WNOP 027: 13 książek, które mnie inspirują.
& # 8222; Jakie książki polecasz? & # 8221; & # 8211; para jedno z Waszych najczęstszych pytań do mnie. Odpowiadam w dzisiejszym podcaście.
Dez pessoas foram convidadas a conversar com o tema tematowi książek & # 8211; ciekawych publikacji, które kiedyś wpadły w moje rce i które przetrwały próbê czasu & # 8211; to znaczy takich, które nadal uważam za wartościowe.
Mam nadzieję, e ten dez odcinek odpowie także na pytanie skincd czerpię siłę do tego, de stale się rozwijać. Eu checo przez lata nie lubiłem czytać, to sytuacja ta diametralnie się zmieniła wraz z odkryciem czytnika eBooków oraz audiobooków. Nie ukrywam także, spe sporą zachętą do czytania niektórych książek było para, me miałem okazję wcześniej poznać ich autorów & # 8211; pop pop pop blog blog blog blog blog blog blog Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern Intern
To co dzisiaj usłyszycie, to recenzja kilkunastu książek, które miały istotny wpływ na to, gdzie dzisiaj jestem i co dzisiaj robię. Nie są to typowe recenzje & # 8211; w podcaście opowiadam raczej o tym, w jaki sposób książki te mi pomogły na którym etapie życia były dla mnie przydatne. Mam nadzieję, re również Foi zainspirują 🙂
Jednocześnie traktuję też dez podcast, jako moją małą “cegiełkę” w zwiększanie czytelnictwa w Polsce. I nawet, jeśli tak jak ja nie lubicie czytać, to mam dla Foi atrakcyjna alternatywę & # 8211; słuchanie zamiast czytania książek. Wspólnie z Audioteką przygotowaliśmy specjalną promocję, w ramach której możecie istotnie taniej nabyc niektóre z omawianych przeze mnie książek. Stworzyliśmy razem kolekcję “Jak oszczędzać pieniądze”, do której osobiście wybierałem audiobooki e da oferta Audioteki.
Ciekawy jestem czy spodoba Já estás a começar. Jeśli tak & # 8211; to proszę, koniecznie dajcie mi o tym znać w komentarzu. Chodzą mi po głowie kolejne pomysły na tego typu promocje 🙂
I mam jeszcze do Foi prośbę: jeśli czytaliście i możecie polecić mi jakieś inne inspirujące książki, to będę wdzięczny za wasze propozycje w komentarzach. Dobrych sugestii nigdy za wiele 🙂
Wszystkiego najlepszego!
Dez podcast miał się ukazać nós wtorek 20 maja & # 8211; w dniu urodzin mojej przecudownej córki Idalii (11 urodziny!) oraz Michała Śliwińskiego z Nozbe (35 pessoas!). O que você está fazendo em Czytelników zgłaszane mi na Facebook, podcast ma jednak premiere w poniedziałek, ale & # 8230; już teraz życzę Wam obydwojgu wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i ogólnie dobrego życia, którym wydeptywać będziecie sobie prostą ścieżkę do nieba 🙂
Patrocinador podcastu & # 8211; Audioteka. pl.
Patrocínio de crianças brincadeiras podcasts Audioteka. pl & # 8211; największy eu jedyny w Polsce serwis internetowy specjalizujący się w dystrybucji książek w formie nagrań áudio do bezpośredniego pobrania przez Internet. Pobrane z audiöteki audiobooki można odtwarzać na komputerze, na odtwarzaczach. mp3, telefonach komórkowych, sprazęcie domowym oraz odtwarzaczach samochodowych.
Wspólnie z Audioteką przygowaliśmy specjalną ofertę dla Czytelników bloga i Słuchaczy podcastów & # 8211; ż z z z z z pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol pol prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom prom taniej o połowę i o 25% (w zależności od tytułu). Szczegóły znajdziecie na tej stronie 🙂
W tym odcinku usłyszysz:
Historię o tym dlaczego nie lubiłem czytać książek. Ile książek miesięcznie czytam obecnie? Jakiego rodzaju książki czytam, um jakie omijam? W jaki sposób czytam e słucham książek? Atenção, a Audioteka. pl. Dlaczego warto czytać inspirujące książki? Jaka książka przetrwała próbê czasu, gdy poszukiwałem wiedzy o byciu dobrym szefem dla innych osób? Krótką historię o każdej z polecanych przeze mnie książek oraz czego dowiedziałem się dzięki każdej z nich.
Strony, osoby eu tematy wymienione w podcast'cie:
Książka "É tudo sobre a paixão" & # 8211; Michał Śliwiński & # 8211; miałem w niej swój mały udział (estrona 55 w PDF), Podcast z Michałem Śliwińskim z Nozbe & # 8211; rozmawialiśmy o inwestowaniu nós własną firmę. Nozbe & # 8211; moje podstawowe narzędzie do zarządzania zadaniami. Amazon Kindle Paperwhite & # 8211; mój ulubiony czytnik eBooków. Audioteka. pl & # 8211; serwis umożliwiający zakup audiobooków. Podcast z Marcinem Beme z Audioteki & # 8211; rozmawialiśmy o A audiotece e o tym jak buduje się globalny biznes. Sekcja "Czytelnia" & # 8211; tu znajdziesz inne polecane przeze mnie książki. Książki, które uważam za przełówny na różnych etapach mojego życia: Książka “Vencedor do sucesso” - Jack Welch e Suzy Welch. Książka “Vencendo. Odpowiedzi ”& # 8211; Jack Welch e Suzy Welch. Książka “4-godzinny tydzień pracy” - Timothy Ferriss. Książka “Fastlane Milionera” - MJ DeMarco. Książka “Liberdade Virtual” - Chris Ducker. Książki, które technicznie pomogły mi w blogowaniu: Książka “Doisja e-platforma” & # 8211; Michael Hyatt & # 8211; tytuł oryginalny “Plataforma: seja notado em um mundo barulhento”. Książka “Inicialização do Niskobudżetowy. Zyskowny biznes i życie bez frustracji ”& # 8211; Chris Guillebeau & # 8211; tytuł oryginalny “O Startup de US $ 100: Reinvente a maneira como você ganha a vida, faz o que ama e cria um novo futuro”. Książka “Blog & # 8211; pisz, kreuj, zarabiaj ”- Tomek Tomczyk. Moją recenzję tej książki znajdziesz tutaj. Sobre o autor Gary'ego Vaynerchuka tem uma lista completa de tópicos que você pode adquirir wykorzystywania Internet: Książka “Crush It” - Gary Vaynerchuk. Książka “Ekonomia wdzięczności” & # 8211; Gary Vaynerchuk & # 8211; tytuł oryginalny "Obrigado Economia". Książka “Jab, jab, jab, right hook - Como contar sua história em um mundo social barulhento” - Gary Vaynerchuk. Avaliação dos clientes: Moja recenzja książki Marcina Iwucia & # 8211; “Jak zadbać o własne finanse? ”Książka“ A reforma total do dinheiro ”& # 8211; Dave Ramsey. Książka “Eu Te Ensinarei a Ser Rico” - Ramit Sethi. Książka “Siła nawyku” - Charles Duhigg. Promocyjna oferta zakupu siedmiu audiolivro w w ramach współpracy między Audioteka. pl I “Jak oszczędzać pieniądze” & # 8211; Cento e meia o 50% e 25% dla wybranych, polecanych przeze mnie tytułów. Konkurs Money. pl na “Ekonomiczny Blog Roku” & # 8211; dziękuję za wszystkie O que você acha que está acontecendo?
Zapowiedź następnego odcinka podcastu.
Kolejny odcinek podcastu ukaże się za dwa tygodnie. Gościem będzie Agnieszka Kowalczyk, dziewczyna, która jest aktywną inwestorką na giełdzie oraz na rynku O que é o câmbio de câmbio? Forex i która regularie wygrywa konkursy inwestycyjne organizowane przez biura maklerskie. O que fazer é carregar a sua agenda para ver o que você está procurando. Ja, w ramach cyklu „Elementarz Inwestora” rozmawiać będę z Agnieszką o tym, w jaki sposób znalazła w sobie pasję do gry na giełdzie i forexie, jak zdobywała umiejętności, ile wysiłku ją to kosztowało, a także czym według niej różni się inwestowanie kobiet i mężczyzn.
Pytanie lub komentarz? Zostaw mi wiadomość!
Masz pytanie? Termos de Uso | Política de Privacidade Termos de Uso Política de Privacidade Enviar por e-mailBlogThis! Compartilhar no TwitterCompartilhar no FacebookCompartilhar com o Pinterest Marcações: Twojego komputera. Pamiętaj, je jedna wiadomość może mieć maksymalnie 90 sekund (cerveja możesz ich nagrać kilka) 🙂
A lista de perguntas e respostas pode ser feita no blogue (por exemplo, WWW), para fazer o download do mesmo. To mo pe w promocji Twojego bloga, więc tym bardziej zachęcam do zadawania pytań głosowo.
Będę Ci również wdzięczny za każdy komentarz. Napisz proszę, czy podobał És um dez odcinek podcastu. ChÄtnie z Wami podyskutuję i odpowiem na ewentualne dodatkowe pytania.
Skąd pobrać podcast.
Podcast dostępny jest dla Foi w wielu miejscach:
A jeśli podoba Ci się podcast, to będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli poświęcisz minutkę i zostawisz swoją ocenę oraz krótką recenzję w iTunes. Você pode usar o iTunes para fazer o download do ranking do iTunes. Dzięki temu łatwiej jest do niego dotrzeć tym osobom, które jeszcze nigdy go nie słyszały. A na tym bardzo mi zależy 🙂
Você é um membro da comunidade de Ciências da vida, onde você pode encontrar Tweets wsparcie i życzę Ci świetnego dnia! 🙂
Transkrypt podcastu.
"Finansowy ninja" - podręcznik finansów osobistych.
Można już zamawiać moją książkê "Finansowy ninja". To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabiani,, optymalizacji podatkowej, negocjowaní i inwestowaniu, które pomogą Ci zostać prawdziwym finansowym ninja i osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.
Przewodnik po finansach osobistych, który każdy powinien przeczytać jeszcze w szkole.
Podobał Ci się dez artykuł?
Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach os oszczędzaniu pieniędzy. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!
W podstawówce w ogóle nie czytałem. W szkole średniej może przeczytałem w sumie 3 książki & # 8211; były para lektury obowiązkowe. Na escola jeszcze mniej 🙂 W 2009 wpad w črcece & # 8222; Bogaty ojciec, biedny ojciec & # 8221; R. Kiyosakiego & # 8230; no i się zaczęło. Ocycie prycie, przekonania, myślenie & # 8211; Oc ie ie ie ie ie c c c c c c c c c c c c c c c c c faça nogami.
Do kolekcji wartej uwagi mogę zaliczyć m. in .:
& # 8211; Prawa sukcesu Napoleona Hilla oraz Myśl i bogać się.
& # 8211; Allan i Barbara Pease & # 8211; Mowa Ciała.
& # 8211; Najbogatszy człowiek w Babilonie.
& # 8211; Joseph Murphy & # 8211; Potęga podświadomości.
& # 8211; Nikodem Marszałek & # 8211; Odrodzenie Feniksa.
& # 8211; Kamil Cebulski & # 8211; Efekt Motyla.
& # 8211; Frank Battger & # 8211; Jak przetrwać i odnieść sukces.
& # 8211; Mark Fisher & # 8211; Sekret milionera.
& # 8211; Majewska-Opiełka & # 8211; Umysł lidera.
& # 8211; Daniel Goleman & # 8211; Inteligencja emocjonalna.
& # 8211; Dale Carnegie & # 8211; Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi.
W końcu nabyłem książkę G. Edwarda Griffina pt .: & # 8222; Finansowy potwór z Jekyll Island & # 8221 ;, która dobiła mnie i tak już wywróconego przez lekturę Kiyosakiego 🙂 Nao jej podstawie robię cykl filmów i artykułów poświęconych edukacji finansowej. Można je zobaczyć tu: sekretsukcesu. edu. pl/category/finansowe-oszustwo/
Dzięki wielkie. Tak & # 8211; Napoleon Hill i Dale Carnegie & # 8211; jak najbardziej.
Jednominutowy Menedżer & # 8211; ujdzie. Go go go go go go go go go go go go go go go,,,,,, ze ze ze ze ze ze ze ze ze ze ze ze ze ze
"Ojciec Bogaty, biedny ojciec" R. Kiyosakiego para ciekawa pozycja, głównie dla osób, które miały niewielki kontakt z ekonomią. Jest tam kilka ciekawych tez in spostrzeżeń, ale bez przesady.
Warto przeczytać & # 8230; modelo de ale na dłuższą meté a & # 8217; la Amway 🙂 & # 8230; nie mniej, bez wątpienia, całokształt świadczy o wyczuciu e umiejętności zarabiania przez R. Kiyosakiego.
Hej Bartosz, em duas pokrywa się dość dobrze, z moją. Widzę, ne nie tylko jak mam takie & # 8222; filozoficzno-mentalne & # 8221; ciągotki. Ciekawe ile z tej bezcennej wiedzy stosujesz w życiu? Bo mi się co nieco udaje.
Ile tej wiedzy stosuję w życiu? Tyle ile mogę i para na każdym kroku. Jest mnóstwo rzeczy, które udało mi się poprawić właśnie dzięki informacjom z wymienionych książek; leia mais jest do poprawienia & # 8230; ale pewnie jak sam dobrze wiesz, wiedzy praktycznej ne można zdobyć czytając wyłącznie książki & # 8211; edukacja to proces, proces który zostz zapoczątkowany i cały czas się rozwija. Właśnie o to w tym wszystkim chodzi & # 8211; aby stawać się coraz lepszym.
Dzięki za zniżkę na audiobooki 🙂
Szkoda, e dez link ze zniżką nie działa :(
Świetny odcinek podcastu. Temat na wawy omówienia.
Dodatkowy ogromny plus za zniżki na audiobooki.
Też byłem zdziwiony we w zestawieniu nie było "Bogaty ojciec, biedny ojciec" R. Kiyosakiego.
Tak jak u Bartosza tak i u mnie po tej książce zmienił się sposób patrzenia na iycie i finanse. Od niej wszystko się zaczęło i trwa po dzień dzisiejszy & # 8230;
Kiyosakiemu oddałem już honory w dziale & # 8222; Czytelnia & # 8221; u mnie na blogu 🙂 Na página seguinte wz.
Ciekawy podcast, zamierzam przeczytać 2 lub 3 pozycje.
1, Szkoda, cae całkowicie odrzucasz czytanie książek, jak a nazwałeś, fiction, bo taka lektura jest niezastąpiona w czasie długiej podróży pociągiem lub samolotem, szczerze polecam.
2. Dziękujemy za zniżkę na Audiobooki, ale ze smutkiem stwierdzam, ne niski poziom czytelnictwa (a przynajmniej sprzedaży, bo myślę, spe sporo osób pobiera jednak książki, ale w sposób & # 8222; darmowy & # 8221;) ma bardzo duży związek z cenami tychże książek.
Na maioria dos casos, você pode obter 23% de desconto no seu próprio áudio e / ou vídeo. Sobre a aplicação Panowie, zdecydowanie nie tędy.
3. Na koniec mała złośliwość. Na rynku amerykańskim ukazuje się rocznie tysiące (.) Poradników ekonomicznych, wiele z nich staje się bestsellerami (czyli są kupowane i czytane), a kondycja finansowa amerykańskiego społeczeństwa oraz ich wiedza o finansach osobistych jest daleka od ideału (delikatnie mówiąc).
Oczywiście punktu 3 nie należy traktować z pełną powagą, ot taka uwaga.
O que você acha que eu gosto de Jubilatki?
Dziękuję za komentarz. Gwoli wyjaśnienia i ad. 1. & # 8211; ja niczego nie odrzucam. Po prostu takie mam aktualnie nastawienie, che chča się dowiadywać o świecie realnym, a nie wyimaginowanym 🙂 Co do długich podróży pociągiem lub samolotem, to nadal uważam, fice fiction można świetnie zastąpić não-ficção. Albo ostatecznie ciekawymi podcastami 🙂 Para czy coś jest & # 8222; niezastąpione & # 8221; w dużej mierze zależy od osobistych preferencji. Eu to dobrze, sie się różnimy i nie jesteśmy wszyscy tacy sami 🙂
Dziękuję za życzenia dla Idy. Przekazane 🙂
Nie czytam poradników. Żadnych. Nie toleruję rozwlekania na x stronach czegoś co da się zamknąć w 1 zdaniu, nie znajduję sensownej temetyki wśród tego typu pozycji. D m m to to ty ty ty ty ty ty ty ty ty ty ty ty p p p p p p p p p n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n n
Uma proposta czytania & # 8211; gdzie można przeczytać dez odcinek?
Zniżki & # 8211; bardzo fajna rzecz, a ale czemu nie na czy poderá skoro taka tematyka?
Para ciekawe. A w jaki sposób dowiadujesz się nowych rzeczy i poszerzasz swoje zainteresowania?
Transkrypt podcastu & # 8211; jak zwykle & # 8211; pojawi się w najbliższym czasie. Może za tydzień, może za dwa.
Można się po części z tym zgodzić, choć tutaj taka osoba ja Ty zostanie & # 8230;
Teh nie czytam tych poradników, choć mam, nie jedź samochodem bo możesz zaoszczędzić jeżdżąc autobusem a ja lubię samochodem i mam gdzieś takie oszczędzanie.
Wiele można przykładów podawać. Te osczędzanie itd to jakaś frustracja.
Nie twierdzę, we wszystkie poradniki, dobre książki, ale uogólniając, można zauważyć fakt, :e: „Człowiek, który nie czyta dobrych książek, nie ma żadnej przewagi nad tym, który nie umie ich czytać wcale” & # 8211; Mark Twain
Você não pode deixar de fazer, mas você pode facilmente encontrar um lugar para passar o tempo em um dia ou em um dia, depois de um dia ou de outro, em seguida, vamos ver o que você está fazendo!
O que você está fazendo bibliotece? wyje wielokrotnie, kto zaś z ksiązkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany. & # 8221;
Michale, um gdzie & # 8222; Bogaty ojciec, biedny ojciec & # 8221 &? 🙂 Również spodziewałem się tego tytułu, który w decydujący sposób wpłynął na moją decyzję zrezygnowaniu z pracy na etacie.
Dobrze, ze zabrakło bo wiele osób odbiera ją jako biblię motywacyjnego oszołomstwa w stylu & # 8222; jesteś zwycięzcą & # 8221 ;.
Sith & # 8230; co z tego, ode odrzuca czytanie não-ficção? Michał nie czyta, co nie znaczy, mye meu nie możemy 😛
Ja kiedyś dowiedziałem się, nae najskuteczniej dla normalnego czytelnika (já posou umiejętności szybkiego czytania i szybkiego dobrego przyswajania informacji) najlepiej jest czytać po jednej książce jednego typu. Para obter mais informações, acesse 1 powieść, 1 popularnonaukowa, 1 biznesowa etc & # 8230; Faktycznie, czytając mesmo ksiazki biznesowe można para rozgryźć inaczej. Jak czytałem wiecej biznesowych / rozwojowych to mieszałem jej treść ale wypisywałem po kilka rzeczy najwazniejszych, wѕ w natłoku informacji wyciągnać trochę wiedzy, która w najblizszym czasie będzie mi najbardziej potrzebna.
Ja polecam dodatkowo:
& # 8211; Zig Ziglar & # 8222; fazer zobaczenia na szczycie & # 8221; GENIALNE !!
& # 8211; Jefrey Gittomer & # 8222; Biblia sprzedaży & # 8221;
Kyiosaki jest dobry na sam początek, oteby otworzyć sobie umysł i popatrzec na świat w przedsiębiorczy sposób, ale jeżeli zacznie się juz być przedsiębiorczym to okazuje się, je jego wiedza to za mało. Ale na początek jak najbardziej warto. A coś podobnego, skierowania umysłu w strone przedsiębiorczości a:
& # 8211; Rogert Allen & # 8222; Jednominutowy milioner & # 8221;
O dziękuję za przypomnienie o Gitomerze 🙂 Tak & # 8211; zdecydowanie jest to dobra książka. Zresztą jego & # 8222; Czerwona książeczka sprzedawcy & # 8221; (czy jak to się nazywało) także mi się swego czasu przydała.
Promocja ciekawa i dobrze, pole polecasz dobre książki, ale niestety Como fazer as coisas Davida Allena k k k tan tan tan tan tan tan tan 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 82 Szkoda.
Para nie mów, &e & # 8222; szkoda & # 8221; ty c c c c ty ty ty ty,,, Ci w w w w w w c c c c c c c c c
Ja od siebie mogę polecić tą książkę. Bardzo przypadła mi do gustu bo mało w teorijai, za to dużo udokumentowanych eksperymentami naukowymi przypadków, kiedy to prawa ekonomi nie działają. Książka jest poświęcona jest & # 8222; ekonomii behawioralnej & # 8221; czyli o mariażu ekonomi i psychologii. Jest w niej dużo ciekawych przykładów jak éjmujemy z pozoru nieracjonalne decyzjejednak w przewidywalny sposób. O que você precisa saber é que o mecanismo deve ser mais fácil, mais rápido, mais fácil de ser executado.
Książkę czyta się lekko i mimo, je jest napisana w języku angielskim nie potrzeba w nim super-biegłości aby książkê ze zrozumieniem przeczytać.
Ponieważ pierwszy raz zostawiam komentarz na wstępie chciałam Ci serdecznie pogratulować bloga eu całej działalności około-blogowej.
Nawiązując do podcastu chciałabym żebyś podzielił się z czytelnikami jak osiągnąłeś swój wysoki poziom w znajomości języka angielskiego i jak tą znajomość podtrzymujesz i rozwijasz? Czy to taka droga typowo szkolna, kursy, zdobywanie jakiś certyfikatów itd.? Czy stosowałeś jakieś sprawdzone metody, narzędzia? Você pode começar a escrever uma pergunta sobre como fazer isso, se você está cansado ou não, e se você está pronto para fazer uma pausa. Z góry przepraszam, je byeli była o tym mowa na blogu, czytam na nim wybrane tematy i do tej pory się nie natknęłam na tą kwestię.
Dziękuję Miło mi Cię powitać w gronie komentujących 🙂
Dla jasności: ja nie uważam, ose osiągnąłem wysoki poziom znajomości angielskiego. Wręcz przeciwnie & # 8211; uważam, e mam dosyć ograniczony zasób słownictwa.
Kiedyś uczyłem się angielskiego (liceum + studia) chodząc na kursy i konwersacje. Nigdy żadnych certyfikatów nie zdobywałem. Poza tym standardowo: piosenki, książki, telewizja. Dzisiaj celowo czytam przede wszystkim po angielsku & # 8211; właśnie po to, por się językowo rozwijać. Kiedyś miałem okazję rozmawiać po angielsku zawodowo. Obecnie, blogueiro jako, w zasadzie nie mam takiej potrzeby & # 8211; Enviar email para Skype para Skype (sporadycznymi). Za mało mam tego.
Niezłym wyzwaniem dla mnie będzie prezentacja, którą za 1,5 tygodnia będę prowadził na konferencji ALIVE w Berlinie. 1,5 godziny myślenia eu gadania po angielsku. Zobaczymy jak pójdzie 😉
Dzięki Michał, moja lista książek została uzupełniona o kilka pozycji. Z takich porad oszczędnościcięch dotyczących książek mogę podpowiedzieć parę tipów z których osobiście korzystam:
1. O que você precisa saber é o que fazer quando começar a jogar Dyskoncie Książkowym aros. pl nawet nowości w dniu premier są 30% tańsze. (Oprócz wydawnictwa Onepress)
2. Você também pode gostar de criar um tema para escrever e conversar com amigos na sala de aula. Para mais informações, por favor entre em contato com um amigo Adicionar aos favoritos Enviar e-mail para uma empresa Este vendedor ainda compartilhe qualquer informação sobre amizade ou jogue agora! 2 za 1 eu wtedy można naprawdę tanio kupić książki.
3. Na sala de audiê Audiobooki te jest sposób, niestety mogą z niego skorzystać tylko k Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Ci Play Play Play Play Play Play Więc jeżeli masz już abonament w Jogar para ouvir músicas com áudio e vídeo # Audiobooki w Play & # 8221; za 19,99 zł co daje Ci możliwość pobraniajednego DOWOLNEGO audiobooka z audioteka. pl. O que você precisa fazer é automatizar a sua relação com a comunidade. Você deve estar ciente de que você está convidado a participar de um programa de audição para assistir a uma reunião com um amigo de quem quer que seja, para que você possa assistir a uma reunião com você. A telefonica dłostolie doliczona do rachunku telefonicznego.
Dodatkowa podpowiedź dla kogoś komu ta wydaje się atrakcyjna a nie ma telefonu na abonament w Play. Você pode adicionar 6 ou mais classificações de 9,99 ou mais, em Ale (leia mais, e cadastre-se) Promo długo juj nie potrwa)
WOW, nie wiedziałam o tym dyskoncie książkowym aros. pl & # 8211; a ceny mają naprawdę korzystne, w dodatku do 8 czerwca trwa jakaś specjalna obniżka. Dzięki za namiar!
Co do zestawienia Michała & # 8211; praktycznie wszystkie opisane książki mam już za sobą 🙂 czeka mnie jeszcze tylko lektura książek & # 8222; 4-godzinny tydzień prac & # 8221; oraz & # 8222; Fastlane milionera & # 8221 ;. Kiyosakiego chyba wszyscy siedzący w tematyce finansów już znają, wie został pominięty & # 8211; chociaż dla nowicjuszy wzmianka o nim mogłaby być pomocna.
Dzięki wielkie za komentarz. Super porady 🙂 Śledzenie OnePress & # 8211; tak & # 8211; para opcja, która mi się sprawdza. Podobnie z wydawnictwem Znak. Tam warto się zapisać na newsletter.
O tych audiobookach w Reproduzir & # 8211; nie wiedziałem. Dobra opcja.
potwierdzam 🙂 dzięki usłudze book book Audio Audio Audio Audio Play Play Play Play Play Play Play Play Play Play Play Play Play Play now now now Zawsze są to książki, które w standardowej ofercie kosztują więcej. Avaliação por pessoa de 99,90 anos atrás Harvard Business Review.
Tak z innej beczki. Niestety otrzymałam właśnie informacja z audioteka. pl, ne nie da siê otrzymać punktów payback korzystając z promocyjnych cen ksążek oferowanych za pośrednictwem blogu Michała.
Dodam od siebie jedną książkę.
Clayton Christensen & # 8222; Como você medirá sua vida & # 8221;
Jest też polskie tłumaczenie, ale już sam tytuł & # 8222; Co będzie miarą twojego życia? & # 8221; odstraszył mnie od próbowania.
Você deve estar ciente de que, em primeiro lugar, você pode começar a escrever para o byla em właśnie ta pozycja.
Świetny odcinek i bardzo della mnie pomocny, ponieważ ostatnio nie wiem co czytać 🙂 Poszerzyłeś moją listę do czytania Michale. Dzięki 🙂
Zacząłem czytać rok temu i mogę powiedzieć, pre przez ten rok przeczytałem więcej niż przez całe życie wcześniej. Wszystkim polecam czytanie takich książek, bo zmieniają myślenie na temat pieniędzy i możliwości, które drzemią w każdym z nas.
Większość tych książek znam i rzeczywiście są świetne. Veja mais sobre este tópico para obter mais informações sobre o miliarderów & # 8211; Jobsa, Bransona, Rockefellera oraz pozycje Kamila Cebulskiego.
w związku z tym że Jednym z tematów poruszanych na twoim blogu są inwestycje giełdowe chciałbym dodać od siebie dwie niezwykle inspirujące książki które czytałem wielokrotnie i które za każdym razem dodawały mi niezwykłej energii i wiary fazer gry na giełdzie i pogłębiania swojej wiedzy w tematyce tej.
Mjj numer jeden para: Zenon Komar & # 8211; & # 8222; Sztuka spekulacji & # 8221;
Um numer dwa: Jack Schwager & # 8211; & Czarodzieje rynku. Rozmowy z wybitnymi traderami & # 8221;
Czy tyneko mnie nie działają wszystkie promocje, czy te macie ten problema? (Np. Po dodaniu & # 8222; 4-gozinnego tygodnia & # 8230; & # 8221; zniżka się nalicza, ale kolejne książki & # 8222; koszykują się & # 8221; już w zwykłych cenach.
Nie tylko u Ciebie. Dostałem właśnie mail od innego Czytelnika. Piszę właśnie do Audioteki.
Cześć Michał, podcast jak zwykle super, ale problemy e zniżką w audiotece są nadal. Você está aqui: TechText> Audio e TV> Outros> Tópicos> Todos os tópicos da pesquisa Seja o primeiro a avaliar esta versão.
Wczoraj zgłosiłem problema i dostałem informację, nade nad tym pracują. Przed chwilą wysłałem kolejny e-mail. Mam nadzieję, sprawnie to rozwiążą. Przykro mi, e macie problemy & # 8211; mea culpa & # 8211; nie kupowałem tych książek i nie przetestowałem czy wszystko działa.
Dostałem informację z Audioteka. pl, że już wszystko powinno działać poprawnie. Sprawdź proszę i przepraszam w i i swoim imieniu za problemy.
potwierdzam, wszystko działa o. k. Informaçja dla kupujących - przy wyborze opcji płatności przez PayPal jest naliczana dodatkowa zniżka 5%. Super!
Mais informações de Audioteka. pl, że już wszystko powinno być w porządku. Podobno poprawili. Spróbuj proszę jeszcze raz.
Czekałam na dez podcast. Ciekawa byłam co polecisz. Wstępnie wybrałam trzy z polecanych pozycji. Na pewno też rozpocznę swoją przygodę z audioteką. Na book book book audio c c c c za za za za c c c c c c tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema tema audio A minha mãe, o meu livro audiovisual está pronto para começar
Zapowiedź kolejnego podcastu brzmi ciekawie.
ja z Twojego polecnia przeczytałem 4 godzinny tydzień pracy i nie żałuję 🙂
Bogatego ojca też w gruncie rzeczy polecam ale tê książkê trzeba czytać z dystansem. Jest niestety napisana jak poradnik Amwaya. Ale zmiana nastawienia do tematu bycia bogatym ja najbardziej godna polecenia.
Do już wymienionych dodaję od siebie:
& # 8211; Kto zabrał mój ser? Johnsona Spencera. Ka jdy jest kowalem swojego losu.
& # 8211; Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie. Roberta Maurera. Jest wiele książek o Kaizen eu wszystki polecam 🙂 ale ta mała książeczka brincadeira wg mnie bardzo dobra na początek.
K ż k lub lub lub lub lub ty ty ty ty ty ty ty ty ty op op op not elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin elimin braci Balle. To powieść biznesowa 🙂 Zamiast opisywa o czym jest zacytuję fragmento, który oddaje sedno:
& # 8221; Początkowo myśleliśmy, :e:
Cena = Koszt + Zysk Później jednak uświadomiliśmy sobie, :e:
Zysk = Cena - Koszt & # 8221;
Paweł vel funboy.
Moim zdaniem cytat ten pokazuje jak głupie ąą w w w w w w w w w w wą ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta To takie pisanie w rozwlekły sposób o niczym & # 8211; przepraszam bo, ale jaka jest różnica między podanymi przykładami? Żadna.
Patrząc na to jak na wzór matematyczny to nie ma różnicy ale tu chodzi o coś innego, jeśli coś wytwarzasz to nie możesz liczyć na to, ke koszty produkcji powiększysz o zakładany zysk i wyjdziesz na cenę. Działa to inaczej, najpierw musisz ustalić za jaką cenę coś da się sprzedać, odjąć od tego koszty i wyjdziesz zysk jaki możesz osiągnąć. Tu chodzi o sposób myślenia. Neby nie było życzeniowo tylko realnie.
Ja uwielbiam czytać wszelkie poradniki głównie o charakterze finansowym i psychologicznym, często czytając czymś się bulwersuję ale zdarza się, je jedno przeczytane zdanie do mnie dosłownie przemawia. Podam przykład: czekają mnie negocjacje z bardzo trudnym klientem i od paru dni się zastanawiam jak to zrobić, jak wyjśc na swoje, zaczęłam szukać natchnienia przeglądając tytulły i fragmenty poradników na stronie pewnej księgarni i trafiłam na książkę & # 8221; Jednominutowy negocjator & # 8221; . Fragment zamieszczony na stronie księgarni zawierał opis typów negocjatorów na podstawie którego doszłam do wniosku, je jestem typem analitycznym a mój klient to typ ambicjonalny, zdziwiłam się jak trafne s op te opisy i w tym momencie właściwie zrozumiałam co mam robić. Książkę oczywiście zamówiłam i czekam na przesyłkę, po przeczytanych fragmentach wybrałam jeszcze pousada & # 8221; Socjotechnika sztuka zdobywania władzy nad umysłami & # 8221; - tu zainteresowały mnie wywody o wczuwaniu się w rolę. Reasumując w poradnikach zawsze znajduję coś co do mnie przemawia i cenię porady osób które coś przetestowały na sobie i o tym piszą.
& # 8222; Tu chodzi o sposób myślenia. Żeby nie było życzeniowo tylko realnie. & # 8221;
Ale to jest takie gadanie o niczym. Czy faktycznie potrzebujesz książki, która Ci powie, ze zanim się zabierzesz za biznes a powinnaś policzyć, czy wyjdziesz na swoje?
Przy czym powtórzę & # 8211; nie neguję, e jest na pewno sporo wartościowych poradników. Ale uważam, nae na jeden dobry, przypada wiele, w które są zupełnie bezsensowne. Może też przykład, na podstawie którego teraz dyskutujemy był za bardzo wyrwany z kontekstu. O que você acha que isso pode fazer com que você faça a diferença entre o que está fazendo e o que você está fazendo?
Sigma wlasciwie juz odpowiedzial.
Dokladnie o para chodzi. Sposob myslenia jest wazny. Z marematycznego punktu widzenia to faktycznie to samo.
Zachecam do lektury e komentowania po a nie przed przeczytaniem 😉
Ksiazka, jak zadko ktora, konkretne oposuje, zyciowe sytuacje i podaje sposoby ich rozwiazania. To nie jest kolejna ksiazka o teorii.
Inspirujący podcast, zwłaszcza dla swieżaków.
Imadne imię ma córa.
Kiyosaki dobrze motywuje i jeśli kogoś skłoni do działania, to znakomicie.
Natomiast co do wartości merytorycznej jego twórczości:
1. Ekonomia dobra i zła (T. Sedlacek)
2. Bogaty albo biedny (z pewnymi wątpliwościami & # 8230;)
3. Jak zadbać o własne finanse?
Tak u mnie, choć mi bliżej to innych obszarów rozwoju :)
Dzięki za kolejne inspiracje. Faça o seu pedido Ciebie polecanych na pewno sięgnę :)
Niedawno odkryłem Pana bloga. Bardzo mi się podoba.
Am 20 lat i studiuję zaocznie, ledwo mi starcza pieniędzy na szkołê, pracuję ciężko fizycznie. Interesuję się sportem szczególnie jazdą na deskorolce. Mam różne wizje własnej firmy, lecz wszystko wydaje mi siê bardzo trudne.
Będę odwiedzał Pana bloga, bo są tu ważne życiowe wskazówki. Być może dzięki Panu uwierzę w siebie i spróbuję w przyszłości realizować moje plany.
Właśnie skończyłem słuchać podcastu. Pobieram wszystkie. I będę słuchał w mojej ciężkiej, nudnej pracy.
Jeśli chodzi o formę bloga i podcastów. To bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu.
Przesłuchałem dziś 8 podcastów. Bardzo podziwiam Pana za podejście do życia, za to, że Pan nad wszystkim myśli i wszystko stara się uporządkować. Najbardziej cenię ludzi którzy chcą być dobrymi ludźmi i którzy wierzą, że dobro powraca.
Na bank zostaje czytelnikiem bloga.
Kilka podcastów skłoniło mnie do zastanowienia się nad sobą.
„Gdzie ja właściwie chce iść i co robić?”
Myślę, że dla młodych ludzi jest to bardzo istotne.
Bardzo miło się Pana słucha i co najważniejsze zmienia to mnie. Też nie lubiłem czytać, ale już to zmieniam. Zacząłem czytać „siłę nawyku”.
Żyję w miejscu w którym nie mam naturalnych perspektyw do rozwoju. Boję się, że dopadnie mnie marazm. Zacząłem poważnie myśleć o wyprowadzeniu się do Warszawy.
Mam nadzieję, że to nie będą moje ” myśli pod wpływem emocji” a konkretne poważne cele.
Dziękuję za inspirację, życzę powodzenia, na pewno Panu się będzie prowadzilo świetnie bloga, bo jest Pan bardzo mądrym człowiekiem.
Serio pana żona ma rację co do radowego głosu:)
dzięki bardzo za tego podcasta (w sumie to za wszystkie). Pracuję w popularnym brytyjskim markecie na nocną zmianę i mam taką możliwość, że na jedno ucho mogę sobie słuchać to na co mam ochotę i od jakiegoś czasu słucham właśnie Twoich podcastów. Dzięki promocji Twojej i audioteki zakupiłem dwa audiobooki: 4-godzinny tydzień pracy i siła nawyku. Wczorajsza nocka zleciała mi niemożliwie szybko a to dzięki tej pierwszej pozycji na którą padł wybór. Na dzisiejszą nockę już się nie umiem doczekać, żeby dalej kontynuować lekturę. Mam nadzieję, że te publikacje które podałeś pomogą mi wyrwać się z marketu 😉
Pozdrawiam, miłego dnia 😉
Ja polecam Shillera i jego Instynkty Zwierzęce 😉
Świetny podcast. Dobrze przemyślana prezentacja – widać, że solidnie przygotowuje Pan sobie notatki, ale mówi z głowy. Bardzo dobrze się tego słucha – dobrze, że ujmuje to Pan w taki osobisty, ciepły styl.
Z promocji skorzystałem – dzięki za możliwość.
Do koszyka dobrych lektur pozwalam sobie dorzucić jeszcze kilka:
1. Guy Kawasaki „Sztuka rozpoczynania” & # 8211; dobry przewodnik po tym, jak rozpocząć własną firmę.
2. T. Harv Eker „Bogaty albo biedny” & # 8211; brałem udział w intensywnym trzydniowym praniu mózgu pn. Millionaire Mind Intensive – zawsze byłem baaaardzo sceptycznie nastawiony do takich rzeczy, teraz uważam, że każdy powinien przez to przejść.
3. Jessica Livingston „Rozmowy o startupach (Founders at Work)” & # 8211; narracyjne wywiady (autorka subtelnie moderuje wypowiedzi) z założycielami znanych dziś firm o tym, jak wyglądały ich początki.
4. Robert Kiyosaki „Zanim rzucisz pracę” & # 8211; również mam dystans do Kiyosakiego, ale w tej książce dobrze przegryzł się przez temat przekształcania mentalności z pracownika w przedsiębiorcę.
Nie lubię audiobooków. Wolę papier do którego często zaglądam. Podam jeszcze parę inspirujących pozycji:
„Pełna wiara w siebie” Robert Anthony.
„Zasady wywierania wpływu na ludzi” Robert Cialdini.
„Jak przestać się martwić i zacząć żyć” Dale Carnegie.
„Magia myślenia na wielką skalę” David Schwartz.
„Prawa sukcesu Napoleon” Hill.
„Odpowiedź” John Assaraf, Murray Smith.
„Żydowska mądrość w biznesie” Levi Brackman Sam Jaffe.
oraz książka obowiązkowa dla prowadzących biznes.
„Mit Przedsiębiorczości” Michael Gerber” fantastyczna, polecam, otwiera oczy.
Ja szukam książki „Dołek” autor Seth Godin jeśli ktokolwiek ma ta książkę i może ją sprzedać to bardzo proszę o informację na mejla [email protected]
Śledzę Twój blog od jakiegoś czasu. Po przeczytaniu kilku książek wiem już, że najprostsza droga do sukcesu to znaleźć sobie kogoś, kto osiągnął sukces i podążać jego ścieżką, podglądać jego poczynania i uczyć się od niego. Ja właśnie Ciebie próbuję naśladować i staram się robić wszystko tak dobrze, jak TY. Wiem, że nie jest to w 100% możliwe, ale wychodzi mi to coraz lepiej.
Zacząłem od zakupienia książki Moja e-platforma. Oczywiście nie za pieniądze. Trzeba szukać oszczędności na każdym kroku.
Wykorzystałem punkty Payback i zapłaciłem nimi za książkę w Empiku. Już nie mogę się doczekać kiedy ją odbiorę i będę mógł przeczytać.
Pozdrawiam i życzę samych dobrych chwil.
Ja od siebie do listy książek wartych przeczytania dorzuciłbym jeszcze świetne pozycje Roberta G. Allena dot. inwestowania i bogactwa, m. in.: „Jak pomnożyć źródła swoich dochodów”, „Jednominutowy milioner”, „Złam kod milionerów. Twój klucz do światłego bogactwa”
Ciekawe zestawie zestawienie książek, z pewnością do nich zajrzę. Zastanawiam się ile z nich znajdę w bibliotekach 😉 Póki co „lądują” na mojej liście lektur do przeczytania.
Michał myślałeś o wpisie (a może się już taki pojawił, jak tak to będę wdzięczna za linka) wydatków podczas urlopu/wakacji poza granicami Polski? Często wyjeżdżając zagranicę zastanawiamy się np. czy lepiej wymienić walutę jeszcze w kraju/na miejscu czy płacić kartą. Czy opłaca kupować się w sklepach na lotniskach itp. Zbliżają się wyjazdy, więc byłoby na czasie 🙂
Dziękuje znowu za bardzo dobry podcast.
Michał mówisz że używasz czytnika kindle – od siebie dodam, że polecam.
aplikacje Instapaper w komputerze.
Program przesyła dane artykuły na kindla.
i można czytać jak książkę.
Dzięki temu czytam więcej artykułów i blogów z internetu a oczy tak się nie męczą.
Oraz kindla wszędzie można mieć przy sobie i nie trzeba siedzieć przed ekranem komputera.
Dzięki Instapaper ”przeprosiłam” się z czytnikiem i wiecej czytam.
Trzeba przyznać że nie tylko książki są godne polecenia – jest bardzo dużo blogów.
które warto czytać. A godziny przed ekranem odstraszają.
Właśnie czy mógłbyś zrobić jakąś audycję o polecanych blogach, stronach?
Wiem że dużo polecasz, super jakby się znalazły w jednej audycji.
Przeczytałem książkę „Biedny ojciec, bogaty ojciec” i nie ukrywam, że w pewnym sensie robi wrażenie. Jednak po kilku dniach zapoznałem się z artykułem: blog. krolartur/anty-guru-robert-kiyosaki/
Jeśli to prawda, a wydaje mi się, że chyba tak, to uważam, iż to co najmniej niemoralne wydawać poradniki opierające się na oszustwie.
Pozdrawiam i gratuluje ciekawego blaga.
Cóż z całej listy mam za sobą tylko „Siłę nawyku”, a obecnie czytam Ferrisa „4-godzinny tydzień pracy”, ale dużo jeszcze przede mną. Nigdy nie czytałam literatury finansowej bądź związanej z finansami. Myślę, że bardzo inspirującymi pozycjami natomiast są jeszcze „7 nawyków skutecznego działania” Covey’a, „Pełna moc życia” Jacka Walkiewicza czy chociażby „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” Dale Carnegie. To są jednak pozycje raczej motywacyjno-rozwojowe. Dużo dobrego słyszałam też o tak zwanym Yes Man czyli Richardzie Bransonie. Pozdrawiam Michał 🙂
Sporo z tych książek jest ciekawa, warta przeczytania, w jakimś stopniu inspirująca.
Dodam to o czym nikt nie wspomniał – typowe biografie – czasami nie zawierają bezpośredniego przekazu, który ma być formą doradztwa ale dzięki temu każdy jest w stanie z nich czerpać to co najbardziej go inspiruje i w sposób najbardziej odpowiedni dla czytelnika.
Panowie Ballé to ojciec i syn panie Michale, a nie bracia. Samą książkę również bardzo polecam.
dziś w podróży słuchałem tego podcastu i tak się zastanawiam, czy planowałeś kiedyś zrobić przegląd po zagranicznych blogach wartych uwagi? Możliwe, że w komentarzach do takiego posta lub podcastu trafią się na ciekawe propozycje również od czytelników Twojego bloga.
Pozdrowienia z Mazur,
Chciałbym dodac pozycję książkową, która wg mnie jest niezwykle cenna dla ludzi młodych, polaków, przedsiębiorców lub tych, którzy o przedsiębiorstwie marzą. „Poland GO Global”. Sa to wywiady z 11 przedsiębiorcami, którzy odniesli sukcesy w polskim biznesie i rozwijają własne firmy na globalnych rynkach. Moim zdaniem ciekawa podróż przez czas rodzenia się kapitalizmu i wykorzystawanie szans.
Książka to również opis stanu naszej gospodarki oraz miejsca w jakim sie znajdujemy i diagnoza tego co nas czeka. Polecam!
Cześć Michał. Do napisania komentarza zachęciła mnie Twoja ankieta i pytanie, na które odpowiedziałem, że nigdy nie komentuję. Pora to zmienić. Słyszałem od wielu już osób, że „7 nawyków skutecznego działania” Stephena Covey’a otwiera oczy. Kupiłem ją i zacząłem czytać. Faktycznie oczy mam coraz szersze 😉 To jedna z nielicznych książek, które mają to „coś”. Druga książka, którą przeczytałem, i do której będę wracał to „Guru kultu…ry” Michała Wawrzyniaka. Absolutna nowość. Michał walczy w niej z hejterami. Mówi, jak się nimi nie przejmować. Porusza też inne tematy.
gratuluję bloga, uaktywniłeś we mnie głęboko ukryte motywacje i chęci do oszczędzania i gromadzenia kapitału, których całe życie nie mogłem przebudzić.
Odnośnie literatury. Przeglądam Twojego bloga, i możliwe że nie zauważyłem tego, ale czy polecałeś gdzieś, albo mógłbyś polecić jakieś pozycje literaturowe dotyczące inwestowania na giełdzie?
Serdecznie Ci dziękuję za ten podcast! Czytam Cię od może dwóch miesięcy i naprawdę trafiasz w moje zainteresowania i aktualne potrzeby (szczególnie wszystkie materiały dotyczące rozwoju bloga – już teraz mogę powiedzieć, że bardzo wpłynąłeś na wiele kwestii związanych z blogiem, który prowadzę). Bardzo chętnie sięgnę po Twoje propozycje.
ps. Ja też od wielu lat czytam głównie non-fiction. Nie odrzucam fiction w żadnym przypadku, ale muszę mieć naprawdę konkretny cel albo być pewną jakości fikcji, żeby po nią sięgnąć – a i tak kończy się na książkach reportażowych albo poruszających tematy społeczne, więc w pewnym sensie gatunek ciążący w stronę non-fiction 😉
Serdecznie Cię pozdrawiam,
Bardzo proszę. Cieszę się, że podcast Ci się podobał 🙂
Dziękuję za inspirację 🙂 Czytam Twojego bloga już od jakiegoś czasu. Wczoraj skusiłam się na zakup „4-godzinnego tygodnia pracy” (o którym przeczytałam u Ciebie) i jestem zachwycona 🙂 Odpowiednia książka w idealnym dla mnie czasie. Daje do myślenia oraz motywuje. Mam nadzieję, że starczy mi tej motywacji na kilka rzeczy, które teraz zamierzam zmienić w swoim życiu 😉
Świetny podcast! Czuję, że wzbogacę swoją biblioteczkę o jeszcze kilka pozycji, które wymieniłeś.
gdzieś wspomniałeś o bibliografiach, które czytujesz, czy mógłbyś polecić jakieś konkretne? Z góry wielkie dzięki! 😉
Chodziło „biografiach” 😉 sorry za błąd.
Wygląda na to, że link jakoszczedzacpieniadze. pl/ekonomia-wdziecznosci do książki „Ekonomia wdzięcznośći” nie prowadzi tam gdzie powinien 🙂
Dodaj nowy komentarz.
Cześć! Jestem Michał. Dzięki zarabianiu na blogu i rozsądnemu oszczędzaniu stać mnie na wiele. Chcę Ci pokazać jak zadbać o domowy budżet, wychodzić z długów, pomnażać oszczędności i samemu zadbać o godziwą emeryturę.
Pobierz bezpłatne Excele.
Już ponad 89 000 osób zapisało się na mój newsletter (zero spamu! - tylko informacje o nowych artykułach).
Zapisz się i otrzymasz zestaw 23 kalkulatorów Excel , które pomogą Ci policzyć koszty mediów, obliczyć raty kredytów, policzyć Twoją wartość netto, sprawdzić opłacalność kantorów internetowych, poznać sposoby kategoryzacji wydatków i wiele innych!
gospodarkapanstw.
ekonomia, gospodarka, państwa, geografia, waluty.
Znowu Chiny i ich rewolucyjny pomysł…
Chiński rząd nie jest głupi. Postanowiłem dzisiaj po raz drugi z rzędu na „gospodarcepaństw” przyjrzeć się Państwu Środka z jednego prostego względu. Chiny mają bowiem pomysł na to, jak w kraju zatrzymać pieniądze. Wszyscy zdają sobie sprawę, że bogaci Chińczycy choć inwestują u siebie to starają się wytransferować z kraju jak najwięcej pieniędzy, żeby po prostu były… bezpieczne. Demokracja to jednak nie totalitaryzm, jaki ciągle w Chinach panuje.
Jak podaje portal Forsal, pojawił się więc pomysł, by Chiny stworzyły swoją własną wirtualną walutę. Co ciekawe, w Chinach Bitcoin China przyjął się całkiem nieźle (Bitcoin to taka wirtualna waluta), mimo to może zostać zdelegalizowany, a zastąpi go zupełnie chiński i tylko chiński wynalazek. System płatności między komputerami, który ma przyspieszyć transakcje, ułatwić ją i sprawić, by była tańsza (drukowanie, obracanie, nawet liczenie pieniędzy w tak wielkim kraju jakim są Chiny to naprawdę nie lada wyzwanie).
Chiny, wbrew stereotypom, chcą być globalną potęgą na każdym polu.
A czy wprowadzenie takiego rozwiązania będzie miało wpływ na gospodarkę państw? (Bo to na tym blogu najbardziej mnie interesuje.) Odpowiedź jest oczywista: oczywiście, że tak. Globalne rynki finansowe będą musiały zauważyć nową walutę tak wielkiego giganta gospodarczego, jakim są Chiny. Poza tym transakcje na Forexie mają wymiar transgrafniczny, a „nowy chiński Bitcoin” & # 8211; tak go nazwijmy, również taki będzie.
Poza tym Chiny, co by o nich nie mówić, chcą być potentatem technologicznym, a taka waluta idealnie nadaje się, aby spełniać ich globalne aspiracje. I także wzmacniać gospodarkę, bo wśród bogatych chińczyków popularne stało się na przykład kupowanie ziemi w Europie. A tak rząd będzie miał pełną kontrolę nad przepływem kapitału i na takie transakcje nie będzie patrzył przychylnym okiem…
Tymczasem w Chinach…
Z okazji tego, co dzieje się w Polsce, w sektorze energii, postanowiłem zainteresować się tematem i tym razem nie być ignorantem. Moje małe śledztwo urosło do rangi geopolitycznej. Jeśli nie wiecie, czym zajmuje się ta nauka, w uproszczeniu powiem, że analizuje sytuację światową z punktu widzenia… satelity.
Odnawialne źródła energii (OZE) to temat bardzo na czasie. Medialnie węgiel jest już spalony, przechodzi na emeryturę, a my szukamy nowych źródeł energii. Do wyboru są między innymi elektrownie wiatrowe, panele fotowoltaiczne, kolektory słoneczne. Na pierwszy rzut oka wszystkie te cudowne rozwiązania płyną do nas z zachodu. Przynajmniej większość łączy Niemcy z OZE. Prawda jest jednak taka, że kraj ten, jak i wszystkie inne, które krzyczą na forum o emisji CO2, opierają energetykę na węglu. Tak jest i długo się to nie zmieni. Choćby dlatego, że elektrownie wiatrowe i słoneczne opierają się na źródłach niepewnych.
Co z tym wszystkim mają wspólnego Chiny? Już tłumaczę. Chodzi o to, że do produkcji dzisiejszej technologii, w tym i elektrowni OZE potrzebne są surowce tzw. ziem rzadkich (ang. Rare Earth Element – REE). Nazywają się tak, nie dlatego, że jest ich mało, ale niewielkie są skupiska, w jakich występują. Zdecydowana większość surowców wydobywana jest właśnie w Chinach. Co ciekawe, kraj strzeże swych zasobów, nie pozwalając na ich eksport w czystej postaci, a jedynie w formie gotowych produktów wytwarzanych na miejscu. Tak więc turbiny do wiatraków, panele fotowoltaiczne i inne wynalazki XXI wieku, wszystko to wędruje do nas z Chin. Trend ten podtrzymują międzynarodowe korporacje, które zainteresowane wyłącznie zyskiem, przenoszą masowo produkcję właśnie tam, gdyż jest to opłacalne.
W konsekwencji Chiny zamieniają się powoli w światową fabrykę nowoczesnych technologii, tym samym stając się niekwestionowaną potęgą.
Bezrobocie w Europie.
Kilka miesięcy temu poziom bezrobocia w Polsce osiągnął znakomity wynik poniżej 10%. To bardzo dobra wiadomość gdyż jeszcze niecałe dwa lata temu można było odnotować w naszym kraju zdecydowanie wyższą stopę bezrobocia. Jak przedstawiamy się na tle Europy? Do jakich krajów jeszcze sporo nam brakuje, a jakie wyprzedzamy? Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się z Wami oficjalnym statystykom.
Bezrobocie w Unii Europejskiej – pozytywne statystyki.
W lutym 2015 roku (bo właśnie z tego miesiąca udało mi się zebrać najbardziej aktualne szczegółowe dane) bezrobocie w Unii Europejskiej wynosiło 9,8% i, jak w przypadku Polski, zauważa się tendencję spadkową. Specjaliści, którzy zajmują się dogłębną analizą rynku i statystyk, podają nawet, że bardzo szybko 9 zamieni się na 8 – ciekawe…
Stopa bezrobocia w Polsce maleje, jednak wciąż daleko nam do Norwegii i Niemiec.
Jak przedstawia się Polska na tle innych krajów?
Jak napisałem we wstępie, Polska radzi sobie z bezrobociem bardzo dobrze, o czym świadczy nieustannie spadająca stopa osób mających problem z zatrudnieniem. Jeszcze rok wcześniej wynosiła ona 10,5%. Nie oznacza to jednak, że na tle wielu krajów europejskich wypadamy bardzo pozytywnie. Owszem, wyprzedzamy takie kraje, jak Grecja (25,4% osób niezatrudnionych), Hiszpania (23%), Chorwacja (18,5%) czy nawet Szwecja i Irlandia, jednak wciąż nam daleko do wielu krajów Europy Zachodniej – Wielkiej Brytanii, Danii, Malty, Islandii, Niemiec, Austrii, a także Rumunii, Estonii i Węgier. Na samym szczycie listy znajduje się Norwegia, w której stopa bezrobocia wynosi zaledwie 3,9%. Ciekawe, czy my kiedykolwiek doczekamy się takiego wyniku.
Jak widać, w Polsce nie jest źle, jednak zawsze mogłoby być lepiej. Wydaje mi się, że potrzebujemy jeszcze kilku lat, aby znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Ja jestem do tego nastawiony optymistycznie, a Wy?
Zaglądamy do Włoch…
A dzisiaj przenosimy się do Włoch – państwo położone na półwyspie Apenińskim jest bowiem częstym celem wakacyjnych podróży (co tu się dziwić: Wenecja, Mediolan, Rzym, Sycylia, Florencja…), dlatego też postanowiłem przyjrzeć się gospodarce, która rządzi na terenie tego słynnego „buta”.
Włochy to wciąż jedno z ważniejszych państw w gospodarce zarówno europejskiej jak i światowej, chociaż ekonomiści od kilku lat zauważają, że Włochy rozwijają się wolniej niż inne kraje w Unii Europejskiej. Jak każdy kraj, tak i Włochy zmagają się między innymi z wewnętrznym zadlużeniem oraz znacznym bezrobociem. Każdy też pewnie słyszał o tym, że Włochy (podobnie jak na przykład Polska) rozwijają się nierównomiernie. Mediolan, Turyn i ogólnie rzecz biorąc północna część Włoch rozwija się szybciej niż ciągle uboga Sycylia czy jeszcze biedniejszy regiona Kalambrii.
Siłę Włoch stanowią głównie bogactwa naturalne, wiadomo, że węgiel kamienny nie jest już raczej potrzebny, ale Włochy mają też swoją ropę naftową i gaz ziemny, do tego bogate złoża żelaza, cynku i ołowiu, no a na to wszystko dochodzi także oczywiście piasek, żwir. Co ciekawe, Włosi nie mają żadnej elektrowni atomowej, a wynika to z faktu, że nie chcieli tego… sami mieszkańcy. We Włoszech odbyło się referendum, a jego wyniki na zawsze (no może nie na zawsze, ale na długo) zaplogowały energię atomową w tym kraju.
No a teraz przemysł i marki, które dźwigają gospodarkę kraju z półwyspu. Samohchody – to oczywiście włoskie Fiaty, które wciąż są jedną z najpopularniejszych motoryzacyjnych marek w Europie. Do tego dochodzi Ferrari, Alfa Romeo, Maserati, Lamborghini – jak nietruddno się domyśleć – pieniądze z takich luksusowych aut są olbrzymie. Do tego można dorzucić tradycje przemysłu włókienniczego i odzieżowego. I do tego strocznie, produkcja sody, wytwórstwo szkła (słynna marka Murano) i cementu sprawiają, że Włochy trzymają się ciągle (mimo zaniedbanego południa) na szczycie gospodarczym świata.
Włosi znani są z produkowania luksusowych samochodów.
Gospodarka Senegalu.
Każdy, choć nie był, to o Senegalu słyszał. To państwo położone jest w Afryce Zachodniej i graniczy z Gwineą i Mauretanią oraz z Gambią i Mali. Od strony zachodniej oblewa Senegal Ocean Atlantycki.
Zacznę od tego, że napiszę iż w Senegalu rolnictwo zatrudnia aż 70% mieszkańców. Główne uprawy stanowią trzcina cukrowa, bawełna, ryż i warzywa, które powoli wypierają orzeszki ziemne, które były masowo uprawiane, a do dzisiaj są głównym produktem np. w Gambii.
Co ciekawe, (zgodnie z zasadą Pareto) pomimo iż prawie 3/4 ludności pracuje w rolnictwie, to przychody tj. produkt narodowy brutto z farm wynosi zaledwie 20%!
Co więcej i co świadczy już w ogóle na niekorzyść Senegalu, to fakt, że prawie trzy trzecie zapotrzebowania na żywność w tym kraju pochodzi z importu. Senegalska gospodarka jak widać operuje bardzo słabo rozwiniętym rolnictwem.
Trzeba dodać, że Ocean Atlantycki, który jak wspomniałem oblewa kraj od Zachodu jest dobrym żywicielem. Dużą rolę dla gospodarki odgrywa bowiem rybołówstwo. Ważnymi ośrodkami jest tu chociażby Dakar czy Saint Louis. Pod względem powierzchni to 87 państwo na świecie.
Senegalska gospodarka boryka się z problemami typowymi dla afrykańskich państw. Jest to między innymi wspomniane słabo rozwinięte rolnictwo. Senegal co prawda można uznać za najbogatsze państwo Afryki Zachodniej (w znaczeniu byłych francuskich koloni), ale w miastach panuje zarówno bezrobocie jak i bieda. Prawdopodobnie minie dużo czasu zanim sytuacja będzie porówywalna do krajów europejskich, czy chociażby Maroka.
Wzrost gospodarczy nie należy do najbardziej obiecujących i wynosił zaledwie 5% 20 lat temu. Co ciekawe zyski z niego zostały w prywatnych rękach, a nie zostały ponownie zainewstowane w kraj. Pieniądze przejęła zamknięta kasta polityczna.
Senegal to nadal tzw. trzeci świat i co jest typowe dla takiego kraju, to fakt sporego zadłużenia. Senegal jest winny około 3,5 miliarda bankom komercyjnym i innym organizacjom takim jak Bank Światowy. To wszystko pomimo, faktu, że umorzono im prawie milard długu! Szkoda, że nie skorzystali z usług ferratum. pl.
Na szczęście dla Senegalu jego władze dostrzegły olbrzymi potencjał w sektorze turystycznym. Obecnie wpływy generowane przez tę gałąź gospodarki wynoszą, aż 15% wpływów do budżetu. Co ciekawe turyści w 90% spędzają czas jedynie nad brzegiem Atlantyku i rzadko kiedy angażują się w zbadanie dalszej części kraju. W roku 2000 kraj odwiedziło aż pół miliona turystów. Większość z nich stanowili oczywiście Francuzi, ale poza nimi również Niemcy, Szwedzi i Norwedzy. Obecnie za sprawą licznych odiwedzin cudzoziemców wprowadzono specjalne izometryczne wizy.
Walutą stosowaną w Senegalu jest frank CFA., podobnie zresztą jak w sąsiednich państwach między innymi Gwineii Bissau.
Gospodarka Gambii.
Państwo Gambia nie posiada żadnych ważnych minerałów, ani innych naturalnych zasobów. Warto zauważyć, że to najmniejsze państwo w całej Afryce. Co więcej posiada ograniczone rolnictwo. Ponad 75 procent populacji jest zależne od zbiorów jeśli chodzi o ich życie.
Trzeba również wspomnieć, że na małą skalę przetwarza się orzechy, ryby i jest też obecna hodowla zwierząt.
Gambijczycy nie należą do najbogatszych.
Rolnictwo stanowi 23% produktu krajowego (GDP) i zatrudnia, aż 75% siły roboczej. W ramach rolnictwa, uprawa orzeszków wynosi 5,3% GDP, inne uprawy 8,3, rybołówstwo 1,8% i leśnictwo 0,5%.
Niekwestionowaną branżą, która zapewnia stały wpływ do kasy państwa jest turystyka. Przebywając w tym kraju można wręcz odnieść wrażenie, że to jeden z najpoważniejszych sektorów gospodarki. Istotnie Gambia jest atrakcyjnym miejscem wypoczynkowym. Motto „słońce, morze i seks” oddaje błogi klimat tamtej krainy. Jednocześnie cięzko nie zauważyć, że to państwo istnieje na mapie seksturystyki zwłaszcza dla starszych kobiet z Anglii czy Niemiec. Można je tu spotkać nierzadko na plaży w towarzystwie młodych Gambijczyków. Oprócz tego Gambia przyciąga ze względu na swoje niewolnicze „korzenie” oraz na ogromną rożnorodność gatunków ptaków. Turystyka jest jedynie obsługiwana w porze suchej.
W tym odcinku omówię gospodarkę mało znanego państwa jakim jest niewątpliwie Mauretania. Na pewno większość z Was nawet nie wie gdzie ten kraj jest położony. Otóż można znaleść to państwo w Afryce Zachodniej i jest to sąsiad Mali, Sahary Zachodniej oraz Senegalu. Od zachodu Mauretanię otacza piękny Ocean Atlantycki. Generalnie warto by zacząć od stwierdzenia, że Mauretania to kraj raczej biedny złożony głównie z wybrzeża i pustyni. Populacja jest mała i wynosi kilka milionów, z czego połowa żyje w stolicy Nouakchott (Nawkaszut).
Maureatnia to biedny rolniczy kraj. Oto nieco informacji zaczerpniętych z wikipedii.
Pociąg z rudą żelaza.
Wskaźniki gospodarcze: (2009)
PKB na 1 mieszkańca: 975 USD.
Tempo wzrostu gospodarczego: 1,5%
Inflacja: 7,0% (2007)
Stopa bezrobocia: 30% (2008)
Co ciekawe od 8 lat Mauretania jest w grupie państw, które eksportują ropę naftową. Państwo wydobywa aż 27 mln baryłek rocznie ze swoich podmorskich złóż. Planowane dochody to około 2 mld dolarów.
Po za tym Mauretania posiada złoża gipsu i kilku innych rzeczy m. in. miedzi.
Jeśli chodzi o rolnictwo to nie jest ono tak rozwinięta jak na Zachodzie. Uprawia się proso, sorgo, ryż i kukurydzę. Na łąkach pasie się bydło, kozy.
Wolny Finansowo.
Jak zmienić mentalność i zdobyć bogactwo.
Każda Droga Prowadzi Do… Niezależności Finansowej.
Podobnie jak z drogami do Rzymu, tak i do niezależności finansowej prowadzi niemal nieskończenie wiele dróg . Trzeba jednak pamiętać, aby obrać właściwy kierunek i wyznaczyć sobie za cel, niezależność finansową . Inaczej, będziesz błądzić i nigdzie nie dojdziesz.
Główną, uniwersalną zasadą prowadzącą do niezależności finansowej, jest dochód pasywny . Czyli taki, który po wykonaniu pracy, przynosi wielokrotnie zyski. Każdy sposób osiągnięcia niezależności finansowej (każda droga), opiera się właśnie o dochód pasywny. Oto kilka przykładów, jak możesz to zrobić:
Droga do niezależności finansowej #1. Licencja.
Możesz stworzyć program komputerowy, który przez kolejne lata będzie przynosił Ci zyski. Jeśli nie jesteś programistą, zawsze możesz kogoś zatrudnić. Kluczem jest tu znalezienie niszy, a konkretnie problemu, który nie jest do tej pory rozwiązany. Program taki, powinien być bowiem w jakiś sposób unikalny.
Droga do niezależności finansowej #2. Biznes tradycyjny.
To jedna z najczęściej wybieranych a zarazem najlepszych dróg do niezależności finansowej. Najlepsza, nie oznacza najłatwiejszej! Twoja firma musi nie tylko przetrwać, ale i przynosić stałe zyski lub zyskać na wartości, abyś mógł ją sprzedać.
To łatwiejsza od poprzedniej ścieżka, ponieważ dostajesz od istniejącej już na rynku firmy gotowy zestaw: sprawdzony plan marketingowy, gotowe produkty lub usługi, szkolenia, wsparcie od liderów. Jednak wadą takiego rozwiązania jest to, iż budujesz komuś biznes, a nie samemu sobie. Nawet, jeśli zarabiasz na nim setki tysięcy złotych (na wysokich pozycjach liderskich) to i tak nie masz nad całością kontroli i pełnej elastyczności działania.
Droga do niezależności finansowej #4. Inwestowanie na giełdzie lub forexie.
To również bardzo często wybierany sposób prowadzący do niezależności a nawet ogromnego bogactwa. Jednak wymaga podobnie jak tradycyjny biznes, dużej wiedzy, doświadczenia i mocnych nerwów. Potrzebny jest też kapitał na start, którego na taki cel żaden bank Ci nie pożyczy.
Droga do niezależności finansowej #5. Nieruchomości.
Zarabianie na nieruchomościach może opierać się o handel nimi (po wzroście wartości) oraz co bardziej Cię interesuje (w aspekcie niezależności finansowej) o najem. Tworząc swój własny portfel nieruchomości, oraz zlecając komuś kontrolę nad nimi, możesz zbudować sobie porządny dochód pasywny, który utrzyma Twoje życie na wysokim poziomie, nawet do końca życia.
Warto też dodać, że jest to jedyna inwestycja , na którą bank udzieli Ci pożyczki (kredyt hipoteczny), oraz który możesz odpisać sobie od podatku i ubezpieczyć!
Jak widzisz, jest wiele dróg prowadzących do niezależności finansowej. Można by tu wymienić jeszcze dziesiątki takich (np. stworzenie kursu internetowego, napisanie książki, uruchomienie serwisu pośredniczącego w sprzedaży, inwestowanie w fundusze, venture capitals, i inne). Wybierz to, co jest dla Ciebie najlepsze i trzymaj się obranego kursu, aż osiągniesz swój cel!
Wolność Finansowa wg Roberta Kiyosaki.
Książki Roberta Kiyosaki to przede wszystkim wspaniałe źródło inspiracji. Czytając je, nie staniesz się rekinem giełdowym. Ale zdobędziesz coś równie cennego – powiększy się Twoja finansowa inteligencja, sposób patrzenia na pieniądze i być może zmienisz reguły postępowania z pieniędzmi.
Jedną z ciekawych i praktycznych rzeczy, są opisane przez Roberta Kiyosaki zasady rozwoju finansowego. Oto kilka z nich:
Zostań przedsiębiorcą.
Największą grupą „self made” milionerów – czyli ludzi, którzy sami doszli do swojego bogactwa, są przedsiębiorcy. To ludzie, którzy założyli firmy i rozwinęli je do takiego rozmiaru, że mogli je później sprzedać, lub zostać tylko właścicielami. Dzięki kreowaniu wartości dla drugiego człowieka i rozwiązywaniu jego problemów, stali się bajecznie bogaci.
Większe pieniądze zarobisz jedynie poprzez stworzenie większej wartości. Steve Grounds.
Zamiast rezygnować z pracy, rozpocznij biznes po godzinach.
Największym błędem jest rzucanie pracy, bez zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego. Aby „bezpiecznie” przejść z pracy etatowej na biznes, załóż go najpierw w domu, po godzinach.
Możesz poświęcić codziennie kilka godzin na tworzenie własnej, wymarzonej przyszłości – zamiast oglądać telewizję lub czytać gazety. Jest mnóstwo okazji, aby zacząć działać i myśleć jak przedsiębiorca. Możesz tworzyć produkty informacyjne, rozwijać network marketing, czy coś importować – to tylko trzy przykłady.
To co najważniejsze w tym, to stopniowa zmiana myślenia z „etatowej” na przedsiębiorczą oraz tworzenie źródeł pasywnego dochodu.
Zrozum, czym są aktywa i pasywa.
Aktywa to, jak mówi Kiyosaki – wszystko, co wkłada pieniądze do Twojej kieszeni. Pasywa – to, co je zabiera. Gromadzenie aktywów i unikanie pasywów to najprostsza droga do wolności finansowej i bogactwa.
Spraw, by pieniądze dla Ciebie pracowały.
Zamiast trzymać pieniądze „w skarpecie”, inwestuj je. W zależności od wieku i ryzyka, jakie potrafisz podjąć, wybierz takie narzędzia inwestycyjne, które będą zarabiały dla Ciebie.
Unikaj złego długu, pokochaj dobry dług.
Zły dług to każdy kredyt, zaciągnięty na przyjemności. Np. na telewizor. Dobry dług to taki, którego celem jest pozyskanie pieniędzy. To dźwignia finansowa, która pozwala, aby obce pieniądze pracowały na Ciebie równie ciężko, jak Twoje własne. Przykładem dobrego długu jest kredyt hipoteczny pod nieruchomość, którą chcesz wynająć.
Myśl jak osoba wolna finansowo.
Aby zostać milionerem, trzeba najpierw myśleć jak milioner. Podobnie jest z wolnością finansową. Nigdy nie będzie na odwrót. Najpierw musisz zmienić sposób swojego myślenia, aby dopiero zmienić swoją sytuację finansową.
Dokładniej cały proces zmiany sposobu myślenia, pokonania ograniczających przekonań i odmiany mentalnej krok po kroku pokazuję w darmowym kursie „Wolność Finansowa w Praktyce”
Doradca finansowy nie zastąpi Twojej wiedzy.
Firmy doradztwa finansowego jak Expander, Open Finance czy Xelion pomagają swoim klientom w zaciągnięciu kredytu lub korzystnym ulokowaniu oszczędności. To ich rola i wypełniają ją dobrze. Czy jednak zaspokajają w pełni potrzeby wszystkich?
Najważniejszy jest człowiek.
Nie zależnie od tego, do której firmy doradztwa finansowego się udamy, nasze zadowolenie w dużym stopniu zależy od tego jak zostaniemy obsłużeni. Profesjonalna obsługa skłania klientów do polecania firmy znajomym. Co ciekawe, doradca dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i wczuciu się w potrzeby klienta może nas przekonać do swojej oferty, która po dokładnym porównaniu z konkurencją może okazać się nieco mniej korzystna. To potwierdza jak wiele zależy od czynnika ludzkiego.
Zasada ograniczonego zaufania.
Doradca może nam pomóc, ale najlepiej poczujemy się mając własną wiedzę finansową. Dzięki niej możemy często dokonać takiego samego, a nawet lepszego wyboru. Jeśli komuś zaufasz, nie zawsze wyjdziesz na swoje. Nie sugeruję w żadnym razie, że doradca Cię oszuka. On zwyczajnie wykonuje swoją pracę. Może mu się nie chcieć wybierać spośród kilkunastu ofert banków. Idzie na skróty. Wszak to nie jego pieniądze, tylko Twoje. Oczywistym jest, że liczą się warunki kredytu a nie ładny uśmiech pani doradcy.
Firmy doradztwa finansowego służą za źródło cennych, szczegółowych informacj i, które mogą mieć decydujące znaczenie dla naszego wyboru, a dotyczą np. obniżki prowizji, promocji oprocentowania, możliwości prolongaty spłat na 3 miesiące od przyznania kredytu itp.
Sam spotkałem się nieraz z niezbyt dużą wiedzą i kompetencją pracowników instytucji finansowych, więc wiem co piszę. Oni nie lubią jak ktoś zadaje zbyt dużo pytań, a jak już wie więcej od nich i potrafi wprawić ich w zakłopotanie, wtedy łatwo wpadają w irytację.
Trzeba lubić swoją pracę i mieć powołanie do tego co się robi. Nie każdy może być dentystą czy mechanikiem. Nie każdy powinien być doradcą finansowym. Jeden wykonuje minimum obowiązków, drugi wczuwa się w potrzeby klienta i stara możliwie najlepiej pomóc. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz. Jeśli ktoś został doradcą zwabiony wizją wysokich zarobków, a nie czuje swojej pracy, nie wróżę mu sukcesów. O losie klientów nawet nie wspomnę.
Rośnie zakres usług doradczych.
W pierwszych latach działalności firmy doradztwa finansowego były kojarzone z pomocą w zaciągnięciu kredytu, najczęściej mieszkaniowego. Klient zamiast chodzić od banku do banku mógł zdać się na pomoc doradcy, który w jednym miejscu przedstawiał mu kilka ofert.
Obecnie zakres usług znacznie się rozszerzył i obejmuje nie tylko pomoc w zaciągnięciu kredytu, ale również doradztwo w zainwestowaniu oszczędności. Oprócz kredytów mieszkaniowych dostępne są: gotówkowe, refinansowe, konsolidacyjne. Firmy doradztwa oferują również fundusze inwestycyjne zarówno krajowe jak i liderów światowych jak Franklin Templeton i Merrill Lynch.
U doradcy można zakupić polisę ubezpieczeniową lub założyć tradycyjne konto osobiste (Xelion). Powstają również produkty z własną nazwą, np. typu karta kredytowa Visa Expander.
Xelion, Noble Bank swoją ofertę kierują do bardziej zamożnych osób (aby stać się ich klientem trzeba mieć 100 000 zł oszczędności) i proponują plany zarządzania finansami oparte na kilku produktach oszczędnościowo – inwestycyjnych.
Niezależność – czy aby na pewno.
Hasłem reklamowym firm doradztwa finansowego jest niezależność. Jeśli jednak kilka firm powołuje się na te same hasła, a poznamy bliżej ich powiązania kapitałowe, to niezależność finansowa w pełnym tego słowa znaczeniu traci na wartości. Wyróżnik, który jest kojarzony z danym produktem lub usługą trafia do pamięci klientów przez lata. Kto z nas nie zna skojarzeń typu: Volvo to bezpieczeństwo, Toyota - niezawodność, BMW – radość z jazdy. Dziś odebranie Volvo statusu samochodu super bezpiecznego jest praktycznie niemożliwe, ale czy to znaczy, że np. Toyota nie daje radości z jazdy, a BMW jest mało bezpieczne choć przyjemnie się je prowadzi. Nie Każda z tych marek jest liderem swojego segmentu, a swoją pozycję buduje m. in. na skojarzeniach.
W przypadku firm doradztwa finansowego nie mamy takich skojarzeń. Warto zatem wiedzieć, że firmy te w zdecydowanej większości są powiązane z dużymi instytucjami finansowymi: Expander z GE Bankiem, Open Finance, Noble Bank i Fiolet z Getin Bankiem, a Xelion z Pekao S. A. W większym lub mniejszym stopniu może to powodować naciski ze strony właściciela na sprzedaż tych a nie innych produktów. Pomimo, iż w ofercie firmy jest 15 banków, doradcy mogą oferować 2-3 jako ”najlepsze“ dla klienta. To już jednak kwestia etyki firmy.
Rynek doradców finansowych jest doceniany przez coraz większą ilość instytucji finansowych.
Udział w tym rynku ogłosił Noble Bank – nowo powstały podmiot z grupy Getin Banku, który ma być bezpośrednią konkurencją dla Xeliona. Na jesień 2006 zapowiadane jest również wejście na polski rynek AWD – niemieckiego potentata w doradztwie finansowym, który obsługuje kilka milionów klientów w europie.
Najważniejszym plusem powstania firm doradztwa finansowego jest z całą pewnością szeroka oferta w jednym miejscu. Klient może liczyć na fachową pomoc i indywidualne podejście czego często brakuje w przypadku banków. Firm doradztwa finansowego przybywa z każdym rokiem, co najlepiej świadczy o tym, iż jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Polsce daleko jeszcze do standardów jakie panują w krajach zachodnich. Polacy są nieporównywalnie mniej zamożni od mieszkańców krajów starej Unii i o wiele mniej osób korzysta u nas z usług bankowych. Na szczęście ta sytuacja się zmienia, co sprawia że rynek doradztwa finansowego przez najbliższe lata będzie bardzo atrakcyjny.
Na rynku pozostaną Ci, którzy zdołają przyciągnąć klientów zarówno ofertą jak i poziomem obsługi klienta. W branży, która jest coraz bardziej konkurencyjna to właśnie kontakty z klientami mogą decydować o sukcesie.
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis. pl.
Różne oblicza inteligencji.
W książce „Mądre, bogate dziecko” Robert Kiyosaki wymienia kilka rodzajów inteligencji, a wśród nich inteligencję finansową , której nie kształtuje się w szkołach. Po niedawnej modzie panującej na rozwój finansowego IQ pozostało już tylko echo. Wielu amatorów finansowej wolności „przeminęło z wiatrem”, ponieważ rzeczywistość ich najprawdopodobniej przerosła. Zgodnie z powiedzeniem Kiyosaki’ego – „Im większa jest Twoja finansowa inteligencja, tym mniej pieniędzy potrzebujesz, aby robić pieniądze” & # 8211; widać jak bardzo ważne jest gromadzenie wiedzy i umiejętności z dziedziny finansów. Jednak okazuje się, że nie tylko finansowe IQ jest najważniejsze.
Być prawnikiem i księgowym w jednej osobie.
Żyjemy w czasach, w których największe dobro stanowi informacja oraz ludzie, którzy mają do niej dostęp. Z tego powodu bardzo ważne jest posiadanie kompetentnych doradców, np.: księgowych, prawników, doradców podatkowych itd. Są jednak sytuacje, w których skorzystanie z wiedzy wspomnianych osób nie zawsze jest możliwe. Najprostszym przykładem może być wizyta w Urzędzie Skarbowym czy policyjna kontrola kierowców. Przecież nikt nie będzie konsultował się z prawnikiem w sprawie słuszności otrzymanego mandatu, czy z doradcą podatkowym w sprawie poprawności wypełnionego zeznania PIT. W takich momentach niestety każdy musi liczyć tylko na siebie, co więcej….w interesie każdego z nas leży posiadanie życiowo przydatnej wiedzy i umiejętności. Cóż to za wiedza?
Z moich obserwacji wynika, że najprzydatniejszymi dziedzinami wiedzy w obecnych czasach są rachunkowość oraz prawo. Niestety nie należą one do najprzyjemniejszych, a za brak podstaw z tych zakresów można bardzo szybko zapłacić i to dosłownie. Przytoczę najprostszy przykład jakim jest mandat za przekroczenie prędkości. Otóż, kodeks drogowy przewiduje odmiennie punktowane i „wyceniane” progi przekroczenia szybkości. Znajomy powiedział mi kiedyś, że za jazdę z szybkością 60 km/h w obszarze zabudowanym, drogówka ukarało go 4 punktami karnymi i mandatem w wysokości 100 zł.
Wystarczy zajrzeć do załączników Kodeksu Drogowego, aby przekonać się, że za takie wykroczenie należy się maksymalnie 50 zł i 1 punkt karny! Gdyby ten znajomy znał prawo drogowe nie dałby się wpuścić w aż takie maliny, prawda? Nie wspominam już nawet o rzeszy osób nie potrafiących wypełnić zaznania podatkowego PIT, co z kolei dowodzi bardzo niskiego poziomu inteligencji finansowej. Na taki osobach zarabiają biura rachunkowe, a wystarczy przecież znajomość elementarnej wiedzy, żeby zaoszczędzić od 50 zł do 100 zł w zależności od biura.
Niezbędnik człowieka współczesnego.
Inteligencja prawna i finansowa powinna stanowić pewnego rodzaju podręczny niezbędnik każdego z nas, to leży w naszym interesie i nikt poza nami samymi o to nie zadba. Nauka prawa i rachunkowości wbrew pozorom nie jest kolosalnie trudna, natomiast wymaga sporo czasu pamięciowego przyswajania wiedzy (głównie prawo). Od czego wobec tego zacząć podnoszenie swoich kwalifikacji? Proponuję następującą kolejność:
Prawo konstytucyjne -> Prawo cywilne -> (Prawo drogowe) -> Prawo papierów wartościowych -> Prawo nieruchomości -> Prawo biznesowe, które w polskim prawodawstwie nosi nazwę Prawa gospodarczego i jest zdecydowanie bardziej rozbudowane w stosunku do poprzedników.
Taka kolejność jest najbardziej optymalna, gdyż znajomość, np. Kodeksu Cywilnego, Konstytucji czy ustawy o Księgach Wieczystych i Hipotece przydaje się podczas nauki prawa papierów wartościowych, nieruchomości i prawa gospodarczego. Jeśli chodzi o rachunkowość to na pewno należy się zapoznać z ustawą o rachunkowości oraz zapisać się na jakikolwiek kurs rachunkowości czy studia podyplomowe w tym zakresie. Droga nie jest łatwa, ale satysfakcja bardzo duża :).
Czas opanowania tej wiedzy zależy od osobistego zaangażowania i wytrwałości. Nawet gdyby nauka miała zająć kilka lat to myślę, że warto podjąć wyzwanie, aby przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat życia cieszyć się wolnością finansową oraz prawną i „NIE dać sobie w kaszę dmuchać”. Wszystkim dążącym do uczynienia swojego życia szczęśliwszym i lepszym życzę powodzenia.
Zastanów się co możesz zrobić dziś, aby mieć lepsze jutro hyip-inwestycje.
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis. pl.
Niezależność Finansowa – 8 Porad, Które Pomogą Ci To Osiągnać.
Niezależność finansowa to fakt. Coraz więcej osób dochodzi do tego momentu, gdy praca którą wykonali, przynosi pasywne dochody i utrzymuje ich. Wiem, bo ja sam do tych osób należę. Trzy lata pracy w marketingu internetowym i dziś większość moich dochodów pochodzi z pasywnych źródeł, które przez ten czas sobie wypracowałem.
Jeśli miliony ludzi na całym świecie potrafią to osiągnąć to oznacza, że Ty też możesz to zrobić! Wszystko jest w Twoich rękach. Niezależność finansowa czy każdy inny, choć realny cel, możesz zdobyć . A oto kilka wskazówek, które ułatwią Ci osiągnięcie niezależności:
1. Przestań myśleć jak pracownik lub manager. Praca od 9 do 17, wolne weekendy, wakacje, dni wolne od pracy. Jeśli pracujesz tylko w czasie, który jest wyznaczony przez szefa a resztę spędzasz przed telewizorem, możesz tylko pomarzyć o niezależności. Jeśli jednak przestaniesz sprzedawać czas za pieniądze i choć połowę tych dni i godzin spędzisz nad dążeniem do niezależności finansowej, z czasem ją osiągniesz.
2. Państwowa emerytura Cię nie utrzyma. Kiedyś system emerytalny w Polsce i na świecie był w stanie utrzymać swoich emerytów. Dzisiaj sytuacja się zmienia. Systemy upadają na całym świecie, a polski „Zakład Utylizacji Staruszków” również do tego dąży. Jeśli masz przed sobą 10, 20 czy 30 lat, to już możesz przestać myśleć o emeryturze. OFE również Cię nie utrzymają. A co za tym idzie, musisz samemu zbudować sobie aktywa, dzięki którym spokojnie spędzisz jesień swego życia. Połącz to z niezależnością finansową i pomyśl, że możesz przejść na emeryturę znacznie wcześniej, niż 60 lub 65 roku życia.
3. Wprowadzaj zmiany stopniowo. Jeśli nagle rzucisz pracę i zajmiesz się inwestowaniem czy biznesem, to masz duże prawdopodobieństwo, że wylądujesz pod mostem. Zmiany powinny być wprowadzane stopniowo, krok po kroku. Zmieniaj swoją mentalność i zacznij myśleć jak przedsiębiorca.
Nawet, jeśli nie masz firmy, zacznij zarządzać swoim czasem i majątkiem tak, jak robią to właściciele biznesu, ludzie niezależni finansowo. Powoli rozwijaj swój biznes po godzinach lub inwestuj, aby w odpowiednim momencie pozostać już tylko na utrzymaniu swojego nowego źródła dochodów.
4. Dochód pasywny to klucz do niezależności finansowej. Są dwa rodzaje dochodów: dochód aktywny – który jednorazowo otrzymujesz za wykonaną pracę, i dochód pasywny – który otrzymujesz wielokrotnie za wykonaną pracę. Ten pierwszy jest najczęściej niemal natychmiastowy, bo dostajesz wypłatę po tygodniu, czy miesiącu pracy. Na drugi trzeba poczekać. Nawet kilka lat. Ale za to nie dostajesz go jednorazowo, ale wiele razy. Czasem przez całe życie. I to jest właśnie kluczem do niezależności finansowej.
Przykładem dochodu pasywnego jest tantiema autorska. Gdy ktoś napisze książkę (jednorazowa czynność), przychody z tego tytułu przychodzą przez kilka, a czasem przez kilkanaście lat. Inny przykład, to biznes. Gdy ktoś przez kilka lat stworzy solidny biznes, dopracuje system i procedury a następnie zatrudni pracowników (w tym zarząd), może już nie zajmować się nim aktywnie. Jest właścicielem lub współwłaścicielem. Może też sprzedać swój biznes i zainwestować w nieruchomości, którymi będzie opiekowała się firma usługowa. Również nie musi się już nimi zajmować, a pieniądze przychodzą i utrzymują go.
Już od samego początku pracuj nad dochodem pasywnym . Wyznacz cele i daty ich osiągnięcia, a z czasem niezależność finansowa stanie się dla Ciebie codziennością.
5. Maksymalizuj aktywa i minimalizuj pasywa. Pieniądze możesz wydawać na utrzymanie życia, oraz zakup środków trwałych. Te drugie dzielą się na aktywa i pasywa. Pomijając akademicką definicję, aktywa to coś, z czego otrzymujesz pieniądze a pasywa to coś, co je zabiera. Np. telewizor to pasywo, bo zabiera Twój czas i zużywa energię elektryczną. Komputer to pasywo, jeśli służy Ci np. do gier. Jednak zamieni się w aktywo, gdy będziesz rozwijał ebiznes i zarabiał z tego tytułu. Gdy chcesz coś kupić, zastanów się, czy jest to dobry wybór i czy zbliży Cię do niezależności finansowej, czy do biedy.
6. Bogactwo i niezależność finansowa to nie to samo. Jest mnóstwo ludzi bogatych, którzy tak naprawdę, są biedni. Np. bogaci lekarze, prawnicy, czy maklerzy giełdowi. Jeżdżą „wypasionymi” samochodami na kredyt, mają wielkie domy, jadają w najlepszych knajpach. A jednak gdy obejrzymy ich zestawienie finansowe, najczęściej wydają wszystko, co zarabiają. A czasem jeszcze więcej, bo korzystają z kredytów i zadłużają się po uszy.
Zamiast dążyć do bogactwa, dąż do niezależności. Liczy się nie tylko to, ile zarabiasz, ale równie ważnie jest to, jak wiele z tego wydajesz. Człowiek bardzo bogaty jak i biedny może mieć podobną ilość wolnych środków pieniężnych, a osoba niezależna finansowo będzie miała ich znacznie więcej. I to decyduje o jej niezależności i większych możliwościach kreowania swojego życia.
7. Działaj wytrwale. Wiele osób po obejrzeniu słynnego już filmu „Sekret” straciło cały swój dobytek. Zupełnie opacznie zrozumieli oni, że wystarczy wizualizować, a wszystko samo przyjdzie. Jednak rzeczywistość jest inna. Wizualizacja czy wyznaczanie celów bardzo pomaga. Jednak bez elementu działania, zawodzi.
Tylko poprzez działanie i wytrwałą pracę możesz osiągnąć swoje cele. Świat jest sprawiedliwy i wynagradza tych, którzy są tego warci. Często będziesz musiał pracować przez 5 czy 10 lat, zanim zobaczysz efekty, które Cię satysfakcjonują. Ale nawet te 10 lat jest lepsze, niż 40 lat ciężkiej pracy i martwienie się przez resztę dni, czy starczy na chleb.
8. Podążaj za pasjami. Jeśli robisz to, co kochasz, pieniądze wcześniej czy później do Ciebie przyjdą. Skup się na pomaganiu innym osobom i rozwiązywaniu ich problemów. Jeśli pomożesz innym ludziom w osiąganiu ich celów, Ty sam spełnisz swoje. Zawsze trafi się bowiem ktoś, kto Ci to sowicie wynagrodzi. Bo to co wysyłasz, zawsze wraca do Ciebie ze zdwojoną siłą!
Co więcej, jeśli Twoje wysiłki i praca nad niezależnością finansową będą powiązane z pasją, nigdy się nie zniechęcisz. Nawet nie będziesz musiał się motywować do tego. Po prostu robisz to, co lubisz a przy okazji budujesz dochody pasywne!
Pozdrawiam i życzę owocnego roku 2012, który może przynieść dużo zmian w naszym życiu!
cudofix.
Giełdowy lisek chytrusek dzieli się swoimi zagraniami.
Mniejszy lewar na FOREX. Sejm przegłosował ograniczenie dźwigni do 1:50. Lamento? Para bardzo dobra decyzja!
Gdzie nie spojrzę lament bo zmniejszon dźwignię na FOREX do 1:50. Taki ruch para bardzo dobra decyzja.
BEZ KASY WARA OD GIEŁDY. Reklamy mamią, ąe mając 100 € zarobisz 10000 €? Para bujda! Podstawowe prawa szkoły życia. Nie masz czego inwestować, id ź pr pracy i zarób na inwestycje.
Najpierw trzeba zgromadzić pieniądze, potem się je inwestuje.
Cudofix popiera dez ruch ze zmiejszeniem dźwigni. Por inwestować, trzeba najpierw iść do pracy i swoje odłożyć.
Kto lamentuje z tej decyzji? Tylko chudopachołki, którzy groszem nie śmierdzą i żyją mrzonkami bogactwa z lewaru. Albo ci na nich zarabiają sprzedając im marzenia. Mówię jak jest.
Cudofix z niemasaciuset.
Zobacz wpisy.
Zaproponuj komentarz (a przeciągu 45 dni nastąpi jego rozpatrzenie. Trolling, chamstwo, przejawy olbrzymiej głupoty i postawy roszczeniowenie nie będą tolerowane) Anuluj pisanie odpowiedzi.
Wreszcie jakaś mądra decyzja władzy, choć to krok przeciw wolności gospodarczej.
Lewar sprawiał często, ne niewielka strata od razu wyrzucała ze stratnej pozycji i tak kończyła się & # 8222; kariera & # 8221; Agora você está em Forexie. O que eu quero dizer é que eu gosto de comer, de modo que a minha vontade é multiplicar-se, e isso é mais do que o mais rápido possível. Przez to spora część środków i ta ne nie może być wykorzystana, niwelując efekt lewara.
Przy mniejszym lewarze wyjdzie na para samo & # 8211; mo zna zainwestować dwa razy wiścej środków, a 2 razy mniej trzymać w rezerwie na wypadek strat, de nie wywalało z pozycji do momentu osiągnięcia stop lossa.
W sumie ja osobiście najchętniej grałbym w ogóle bez dźwigni, albo z jak najmniejsz, ale brokerzy celowo dają duże dźwignie, preby przechytrzyć tych jak para nazwałeś & # 8222; chudopachołków & # 8221 ;.
Post Postowiemem po raz raz raz raz raz raz raz raz raz raz raząąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąą
W mojej opinii regulacyjne ograniczenie dźwigni to od początku tragiczny pomysł i nieprzemyślana decyzja sejmu. Ale o tym potem.
Dźwignia para doskonały instrument, którego trzeba umieć używać. Niestety, ze względu na masę niekompetentnych graczy została skazana na złą sławę i ob vie za zs wszelkie ludzkie niepowodzenia na FX um sam FX é um sinónimo de kasyna. Niesłusznie.
Dźwignia daje nam, inwestorom możliwość efektywnego zarządzania kapitałem. Keby kupić 10 000 euro (0,1 lota) nie musimy posiadać na rachunku 42 000 zł. Wystarczy niekiedy 210zł + środki na pokrycie strat. Resztę kapitału, zamiast mrozić w depozycie zabezpieczającym, możemy ulokować w inne instrumenty, w tym lokaty. A więc dźwignia jest é kosztem dla podmiotu, który go oferuje & # 8211; daje nam kapitał, za darmo. My zaś, inteligentnie wykorzystując ten fakt, możemy osiągnąć wymierne korzyści (mówię o samym zarządzaniu kapitałem)
Oczywiście, wniosek ten opieram na założeniu rozważnego inwestowania. W końcu jeśli inwestor chce kupić 10 000 euros a dostjąc do dyspozycji dźwignię, ne powinien zwiększać zakupu do 100 000 euro albo co gorsza o jeszcze więcej. Nadal powinien kupić 10 000, uma pessoa nova wykorzystać w inny sposób. Nikkai nie każe wykorzystywać dźwigni w maksymalnym stopniu, kiedy to faktycznie mały ruch powoduje zamknięcie pozycji i wyzerowanie rachunku. A powinien ustalać wielkość pozycji po obliczeniu i zaakceptowaniu potencjalnej straty a nie wedle poziomu dźwigni. Poziom dźwigni nie powinien warunkować wielkości zajmowanej pozycji i każdy rozważny inwestor to wie lub nawet uznaje ten fakt za tak oczywistą oczywistość, sie się nad tym wielce nie zastanawia. Perguntas frequentes 1: 100 a jutro broker zaoferuje mi 1: 500 a przyjmę tę ofertę z radością. Nadal pode realizar a sua própria estratégia, ou seja, o mesmo wyniki, jednak przy kilkukrotnie mniejszym nakładzie. Kto tego nie rozumie bądź nie chce zrozumieć, ne powinien pchać się na FX. Krok KNFu zamach na cały polski rynek, który z dnia na dzień utraci resztki konkurencyjności.
& # 8222; Powinien & # 8221; & # 8211; kluczowe słowo. Rzesze ludzi uprawia na FX hazard, co dzięki dźwigni rzeczywiście jest możliwe, ale czy to jest powód do regulacji? czy to jest dobra droga w wolnym kraju & # 8211; ograniczenia prawne i to nieskuteczne? Nie jestem zwolennikiem stosowania prawa-do-ograniczania skutków ludzkiej głupoty & # 8211; zabraniania brania kredytów w obcych walutach, zakazu działalności kasyn eu bukmacherów internetowych itd. Obywatel jest wolną jednostką eu powinien sam działać w swoim interesie. Dlaczego uczciwi i rozważni inwestorzy mają cierpieć z powodu nieprofesjonalizmu swoich rodaków. Równie dobrze można wprowadzić limity na zakup śmieciowych akcji, bo ktoś może inwestować w nie całą pensję i oszczędności wystawiając się na niesamowite ryzyko.
W poście pojawił się argumento o & # 8222; braku kasy & # 8221 ;. Przypominam, nae na fx z regu y nie można stracić ę j j ż ż ż ż ż ż ż ż pos pos pos pos pos pos pos pos pos pos pos Normalnie w 99,9% przypadków automat zamyka pozycje w momencie osiągnięcia z góry procentowo ustalonego spadku salda rachunku. Wi c n m m m m m m m m p iu iu iu w w w w in in in in in hist hist hist hist hist hist Você também pode gostar de 100, 200, 500 zł para o dia a dia, depois de passar as férias. Você não está mais na sua conta, mas não sabe o que fazer, np. na automaty do gier & # 8230; albo do nieregulowanego brokera.
Do zwolenników regulacji & # 8211; jeśli już chcemy regulować to zakażmy prowokacyjnych reklam mówiących o niebotycznych zarobkach & # 8211; para um nakręcają spiralę. Większym kalibrem byłoby całkowite zakazanie reklamowania usług FX & # 8211; jak ma para miejsce w przypadku alkoholu czy papierosów (które de facto są większą szkodą dla społeczeństwa ale nikt nie ogranicza e nie zakazuje ich kupowania)
Na koniec diz que o toco co zacząłem na początku. Kolejna nieprzemyślana decyzja sejmu. Weźmy pod uwagę czysto praktyczny aspekt. O Rynku FX pode ser usado para ajudar os usuários a obterem o melhor resultado possível. bez problemu można mieć rachunek u polskiego brokera, ale i u czeskiego, estońskiego, cypryjskiego czy w końcu u brokerów z kompletnie egzotycznych krajów. Tymczasem omawiane regulacje obejmą tylko polskie podmioty. Proszę się zastanowić jaki będzie skutek. Myślę, że już dziś czołowe firmy, takie jak Tycia grupy kryzysowe, które przygotowują plan przeniesienia biznesu za granicę. Po wejściu nowych regulacji straciliby zdecydowaną większość klientów, jeśli w ogóle udałoby się uchronić przed upadłością w obliczu tak nagłych zmia otoczenia i warunków prowadzenia działalności. Jaka to korzyść dla Polski? O Kolejne firmmy będą płaciły podatki za granicą, a Polacy i ta będą nadużywać dźwigni, często nawet w tych samych firmach. Powtarzam, para nie jest droga & # 8211; para brincar com głupota. A ci hazardziści foreksowi z dnia na dzień przeniosą się do brokerów cypryjskich, z wysp bahama i innych zakątków świata. Podmioty te nie podlegają żadnym regulacjom i mogą robić co chcą. Dostaną tam dźwignię 1: 1000 & # 8211; tak, nie pomyliłem zer, ale dojdzie do tego, masa innych ryzyk, id prc przez nieuczciwe praktyki brokera a kończąc na całkiem realnej możliwości jego upadłości eu bezpowrotnej utraty całości kapitału. Handlując w TMSie czy XTB mieli przynajmniej do czynienia z pewnym podmiotem regulowanym na rynku polskim, e przysyłającym co roku PIT do rozliczenia podatkowego.
Dodam jeszcze, uprzedzając ewentualne ataki w moją stronê, ne nie jestem & # 8222; chudopachołkiem, który groszem nie śmierdzi i żyje mrzonkami bogactwa z lewaru & # 8221; ani & # 8222; tym, króry na nich zarabia & # 8221 ;, ale bez wstydu przyznaję, latae lata temu, zaczynając przygodę z fx jako młody człowiek, nie posiadający dużego kapitału, miałem szansę dojść tu gdzie jestem właśnie dzięki dźwigni eu dlatego będę zawsze Bronił tego instrumentu, zwłaszcza przed ludźmi, którzy nie chcą go zrozumieć. Mały kapitał i dźwignia para nie jest synonim przegranej & # 8211; para synonim szansy, której bez dźwigni por nie było. I nie mam na myśli ładowania się pod korek i liczenia na złoty strzał. O que você precisa saber para fazer uma chamada, você pode ouvir o que você está procurando em um jogo de futebol, ou seja, você pode comprar um bolo de chocolate em um salão de festas, em que você pode assistir a um jogo de dinamarqueses.
Obserwuję Twoje wpisy Cudofixie od dawna, cenię Cię za wiele rzeczy, ale proszę, nie powielaj tej wszechobecnej wrogości do dźwigni, bo naprawdę nie w tym leży problem.
O que você acha que eu devo fazer para você?
Regularnie w każdym miesiącu goszczą mnie dwie bardzo dobra dobrar zarabiające na foreksie osoby. Jedna używa średniego lewaru 1:20, druga poniżej 1:10. Wymt roku pierwszy ma na czststo już ponad 250 000 PLN, drugi 400 000 PLN. Jak ktoś potrafi zarabiać na foreksie, skala lewaru nie gra roli.
Dołożę jeszcze szpilkę. Obydwaj zarabiają mniej niż ja na akcjach. Mój lewar para 1: 1, czyli jego brak.
1. zarobił Pan duo na frente.
2. sobotnie popołudnie marnuje O que fazer?
A co miały robić w sobotnie popołudnie, jak ani giełda ani forex nie działa?
Chciałbym zauważyć, fore forex nie służy tylko do grãnia ale również zabezpieczenia dla osób które handluj z zagranicą. Dla nich raczej zmiana nie jest korzystna.
Jak przestaniesz już mieszkać z rodzicami lub w akademiku i wybudujesz dom zasadzisz drzewo czy spłacisz ostatnią ratre 30-letniego kredytu hipotecznego, będziesz wiedział co się robi w sobotnie popołudnie mając pod dostatkiem pieniędzy.
Kwoty fajne, tylko pytanie z uu zostało to ugrane? 50 000 PLN, 100 000 PLN, 1 000 000 PLN, embora?
O que você precisa fazer é transferir para a versão mais recente do pacote MM (obtener 1% -2% najbardziej popularne), to lewar służy tylko i wyłącznie do określenia wartości depozytu zabezpieczającego ze środków zdeponowanych u brokera.
Więc 0,1 przy 1: 100 trzyba mieć w depozycie ok, 300 zł przy lewarze 600 zł. Jak sstawia się sztywno SL para strata na rachunku będzie identyczna, czy para będzie 1: 10000 czy też 1: 2.
Você está assentado por um funcionário da KTZ, agência de corretores de imóveis.
1: 100 300 zł i 1:50 600 zł.
W 100% zdadzam się z tym co napisał Rafał w. Para ze ponad 80% ludzi traci na forexie nie wynika z dużej dźwigni tylko ze złego jej stosowania eu possojmowania zbyt dużego ryzyka. Inwestuje już od 3 na na forexie i już mam myśle spore doświadczenie także na sobie. Dobrym rozwiązaniem było por wg mnie ograniczenie lewaru do max 1: 100 tu się muszę.
zs np 1: 500 to już jest przesada i ma na celu żeby ludzie otwierali zbyt duże pozycje i wcześniej czy pózniej tracili. Você está convidado a apresentar as melhores ofertas em i ten ten pomysł. Osobiście gram na dźwigni 1: 100 Eu bardzo mi dobrze z tym. D 1:wignie 1:50 tez przeżyje. Nie zgadzam się cudofix ze stwierdzeniem ze jak ktoś potrafi zarabiać na forexie to skala lewaru nie gra roli. To ta jakbym ci napisał ze jak ktoś potrafi zarabiać na giełdzie to nie ważne czy zaczyna inwestować z 5 a 50 tys. Kiedyś przecież będzie milionerem :).
Nie można się nie zgodzić e bo jest to oczywiste. Ludzie tracą przez swoją głupotę.
Chodzi o inną rzecz. Na kontraktach był lewar 1:10 eu to już wystarczało do szybkich wzbogaceń lub bankructw. Duży lewar gloryfikują chudopachołki bez grosza. D 1:wignia 1:50 jest olbrzymia eu przez 90% znającą gestão do dinheiro eu ta nigdy nie będzie wykorzystywana. Gdyby zmniejszyli do 1: 5 możnaby zrozumieć lamentar. Przy zmianie fazer 1:50 przy dobrej grze jest para zmiana bez znaczenia.
Skwituję para powiedzeniem. Złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy.
Ja takze uwazam, ograniczanie zeew lewaru jest zlym pomyslem. O que há para fazer é escolher skorzysta, ale czy oby na pewno szary Kowalski & # 8230; polemizowalbym. Jesli ktos bedzie mial stracic, swoje pieniadze is tak je straci niezaleznie od lewaru.
Poza tym gdzie swoboda gospodarcza? Gdzie sa lobby corretora (alhoholicy i palacze maja)?
Traduções concluídas no forex takze musialby zatracic swoja istote i byc kontrolowanym, czy wrecz bedzie dopuszczanie do inwestowania na nim tylko osob ktore przejda nieobecne dzisiaj egzaminy (za ktore oczywiscie odpowiednie organy takze zbiora swoje).
A moze za jakis cza dojdzie jeszcz zakaz inwestowania po przekroczeniu pewnego progu zarobku? Dlaczego nie? Przeciez po co mammy miec mozliwosc zarobku?
Cóż & # 8230; dość ciężko się zgodzić z tym toe to dobra decyzja gdy przeanalizuje się podstawowe fakty:
1. Adjudicação de contrato com a marca JEDYNIE polskich brokerów. Co oznacza tylko i wyłącznie tyle, le ludzie którzy będą chcieli 1: 100 Eu já estive no meu país.
2. Skonstruowanie derywatu na derywat tak żeby osiągnąć podwójną dźwignię i sumarycznie dźwignię 1: 100 nie będzie żadnym problemem dla brokerów.
Co więc będzie wynikało z marnowania sejmowego czasu na tą sprawę? Odpowiedź brzmi: NIC. Klienci początkowo przejdą do zagranicznych brokerów, którzy trochę na nich zarobię i Påstwo straci, aby finalnie wrócić do polskich brokerów, którzy nie będą mieli żadnych problemów z obejściem prawa.
Co z tego wszystkiego wyniknie? Strata czasu i środków 🙂
Obecnie w portfelu.
Portfela de Wyniki (zamknięte pozycje)
Dino Polska + 10,02%
Getin Noble Bank -6,78%
Fenghua Soletech -5,68%
Azoty Tarnów + 43%
Mercator Medical + 25,9%
2011 (od końca września):
Asseco Polônia + 27,1%
Znam ryzyko inwestowania na giełdzie i jeśli stracę wszystko będę grzebał po śmietnikach. Czy ty też znasz ryzyko? Jesteś gotowy do wybierania jedzenia ze śmietników? Jeśli tak, możesz inwestować!
Co to jest ETF? Część 1 – wstęp.
ETF-y to jedne z najlepszych produkt ów inwestycyjnych dla zabieganych osób, które nie mają czasu na długie analizy różnych typów inwestycji. Zyskują ogromną popularność na całym świecie, lecz w Polsce ciągle są jeszcze tematem niszowym. To może wkrótce się zmienić, więