnie tym tekstem, Twój głos w aspekcie finansów jest dla mnie szalenie ważny. Dość powiedzieć, że dzięki Tobie założyłem konto IKZE w BOŚ;)
Bardzo dziękuję i… czekam na artykuł o targetowaniu reklam.
I tak generalnie dziękuję, że odrabiasz za mnie lekcje. Chyba nie tylko za mnie.
P. S. FN oczywiście mam, kupiłem w przedsprzedaży w ubiegłym roku. To tak dla Ciebie, jako autora;)
Uwielbiam czytać Twoje artykuły. Z każdym kolejnym mam coraz większą pewność, że muszę ruszyć z własnym biznesem pełną parą. I że się da. Ja też nie oczekuję cudów. Ale super byłoby choć trochę zarobić swoim biznesem.
Dziękuję Ci za to, że budujesz pewność siebie!
Znikam na spotkania, więc mogą się pojawić opóźnienia w moderacji komentarzy od osób, które udzielają się tutaj po raz pierwszy.
Przeczytam wieczorem na spokojnie to co piszecie. Odniosę się także do niektórych komentarzy, bo widzę, że bardzo ciekawe głosy się pojawiają – także od osób inwestujących w kryptowaluty.
Dzięki wielkie za dyskusję. Cieszę się, że materiał Was do tego sprowokował. Dokładnie taki był mój zamiar – zachęcić do zastanowienia i wypracowania swojego stanowiska.
Nie ma stanowiska dobrego lub złego w tym temacie – każdy musi wypracować własne. Ja chętnie dowiaduję się nowych rzeczy, które wpływają na moje postrzeganie rzeczywistości. Dzięki!
Przy takich zarobkach, i takich zwrotach – fantastycznych zresztą. Wcale sie nie dziwie ze nie inwestujesz w kryptowaluty. Bo świetnie radzisz sobie bez nich. Mimo wszystko uwazam ze poswiecenie 5% – 10% twojego portfela wszystkich oszczednosci na kryptowaluty na dlugoterminowa inwestycje moglo by wypracowac niesamowite zwroty. Zakladajac strategie kupuje i trzymam. Ale, żeby wyklarować moj tok myslenia. Na chłopski rozum musiało by wyglądać to w taki sposób, że w momencie kupna żegnam się juz z wydanmi pieniędzmi w kryptowatlute i o nich zapominam na pare lat. Przy takim podejsciu moga zdarzyc się najprawdopodobniej 2 rzeczy. 1 & # 8211; utrata wartosci srodkow praktycznie do 0, – kompletna klapa system sie zawali. 2. – spektakularny sukces i ogromne zwroty (prawdopodbnie przewyzszajace cały portfel który posiadasz). (ewentulanie 3. ze bedzie na podobnym poziomie ale szczerze wątpie )
Wierzę, że należy zdawać sobię sprawę z ryzyka. I w efektywnym inwestowaniu można również te 5% – 10% ryzykować w ryzykowne i nawet bardzo ryzykowne rzeczy. Tylko należy być świadomym ryzyka. Przedewszystkim świadomym tego co się robi.
A przy inwestycji w kryptowaluty świadomym tego jak ta technologia działa. Oczywiście należy zrobić swój research. No i kwestie bezpieczeństwa.
Podsumowując im bardziej się na czymś znasz tym więcej możesz w to zainwestować.
Biorąc pod uwagę jednocześnie mądrą kontrole ryzyka.
Wszystko super jeśli jesteś przedsiębiorcą, masz świetny produkt, którego reklama zwraca się z nawiązką oraz skupioną wokół siebie rosnącą społeczność, która nakręca kolejne zyski.
Sam to wszystko wypracowałeś i za to wielki szacunek, ale co jeśli ktoś pracuje na etacie, zarabia dobrze, ale nie ma czasu ani odwagi, żeby rzucić pracę aby wejść we własną działalność i realizować pomysły, które mogą ale wcale nie muszą wypalić?
Wszelkie lokaty i rachunki oszczędnościowe nawet w dłuższej perspektywie to śmiech biorąc dodatkowo pod uwagę stopień inflacji i podatek Belki.
Jedna transakcja na giełdzie kryptowalut przy zainwestowanych kilkuset zł może dać tyle co odsetki z rocznej lokaty na kilkadziesiąt tys zł.
Dlaczego nie spróbować wydobycia? Nawet jeśli po pewnym czasie rynek się załamie to koparkę rozsprzedasz graczom komputerowym na części, a to co zdążyłeś wydobyć (przy obecnym trendzie) pokryje co najmniej koszty energii…
W końcu wiedza w którą inwestujesz może kiedyś się przydać bo technologia blockchain ma sporo ciekawych zastosowań i wydaje się mieć świetlaną przyszłość.
Ja zacząłem swoja przygodę z wydobyciem kryptowalut kilka tygodni temu mimo, że czerpię wiedzę z Twojej książki i zdążyłem się przyzwyczaić do Twojego dość „asekuracyjnego” podejścia. Postanowiłem jednak zainwestować 10% swoich oszczędności w zakup odpowiedniego sprzętu, a co z tego wyjdzie czas pokaże. W najgorszym przypadku odpuszczę jedne wakacje.
Tak jak piszesz wszystko jest dla ludzi 🙂
Hej Wojtek, wydobycie BTC, jak rowniez ETH i LTC jest juz generalnie nieoplacalne na domowym sprzecie, poniewaz trudnosc wydobycia wzrasta z czasem. Powyzsze waluty sa wydobywane na profesjonalnych farmach. Natomiast dosc latwo mozna wydobywac nowe kryptowaluty. Lecz to wymaga strategii polegajacej na zapoznaniu sie z dana waluta, ich tworcami i planami i oszacowaniu czy w przyszlosci jest szansa na to, ze waluta ta odniesie sukces. To cos jak inwestowanie w startupy.
Ja nie wspominałem że wydobywam BTC, ETH, czy LTC. Poza tym wiem na czym polega zależność ceny kryptowaluty i trudności jej wydobycia. Mam swojego altcoina, wiem o nim calkiem sporo, a czy wydobycie okaże się opacalne czas pokaże. No risk no fun 🙂
Podsumowując. Zysk nie pochodzi z reklam na Facebooku ale został wygenerowany dzięki nim. Chwytliwy tytuł artykułu 😉
dzięki za ten artykuł! Po tytule spodziewałam się czegoś innego, ale okazał się być jeszcze bardziej trafiony w moje potrzeby – bardzo dużo osób zapomina, że budowanie własnej firmy jest także inwestycją 🙂 Co prawda często wymagającą wielu poświęceń i cierpliwości, ale po kilku latach można osiągać takie stopy zwrotu, o których wspominasz w artykule. Myślę, że tym niewinnym tytułem zachęciłeś kilka dodatkowych osób do jego przeczytania, które być może też się zastanowią nad taką formą inwestowania i zaczną budować swoje firmy. A Twoją książkę mam i często ją polecam – uważam ją za najlepsze kompendium wiedzy na rynku. Brawo!
Michał, wszystko spoko, tylko że jesteś w zupełnie innej sytuacji niż 90% osób interesujących się teraz kryptowalutami (czy innymi dynamicznymi rynkami). Podałeś, że Twój kapitał na lokacie to parę milionów – z takich pieniędzy faktycznie można się utrzymywać nawet z marnych 3-4%. Co jednak w przypadku, gdy mój kapitał wynosi 10k? 300zł rocznie to nie są zadowalające pieniądze, tym bardziej, że kapitał byłby cały czas zmrożony. Interesując się i inwestując teraz w kryptowaluty, w momencie kiedy jest na nie największy boom, mam dużo większą i szybszą możliwość zarobienia tych 300zł, ryzykując powiedzmy tylko paręset złotych (gdzie przy odpowiednim podejściu oraz analizie technicznej/fundamentalnej jest mało możliwe) .
Co do inwestowania w reklamy – tutaj trzeba mieć własny produkt, sama w sobie reklama nie daje Ci zwrotu z inwestycji, daje Ci go Twój produkt, który napędzony reklamą pozwala Tobie na docieranie do następnych klientów (de facto reklama na mnie zadziała, zamówiłem książkę przez/dzięki reklamie z fb 😉 ). Zobacz sobie jaki zwrot masz z samego produktu – pewnie paręnaście tysięcy procent 🙂 Niestety nie każdy jest w stanie stworzyć odpowiedni produkt – to już większa sztuka.
Bitcoina nie należy traktować jako inwestycję, ale jako kasyno, czyli jako zabawę.
Jasne, teraz jest na to moda, kurs rośnie bo z każdej strony o tym słyszymy, nagle pojawili się eksperci, pojawiły się szkolenia, książki. Typowa bańka.
Według mnie kryptowaluty mogą być rewolucją na miarę e-maila, choć w tym przypadku, w przypadku Bitcoina cena jest ogromnie zawyżona i rośnie tylko ze względu na modę. W zasadzie nikt nie ma nad tym żadnej kontroli.
Osobiście zarobiłem na tym ponad 100% w ciągu miesiąca, ale grałem pieniędzmi, których bym nie żałował gdybym je stracił. Jako zabawa – super! Jako inwestycja – no way!
Jeśli chodzi o inwestowanie we własny produkt, to tak jak z każdą inną poważną inwestycją – jest to długoterminowa przedsięwzięcie i jak pokazuje przykład Warrena Buffetta – w długiej perspektywie przy znajomości produktu, w który inwestujemy, każdy wygra.
Michał, gratuluję i podziwiam. Kropka.
A co do kryptowalut w tym szczegolnie BTC.
Na kryptowalutach jest bańka, bańka która pęknie, bo pęknąć musi, dlatego twoje i nie tylko twoje ostrzeżenie jest zrozumiałe i konieczne, szczegolnie dla tych, którzy przykładowo BTC mają i trzymają je w „sienniku”. Jednak daty pęknięcia tej bańki nikt nie zna, dlatego z teoretycznego punktu widzenia spekulacja (nie mylić z imwestycją) moim zdaniem jest jeszcze dzisiaj możliwa.
Mam tu na myśli spekulację na platformach CFD.
Zakładam, że na tych platformach CFD bywałes, bywasz i na innych produktach spekulowałeś a jezeli tak, to zapewne wiesz, że w takim przypadku nie jest potrzebne zaufanie do produktu tylko do danej platformy, która przez ostatnie kilka lat funkcjonowala i Ciebie i nikogo nie uszukała tzn na kazde żądanie wypłacała pieniądze, które miałeś na jej końcie w tym pieniądze pochodzące z udanych spekulacji.
Jeżeli myślisz inaczej i twierdzisz, że spekulowanie na bitcoinie na platformie CFD jest nieodpowiedzialne i bardziej ryzykowne niz spukulowanie na innych produktach, to napisz, w miare możliwości uzasadnijąc swoje zdanie…. dlaczego.
Wszystkim, którzy twierdzą, że bitcoin osiagnął swoje maksimum i ew. niewiele wzrośnie, propunuję otworzyć krótką pozycję na CFD…… chociaż nie gwarantuję, że ta pewnosć będzie wynagrodzona…… może się okazać, że będzie ukarana.
Serdecznie pozdrawiam, Marek.
Facebook jak rzeka na Alasce dla poszukiwaczy złota ;)))
Michale. Robisz kawał dobrej roboty, czy w dziedzinie elementarnej edukacji finansowej, czy w biznesie – odnosisz sukces i chwała Ci za to. Czytając komentarze, wróżę Ci długie lata prosperity. 🙂 Komentatorzy nie mogą zrozumieć, że blog to sposób na zarabianie i właśnie nadszedł czas żniw. Zanim Wasza zazdrość zmieni się w hejt, polecam zadanie sobie pytania: co ja mogę zrobić, żeby wejść na poziom Michała? Nic? Nie wierzę. Dla kogoś, kto nie wie do którego portu płynie, każdy wiatr jest niepomyślny. Michał nie urodził się wczoraj, ani Wy nie wskoczycie na jego miejsce jutro. To są lata konsekwentnego zmierzania do celu i wykorzystywania okazji, jakich jeszcze wczoraj nie było widać.
Radzę czytelnikom Michała zastosowanie jego porad w praktyce. Wtedy nie trzeba będzie się irytować sprytnie umieszczoną gdzie się da reklamą.
Zawsze byłem zwolennikiem stania na kilku „finansowych nogach”. Podcięcie jednej nie powodowało bolesnego upadku, tylko zwrot w kierunku budowy nowej „nogi”. Jestem ciekaw jaką drogę obierze Michał, bo jakoś nie widzę go w roli siwego 😉 staruszka wciąż uczącego jak zarządzać finansami. Zwłaszcza, że właśnie wkroczył na „szybką ścieżkę” a tu są zupełnie inne problemy i możliwości.
PS.: Książkę Michała wypożyczyłem z biblioteki (wielkie dzięki Michale!), dowodząc tym samym, że w stawaniu się finansowym ninja jestem raczej pod koniec drogi. 🙂
Michale, nie przypuszczałbym, że tytuł wpisu okaże się dla wiernego czytelnika, którym jestem, zwykłym clickbaitem. Ośmielę się nawet powiedzieć, że post nie jest skierowany do większości Twoich czytelników, jako że niewielu z nas pomnoży swoje oszczędności, stosując się do zaproponowanej metody. Nie jest też przeznaczony dla większości nowych. Nie jest też tak, że prowokuje i skłania do wypracowania własnego stanowiska, jak napisałeś, ponieważ trudno dyskutować z konwersją i zyskami, zaś od strony merytorycznej nie dowiedzieliśmy się niczego o kryptowalutach, które generują coraz to nowe komentarze pod wpisem. I pewnie się nie dowiemy. Um szkoda. Bo trochę zamykanie oczu. Odwracanie się plecami. Od problemu czy nie. Możemy to nazywać jak chcemy. Ale nie ma też możliwości, żeby to wszystko zatrzymać. Piszesz o sobie, o swojej sytuacji, w której się znalazłeś i specyficznym sposobie na pomnażanie majątku. Przepraszam, ale uśmiecham się pod nosem. 800% zarobku? Bez kryptowalut? W mojej sytuacji? Dziennie? No chyba nie. Rozumiem, że chciałbyś sprzedać milion egzemplarzy książki, ale bądź czujny. Nie przekrocz granicy. Wiele opinii pod tym postem powinno dawać Ci do myślenia. Zagląda tu wiele osób, które stosują się do twoich rad i kupili książkę, ale wielu z nas posiada też kryptowaluty. Kupione za ułamek swoich dochodów. A w jakim celu, to się dopiero okaże.
Niektórzy nie mają nic do stracenia i inwestycja w krypto to jedyna droga odbicia się od dna.
Twojego bloga przeglądam od kilku miesięcy. Zaciekawił mnie temat reklam na FB, przyznam że mam małą wiedzę jak sie technicznie tym posłużyc, ale to jest do nadrobienia. Natomiast chciałbym się poradzić, czy taka reklama ma sens, i czy przyniesie efekty dla usług ubezpieczeniowych. Rozumiem, że posiadając gotowy fizyczny produkt jest łatwiej, natomiast z usługą może być gorzej, Czy się mylę?
Podałeś przykład z reklamą na facebooku akurat taki, że nie każdy może na nim zarobić, w przeciwieństwie do kryptowalut. Oczywiście jest ryzyko, trzeba wiedzieć kiedy się wycofać, akurat w przypadku BC.
Gdyby każdy mógł zarobić na reklamie na fb fajne kwoty, to kwoty by spadły i nie byłyby już takie fajne 😉
Jestem trochę rozczarowany tym, co przeczytałem odnośnie „inwestycji w reklamę na fb”. Wydaje mi się, że najłatwiej wytłumaczę moje rozczarowanie przytaczając moje wyniki z inwestycji w reklamę na OLX 🙂
Kiedyś tam kupiłem mieszkanie. Koszty zakupu pominę… w sumie to nie wiem czemu… chyba żeby analogia była pełniejsza 🙂 Wyremontowałem i wyposażyłem – pomijalne. Nauczyłem się zarządzać najmem i rozliczać go – j/w.
& # 8230; a teraz przejdę do inwestycji: zainwestowałem 27zł na reklamę w OLX, dzięki której udało mi się wynająć mieszkanie na pokoje średnio na okres 10 m-cy.
Wydana kwota: 27.
Całkowita wartość konwersji: 5200zł/mc x 10mcy = 52k.
ROI: 52k/27 = 1925,93 🙂 czyli 192593% (BTW: w kolumnie ROAS widnieje stosunek CWK do wydanej kwoty bez jej odejmowania)
& # 8230; zaraz, no ale to wynik w skali roku a nie dnia więc może wcale nie jest tak dobrze, jak wygląda 🙂
kurka, jednak gorzej niż fb 😛
„Wydaje mi się, że najłatwiej wytłumaczę moje rozczarowanie przytaczając moje wyniki z inwestycji w reklamę na OLX”
Moim zdaniem nie zgłębiając rynku kryptowalut albo chociaż nie próbując założyć konta na próbę i nawet nie inwestując przykładowych 100 zł, nie wykazałeś się „należytą starannością dziennikarską”.
Twój wpis traktuję tylko jako kolejną (agresywną) reklamę książki.
Wcześniej miałeś kilka wpisów na temat rynku Forex, który teraz jest na cenzurowanym w KNF. Tak samo jest teraz z kryptowalutami. Czy dalej uważasz, że Forex jest dobry ?
Michał, jak powiedziałeś A, to powiedz B. Co z tymi 10 mieszkaniami na wynajem? (͡ ° ͜ʖ ͡ °)
Już o to pytałem pod ostatnim podcastem o granicach w zarabianiu pieniędzy – mocno powiązane z tematem 😉 Odpowiedź poniżej:
& # 8211; Michał a mogę zapytać jak tam projekt zakupienia mieszkań na wynajem?
Możesz. 🙂 Toczy się pomalutku. Na razie świadomie nie ujawniam postępów. Przyjdzie na to czas.
W podsumowaniu wydatków jest data od 1 lutego 2005, czyli 13 lat?
Nie mówisz nic o kosztach budowy swojej marki osobistej, która jest trochę inaczej liczona niż tylko przez pieniądze. Ile czasu na to poświęciłeś? Ile dałeś ludziom za darmo rzeczy które były wartościowe?
Chcesz kogoś namówić na tworzenie swojej marki osobistej przez 13 lat? Jak większość ludzi nie wie co będzie robić jutro albo w następnym tygodniu. Nie mają planu na swoje życie a ty chcesz żeby zaplanowali coś na 13 lat?
No i produkt. Co oni niby mieliby sprzedawać na tym Facebooku?
No i sprzedaż książki, ile zostaje Ci faktycznie że sprzedaży książek po odliczeniu kosztów i zapłaceniu podatków?
Odnośnie Twojego ostatniego pytania o zyski z książki – zajrzyj do wpisów na blogu gdzie Michał niezwykle skrupulatnie przedstawił wszystkie obliczenia, koszty i zyski, dowiesz się szczegółowo ile kosztowało wydanie książki i ile jest zysku z każdego egzemplarza.
Tomasz, ale skąd te pretensje? Może uwagi Michała były skierowane do osób, którym chodzi po głowie jakiś pomysł i mogą mieć z niego zysk jak zaczną nad nim pracować? Nie każdy może stworzyć produkt, zostać wynalazcą albo odkrywcą. Niektórzy z nas będą przez całe życie tylko robolami albo sprzedawcami, no tak się może to potoczyć. Nie ma co mieć pretensji do Michała, że Ty tego produktu nie masz. Ok, Ty go nie masz, ja nie mam, Ola ma i super, dostała kopa do działania postem Michała. I to jest fajne. Dobrze jest być wielkim jak słoń, ale miliony mrówek też są potęgą.
Super wpis. Ja też swojego czasu trochę w BITCOINY ładowałem, ale wyciągnąłem jak ostatnio był po 5k USD, ale i tak za małe kwoty to były, żeby móc odczuć zysk, a na większe inwestycje niestety ‚jaj’ zabrakło.
„Ja też swojego czasu trochę w BITCOINY ładowałem, ale wyciągnąłem jak ostatnio był po 5k USD, ale i tak za małe kwoty to były, żeby móc odczuć zysk, a na większe inwestycje niestety ‚jaj’ zabrakło.”
No ja się właśnie zastanawiam jak podejść do tematu. Załóżmy, że kupie dzisiaj BTC i za pół roku będzie po $50.000 Wyjść z inwestycji czy czekać dalej? Patrząc wstecz, wiesz, że wyszedłeś za wcześnie/za późno. Ale patrząc do przodu nigdy nie wiadomo. Tak samo czy w ogóle warto wchodzić. Teraz BTC jest po $17.000, wydaje się, że to górka i spadnie. Dokładnie to samo myślałem, jak był po $400 i nie wszedłem…
Według mnie warto zawsze interesować się nowościami w tym przypadku kryptowalutami. Nie chodzi o to, żeby od razu zarabiać tam tysiące złotych, wszyscy wiedzą, że inwestycje te są obarczone ogromnym ryzykiem i tak też należy je traktować.
Co do Facebooka, to co robisz to „finansowa poezja” i zapewne 100 razy bardziej cieszy od niepewnej inwestycji w „bitkojny” Pozdrawiam.
Kupiłam Twoją książkę, przeczytałam ją. Podziwiam Twój zapał i wielkie zaangażowanie!
Jeżeli chodzi o bitcoiny czy jakiekolwiek kryptowaluty to sprawa jest bardziej skomplikowana i nie należy w jakikolwiek sposób ignorować kilku lat rozwoju, technologii blockchain.
Bitcoin obecnie jest przewartościowany, „bańka” jak wiele osób nazywa zapewne pęknie i wartość 1 btc spadnie o kilka do kilkuset jak nie tysięcy złotych. Wszystkie kryptowaluty nie są w dosłownym słowa znaczeniu walutami i nie należy ich postrzegać w ten sposób. Przede wszystkim dlatego, że ich ilość jest ograniczona a cel zróżnicowany.
Gdyby inwestycje w tą technologie były takie złe, to:
& # 8211; Sweden’s Riksbank – jeden z najstarszych banków nie rozważałby stworzenia wirtualnej waluty,
& # 8211; Reserve Bank of New Zealand – nie szukałby rozwiązań dotyczących częściowego zastąpienia waluty fizycznej wirtualną. 🙂
Itp. Serdecznie polecam śledzenie na bieżąco wszystkich informacji ze świata i nie zamykania się na jedno źródło. Dlaczego? Bo gdy Rosja mówi o wprowadzeniu własnej kryptowaluty i rezygnacji z rozliczeń w dolarach za paliwa to naprawdę zaczyna się ciekawie dziać!
Chciałabym też wspomnieć o jednej ważnej kwestii. Bitcoina nikt nie kontroluje, co więcej krążą legendy jedynie kto go stworzył. W jaki sposób władza patrzy na coś czego nie jest w stanie kontrolować? & # 8211; taka mała teoria spiskowa 🙂
& # 8221; Wszystkie kryptowaluty nie są w dosłownym słowa znaczeniu walutami i nie należy ich postrzegać w ten sposób. Przede wszystkim dlatego, że ich ilość jest ograniczona a cel zróżnicowany.”
Ja się ciągle zastanawiam co się będzie działo z wartością bitcoina, jak dojdziemy do jego limitu 21 milionów sztuk. Teoretycznie, skoro podaż maleje, cena powinna pójść w góre. A może nie? Jak myślicie?
Ciekawe. Ja wydałem na reklame na FB jakies 500 a przychod 5 razy mniejszy. Gdyby sprawa dotyczyła ksiazki np o gotowaniu na pewno by nie przyniosla takich zyskow. Autor ksiazki powinien wiedziec dlaczego. 🙂
Michał, piszesz o dużym ROI posiłkując się wartością sprzedaży (obrotem brutto). Mi brakuje tu ROI/ROAS dla pierwszej i drugiej marży netto. To jest miara która pokazuje ile się zarobiło. I to warto przyrównywać do ROI dla inwestycji. Szczególnie jest to istotne gdy sam produkt jest niedrogi (70zł brutto) a koszt wysyłki dla ciebie jako sprzedawcy to przy tych wolumenach ok 10zł brutto, czyli 15% ceny.
Zgoda. Dlatego napisałem w tekście, że moja średnia marża netto (mówię o prawdziwym moim netto, czyli już po podatkach i przelewach na Pajacyka) wynosi około 50% (za listopad 56%). W dużym uproszczeniu przychód trzeba podzielić przez dwa.
Realna inflacja to 10%, czyli 14% rocznie z lokak, obligacji itp, no jestem strasznie ciekaw w jaki sposób 😉
Jak policzyłeś te 10%?
Co za brednie… Jeszcze te komentarze… do kupna bitkojna lub innych krypto lub nawet akcji na GPW potrzebujesz kapitalu i paru godzin na otwarcie rachunku czy walleta. To czy masz wiedze do zarabiania to inna sprawa i mozesz utopic.
Dla prawidlowego porownania powinienes wycenic swoja 1h pracy. Nastepnie ilosc czasu jaki poswieciles na budowanie bloga i subow. Nastepnie koszty zwiazane z ksiazka do momentu wydania. Bo ksiazka to blog wcisniety w pare stron. A Ty lata pracy i budowanie sieci ludzi wyrzuciles jakby nie mialo to znaczenia… ciekawe czy jakbys wydal ta ksiazke jako noname i kupil ta reklame to czy bys sprzedal z 10 sztuk. Dokladnie tak wyglada sprzedaz ksiazek ludzi o ktorych nikt nie slyszal.
Moze powinienes wrocic do pisania o oszczedzaniu wody podczas mycia. Zycze szerszego spojrzenia na tematyke biznesu. A najgorsze sa te komentarze i slowa poparcia jak to ktos w koncu wyrazil krytyke o krypto jednoczesnie piszac o 800% jak kliknal w KupTeraz… ten narod musi zginac.
Widzę to też często na amerykańskich blogach typu Get Rich Quick, gdzie nagłówki typu „jak zarobiłem w tydzień $200k” są na początku dziennym. I zgoda, może mają dochód/przychód na tym poziomie po wysłaniu pięciu maili do swojej listy subskrybentów o otwarciu sprzedaży jakiegoś produktu cyfrowego, ale zupełnie pomijają czas i koszty zbudowania relacji i przygotowania produktu.
witam może mi ktoś napisać jak inwestować w bitcoin i inne kryptowaluty?
Tym wpisem Pan zaprzepaścił całą swoją intelektualną spuściznę. Mam nadzieję że Pan pan był pijany pisząc tego posta. Pan napisał rzecz o intelektualnym znaczeniu która ma dużą wartość i sięga po zwykłe marketingowe zabiegi. A bitcoina mógł kupić każdy przeciętny Kowalski i teraz by miał bajeczną stopę zwrotu. Tylko wiary trzeba było której np mi zabrało ( a Pan na widzę i kapitał ). Podziwiam transparentność ale ten post jest pretensjonalny i arogancki co inwestorowi o Pana klasie nie powinien mieć miejsca. Życzę sukcesów ale wyszła a tym poście Pańska polska natura. pozdrawiam.
Nie rozumiem, dlaczego?
Paweł, odstaw flaszkę i słuchaj.
Po pierwsze mylisz WIARĘ z HAZARDEM. Lecz boję się, że przy swojej klasie i aroganckiej postawie możesz tego nie zrozumieć .
Po drugie przedstaw co Ty umiałeś stworzyć. Gryzie Cię, że nie zostawisz intelektualnej spuścizny to żeby zaspokoić swoją naturę polaka błądzisz po internecie i wstawiasz FAKE.
„Dla uściślenia uwagi: mówię o średniej rocznej stopie zwrotu z całego posiadanego kapitału. Część z niego przechowuję bezpiecznie na lokatach, część w obligacjach, część inwestuję w pasywny sposób, a tylko niewielką część gotowy jestem przeznaczyć na inwestycje wyższego ryzyka dające szansę na wysoką stopę zwrotu (lub spektakularną klapę).”
Grecy i Cypryjczycy też myśleli, że ich lokaty są „bezpieczne”. Obligacje też uważane są za bezpieczne… ciekawe jak długo. Mam dziwne przeczucie, że za kilka lat krypto będą safe heaven a lokaty i obligacje będą gorącym kartoflem, którego każdy będzie chciał się pozbyć. Poczekamy zobaczymy. Gospodarka długu dobiega końca stopy procentowe idą w górę, koło historii domyka pełny obrót. Zobaczymy kto ma rację.
Z całym szacunkiem Panie Michale, ale muszę stwierdzić, że alternatywa dla inwestowania w bitcoin słaba…
Z jednej strony wyciąga Pan 800% z inwestycji w reklamę… ale & # 8230;
Te 800 czy 400% nie wzięło się z powietrza. Nie napisał Pan książki wczoraj ani też nie pojawił się Pan wczoraj w sieci… Gdyby był Pan nieznany, gdyby nie prowadził Pan bloga i nie występował na różnych konferencjach….. jednym słowem – gdyby nie zbudował Pan swojej MARKI to mógłby Pan wydać i milion złotych miesięcznie a książka by się nie sprzedała..
Poza tym książka jest Pana produktem, stworzonym z Pana wiedzy… myślę, że 99% czytelników bloga takiego produktu nie ma, który mogłaby doinwestować… A bitcoin to trochę jak gra na giełdzie czy forexie…. kupujemy i liczymy na wzrost wartości zakupionego instrumentu żeby go sprzedać.
Wracając jeszcze do książki… myślę, że nie tylko sam wydatek na reklamę był kluczowy ale darmowa wysyłka… Ludzie kupując coś uwielbiają czuć wspaniale ubity interes bo zyskali coś czego nie było opcji zyskać wcześniej kupując ten sam produkt… czyli w tym wypadku dostali coś za darmo i to był dodatkowy impuls, żeby książkę kupić właśnie teraz.
Więc podsumowując – w przypadku zwykłego czytelnika nie posiadającego swojego produktu tekst niestety słabo przydatny 😉
Co innego gdyby reklamę sponsorował Pan komuś, tzn promował czyjś produkt i dostawał procent od sprzedaży. Wtedy można to traktować jako alternatywę i faktycznie zarobek na reklamie. W tym wypadku jak pisałem wyżej – po prostu doinwestował Pan swoją markę i już od jakiegoś czasu promowany produkt, więc przepraszam ale nie można tutaj mówić o zwrocie 800% z inestycji w reklamę, temat jest znacznie bardziej złożony 🙂
mam prośbę napisze mi ktoś jak inwestowac w bictoin?
Wybierz sobie jedną z tych platform CFD, najlepiej taką, która ma też wersję demo, przetestuj platformę na sucho i siebie też 😉 i jeżeli bedziesz miał juz zaufanie do platformy i do siebie, to próbuj.
Tak sobie czytam te komentarze i widzę, że może być pierwszy srogi karny jeżyk dla Michała.
Nie pierwszy, przeczytaj komentarze pod „O blogerze co się dyrektorom nie kłaniał”
Ja trafiłam na karny jeżyk, bo dużo wydaje na karmę dla kotów. Jakby co to wpadaj Michał 😉 Posiedzimy razem 😉
Ubolewam i wstyd mi za społeczeństwo, ktore jest upośledzone do tego stopnia, że musi czytac poradniki jak zarzadzac swoimi finansami na poziomie gospodarstw domowych.
Poza w/w fatem, podziwiam Cie Michal za przedsiębiorczość, transparentność i zaradność, bo Ktos widcznie musial stworzyc podrecznik dla uposledzonego spoleczenstwa 🙂 😛
To nie upośledzenie, ale brak edukacji. Nie tylko w szkołach, ale też w domach. Zwróć uwagę jakim tematem tabu są pieniądze, jak wielu facetów oddaje pensje żoną i dosłownie wisi im i powiewa, gdzie te pieniądze idą. Czasy też się zmieniły. Kiedyś nie było takiej ilości łatwych pożyczek, ludzie żyli za to co mieli, a teraz mamy tak łatwy dostęp do pieniądza, że łatwo jest popłynąć, zrobić finansowe carpe diem i skończyć z długami.
Wydaje mi się, że to, co Ty skrótowo określasz upośledzeniem, jest winą nas wszystkich – ukrywaniem zarobków, tuszowaniem wydatków, brakiem szczerości jak u faceta poniżej, który wydaje 1000 zł na prezenty, zamiast wprost powiedzieć – słuchajcie, jestem bez grosza, w tym roku ode mnie prezentów nie będzie. Bez przepraszam i wstydu. Otwarcie i bez krępacji. Dla wielu sytuacja nie do pomyślenia, bo co to inni pomyślą? Będą się śmiać czy litować? Która opcja jest gorsza?
A ja mam też świetny sposób na całkiem wysoką stopę zwrotu 😉
Wpłata pod koniec grudnia 5115,60 zł na IKZE, i przy skali podatkowej 32 % ulga podatkowa w kwocie 1636,99 zł wypłacona przez US zazwyczaj w okolicach marca następnego roku.
Dodatkowy bonus to dywersyfikacja źródeł przyszłej emerytury 🙂
Też jestem osobą, która twierdzi, że promocji książki na blogu jest za dużo, jednak ten wpis potraktowałem bardziej jako case study i… sądzę, że to jeden z lepszych jaki ostatnio czytałem. Nie spodziewałem się, że facebook może dać takiego sprzedażowego kopa.
Z największą przyjemnością przeczytam o tym, jak rozkminiasz jak poprowadzić kampanię od strony marketingowej. Dziękuję za podzielenie się info, skąd czerpałeś wiedzę.
Jestem członkiem grupy na facebook o BTC i ktoś wstawił tam twój artykuł. Komentarze, które najczęściej tam się pojawiały były typu „taa ja jakbym był z blogowej elity i napisał własna książkę to też bym tak robił, ale książki nie napisałem. Lepszym rozwiązaniem jest inwestowanie w kryptowaluty” Oczywiście w skrócie napisałem jak ci „inwestorzy” zrozumieli twój artykuł 😀
Napisanie książki lub jej nienapisanie przyczyną wszystkiego 😉
przy całym szacunku, ale wpis można podsumować:
-rozgrzeszasz się, że przespałeś okazję.
-wrzutka z reklamą na FB jest mało adekwatna dla 99% nawet Twoich odbiorców – nie mają czego reklamować, nie jest to inwestycja, tylko dźwignia kosztowa.
-przy okazji wrzucasz trochę nomen omen krypto-reklamy swojej (dobrej) książki.
Komentarze w większości są przyłączaniem się innych rozgrzeszających się do zgubienia szansy – najlepszy dowód, że najwięcej o „kasynie”, „spekulacji”, „bańkach” itd. mówią ci, którzy nie kupili nawet ułamka żadnej krypto.
Więcej wyważenia i rzetelności.
Wesołych Świąt dla wszystkich!
A od kiedy to nie-kupowanie kryptowalut jest grzechem? Co to za religia?! 😉 Sprostuję ten komentarz:
1) Co najwyżej mogę żałować, a nie się rozgrzeszać. 😀
2) „Nie jest to inwestycja tylko dźwignia kosztowa” & # 8211; ciekawe pojęcie. Wytłumacz proszę co to jest „dźwignia kosztowa”?
3) Reklama jest wprost i jawna a nie krypto. Krypto to są te waluty. Nie mylmy pojęć. 😉
Napisze krotko jak zainwestowac w krypto, bo kilka osob pyta (inwestuje i zarzadzam kryptowalutami juz prawie 2 lata). To jest dosc specyficzny mimo wszystko rynek. Porownalbym go do naszego Newconnect, tylko z duzo, duzo lepsza plynnoscia.
1. Horyzont czasowy. Jezeli na dlugo to musimy pomyslec o swoim portfelu, jezeli krocej to mozemy trzymac na gieldach (ale najlepiej kilku). Nie korzystamy z brokerow forex i kontraktow CFD (to nie sa kryptowaluty…)
a) Najwygodniej tworzy sie portfel Ethereum (np. myetherwallet/). Bitcoin na poczatku jest troche trudniejszy. Po zakupie tokenow na gieldzie mozna je przelac na swoj portfel. Wtedy tokeny naleza tylko do Ciebie.
2. Warto sobie stworzyc portfolio. Wybrac kilka krypto i je zakupic. Np. jeden z moich portfeli wyglada tak: i. imgur/lYw49c3.png.
a) Jezeli nie masz czasu, zeby byc na bierzaco i sledzic kazdego projektu to wybieraj tylko te krypto z pierwszej setki coinmarketcap/coins/
b) staraj sie wybierac tylko te krypto, ktore sa blockchainami, a nie tokenami.
c) Zrob research apropo wybranych projektow: zespol za nimi stajacy (ludzie sa najwazniejsi), co robili, czy beda wstanie to zrobic. Zobacz czy projekt jest rozwijany na bierzaco np. kod monero jest co kilka dni aktualizowany (github/monero-project/monero), a kod github/emc2foundation/einsteinium nie….
3. Zeby kupic rozne krypto najpierw musisz kupic Bitcoina, Ethereum albo Litecoina, przelac go na gielde, ktora ma w ofercie duzo innych krypto. Tam mozesz handlowac.
a) mozesz wybrac Polska gielde (np. bitbay ). Zaplacisz przelewem z konta zlotowkami albo zagraniczna (dla poczatkujacych polecam coinbase i przelew SEPA)
b) Po zakupie na Bitcoina, Ethereum jezeli chcesz kupic inne krypto musisz zalozyc konto na gieldzie gdzie jest duzo innych krypto. Te gieldy oferuja w wiekszosci tylko handel pomiedzy krypto (nie ma tam USD, PLN, EUR). Tych gield jest bardzo duzo (np. coinmarketcap/currencies/ethereum/#markets).
Polecam: bittrex albo poloniex na poczatek.
c) Po zalozeniu konta na bittrex, przelewamy tam Bitcoina albo Ethereum (kupione np. na bitbay albo coinbase) i mozemy kupowac juz inne krypto.
Mam nadzieje, ze pomoglem. Na poczatku to sporo trzeba poczytac 🙂
Pamietajcie, krypto to jest dziki zachod i wszystko moze sie zdarzyc. Gieldy moga upasc, moga byc bledy w protokolach, rozne rzady beda probowac to kontrolowac i zakazywac, moga was okrasc (np. jezeli macie wirusy na komputerze), projekty moga okazac sie oszustwem itd, a w miedzyczasie wycena niektorych projektow poleci w kosmos. Inwestujecie tylko tyle ile mozecie stracic 🙂
Dzięki wielkie za kompleksowy opis. To ja mam w takim razie dodatkowe pytanie: jaki sposób przechowywania kryptowalut sugerujesz? Z których aplikacji / rozwiązań sam korzystasz do obsługi portfeli?
Już czytając sam opis w jaki sposób można kupić bitcoina można osiwieć 😉 Trzeba kupować jakieś portfele, tokeny, tworzyć portfolio, kupować jakieś blockchainy, robić researche czegoś tam…. A nie da się po prostu kupić 5 bitcoinów a za pół roku je sprzedać? Tak jak można to zrobić ze złotem, srebrem, czy akcjami na giełdzie?
Spekulacja jest źródłem wszelkiego zła.
Zasada powinna byc taka. Kupujemy cos na gieldzie i jak nie planujemy w najblizszym czasie dalszego handlu to przelewamy na wlasny portfel. Najlepiej jak klucz prywatny „nasze haslo” sobie wydrukujemy i bedziemy przechowywac bezpiecznie albo w jakims pliku (najlepiej na pendrivie).
Na poczatek w zupelnosci wystarcza:
1. Do obslugi Ethereum i wszystkich tokenow opartych na Ethereum (tzw. tokenow ERC 20) wlasny portfel i portfele (mozna miec ich „nieskonczona” ilosc) stworzony przez myetherwallet. Najwazniejszy jest klucz prywatny. Tak wyglada klucz prywatny (nasze haslo): i. imgur/uWxYjZ1.png.
3. Na portfele na telefonach bym uwazal, chociaz moga byc praktyczne (np. jaxx. io/). W szczegolnosci bym uwazal na telefonach z androidem (duzo jest ostatnio „wirusow” wykradajacych klucze prywatne).
4. Sa jeszcze portfele sprzetowe, ale to juz dla troche bardziej zaawansowanych.
& # 8221; Nie korzystamy z brokerow forex i kontraktow CFD (to nie sa kryptowaluty…)”
Bądź tak dobry i napisz proszę dlaczego Twoim zdaniem nie korzystamy z platform CFD, ponieważ uzasadnienie ” to nie są kryptowaluty” jest dziecinne a moze nawet durne.
Serdecznie pozdrawiam, Marek.
Panie Michale, oba przykłady są dla mnie kompletną bzdurą.
1. Z perspektywy potrójnego milionera oszczędzanie wyglada kolorowo. Trzeba jednak pisać o realiach, w których się znajdujemy.
2. Jakim inwestowaniem jest sprzedaż książek? To poborowych regularny biznes, który Pan prowadzi. Ani inwestycja ani pasywny dochód.
Sliv, realia, w których znajduje się Michał, Ty i ja, różnią się od siebie znacząco. Michał dysponuje dużo większymi środkami niż Twoje i moje finanse razem zsumowane, a mimo to stara się pomagać każdemu, kto tej pomocy szuka. Oszczędzać można na wiele sposobów, trzeba to zacząć robić od uporządkowania sobie różnych rzeczy w głowie, realia to inna sprawa. Jedni jak Michał mają cyfrę i kilka zer na koncie, inni jak ja dylają z tego lub innego powodu za najniższą krajową i niby Polska ta sama, a realia inne.
Ja z żona zarabiamy 5000 zł, koszty stałe mieszkanie woda gaz energia indodatkowe opłaty to koszt 2000 zł nie mamy nic oszczędności bo życie tak się potoczyło . Życie . Jak widzę kwoty 10000 zł nie wyobrażam sobie tego bo nigdy nie miałem takich zarobków . Dodatkowo syn 10 lat tez co chwila pochłania dodatkowe pieniądze . Pracujemy dodatkowo i dalej dupa przychodzą takie momentybjak święta i 1000 zł to same prezenty jak to pogodzić z twoja wizja?
Dziękuję za komentarz. Po pierwsze: zachęcam do rejestracji na bezpłatny kurs „Pokonaj swoje długi” (nawet jeśli długów nie macie). Tam krok po kroku jest wyłożone co zrobić, aby zapanować nad finansami + zwiększać przychody. Same podstawy, ale być może właśnie takich podstaw teraz potrzebujesz. W Waszej sytuacji kluczowe jest zwiększanie zarobków – jakkolwiek trudne, by Ci się to nie wydawało.
Nie wiem co robisz, ale pierwszym pytaniem, które mam do osób, które zadają mi takie pytania, jest: „Na ilu rozmowach kwalifikacyjnych byłeś w ostatnich 6 miesiącach?”. A Żona? Jeżeli odpowiedź brzmi 0, to w pierwszej kolejności zabierz się za zmianę właśnie tego. Trudno zwiększyć swoje zarobki nie podejmując dodatkowych działań. I niestety „nie od razu Kraków zbudowano”. Tak jak pisałem we wpisie – wszystko wymaga cierpliwości, pracy i nie jest to szybka droga.
5 lat. Tyle zajęło mi budowanie bloga. 20 lat – tyle czasu zbierałem przeróżne doświadczenia finansowe, którymi przez ostatnie 5 lat próbuje się w jakiś mniej lub bardziej uporządkowany sposób tutaj dzielić. Pewnie gdybym nie próbował być taki samodzielny i gdybym był bardziej otwarty na wiedzę i doświadczenia starszych ode mnie, to droga ta nie byłaby tak długa.
Chcesz prostego przepisu jak pogodzić moją wizję z Twoją rzeczywistością? Proszę bardzo: zainwestuj tyle energii i zrób to w krótszym czasie. Pewnie to nie jest odpowiedź, którą chciałbyś usłyszeć, ale ja żadnych magicznych patentów nie mam.
Szczerze życzę powodzenia!
A i dodam subiektywnie: 1000 zł na same prezenty w sytuacji finansowej, którą mi przedstawiasz? Moim zdaniem to rozrzutność – ale oczywiście to Twoje życie i Twoje decyzje (nic mi do tego – tylko komentuję).
Co prawda pytanie do Michała, ale aż mnie skręca z ciekawości – dla kogo te prezenty za 1000 zł? Dla teściów? Syna? Dla każdej osoby z rodziny?
Nie pytam, żeby krytykować. U mnie po prostu nie ma tradycji dawania sobie prezentów w rodzinie, cieszymy się zwyczajnie swoim towarzystwem, i prezenty w innych rodzinach zawsze mnie ciekawią.
ale sam sobie trochę przeczysz:)
Skoro reklama na FB jest taką świetną reklamą (i inwestycją) to po co piszesz wpis (który pewnie zabiera dzień) żeby w końcu wypromować książę;)
No nie zgadzam się kompletnie z tym co napisałaś. Książkę sprzedaję na wiele sposobów poprzez: reklamę, ruch organiczny na blogu, ruch organiczny w mediach społecznościowych, wystąpienia w mediach i na konferencjach, afiliację (tak – mam własny program afiliacyjny). Wszystkie te kanały sprzedaży się uzupełniają.
To co przedstawiłem wyżej, to analiza skuteczności kanału płatnego – czyli reklamy na Facebooku. Zestawienie nakładów na reklamę i przychodów wygenerowanych dzięki tym reklamom.
Krótko mówiąc: każdy kanał pełni trochę inną rolę. Niektóre bardziej sprzedażową, inne bardziej promocyjną. Kluczowe, aby wzajemnie się uzupełniały.
Dodam, że gdyby reklama płatna kosztowała mnie więcej niż dzięki niej zarabiam – to by jej nie stosował. Na szczęście dla mnie – jest inaczej.
Super wpis, bardzo motywujący do przyjrzenia się bliżej potencjałowi facebooka. Z niecierpliwością czekam na wpis os Twojej strategii reklamowej na facebooku. Myślę, że znajdą się zainteresowani – ja na pewno 🙂
Wyniki naprawdę ładne. Sam staram się inwestować w różnych miejscach, jednak kryptowalutom nie mówię nie. I nie chodzi tylko o Bitcoina ale i inne takie jak ethereum, litecoin, lisk itp. Liczę się oczywiście z ryzykiem 😉
Artykuł jak i cały blog bardzo ciekawy i fajne informacje można znaleźć.
dopiero zaczynam z rekalmą na facebooku i jestem bardzo ciekawa jak skonfigurowa kod śledzący tak by pokazywał przychów wgenerowany z konkretnej kampanii, tak jak to widać w Twoich statystykach.
Artykuł świetny i na czasie bo przy obecnych wzrostach nie ma osoby, która o BC nie słyszała. Co chwilę słyszy się… a to kiedyś miałem 10, a to miałem kopać…
Jak ktoś mnie pyta o to dlaczego nie inwestuje w BC to odpowiadam, że choćby miały i kosztować kiedyś milion złotych, to i tak nie kupię ani jednego. Taki wahania kursu, padające giełdy, „hakerzy” i nie wiadomo co tam jeszcze zrodzi ta kryptowaluta, po prostu strach. Inwestować trzeba w siebie i dzieci 🙂 czekać na inne dobre okazje, trzymać kapitał by przynajmniej tę inflację minęła i będzie dobrze. Wierzę, że kiedyś znów pojawi się coś, gdzie warto będzie wrzucić kilka złotych.
Zawsze jak inwestuje myślę o tym ile mogę stracić, a nie ilę zarobić 🙂 Takie to moje zboczenie, ale jak na razie jestem na sporym plusie 🙂 Nie dziś to za tydzień, nie za tydzień to za rok!
Michał, czy Ty może orientujesz się dlaczego tak wielu blogerów finansowych i minimalistów nie ma zwierząt w ogóle? Wyjątkiem jest oczywiście Joasia Glogaza oraz Kasia Kędzierska, ale u innych blogerów nijak tych zwierząt nie widać i tak się zastanawiam… to z oszczędności? 😀
Ledwie się przyznałam ile wydaje na cztery koty i od razu po głowie i fala krytyki, że kwoty horrendalne i na emeryturze będę bez jedzenia, i tak mnie naszło, że coś nie tak z tymi blogerami finansowymi, że zwierząt nie mają 😀
Mam psa Miśka ze schroniska, jest z nami ponad dwa lata i jest świetny. W którymś odcinku nawet sobie podszczekiwał w tle 😉
Po prostu – prowadząc blog o finansach po prostu nie piszę o psie.
Uff! Wróciła mi wiara w ludzi i ich dobre serca 😉 autentycznie myślałam, że ani Ty Marcinie ani Ty Michale nie macie żadnego zwierzaka i zaczęłam się obawiać, że to może z oszczędności 😉
Cieszę się, że się myliłam i macie zwierzaki 😉
Ja też stanowczo dementuję. Mam królika. 🙂
Tak macie zwierzaki domowe, ale chodzi tu o co innego. Czytelniczka prowadzi swojego bloga na temat swoich finansów osobistych i napisała tam, że zarabia bardzo mało coś koło 1.500 zł na rękę, z czego jakieś nawet 300 zł miesięcznie przeznacza na drogie świetne karmy, bo posiada cztery koty…
Naprawdę nic mi do tego jak ktoś wydaje swoje pieniądze (nawet jeśli robi to w sposób w mojej opinii nieodpowiedzialny, to nadal nic mi do tego).
Robert, nie zawsze zarabiałam 1500 zł/msc to po pierwsze. A po drugie – koty to moja pasja, a nie przykry obowiązek.
Michał owszem nic nam do tego ani ile ktoś zarabia ani na co wydaje. No ale jak pisze bloga i upublicznia swoje dochody i wydatki, no to chyba robi to właśnie po to, żebyśmy jako czytelnicy to czytali i komentowali, prawda 😉
Artykuł napisany konkretnie i rzeczowo. Nie przeczę, potencjał w inwestowaniu w reklamy na FB jest ogromny. Niemniej jednak, porównywanie reklamowania i sprzedaży własnego produktu, czyli było nie było handlu detalicznego, do jakiejkolwiek giełdy i inwestycji, w tym konkretnym przykładzie, w kryptowaluty (choć może być to równie dobrze FOREX etc.) jest wprowadzeniem czytelnika w błąd. Ze smutkiem muszę przyznać, że tytuł Twojego artykułu jest mylący. Nie wszyscy mają własny produkt gotowy do sprzedaży i reklamowania, nie wszyscy mają też ambicje na takie działania.
Niemniej gorąco pozdrawiam i życzę wesołych świąt, a Twoją książkę na pewno zakupię, bo widzę, że została napisana przez praktyka, który zbiera dojrzałe i słodziutkie owoce swoich działań. Troszkę kuriozalnie, za pieniądze zarobione z obrotu Bitcoinem i pochodnymi kryptowalutami, a co 🙂
To lepiej szybko wypłać zarobki za te bitcoiny bo bańka jest rozdmuchana do niesamowitych rozmiarów i w każdej chwili może to się zawalić, podobnie jak kiedyś bańka na tulipany w Holandii 😉
a te swoje dobre rady piszesz od kiedy Bitcoin jest po 20 000 USD, czy jak był po 1/10/100/1000/1000 USD?
hehehe i co jak widzisz jestem prorokiem 😉
19 grudnia napisałem żebyś szybko sprzedał te bitcoiny. Kurs wynosił wtedy 48.000 USD. Dzisiaj kurs wynosi 44.000 USD.
nigdy nie kosztował 48 000 USD ani nawet 44 000 USD – poczytaj, a później nauczaj.
Bardzo dobry artykuł. Przydałby się artykuł jak zacząć z reklamami na facebooku. Mam pytanie, czy taka strategia byłaby równie dobra w promocji aplikacji/ gier na urzadzenia mobline? W tym przypadku aplikacja kosztuje 0,99€ lub jest za darmo, ale z reklamami lub mikropłatnościami. Ciekawe jakby wyglądała relacja np. 5000 zł w reklamach na facebooku, a ilością pobranych aplikacji?
na samym początku chcę jasno zaznaczyć, że życzę Ci, aby sprzedaż książki nigdy nie spadła i jak najwięcej ludzi z niej skorzystało. A mój komentarz jest jedynie luźną analizą.
Artykuł na pewno jest głosem rozsądku dającym chwilę zastanowienia przed wrzuceniem wszystkich oszczędności w bitcoina. Pomyślałem sobie czy czasem „Finansowy Ninja” nie jest takim Twoim bitcoinem? Inwestowanie w reklamę (jak i większości ludzi w bitcoina) na początku małymi kwotami, żeby sprawdzić czy to działa. Okazuje się, że reklama (bitcoin) daje duże zwroty. Upraszczając, czym więcej kasy pójdzie na reklamę (bitcoina) tym większy zysk. Oczywiście zdarzają się większe i mniejsze zwroty, jednak zawsze do przodu. A teraz ostatni etap, maksymalizacja zysków przed potencjalnym spadkiem sprzedaży książki (pęknięciem bańki). Nie wiadomo kiedy to nastąpi, ale trzeba brać pod uwagę i wyciągnąć z tego możliwie jak najwięcej.
Inne analogie. Wydając książkę, na pewno miałeś pewne obawy, nie wiedziałeś jakiej sprzedaży i zysków się spodziewać. Ryzykowałeś własnym kapitałem, na tyle na ile mogłeś. Produkt okazał się strzałem w 10 i prawdopodobnie przyniósł Ci najwięcej profitów. Nie mam na celu wytykanie czegokolwiek. Zapracowałeś na swój sukces! Chcę tylko powiedzieć, że nie każdy dysponuje produktem z takim potencjałem jak Twoja książka, czy oszczędnościami na poziomie chociażby przytoczonych 120 000. A tu nagle pojawia się taka okazja jak bitcoin. Wiadomo, że wiąże się to z ryzykiem i jest w tym dużo spekulacji, dlatego trzeba być ostrożnym. Jednak to tyczy się właściwie każdej inwestycji. A kto nie chciałby choć troszkę więcej zarobić? Bitcoin czy inne kryptowaluty są tym co daje szansę na dodatkowy zysk. Ty akurat możesz sobie już pozwolić na nie wchodzenie w kryptowaluty. Święty spokój jest najważniejszy i wydaje mi się, że właśnie dla takiego świętego spokoju ludzie w to wchodzą. Bo jeśli mogą poświęcić część oszczędności by zyskać kilkuset procentowy zwrot to zaryzykują. Szansa jest większa niż w lotto. Jak nie uda się to trudno, i tak musieliby chodzić do pracy.
Przesłuchałem także WNOP 068, w którym mówisz m. in. o wychodzeniu poza sektor bankowy i inwestycjach w waluty. A zatem, czy mimo wszystko nie przeszło Ci przez myśl, żeby jednak jakąś część oszczędności przeznaczyć na kryptowaluty? Chociażby w celu ich bliższego poznania?
No ale co to jest 495%? Ethereum wzrosło jakieś 8000x razy czyli 800000% więc to raczej nie ta liga.
Nie kupujcie kryptowalut 😀 Będzie więcej dla mnie 😉
Z tym bitcoinem i osobami ktore „odcinaja w myslach kupony od zyskow” & # 8211; wzrost jest tak silny, ze jesli ktos inwestowal rok temu, teraz ma zysk na poziomie kilkuset %. DObra strategia jest wyplata wlasnego kapitalu i dalsze „odcinanie kuponow”, ale juz na ryzyku 0% 😉
W końcu ktoś kto nie nagania na kryptowaluty bo to co się dzieje w necie to już obrzydliwość. Osobiście siedzę w temacie 5 lat ale jak moja babcia i taksówkarz pyta czy warto wchodzić to wiem że najwyższy czas na sprzedaż. Oczywiście to tylko lokalne pęknięcie które potrwa parę miesięcy, ale nawet korekta rzędu 90% będzie czymś normalnym a wielu wystraszy i pozbawi części majątku. Ostatecznie rynek ten jeszcze długo pohula tak jak bańka internetowa z 2000 roku. I podobnie jak to było wtedy bitcoin zostanie wyparty nowymi krypto bankstersko - rządowymi i takimi za którymi będzie stał konkretny biznes i wartość dla klienta końcowego a nie zwykły żeton spekulatywny. Jest sporo fajnych projektów ale 80% z nich nie przetrwa kolejnych 3 lat. Waluty cyfrowe to ciekawa zabawka jak się ma głowę na karku i śledzi rynek na bieżąco, można zarabiać na dziesiątki sposobów czy to na wzrostach czy spadkach. I obecnie niema nic lepszego legalnego do szybkiego pomnożenia kapitału na rozkręcenie poważnego biznesu. Od marca nawet i czerwca tego roku do dziś spokojnie na byle czym można było zarobić te 3000%, ale w końcu przyjdzie czas na realizację zysków. Bez znajomości tematu i konkretnej strategii do wchodzenia teraz nie zachęcam. Jeśli już wchodzić longterm 3-5 lat to partiami okazje zakupowe jeszcze będą. Przed nami pozostał do wprowadzenia Lightining Network więc w teorii cena 100-300 tys $ za Bitcoina za 2-3 lata jest możliwa.
Starczy tych zalet wspomnę nieco o ryzyku. Im dłużej trwa ten szał tym jego żywotność spada, pomijając lokalne korekty o 78% rośnie ryzyko całkowitego upadku, a więc sporej utraty naszych środków. Banki centralne nie są zadowolone i długo nie pozwolą szarym Kowalskim zarabiać. Bardzo dużo jest tu nadużyć, nigdzie niema gwarancji i regulacji, giełdy lubią się sypać przez ataki hakerskie lub naloty NSA/FBI. Jedna ustawa rządowa i rynek się mocno skruszy, banki mogą wypowiedzieć umowy rachunkowe giełdom krypto. Rządy jakieś kosmiczne podatki za obrót lub wrzucenie na czarną listę obywateli. Wciąż brak konkretnych regulacji prawno-podatkowych. Do tego pełno trojanów i stron phishingowych nawet jak znamy podstawy krypto BHP wciąż mamy minimalne ryzyko utraty.
Podsumowując wszystko z głową, wciąż stosunek zysku do ryzyka jest bardzo wysoki. Na wiosnę opublikuję książkę „Jak skutecznie zarabiać na kryptowalutach”
Michale tylko na Twój sukces i wyniki składa się wieloletnia praca, efekt kuli śnieżnej, znajomości marki itd. Masz konwersję na poziomie 11% przy koszcie konwersji 17 zł. Jakbyś miał standardową internetową konwersję czyli powiedzmy 4 razy mniejszą około 2,5% wtedy koszt konwersji wyniósł by 4 x 17 zł = 68 zł, a taki wynik byłby poniżej progu opłacalności.
Tak więc szacun dla Ciebie za osiągane wyniki!
Punkt widzenia od punktu siedzenia. Złoto można nazwać też bańką spekulacyjną. Wszystko jest kwestią tego ile ktoś za dany produkt chce zapłacić. Trzeba pamiętać że Bitcoin nie jest jedyną kryptowalutą na rynku. Ethereum, Lisk, Iota, Ripple, Monero to „akcje” firm za którymi kryją się sztaby mądrych ludzi którzy coś robią i wdrażają swoje pomysły w życie. Nie można nazywać Bitcoina bańką bo niesie za sobą technologię i wprowadza ludzi w świat blockchaim-u, poza tym był nr.1 Gdybyśmy mogli teraz zamienić, albo przełożyć internet na token i dać mu wartość 10000 USD czy byłoby to dużo czy mało ? Byłaby to bańka która nie ma wartości ? Czy książka którą Pan napisał byłaby coś warta gdyby ludzie nie chcieli się z niej dowiedzieć czegoś na temat „finansów” ? Dzięki kryptowalutom przenosimy się w świat blockchain-u i czy chciał czy nie chciał w świat walut bez papierka 😉 Jestem przekonany że za 10 lat tak jak kaset magnetofonowych i kaset VHS nikt walut papierowych nie będzie już używał a jeżeli tak….to będą to osoby zwane koneserami 🙂
Witam, zgadzam się z Tobą Michale jeżeli chodzi o tzw. „inwestowanie” w krypto-waluty, niestety nie każdy jest tak zdolny jak ty Michale żeby napisać książkę lub stworzyć podobny produkt 🙁 Ktoś kto prowadzi drobne usługi nie jest wstanie w ten sposób zarabiać.
Micha, jak robiłes afiliacje to sprzedawałeś również swoje produkty? Bo Blue Media to procesor płatniczy, a nie sieć afiliacyjna 🙂 Możesz tutaj trochę wyjaśnić temat? + robiłeś artykuły na tematy które promowałes?
Promowałem na FB artykuły, w których zarabiałem afiliacyjnie na produktach bankowych (dobre konta z dużymi zwrotami dla Czytelników).
& # 8211; Z niemal całkowita pewnością mogę powiedzieć, że historia z kryptowalutami będzie miała „zły koniec” & # 8211; powiedział Warren Buffett w wywiadzie w telewizji CNBC.
No to tyle by było w temacie….
Artykuł bardzo rzeczowy, ja osobiście mam mieszane uczucia co do kryptowalut.
I jak widać Michał się nie mylił, wystarczy spojrzeć na spadki wartości tych walut w tym tygodniu.
Ale tu naprawdę nie chodzi o to czy ktoś się mylił czy nie. Rynek ma zawsze rację. Spadło, zaraz może wzrosnąć… albo spaść dalej. Taka rzeczywistość.
Kupić krypto za 10-20 % posiadane go kapitału i zapomnieć na 2,3, 5 lat i po tym czasie przypomnieć sobie o tych zakupach ! Amen ! Spekulanci handlują na spadkach i wzrostach i na tym kasę robią , śpiąc jednocześnie z lapkiem pod poduszką . a ty kup schowaj , zapomnij na kilka lat , potem zrealizuj zakupione projekty !
Jak zwykle świetny i uczciwy artykuł – szczery szacun za dzielenie się twardymi danymi. Wspomniałeś we wpisie, że możesz podzielić się wiedzą dotyczącą budowania grup odbiorców reklam – jeśli możesz podesłać źródła do tej wiedzy to byłoby super. Sprzedaję usługi elektroniczne więc to dla mnie zawsze cenne informacje.
Jak zwykle szacun za przejrzystość finansową 🙂
Pytanie z innej mańki.
Mam samodzielnie wymyślony i wykonany dla własnych dzieci ciekawy produkt edukacyjny, podobający się znajomym i testerom, przeznaczony dla rodzin z dziećmi. Powiedzmy takie Cashflow Kiosakiego, tyle że nie o finansach. IMHO pomysł ma potencjał oraz możliwość sprzedaży.
Mógłbym pójść twoją drogą, rzucić pracę i poświęcić się całkowicie tej idei, ale… Mimo własnej DG i jakiegoś doświadczenia, nie jestem typem zażartego biznesmena, skrzyżowanego z mistrzem social mediów. Nie wiem, czy starczyło by mi czasu i umiejętności by samodzielnie ogarnąć kampanię na WspierajTo, nie mówiąc o logistyce.
W jaki sposób sprzedawać masowo swój produkt, nie rozwijając wcześniej przez lata własnego FB czy serwisu? (robiłem to, nie bawi mnie). Oczywiście należy się związać z partnerem, który ma zasięg, którego tobie brakuje. Z kim? Wiodący blogerzy, youtuberzy, sklepy wysyłkowe? Są w Polsce zawodowcy od takiego afilliate z zasięgiem i osiągnięciami?
Zakładam raczej sprzedaż kanałami online, żeby zminimalizować straty marży na linii producent-hurtownik-sklep.
Będę wdzięczny za odpowiedź, myślę, że to dobry temat także na cały wpis.
Swietny tekst. Mysle, ze podstawa Twojego sukcesu Michal jest FAKT, ze napisales jedna z najbardziej genialnych ksiazek o inwestowaniu, oszczedzaniu i ogolnie finasach. Twoja ksiazka jest po prostu czyms jak wejscie na Mont Ewerest – jesli chodzi o to jak poruszac sie po zroznicowanych plaszczyznach inwestycyjno - finasowych. Mysle, ze to, ze facebook dal Ci taka ogromna stope zwrotu wiaze sie z tym, ze Twoj produkt, Twoja ksiazka sa WYBITNE. I to jest odzwiercielenie tego faktu. Fajnie, ze opisujesz mozliwosci strategi marketingowej poprzez facebooka wlasnie…
Zachaczyles o temat kryptwalut. Dla mnie kryptowaluty sa czysta spekulacja w tym momencie. To tak jakby sie inwestowalo w rysunek na kartce i wierzylo, ze ten rysunek bedzie kiedys realna firma, realnym produktem, czym co naprawde funkcjonuje….to sa ciagle technologiczne start up-y i projekty, ale kiedys facbook byl takze projektem. Pay Pal nie istnial….czesc z tych firm bedzie wielka i bedzie przyszloscia. Czesc nie bedzie. Ja osobiscie przychylam sie do zdania by zainwesowac tylko mikroskopijna czesc kapitalu. Ja miesiac temu zainwestowalam w ten rynek 2000 zlotych. Po miesiacu ”wyjelam ” z tej inwestycji 200.000 zlotych,. Kupilam mieszkanie. Mysle, ze bylo warto. Ale ja kiedys gralam na gieldzie. Mam doswiadzczenie w tym dosc spekulacyjnym srodowisku. Nie zainwestowalabym tam wiecej niz 5000 zlotych. Ciekawa jestem czy pojawi sie kiedys KTOS kto odwazy sie opisac ten rynek – tak bardzo nieprzewidywalny i spekulacyjny…..
„Ja miesiac temu zainwestowalam w ten rynek 2000 zlotych. Po miesiacu ”wyjelam ” z tej inwestycji 200.000 zlotych,. Kupilam mieszkanie. Mysle, ze bylo warto.”
Czy mogę poprosić o konkretne daty zainwestowania tych 2000 zł w bitcoina ?
Wydało mi się to mocno podejrzane bo żeby zarobić 200.000 zł z 2000 zł to kurs musiałby wzrosnąć 100 krotnie (!!) czyli o 10.000 % w przeciągu miesiąca a nigdy tak nie było.
Pozwoliłem sobie sprawdzić i tak piszesz że miesiąc temu zainwestowałaś 2000 zł. Nie znam dokładnej daty ale np kursy dla daty 22 grudnia wyglądają tak:
BTC: 13340 USD – kurs USD – 3,53 zł = kurs BTC w PLN = 47090 zł.
Zainwestowane 2000 zł = 0,04247 BTC.
BTC: 11644 USD – kurs USD – 3,33 zł = kurs BTC w PLN = 38774 zł.
Sprzedaż zakupionego 0,04247 BTC = 38774 zł x 0,04247 = 1646,74 zł.
Czyli strata 353,26 zł.
W zasadzie jakiekolwiek daty z tego okresu to będzie strata.
Jedynie gdyby ktoś zainwestował na początku grudnia kiedy cena była 9449 USD /BTC a USD = 3,53 = 33.354 zł / BTC.
i sprzedał 17 grudnia kiedy kurs wynosił 19.064 USD / BTC a kurs USD = 3,5740 zł = 68134 zł to miałby zysk…
ale z 2000 zł to byłby zysk:
2000 zł / 33354 zł (kurs dnia 01 grudnia) = 0,05996 BTC (tyle kupilibyśmy za 2000 zł)
sprzedaż 17 grudnia:
Sprzedaż zakupionego 0,05996 BTC = 68134 zł x 0,05996 = 4085 zł.
hmm… wciąż daleko od 200.000 zł – to tylko zysk 2085 zł !!
Śmiem twierdzić że tym komentarzem próbujesz wcisnąć potencjalnym „inwestorom” że to interes życia a wygląd na to, że to wielka ściema.
A jeszcze mógłby Pan napisać, ile z tej sprzedaży, uwzględniając marżę i darmową wysyłkę, miał Pan realnego zysku – to pomoże nam, początkującym sprzedającym 😉
dawno nie wchodzilem na Twojeo bloga i troche jestem zawiedziony, bo Twoj pomysl „jak zarobic milion” to napisac i sprzedac ksiazke jak ten milion zarobic.
Nie ma tutaj nic co dla kogos, kto po prostu ma jakies pieniadze i chcialby je zainwestowac to gdzie warto i porady tego typu 🙁
Po pierwsze: kompletną bzdurę napisałeś o mnie i o mojej książce. Proponuję Ci sprawdzić dokładnie, o czym jest „Finansowy ninja”.
A po drugie: informacje o tym co robić i czego nie robić z pieniędzmi oczywiście znajdują się i na blogu i w mojej książce. Wystarczy chęć do czytania, pogłębiania wiedzy w oparciu o ogólnodostępne źródła, wyciągania wniosków i działania.
Pozdrawiam i powodzenia życzę.
Od ponad miesiąca czekałem z otwarciem tego wpisu z newslettera, spodziewając się bardzo rozbudowanej kobyły, a tu proszę, zwięźle i same konkrety! (Nie mówię, że tak zwykle nie jest!) Bardzo doceniam tę szczerość od początku do końca wokół Finansowego Ninja, od self-publishingu po facebookowe promocje… A kryptowaluty? Nie zgłębiałem szczególnie tego tematu, ale nigdy nie wydawało mi się to niczym innym niż bańką spekulacyjną, więc nawet nie rozważałem wejścia w tego typu „inwestycje”. Zdecydowanie też wolę spokojną głowę… 😉
Michał ruch prowadziłeś odrazu do strony sprzedażowej ?
Miałeś upselle jakieś ?
Dodaj nowy komentarz.
Cześć! Jestem Michał. Dzięki zarabianiu na blogu i rozsądnemu oszczędzaniu stać mnie na wiele. Chcę Ci pokazać jak zadbać o domowy budżet, wychodzić z długów, pomnażać oszczędności i samemu zadbać o godziwą emeryturę.
Pobierz bezpłatne Excele.
Już ponad 89 000 osób zapisało się na mój newsletter (zero spamu! - tylko informacje o nowych artykułach).
Zapisz się i otrzymasz zestaw 23 kalkulatorów Excel , które pomogą Ci policzyć koszty mediów, obliczyć raty kredytów, policzyć Twoją wartość netto, sprawdzić opłacalność kantorów internetowych, poznać sposoby kategoryzacji wydatków i wiele innych!

Najlepsza giełda kryptowalut – ranking giełd kryptowalut 2018.
Jaka jest najlepsza giełda kryptowalut? To pytanie nurtuje zwykle każdą osobę która podjęła decyzję o zakupie Bitcoina lub innej kryptowaluty. Odpowiedź wcale nie jest taka prosta, gdyż aktualnie na rynku funkcjonuje kilkaset podmiotów zajmujących się pośrednictwem w handlu wirtualnymi walutami.
Giełdy różnią się między sobą istotnie, dokonując wyboru trzeba wziąć pod uwagę szereg czynników takich jak oferta kryptowalut, oferta walut fiat (tradycyjnych walut za które można nabyć kryptowaluty), opłata transakcyjna, opłata za przelanie środków, opłata za wypłacenie środków, czas transferu środków, płynność giełdy, rodzaje zleceń, dostępne narzędzia, poziom bezpieczeństwa, czas oczekiwania na weryfikację przy rejestracji, obsługę klienta i przede wszystkim ceny kryptowalut. Sporo. Prawda?
Zastanawiamy się też często która giełda kryptowalut jest najtańsza , która największa, a która najbezpieczniejsza. Dylematów jest wiele, warto też przecież rozważyć czy bardziej opłaca nam się dokonać transakcji na polskiej giełdzie czy na zagranicznej. Z myślą o początkujących inwestorach przygotowaliśmy ranking giełd kryptowalut oraz poradniki „krok po kroku” do każdej z nich. Warto przed zakupem prześledzić cały proces oraz poznać wady i zalety danej platformy. Na szczęście sam zakup Bitcoina i innej kryptowaluty jest bardzo prosty a radość z jej posiadania niezmiernie duża.
Życzymy powodzenia w fascynującej krypto-przygodzie!
TOP 5 Polska – Najlepsza giełda kryptowalut 2018 – Ranking giełd kryptowalut.
Największa polska giełda. Najbardziej znana i najchętniej używana. W czołówce europejskich giełd, z ambitnymi planami rozwoju na rynku azjatyckim.
Przyciąga poważnych inwestorów. Członek Business Centre Club. Oferuje kontrakty swap, handel z dźwignią, błyskawiczne wpłaty i wypłaty środków.
Nowa. Nowoczesna. Z ciekawym pakietem kryptowalut i walut fiat. User-friendly interfejs oraz szeroki wybór zleceń giełdowych.
BitMarket24.
Rozbudowane narzędzia do operacji na giełdzie z jednoczesnym zachowaniem przejrzystości i łatwości obsługi. Chat pozwalający na kontakt z innymi użytkownikami.
Warta uwagi, jako jedyna oferuje tokeny personalne. Duży krok w rozwoju po przeprowadzonym rebrandingu. Wkrótce w ofercie ma się pojawić IOTA.
Oprócz powyższego zestawienia warto również zwrócić uwagę na: Abucoins, Bitmaszyna, Bitclude, Bitelon, BtcDuke, capitalDIGI, Cryptox, dgtmarket, EasyCoin, NevBit.
TOP 10 zagranica – Najlepsza giełda kryptowalut 2018 – Ranking giełd kryptowalut.
Światowy lider z siedzibą w San Francisco w Kalifornii. Ponad 12 mln użytkowników. Rekordowy kapitał pozyskany od inwestorów takich jak Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych (NYSE) i hiszpański bank BBVA.
Global Digital Asset Exchange (GDAX) to giełda kryptowalut prowadzona przez Coinbase. Zaawansowani traderzy docenią tu możliwość handlu z dźwignią.
Pierwsza licencjonowana giełda kryptowalut w Unii Europejskiej. Bezpieczna, godna zaufania, jedna z najdłużej działających.
Z siedzibą w USA, lecz z dużą płynnością w Euro. Dostępne zaawansowane rodzaje zleceń oraz handel z dźwignią. Jedna z ważniejszych na mapie kryptowalutowego świata.
Ponad 10 różnych możliwości transferu środków. Globalny zasięg, z siedzibą w UK. Możliwy również handel w złotówkach.
Najlepsza giełda w Anglii. Duża płynność. Bitcoin dostępny również za złotówki.
Doskonała dla Europejczyka. Szybka weryfikacja oraz księgowanie środków.
Odpowiednia dla początkującego i zaawansowanego gracza. Szeroki wybór dostępnych kryptowalut.
Innowacyjna giełda z pakietem dodatkowych usług w postaci karty debetowej, portfela, rozliczeń płatności w bitcoinach.
Walczy o pozycję europejskiego lidera. Stabilna i bezpieczna platforma oferuje wiele opcji płatności oraz wsparcie 24/7. REJESTRACJA WSTRZYMANA!
Inne giełdy kryptowalut o znaczącej pozycji: Bitfinex, bitFlyer, Bithumb, Bitonic, Bitso, BTCC, BTC Markets, C-CEX, CoinFalcon, Coinnest, Coinone, Coinrail, Coinsquare, Ethfinex, Exrates, Gemini, GetBTC, HitBTC, itBit, Korbit, LakeBTC, Mr. Exchange, OkCoin, Paribu, QuadrigaCX, Quoine, WEX, xBTCe, YoBit, Zaif.
Którą giełdę z rankingu wybrać na początek?
Nasze zestawienie przygotowaliśmy w taki sposób, abyś szybko i bezproblemowo dokonał swojej transakcji. W każdym przypadku możesz po wybraniu odpowiedniego przycisku przejść bezpośrednio na stronę giełdy, założyć konto, przelać środki i zakupić interesującą cię ilość i rodzaj waluty. Możesz też wcześniej prześledzić nasze poradniki „krok-po-kroku” w których z największą starannością opisujemy jak założyć konto i kupić pierwszego Bitcoina. Mamy nadzieję, że materiały będą przydatne w podjęciu decyzji którą giełdę wybrać a spora liczba obrazków ułatwi nawigację i pomoże dopasować platformę do twoich indywidualnych potrzeb.
Czy lepiej kupić kryptowalutę na polskiej giełdzie czy na zagranicznej?
Niezaprzeczalną zaletą polskiej giełdy jest możliwość zakupu kryptowalut z wykorzystaniem naszej rodzimej waluty. Nie musisz posiadać konta walutowego czy ponosić kosztów przewalutowania, po prostu z konta które posiadasz dokonujesz zasilenia konta na giełdzie i jesteś gotowy do zakupu. Jest prościej. Jest też zwykle szybciej. Niejednokrotnie zagraniczne giełdy potrzebują kilku dni aby zaksięgować „international bank transfer”. Globalne giełdy przewyższają te lokalne przede wszystkim płynnością (większa ilość uczestników daje większą szansę kupienia czy sprzedania waluty po interesującej nas stawce) oraz niższymi cenami – tańsze waluty, niższe prowizje pobierane przez giełdy. Bardzo dobrym pomysłem jest założenie kont na kilku giełdach i przetestowanie ich funkcjonalności. Tylko na bazie własnych doświadczeń jesteśmy w stanie zdobyć niezbędną wiedzę, aby sprawnie poruszać się w świecie kryptowalut i wykorzystywać nadarzające się okazje.
Czy największa giełda kryptowalut to najlepsza giełda kryptowalut?
Niekoniecznie. Na rynku dominują giełdy azjatyckie. To one mają największy wolumen obrotów i największą liczbę użytkowników. Do koreańskich liderów zaliczyć należy Bithumb, Coinone oraz Korbit. Japońskie giełdy kryptowalut z wysokimi pozycjami to BitFlyer czy Quoine. W większości przypadków Bitcoina i inne kryptowaluty można nabyć jedynie za lokalną walutę – do zakupu w Japonii potrzebny będzie jen (JPY) a w Korei won południowokoreański (KRW). Stanowi to poważne ograniczenie dla Europejczyka, zwłaszcza gdy dodatkowo przyjdzie się zmagać ze stroną internetową, która dostępna jest jedynie w lokalnym języku…
Giełdy krypto-do-krypto (crypto-to-crypto exchanges)
Znaczna część osób wraz z nabyciem umiejętności zainteresuje się na dalszym etapie giełdami operującymi tylko kryptowalutami, czyli takimi na których wymienisz daną kryptowalutę na inną bez możliwości ich zakupu i sprzedaży za tradycyjną walutę. Jeśli zamierzasz rozwijać się w tradingu wcześniej czy później trafisz na Poloniex, Bittrex, Liqui czy Cryptopia. Trzeba przyznać, że to jedne z najlepszych i największych giełd kryptowalut na świecie. To tutaj znajdziesz najszerszą ofertę kryptowalut, to tutaj też masz większą szansę zarabiać na różnicach kursowych.
Zazwyczaj, jeśli dokonujesz operacji wymiany kryptowaluty na inną, nie jest potrzebna weryfikacja – pozwala to znacznie przyspieszyć transakcje i pozostać anonimowym. Najczęściej spotykaną drogą, którą przechodzą początkujący traderzy jest zakup Bitcoina na polskiej giełdzie, a następnie przetransferowanie go na Bittrex, Poloniex lub Bitfinex.
Top 5 – Najlepsza giełda altcoin 2018 – Ranking giełd kryptowalut.
Nowa giełda, która przebojem weszła na rynek i z miejsca zyskała duże uznanie społeczności. Oprócz klasycznego handlu na parach krypto często organizuje konkursy z bardzo atrakcyjnymi nagrodami.
Z krótką historią ale z bardzo ambitnymi planami pozyskania dużej liczby użytkowników. W ofercie giełdy również unikatowe kryptowaluty. Wiele osób w niedługiej przyszłości widzi w tej platformie lidera rynku altcoins.
Z siedzibą w USA. Jedna z najbardziej znanych giełd kryptowalut na świecie. Lider w handlu z dźwignią oraz obrocie Ethereum. Ze względu na brak możliwości rejestracji na konkurencyjnych giełdach Poloniex aktualnie przeżywa prawdziwe oblężenie. Rejestracja możliwa, ale trwa bardzo długo (nawet kilka tygodni!)
Najbardziej lubiana giełda altów. Jej popularność przerosła najśmielsze oczekiwania jej twórców - giełda nie będąc w stanie obsłużyć wszystkich chętnych jako jedna z pierwszych zamknęła przyjmowanie nowych użytkowników. REJESTRACJA WSTRZYMANA!
Największa giełda altcoins w Europie (siedziba w Kijowie na Ukrainie). Przyjazny interfejs, najważniejsze kryptowaluty, dynamiczny rozwój i rozbudowa platformy.
Inne wyróżniające się giełdy altów to: Bibox, BigONE, BitGrail, Bit-Z, Bleutrade, CoinEgg, CoinExchange, CoolCoin, Cryptopia, EtherDelta, EXX, Gate. io, Huobi, Lbank, Mercatox, OKEx, RightBTC, Tidex, WCX, ZB.
Bezpieczny zakup.
Giełdy są świadome zagrożeń wynikających z charakteru prowadzonej działalności, dlatego każda z nich ma swój system zabezpieczeń oparty o różne narzędzia. Godne zaufania będą podmioty, które znaczną część kryptowalut swoich klientów przechowują w tzw. „zimnych portfelach”. Im większy procent środków jest przechowywany offline, bez połączenia internetowego, tym lepiej. Niektóre kwestie bezpieczeństwa są jednak zależne wyłącznie od ciebie, przestrzegaj koniecznie kilku podanych poniżej podstawowych zasad:
zadbaj abyś trafił na właściwą stronę internetową – skorzystaj z naszej tabeli (wybierz odpowiednią nazwę i przejdź bezpośrednio na stronę giełdy) lub korzystając z wyszukiwarki upewnij się, że przechodzisz na oryginalną stronę (zdarzały się sytuacje w których hakerzy podstawiali, w płatnych wynikach wynikach wyszukiwania, link do fałszywej strony – nazwa giełdy różniła się tylko jedną literą a wygląd serwisu był praktycznie identyczny w wyniku czego użytkownik zupełnie nieświadomie podawał oszustowi swoje dane. O pomyłkę nie jest trudno, gdyż nazwy giełd w początkowym okresie są ci zupełnie obce a i rozszerzenia domen są często mało intuicyjne np. io czy )
Changelly – kryptowalutowa wyszukiwarka.
Jeśli cena jest dla ciebie priorytetem powinieneś zwrócić uwagę na serwis changelly. To platforma, której celem jest dostarczenie użytkownikowi najlepszej dostępnej na rynku ceny danej kryptowaluty. Opinie są podzielone – jedni chwalą sobie tę formę, gdyż pozwala zaoszczędzić czas, inni wolą samodzielnie analizować notowania. Obecnie w ofercie dostępnych jest ponad 35 kryptowalut. Warto spróbować jeśli nie mamy zamiaru zakładać kont na kilku giełdach.
LocalBitcoins & # 8211; społecznościowa giełda kryptowalut.
Według niektórych Localbitcoins to najlepsza giełda kryptowalut. Na klasycznej giełdzie kupujesz kryptowaluty od innego użytkownika, z tym że nie wiesz od kogo. LocalBitcoins ma charakter społecznościowy, znajdujesz interesującą cię ofertę w „twojej okolicy” i dokonujesz zakupu bezpośrednio od wybranej osoby.
Brokerzy Bitcoin.
Jeśli nie potrafisz się zdecydować którą giełdę wybrać ale wierzysz w Bitcoina i chciałbyś spróbować, to dobrym rozwiązaniem będzie podjęcie współpracy ze specjalistami ze świata finansów. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów coraz więcej domów maklerskich czy brokerów forex rozszerza swoją ofertę o handel na kryptowalutach. Są to duże, międzynarodowe, renomowane firmy, które gwarantują większe bezpieczeństwo, ochronę prawną i płynność niż poszczególne giełdy. Godne uwagi jest to, iż brokerzy dbają o swojego potencjalnego i obecnego klienta dostarczając mu solidną dawkę wiedzy i dostęp do najlepszych praktyków rynku podczas licznych szkoleń online czy e-booków. Warto z tego korzystać, gdyż edukacja jest niezmiernie ważna w inwestowaniu.
Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione. O que é este instrumento? OTC, wymm kontrakty na różnice kursowe (CFD), ze względu na wykorzystywanie mechanizmu dźwigni finansowej wiążą się z możliwością poniesienia strat przekraczających wartość depozytu. Oiągnięcie zysku na transakcjach at instrumentach OTC, a maioria das pessoas que fazem parte da equipe do (a) CFD (CFD), você pode ser capaz de usar a linguagem de programação, ou seja, o que você está procurando, ou seja, o que você está fazendo.

Najlepsza platforma forex ranking


Co miesiąc wyłapuje dla Ciebie i dla siebie najlepszą lokatę bankową bez uciążliwej konieczności zakładania kolejnych kont bankowych lub innych śmieciowych produktów. Wyłapuje też ciekawe inwestycje alternatywne o niskim ryzyku. Co ważne, nigdy nie polecam lokat, z których sam nie korzystam lub bym nie skorzystał. „Odfiltrowuje” dla Ciebie marketingowy spam, pełny kruczków od naprawdę wartościowych lokat.
Zaczynamy 2018 rok . Fajerwerków w styczniu 2018 nie ma się co spodziewać – wątpliwe aby pojawiły się nowe oferty. W 2018 Ci którzy nie korzystają z lokat bankowych, a trzymają oszczędności w skarpecie stracą minimum 2% siły nabywczej swoich oszczędności z powodu inflacji. Chociażby dlatego warto nadal korzystać z lokat tradycyjnych . Opisuję także moje inwestycje alternatywne o niskim ryzyku, które dają zysk do 12% rocznie .
Średnie oprocentowanie lokat bankowych na rynku to 1,4%
Najlepsze lokaty Rekina Finansów.
Prognoza oprocentowania lokat bankowych.
Cały 2018 powinien być dobry gospodarczo. Największy od paru lat dodruk pieniądza przez Europejski Bank Centralny (EBC), który dotychczas napędził koniunkturę w całej Europie we wrześniu 2018 się skończy – całkowicie. Na ratunek przyszedł jednak Donald Trump , który mocno obniżył podatki klasie średniej i firmom – w najlepszy możliwy sposób „dał kopa” gospodarce USA, co napędza całą światową gospodarkę. Dodatkowo USA podnoszą stopy od dłuższego czasu co sprawia, że kapitał z Europy płynie do USA. W Polsce dodatkowo mamy aktualnie silny popyt na kredyty hipoteczne , a inwestycje nieco drgnęły – to sprawia, że banki potrzebują więcej pieniędzy na akcję kredytową. To tyle pozytywnych wieści.
Negatywną jest, że Inflacja również rośnie bardzo szybko – w całym 2017 wyniosła pomiędzy 2,2-2,5% – oficjalnych danych jeszcze nie ma. W 2018 będzie podobnie. Niestety Prezes NBP zwleka z decyzją bo jest to korzystne m. in. dla budżetu Państwa np. siła nabywcza 500+ stopniała w ciągu roku do ok. 487 zł. Liczyłem, że pierwszą podwyżkę stóp procentowych zobaczymy już w pod koniec 2017 r. Niestety wygląda na to, że dopóki strefa euro (EBC) nie podniesie stóp, u nas także to nie nastąpi. Suma sumarum korzystaj z promocyjnych lokat bo za chwilę albo znikną albo oprocentowanie lokat nieznacznie spadnie.
Oprocentowanie lokat bankowych w lutym 2018 pozostanie na obecnych poziomach.
Średnie oprocentowanie lokat wynosi 1,4% w lutym 2018.
Ranking lokat bankowych.
Aktualnie najlepsze lokaty bankowe i inwestycje alternatywne to:
W internetowym banku BGŻ Optima wiele osób „załapię się” na promocyjną lokatę ponieważ obowiązuje osoby, które w okresie 12 miesięcy poprzedzających dzień zawierania „Umowy Ramowej dotyczącej Konta Smart BGŻ Optima” nie byli posiadaczem tego konta. Owe „konto Smart” to konto typu oszczędnościowo-lokatowe, zupełnie bezpłatne . Każdy kto chce lokatę w BGŻ Optima musi je założyć.
lokata bankowa ze stałym oprocentowaniem 3,5% lub 2,7% na 3 miesiące nie trzeba zakładać konta ROR oferta dotyczy osób, które nie miały konta oszczędnościowego w BGŻ optima w ostatnich 12 mies.
Jakieś kruczki lub mankamenty?
Jedyny to taki, że trzeba załączyć zdjęcie/skan każdej strony dowodu osobistego osobno, przy zakładaniu tej lokaty. Poza tym niedogodności i kruczków brak, dlatego ta lokata znów jest tak wysoko w moim rankingu.
Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz za darmo jego rozwój za co serdecznie Ci dziękuję . Jest to dobry sygnał dla mnie, że ta oferta powinna być w rankingu.
Jak założyć lokatę w BGŻ Optima krok po kroku? (KLIKNIJ)
Jak założyć lokatę w BGŻ Optima krok po kroku? (KLIKNIJ)
Do założenia lokaty w BGŻ Optima będziesz potrzebował:
dowodu osobistego lub paszportu, wyraźnych zdjęć/skanu awersu i osobno rewersu twojego dowodu osobistego lub paszportu w formacie jpg/jpeg/png .
Przypominam, iż razem z lokatą zakładany jest darmowy rachunek techniczny (konto oszczędnościowe, bank nazywał je „kontem Smart”) dzięki czemu możesz zalogować się na stronie banku i zarządzać swoimi pieniędzmi. Jest on za darmo bez żadnych kruczków.
Po to aby twoje środki procentowały bez dnia przerwy zalecam aby składać wniosek o lokatę jeden dzień przed wygaśnięciem twojej poprzedniej lokaty . Zanim bank BGŻ BNP Paribas przetworzy twój wniosek o lokatę mija zazwyczaj jeden dzień roboczy. Na wpłatę środków na lokatę masz 5 dni roboczych.
Klikamy i wypełniamy wniosek o lokatę (uwaga! sprawdź dokładnie wpisane dane czy są poprawne ponieważ bank może odrzucić wniosek z uwagi na błędy) We wniosku należy wpisać m. in. datę wygaśnięcia dowodu osobistego – jeśli masz wpisane w dowodzie „czas nieoznaczony” wpisz: „31.12.2099” Dane z dowodu, które podajesz we wniosku muszą być zgodne z danymi na skanie/zdjęciu dowodu osobistego, który musisz dołączyć do wniosku – bank w ten sposób weryfikuje zgodność i wiarygodność twoich danych. Twoje dane są bezpieczne – bank odpowiada za to prawnie. Po przesłaniu wniosku musisz dokonać przelewu na rachunek wskazany przez bank (pamiętaj, że przelewu możesz dokonać tylko z konta osobistego osoby, której dane i skan dowodu dołączyłeś we wniosku, przelewy z kont firmowych i małżeńskich są odrzucane!) Otrzymasz przelew zwrotny od BGŻ Optima na konto osobiste, z którego wysyłałeś pieniądze na lokatę. W tytule tego przelewu zobaczysz swój „login”, dzięki któremu możesz zalogować się do swojego konta w BGŻ Optima (system Pl@net) i zarządzać swoją założoną lokatą.
Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz poinformować o zmianach w procesie zakładania lokaty koniecznie zostaw komentarz.
Najczęstsze powodu odrzucenia twojego wniosku o lokatę to:
brak przelewu weryfikacyjnego (50%) – ( przelewy z kont małżeńskich ani firmowych nie są akceptowane ) negatywna weryfikacja danych (20%) – (np. dane we wniosku nie zgadzały się ze skanem dowodu osobistego, przelew wykonałeś z konta bankowego, którego dane nie zgadzają się z tymi, które podałeś we wniosku – np. zakładałeś lokatę na siebie, a przelałeś pieniądze z konta żony, przelewy z kont małżeńskich ani firmowych nie są akceptowane) negatywna weryfikacja skanów/zdjęć twojego dowodu osobistego lub paszportu (20%) inne (10%)
Korzystałeś już z tej lokaty w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Tak jak wiele rekinów tutaj 🙂 Promocja Cię nie obejmuje. Można jednak nieco nagiąć system i założyć lokatę na żonę, męża, dziecko, babcię, wujka itd. Trzeba jednak:
pieniądze wysłać z konta osobistego osoby, na którą zakładamy lokatę podać oczywiście jej dane przy zakładaniu lokaty przesłać bankowi skan dowodu osobistego/paszportu tej osoby dla potwierdzenia danych.
Miejsce 2 – inwestycja w pożyczki gwarantowane.
Bezpieczna i zyskowna – to moje żelazne wymagania co do każdej inwestycji. Moja serdeczna przyjaciółka, łotewska konsultantka Ernst & Young (EY) zwróciła moją uwagę na Mintos – platformę-giełdę, która kojarzy firmy pożyczkowe i osoby chcące lokować pieniądze z większym zyskiem niż na tradycyjnych lokatach bankowych – ale nie ponosząc dużego ryzyka. W tym poprzednim roku Mintos wreszcie wszedł do Polski i umożliwił inwestycje w złotówkach. Wśród czytelników Rekina ta forma inwestycji cieszy się wielką popularnością . Na co dzień rozmawiamy o niej w komentarza pod artykułem „W co inwestuje Rekin Finansów ?” oraz poradniku Jak inwestować w pożyczki Mintos?.
Na czym polega inwestycja w pożyczki?
Króciutko opiszę na czym to polega abyś mógł wstępnie zorientować się czy to odpowiednia forma inwestycji dla Ciebie . Banki przyjmują depozyty w formie twoich pieniędzy na rachunku ROR, kont oszczędnościowych czy lokat. Następnie udzielają z tych środków kredyty innym osobom. Firmy pożyczkowe w przeciwieństwie do banków nie mogą przyjmować depozytów . Mają one zatem bardzo ograniczone możliwości udzielania pożyczek na dużą skalę. Firmy pożyczkowe mogą pożyczyć tylko tyle ile wynosi ich własny kapitał. Platforma Mintos rozwiązuje ten problem.
Jan Kowalski ubiega się o pożyczkę w firmie pożyczkowej np. Bocian Pożyczki, Wonga, Vivus czy Provident. Firma pożyczkowa ocenia wniosek o pożyczkę Jana Kowalskiego, ustala oprocentowanie i pożycza pieniądze z własnych funduszy. Następnie pożyczki pojawiają się na platformie Mintos, gdzie zarówno osoby fizyczne, jak i inwestorzy instytucjonalni mogą wybrać pożyczki, w które chcą inwestować, a w konsekwencji tego otrzymują miesięczne płatności należności głównej i odsetki.
Technicznie wygląda to tak, że poprzez inwestowanie w pożyczki, inwestorzy kupują prawa roszczenia wobec pożyczkobiorcy na podstawie umowy cesji . Co ważne większość firm pożyczkowych gwarantuje odkup twojej inwestycji w pożyczki , gdyby pożyczkobiorca (Jan Kowalski) spóźnił się ze spłatą więcej niż 60 dni.
Oczywiście na platformie Mintos są pożyczki bez gwarancji odkupu ale w te nie polecam inwestować bo wiąże się to z ryzykiem straty części lub całości zainwestowanego kapitału. Moim zdaniem warto inwestować tylko w bezpieczne pożyczki z gwarancją odkupu np.
Jeszcze raz powtórzę – najbezpieczniej inwestować w pożyczki z gwarancją odkupu oznaczone żółtą tarczą . Można także zwrócić uwagę ile miesięcznych rat dotychczas pożyczkodawca już spłacił. W powyższym przykładzie widać, że spłacił już pierwszą ratę w terminie. Tak więc jest to dodatkowy pozytywny sygnał. Na tej pożyczce inwestor zarabia 12% brutto rocznie, a do końca inwestycji pozostało jeszcze 18 miesięcy. Co miesiąc inwestor otrzymuje 1/18 tego co zainwestował + odsetki. Można zainwestować max 440 zł w tą pożyczkę.
3% na 3 miesiące w Idea Bank.
Lokata Happy PRO do 25 000 zł na 3 miesiące to gratka dla nowych klientów IDEA Bank, którzy dysponują średniej wielkości oszczędnościami.
lokata bankowa z oprocentowaniem 3% (stopa stała) na 3 miesiące. nie trzeba zakładać konta ROR oferta dotyczy TYLKO nowych klientów* minimalna kwota lokaty to 1 000 zł maksymalna kwota lokaty to 25 000 zł lokata zakładana online w 2 minuty.
*Nowy klient w rozumieniu Idea Bank to osoba która: nigdy nie była klientem Idea Banku lub Lion Banku, ani nigdy wcześniej nie wnioskowała o produkt Banku. Obecnie wnioskuje po raz pierwszy o produkt Banku, nie posiada ani nie wnioskował o inne produkty Idea Banku lub Lion Banku.
Tutaj można założyć lokatę w Idea Bank 3% (stopa stała) na 3 miesiące do 25 000 zł. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Idea Bank za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na tworzenie nowych wartościowych wpisów na blogu.
Korzystałeś już z promocyjnej lokaty np. w Idea Bank? Tak jak wiele rekinów tutaj 🙂 Promocja Cię nie obejmuje. Można jednak nieco nagiąć system i założyć lokatę na żonę, męża, dziecko, babcię, wujka itd. Trzeba jednak:
pieniądze wysłać z konta osobistego osoby, na którą zakładamy lokatę podać oczywiście jej dane przy zakładaniu lokaty przesłać bankowi skan dowodu osobistego/paszportu tej osoby dla potwierdzenia danych.
4% na 2 miesiące lub 3,5% na 1 lub 3 miesiące w Idea Bank.
Dla czytelników, którzy mają drobne oszczędności jest lokata Happy jest wyśmienita. Szczególnie polecam studentom. Zawsze warto aby to parę tysięcy pracowało na ciebie, a nie leżało na koncie.
lokata bankowa z oprocentowaniem 4% (stopa stała) na 2 miesiące lub 3,5% (stopa stała) na 1 lub 3 miesiące. nie trzeba zakładać konta ROR oferta dotyczy TYLKO nowych klientów*
*Nowy klient w rozumieniu Idea Bank to osoba która: nigdy nie była klientem Idea Banku lub Lion Banku, ani nigdy wcześniej nie wnioskowała o produkt Banku. Obecnie wnioskuje po raz pierwszy o produkt Banku, nie posiada ani nie wnioskował o inne produkty Idea Banku lub Lion Banku. Jak ominąć ten dokuczliwy warunek?
Tutaj można założyć lokatę w Idea Bank 4% (stopa stała) 2 miesiące lub 3,5% (stopa stała) na 1 lub 3 miesiące. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Idea Bank za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na tworzenie nowych wartościowych wpisów na blogu.
2,5% od 1 dnia do 4 miesięcy w Alior Bank NOWOŚĆ .
Nowość i prawie bez kruczków. Jedynym warunkiem jest aby na dzień złożenia wniosku, nie mieć żadnych aktywnych produktów bankowych w Alior Bank. Jest to konto lokacyjne czyli całkowicie darmowe bez kruczków konto oszczędnościowe Alior Banku.
100% darmowe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 2,5% (stopa stała) nie trzeba zakładać konta ROR oferta dotyczy TYLKO nowych klientów Alior Banku*
*Nowy klient w rozumieniu Alior Bank to osoba która na dzień wnioskowania o założenie lokaty nie posiada aktywnej umowy o produkt bankowy w Alior Bank. Jak ominąć ten dokuczliwy warunek?
Tutaj można założyć konto lokacyjne w Alior Bank 2,5% (stopa stała) do 4 miesięcy zgodnie z warunkami, które opisałem. Zakładając konto przez mojego bloga wspierasz uaktualnianie rankingu za co serdecznie Ci dziękuję . Poza tym lokata Polaka w polskim banku zakładana przez polski blog to powód do dumy 🙂 Tylko polski kapitał 🙂
2,05% lub 2,30% na 12 miesięcy lub 24 miesiące w Santander Consumer Bank.
Santander powraca do rankingu lokat rekina. Teraz standardowe oprocentowanie to 2,05% na 12 miesięcy lub 2,3% na 24 msc. Oczywiście można negocjować wyższe oprocentowanie zwłaszcza jeśli chcemy ulokować większą kwotę 🙂 Przy 100 000 zł spokojnie można wynegocjować dodatkowe 0,15%. Na pewno jest to atrakcyjna lokata na dłuższy okres . Bank wprowadził jedno ograniczenie: oferta dotyczy tylko nowych środków (nadwyżki niż to co już mamy ulokowane w Santander na dzień 01.01.2017). Zapewne 99% z nas załapie się na tą promocję 🙂
lokata bankowa z oprocentowaniem 2,05% (stopa stała) na 12 miesięcy lub 2,3% na 24 miesiące nie trzeba zakładać konta ROR oferta dotyczy nowych środków (nadwyżki na to co już mamy ulokowane w banku an dzień 15.01.2018) minimalna kwota lokaty to 5 000 zł bardzo krótki formularz do wypełnienia i telefoniczny kontakt zwrotny od konsultanta Santander Bank z możliwością założenia lokaty. Można negocjować wyższe oprocentowanie! Lokatę zakłada się błyskawicznie przez telefon. Na wpłatę jest 48 godzin. W oddziale ta lokata nie jest dostępna , także trzeba przejść cały krótki proces tak jak opisałem.
Konsultant Santander może oferować Ci inne produkty inwestycyjne. Najlepiej od razu nakierować go, iż interesuje Cię tylko ta lokata bankowa (negocjuj podwyżkę oprocentowania!). Jeśli szukasz konta ROR bez opłat zobacz mój ranking tutaj. Sprawdź także mój ranking kont firmowych.
Tutaj można założyć lokatę w Santander Consumer Bank 2,05% na 12 miesięcy lub 2,3% na 24 miesiące. Wystarczy wypełnić krótki formularz, konsultant banku oddzwoni. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Santander Bank za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na tworzenie nowych wartościowych wpisów na blogu.
4% na 3 lub 6 miesięcy w Nest Bank (NOWOŚĆ)
Nest Bank, który żartobliwie nazywam bankiem ludzi rudych (tylko tacy występują w jego reklamach i stronie internetowej) daje lokatę na 4% na 3 miesiące. Warunkiem jest otwarcie bezwarunkowo darmowego konta osobistego, które zajmuje czołowe miejsce w moim rankingu kont osobistych. Istnieje też opcja lokaty 4% aż na 6 miesięcy – ta jednak ma kolejne dodatkowe warunki.
lokata bankowa z oprocentowaniem 4% (stopa stała) na 3 miesiące lub 6 miesięcy trzeba założyć bezwarunkowo darmowe konto osobiste z bezwarunkowo darmową kartą oferta dotyczy tylko nowych klientów Nest Bank.
Jak założyć lokatę na 4% w Nest Bank ?
Trzeba otworzyć bezwarunkowo darmowe konto osobiste. Najlepiej wybrać opcję potwierdzenia tożsamości poprzez przelew weryfikacyjny na 1 grosz. Wtedy takie konto można otworzyć w zasadzie od ręki, w 10 minut. Można także wybrać przyjazd kuriera, ale to trwa parę dni. Po otwarciu konta wystarczy się zalogować i założyć sobie lokatę na 4%.
Tutaj postępujemy tak samo jak w opcji 1 – trzeba otworzyć darmowe konto, a następnie po zalogowaniu do konta założyć sobie lokatę. W przypadku lokaty na 6 miesięcy, promocyjne oprocentowanie 4,00% obowiązuje w całym okresie trwania przy założeniu spełnienia dodatkowego warunku promocji nie później niż 60 dni od dnia otwarcia lokaty:
trzeba zapewnić wpływu wynagrodzenia na Nest Konto, w kwocie nie niższej niż 2 500,00 zł w co najmniej jednym miesiącu kalendarzowym.
Tutaj można założyć lokatę w Nest Bank na 4% na 3 lub 6 miesięcy. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój i aktualizację tego rankingu.
2,1% na 4 miesiące w Getin Noble Bank.
Getin wraca do łask. „Lokata na nowe środki” na 2,1% jest aż do 200 000 zł ! To bardzo dobra lokata. Co ważne mogą z niej skorzystać także byli klienci Getinu! Wystarczy, że na dzień składania wniosku nie masz aktywnego żadnego innego produktu Getinu (konta osobistego, lokaty, kredytu itd.)
lokata bankowa z oprocentowaniem 2,1% (stopa stała) na 4 miesiące nie trzeba zakładać konta ROR i innych produktów oferta dla nowych klientów czyli tych, którzy na dzień złożenia wniosku nie mają żadnych innych produktów w Getinie. minimalna kwota lokaty to 500 zł maksymalna kwota lokaty to aż 200 000 zł lokata zakładana online w 2 minuty.
Kruczki? Jedynym „kruczkiem” jest automatyczna odnawialność lokaty. Po założeniu lokaty lepiej zalogować się do systemu Getinu (dane do logowanie dostaniesz od banku na email/telefon) i zmienić ustawienia lokaty z „odnawialnej” na „nieodnawialną” ponieważ lokata automatycznie po 4 miesiącach odnawia się na oprocentowanie na 1,25%. Zmienić odnawialność lokaty można także telefonicznie na infolinii pod numerem: 19797.
Pełne regulaminy i karta informacyjna lokaty.
Pełne regulaminy i karta informacyjna lokaty.
Tutaj można założyć lokatę w Getin Bank 2,1% na 4 miesiące. Lokata jest dostępna tylko przez internet. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Getin Bank za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na aktualizację tego rankingu – wyłapywanie najkorzystniejszych lokat i kruczków ;).
2,5% na 122 dni (4 mies.) w Getin Bank.
Jest to całkowicie darmowe darmowe konto oszczędnościowe oprocentowane 2,5% na 122 dni od dnia załozenia konta. To konto oszczędnościowe jest otwierane z darmowym kontem osobistym. Niestety Getin jak zwykle zastawiał nieprzyjemne pułapki, o których pisze poniżej. Rekiny jednak nie dadzą się złapać na haczyki.
Oprocentowanie i warunki.
2,5% dla nowych klientów czyli tych, którzy, nie posiadali żadnego produktu w Getin Banku po 1.01.2016 (konta osobistego, bankowości telefonicznej, lokaty, kredytu itd.) Jeśli chcesz mieć oprocentowanie 2,5% musisz otworzyć także konto osobiste Getin i zapewnić wpływ 1000 zł co miesiąc oraz wykonać płatności kartą na 300 zł aby uniknąć opłaty 6,99 zł za konto. Osoby do 28 roku życia są zwolnione z tych warunków i konto osobiste mają za darmo bez warunków. 2,1% dla starych i nowych klientów – bez konieczności otwierania konta osobistego.
Co z opłatami za konto oszczędnościowe? & # 8211; BRAK.
Podobnie jak za konto osobiste nie ma żadnych miesięcznych opłat za konto oszczędnościowe. 0 zł za dwie pierwsze operacje (przelew lub wypłata) w miesiącu kalendarzowym, 9 zł za kolejne przelewy/wypłaty w miesiącu kalendarzowym). Jeśli chciałbyś przelać środki na lokatę w Getinie – przelewy zawsze są darmowe. Dodatkowo możesz bez ograniczeń wpłacać i wypłacać pieniądze – bez opłat, bez limitów.
Pełne regulaminy.
Pełne regulaminy.
Jak założyć konto oszczędnościowe w Getin Noble Bank?
Wystarczy tutaj wypełnić wniosek online o otwarcie konta oszczędnościowego. We wniosku możesz wybrać czy chcesz konto oszczędnościowe oprocentowane 2,5% z darmowym kontem osobistym i spełnić te warunki, które opisałem.
Zakładając konto oszczędnościowe przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Getin Bank za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na uaktualnianie tego rankingu, wyłapywanie kruczków i tworzenie nowych wartościowych wpisów na blogu.
2,3% na 3 miesiące lub 2,55% na 6 miesięcy w Idea Bank.
Oferta dobra tylko dla osób, które chcą ulokować bardzo duże środki tj. do 1 000 000 zł. W innym wypadku zakładanie tej lokaty nie ma większego sensu ze względu na lepsze oferty konkurencyjnych banków jak swoje ograniczenia formalne – tylko dla nowych środków i tylko dla nowych klientów. Oferta dostępna jest także na 1 miesiące ale oprocentowanie jest słabsze 2,15%, natomiast na 6 miesięcy wynosi 2,55%.
lokata bankowa z oprocentowaniem 2,55% (stopa stała) na 6 miesięcy nie trzeba zakładać konta ROR i innych produktów oferta dla nowych klientów i dla nowych środków czyli tych, którzy na dzień złożenia wniosku nie mają żadnych innych produktów w Idea i Lion’s bank. minimalna kwota lokaty to 500 zł maksymalna kwota lokaty to aż 1 000 000 zł lokata zakładana online po potwierdzeniem telefonicznym na wpłatę jest tylko 5 dni od złożenia wniosku.
Tutaj można założyć lokatę w Idea Bank 2,3% na 3 miesiące lub 2,55% na 6 miesięcy . Lokata jest dostępna tylko przez internet. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój i aktualizację rankingu.
Lion’s Bank to Idea Bank! Jest to marka stworzona dla zamożnych klientów Idea Banku. Lokata jest dostępna TYLKO dla nowych klientów Idea Banku i Lion Banku. tak więc jeśli miałeś już kiedyś lokatę/konto w Idea Bank lub Lion bank, na tą promocję się nie załapiesz.
lokata bankowa z oprocentowaniem 2,25% (stopa stała) na 3 miesiące lub 1 miesiąc nie trzeba zakładać konta ROR i innych produktów oferta dotyczy TYLKO nowych klientów Lion banku i Idea Banku (jeśli zakładałeś wcześniej lokaty/konto lub składałeś wniosek o jakiekolwiek produkt w Idea Banku lub Lion banku na promocję się nie załapiesz)
Tutaj można założyć lokatę w Lion Bank 2,25% na 3 lub 1 miesiąc. Zakładając lokatę bankową przez mojego bloga wspierasz jego rozwój drobną kwotą wypłacaną przez Idea Bank(Lion bank) za co serdecznie Ci dziękuję . Wszystkie środki są przeznaczane na tworzenie nowych wartościowych wpisów na blogu i aktualizację tego rankingu.
Toyota Bank spada w otchłań! Dlaczego? Pracownicy banku nie oddzwaniają albo oddwaniają parę dni po złożeniu wniosku o lokatę . W ekstremalnych sytuacjach w ogóle nie oddzwaniają. Mimo, tego mankamentu to niezła oferta dla zmotoryzowanych. Plan depozytowy na 160 dni wymaga założenia konta osobistego o wdzięcznej nazwie „Jedyne”. Konto jest jednak płatne 2,49 zł/mies. Poza tym karta płatnicza jest za bezwarunkowe 0 zł .
Komu więc opłaca się skorzystać z tej oferty lokatowej? Dla zmotoryzowanych jest to wyjątkowo dobra lokata bo za płatność kartą przy zakupie paliwa otrzymuje się zwrot od Toyota Banku do 600 zł rocznie.
lokata bankowa ze stałym oprocentowaniem 2% aż na 160 dni czyli prawie pół roku. Trzeba założyć konto ROR ale przez pierwsze 182 dni jest zwolnione z opłaty miesięcznej 2,49 zł Oferta dotyczy starych i nowych klientów , którzy nie mają konta osobistego w Toyota Bank i otwierają konto „Jedyne” z lokatą przez mojego bloga – Rekin Finansów.
Warunki otrzymania bonusu 600 zł:
Zwrotu za zakupione paliwo za pomocą kart płatniczej do konta Jedynego wynosi od 5% do 10% w zależności od paru parametrów. Minimalne to:
Średnie miesięczne saldo na rachunku: 1 000 zł Średnie miesięczne saldo depozytów: 10 tyś. zł Minimalna miesięczna kwota transakcji kartą płatniczą: 500 zł.
Zwrot wynosi max 50zł miesięcznie do 600 zł rocznie. Fajne jest to, że w kolejnym roku też możemy otrzymywać bonus.
Jak założyć lokatę w Toyota Bank krok po kroku? (KLIKNIJ)
Jak założyć lokatę w Toyota Bank krok po kroku? (KLIKNIJ)
Zakładamy konto osobiste „Jedyne”, konto aktywujemy konto przez kuriera, którego przyśle bank (za darmo). Po otwarciu konta zakładamy sobie lokatę (można założyć ich 10)
Jeśli nie interesuje Cię bonus w postaci zwrotów za zakup paliwa kartą płatniczą, możesz zamknąć konto bez żadnych opłat po upływie lokaty.
1,95% bez konta, bez kruczków, z limitem do 1 000 000 zł, nawet do 12 miesięcy – dla wszystkich i bez ograniczeń .
Szczegółowe oprocentowanie wygląda tak:
1,45% w przypadku założenia lokaty na 1 miesiąc 1,50% w przypadku lokaty na 2 miesiące 1,60% w przypadku lokaty na 3 miesiące 1,60% w przypadku założenia lokaty na 4 miesiące 1,60% w przypadku założenia lokaty na 5 miesięcy 1,75% w wariancie na 6 miesięcy 1,75% w wariancie na 9 miesięcy 1,95% w wariancie na 12 miesięcy 1,95% w wariancie na 14 miesięcy 2,65% w wariancie na 24 miesiące 2,70% w wariancie na 36 miesięcy 2,75% w wariancie na 60 miesięcy.
Co to za lokata? Jaki bank ją oferuje?
Jest to lokata stabilna w IDEA BANK.
Oprocentowanie 1,95% (stopa stała) w skali roku na 12 miesięcy Kwota lokaty od 1 000 zł do 1 000 000 zł Bez zakładania konta.
Nie znalazłeś lokaty bankowej dla siebie?
Subskrybenci bloga czasami otrzymują ode mnie wiadomość o pojawiającej się okazji. Można też zajrzeć do mojej strategii lokatowej 2017.
Warto pozostać ze mną w kontakcie, dzięki temu nie przegapisz największych okazji lokatowych.
RAZEM Z REKINEM.
Zostaw także swój komentarz na blogu, ponieważ twoja opinia może pomóc mi i innym czytelnikom bloga Rekin Finansów.
Nie orientujesz się w rodzajach kont bankowych ?
Nie rozumiesz dlaczego do rankingu wybrałem takie kryteria ?
TA część wpisu jest dla Ciebie !
Najlepsze lokaty bankowe.
W tym rzeczowym poradniku przedstawie Ci charakterystykę najlepszych lokat bankowych. Warto mieć taką wiedze aby w rozmowie z „doradcą” klienta w banku mieć świadomość co próbuje nam sprzedać. Najlepsze lokaty bankowe to te najkorzystniejsze finansowo dla klienta a nie dla banku. Warto wiedzieć, które depozyty w banku są mało korzystne dla naszych kieszeni. Poznaj cechy najlepszych lokat bankowych. Dowiedz się jak je znaleźć. Odkryj czemu rankingi lokat na innych stronach niż Rekin Finansów to strata czasu. Po przeczytaniu będziesz wiedział jakie lokaty bankowe są najlepsze.
Co to jest lokata terminowa ?
To zaskakujące ale bardzo wiele osób zakłada lokaty a nie zna podstawowych faktów o tym produkcie bankowym. Lokata bankowa to umowa z bankiem, którą zawieramy w momencie wpłaty na rachunek określonej sumy pieniędzy. Tym samym zobowiązujemy się, iż nie wypłacimy kwoty lokaty przed upływem terminu podanego w umowie. Bank natomiast zobowiązuje się, że zwróci nam nasze pieniądze z naliczonymi odsetkami po upływie okresu lokaty. Jeśli środki zgromadzone na lokacie będziemy chcieli wypłacić przed upływem okresu lokaty, dostaniemy najczęściej kwotę wpłaty bez odsetek. Zdarza się, że przy zerwaniu lokaty bank wypłaca kwotę wpłaty z odsetkami równymi lokacie lokacie a’vista. Lokatę a’vista i inne typu lokat bankowych omówię nieco później.
Warto wspomnieć, iż lokatę można założyć najkrócej na okres 1 dnia, a najdłużej na 60 miesięcy. Zazwyczaj im większy nasz wkład, tym wyższe oprocentowanie proponuje nam bank. Większość banków określa minimalną i maksymalną kwotę lokaty.
Najlepsza lokata miesiąca charakteryzuje się:
bezpieczeństwem środków (tylko zdrowe finansowo banki) wysokością oprocentowania szybkością i łatwością założenia (bez konta ROR) limitem lokaty powyżej 10 000 PLN okresem lokaty max 12 msc.
Zalety lokaty bankowej.
z góry wiemy ile zarobimy jeśli lokata ma stałą stopę procentową brak ryzyka utraty środków jeśli lokata jest gwarantowana przez Bankowy fundusz gwarancyjny (do 100 tys. euro) niewielki kapitał potrzebny do otwarcia lokaty bankowej – zazwyczaj min. 1 000 zł szybka, niewymagająca czasu i pracy lokata kapitału.
Jak wybrać najlepszą lokatę bankową ?
Najlepsza to zazwyczaj ta najwyżej oprocentowana lokata. Banki szybko to wychwyciły i dziś najwyższe oprocentowanie wcale nie oznacza, iż są one najlepsze. Banki owszem kuszą wysokim oprocentowaniem lecz stawiają mnóstwo warunków i ograniczeń. Bardzo popularnymi ograniczeniami są:
maksymalna kwota lokaty do 10 000 zł konieczność założenia konta ROR ograniczenie lokaty tylko dla nowych środków.
Poszukując najlepszej oferty należy należy kierować się do mniejszych banków. Mniejsze banki w odróżnieniu do wielkich banków jak PKO BP , Pekao SA, BZ WBK, czi ING nie obsługują wielkich instytucji państwowych czy samorządowych. Również wielkie korporacje i firmy zazwyczaj nie są klientami mniejszych banków. W takiej sytuacji mniejsze banki muszą pozyskiwać kapitał na kredyty od osób prywatnych i mniejszych firm. Konkurencja pomiędzy małymi bankami jest duża dlatego to właśnie tam należy szukać najlepszej lokaty terminowej.
Ranking lokat bankowych a najlepsze lokaty bankowe.
Rankingi lokat w internecie są zazwyczaj bezużyteczne dla większości z nas z paru powodów. Rankingi zawierają wszystkie oferty lokat uszeregowane według stopy oprocentowania. Tak jak wcześniej wspomniałem zawierają one mnóstwo ograniczeń. Koniec końców okazuje się, że tracimy mnóstwo czasu na przeglądanie rankingu a właściwej lokaty dla siebie znaleźć nie możemy. Wszystko przez ograniczenia narzucane przez banki, które wymieniałem powyżej.
W odróżnieniu do tradycyjnych rankingów lokat ranking na blogu Rekin Finansów jest zbiorem najlepszych lokat terminowych bez ograniczeń. Nie trzeba zakładać kont, można wpłacić większą sumę, w końcu nie trzeba zakładać lokat paroletnich. Co ważne mój ranking lokat bankowych zawiera najwyżej oprocentowane lokaty bankowe bez ograniczeń. Wchodzisz na stronę, wybierasz najlepszą dla Ciebie lokaty bankowe i zakładasz. Szybko, sprawnie i skutecznie. Zachęcam do dodania tej strony w zakładkach albo zapisania się do strefy VIP gdzie czeka na ciebie „sprawdzacz lokat”.
Jakie lokaty bankowe są najlepsze ?
Podsumujemy, które lokaty bankowe są najlepsze.
Najwyżej oprocentowane lecz:
& # 8211; bez konieczności zakładania rachunku ROR.
& # 8211; z limitem maksymalnym powyżej 10 000 zł.
& # 8211; z maksymalnym okresem lokaty do 14 miesięcy.
& # 8211; z gwarancją bankowego funduszu gwarancyjnego.
Czemu nie zalecam zakładania lokat bankowych z długim okresem tj powyżej 12 miesięcy ? Przede wszystkim dlatego, że ograniczamy płynność naszych środków. Zrywając lokatę przed zakończeniem tracimy zazwyczaj odsetki. Wielu czytelników bloga pisało do mnie przy okazji bankructwa SK Banku. Zakładali oni lokaty paro letnie i bardzo często nie wiedzieli co robić. Czy zrywać lokatę bankową przed zakończeniem okresu lokaty ponieważ bank nieuchronnie zbliżał się do bankructwa czy trzymać lokatę łudząc się że jednak bank nie upadnie. SK Bank upadł ostatecznie o czym informowałem już parę miesięcy wcześniej, iż jest to pewne, że tak właśnie będzie. Niestety część osób straciła setki tysięcy złotych ponieważ żal im było zrywać lokaty paro-letnie. Pisały do mnie osoby, które zakładały korzystne lokaty bankowe w SK Banku nawet na milion złotych. Wszystko powyżej 423 000 zł straciły bezpowrotnie.
Kolejnym argumentem za lokatami na krótszy okres jest magiczna (dla niektórych) kapitalizacja odsetek. Dla laików wytłumaczę na czym ona polega. Załóżmy, że mamy lokatę roczną na 100 000 zł oprocentowaną na 5%. Po roku dostaniem 105 000 zł. Rekin natomiast założyłby lokatę na 6 miesięcy oprocentowaną na 5% a następnie na kolejne 6 miesięcy, również na 5%. Po pół roku dostałby 102 500 zł. Tą kwotę przeznaczyłby na kolejną lokatę. Po roku otrzymałby 105 063 zł. Jeśli Rekin założyłby 4 lokaty 3-mieśięczne zarobiły jeszcze więcej. Wielką zaletą krótszych lokat jest także płynność naszych środków, o której pisałem w poprzednim paragrafie.
Ile można zarobić na najlepszych lokatach bankowych ?
Paweł w poniższym wideo tłumaczy ile realnie można zarobić na lokacie bankowej. Tłumaczy jak obliczyć realny zysk uwzględniając inflację w swoich obliczeniach. Trzeba mieć na uwadze, że w tej chwili mamy deflację a oprocentowanie najlepszych lokat przewyższa średnie oprocentowanie lokat na rynku około 1 punkt procentowy.
Rodzaje najlepszych lokat bankowych.
Lokaty zajmują stałe miejsce wśród produktów oszczędnościowych. Warto jednak wiedzieć, że w zależności od ich parametrów i warunków prowadzenia możemy wybrać różne rodzaje lokat.
Standardowa lokata terminowa to najbardziej popularna i opłacalna opcja. Jej definicje podawałem na początku poradnika. Istnieją jednak lokaty, które w rzadkich przypadkach mogą przypaść nam do gustu z jakiś powodów.
O następujących rodzajach lokat mogłeś nie słyszeć:
Lokata Strukturyzowana.
Lokata strukturyzowana jest to połączenie lokaty terminowej z innymi instrumentami finansowymi. Najczęściej są to fundusze inwestycyjne. Pomimo, iż na takich lokatach większość kapitału inwestowana jest w bezpieczne instrumenty, np. lokaty terminowe czy obligacje skarbowe, zaś mniejsza w produkty finansowe o większym ryzyku np. akcje firm. Lokaty strukturyzowane to najczęściej inwestycje długoterminowe, które powinny zagwarantować klientowi ochronę części lub całości ulokowanego kapitału. Zdecydowanie nie polecam tego typu produktów w dzisiejszych, bardzo niespokojnych i nieprzewidywalnych czasach. Lokata strukturyzowana to nie najlepsza lokata kapitału.
Lokata Progresywna.
Lokata progresywna to rodzaj lokaty terminowej. Nie jest to najlepszy typ lokaty, o czym przeczytasz w mojej analizie oprocentowania. Oprocentowanie takiej lokaty wzrasta w kolejnych okresach umownych lokaty. Oznacza to, że np. w pierwszym miesiącu oprocentowanie wynosi 2%, a w kolejnych rośnie do np. 5% w skali roku. Bardzo często analizuję oferty takich lokat. Tutaj znów z przykrością muszę stwierdzić, że lokaty progresywne zdecydowanie nie są najlepszymi lokatami bankowymi. Banki tak konstruują model odsetkowy tak aby skusić klientów i zapłacić im mniej niż na standardowej lokacie terminowej. Średnie roczne oprocentowanie takiego depozytu jest w 95% gorsze niż najlepszych standardowych lokat terminowych. Jedyna zaletą może być ale nie musi możliwość zerwania umowy bez utraty odsetek. Oczywiście jeśli umowa o lokatę zawiera taki zapis. Odsetki depozytu są w takim wypadku najczęściej naliczane za pełne miesiące utrzymywania kapitału.
lokata rentierska.
Lokata rentierska to długoterminowy depozyt składany na minimum rok przeznaczony dla zamożnych osób, które chcą żyć z odsetek. Żyć odsetek oznacza pobieranie odsetek w trakcie roku przed upływem terminu lokaty, nie zrywając przy tym lokaty. Mówiąc wprost odsetki są wypłacane w stałych odstępach czasu. Oprocentowanie takich lokat jest zazwyczaj niższe niż lokat terminowych. Takie lokaty są proponowane zazwyczaj w ramach usług concierge dla zamożnych klientów banku.
Lokata Call (a’vista)
Lokata call zwana również lokatą a’vista to depozyt terminowy bardzo rzadko spotykany. Taka lokata może trwać bezterminowo, a kończy się w momencie złożenia wypowiedzenia umowy przez klienta banku. Klient otrzymuje wpłacone środki wraz z odsetkami. Tylko raz spotkałem się w bank spółdzielczy, który oferował taką lokatę przedsiębiorcom z rachunkiem firmowy. Niestety taki rodzaj depozytu jest praktycznie niedostępny dla klientów indywidualnych. Oprocentowanie lokat call jest zazwyczaj zmienne, a minimalna kwota tej lokaty przekracza 10 000 zł. Wspominam o tym typie lokaty ponieważ może znów bankowcy odkryją ja na nowo i będzie ona ciekawą alternatywą dla osób indywidualnych, które cenią sobie szybki dostęp do swojej gotówki bez utraty odsetek. Na razie ten typ depozytu nie jest najlepszą lokatą bankową.
RAZEM Z REKINEM.
Nie bądź sknera, podziel się tym!
Podobne wpisy.
Od czego zależy kurs waluty?
Lokata bezkarna BGŻ Optima [opinia]
Lokata bezkompromisowa BGŻ Optima [opinia]
Dodaj komentarz.
765 komentarzy do "Najlepsza lokata Luty 2018"
Proszę o podanie w szczegółach, czy istnieje możliwość zerwania danej lokaty bez utraty odsetek.
W tej chwili tylko lokata z miejsca 1 ma taka możliwość.
Dziękuje za informacje.
Idea Bank zaproponował mi lokatę strukturyzowaną i zapewnia, że warto, ale czy na pewno? Czy mogę prosić o pomoc?
Witam, Panie Szymonie czy ja dobrze rozumuje co to znacza nowe srodki w idea bank, loin bank. Jezeli pocztkiem stycznia po nie udanej probie załozenia lokaty na 3% obnizono mi oprocentowanie na 0,5 %.Zerwałem lokate przelałem pieniadze do innego banku czy to juz w lutym beda uwazane za nowe srodki?? .
A ja uważam, że dzisiaj najlepszą lokatą jest zakup EURO w cenie 4.15zł…lub USD 3.3 zł (choć dolar może jeszcze zejść do 3.2zł) – koniec roku przyniesie realizację zysków powyżej 5%.
W 4 KW podeślę powyższą rekomendację…jeżeli nie zostanie usunięta.
To czysta spekulacja, takowej tutaj nie uprawiamy 🙂
minęło 2 tygodnie kiedy USD był po 3.21zł a dzisiaj USD można sprzedać po 3.41zł co oznacza czysty zysk 3%.
No i co z tego Paweł? Za chwilę będzie odwrotnie. Forex nigdy nie oznacza pewnego zysku.
W sprawie zwrotu środków za założenie konta w Toyota Bank po 6 miesiącach (a mija już 9 miesiąc) niestety nie otrzymałem do tej pory zwrotu środków za założenie tego konta przez bloga RF. Nie wiem dlaczego, skoro taka była umowa. Czy jet to zdarzenie jednostkowe? Czy też częstsze?
Darku, Toyota bank negatywnie Cię zweryfikował. Według ich informacji nie zakładałeś konta przez bloga lub nie utrzymałeś lokaty przez 6 miesięcy. Nie przesłałeś też mi screen’a ani wyciągu z konta toyoty. Jedyna możliwość to że korzystasz z trybów prywatnych przeglądarki, vpn itd. & # 8211; wtedy systemy mogły Cię pominąć choć prawdopodobieństwo to 0,05%. Bonus Ci wysłałem teraz ale fakty są takie jak napisałem. Dobranoc.
Moje wolne środki procentują każdego dnia na lokatach i kontach oszczędnościowych. W skali kilkuletniej daje to niemałe zyski.
Sprawdź także:
Ś z z z z z blog blog blog blog blog ą ą ą ą ą ą ą ą ą ą ą w w w w w w Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro Ro 2005 2005 w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr. 206, poz. 1715). Pamiętaj, we wszelkie decyzje podejmujesz na własną odpowiedzialność.

1 comment: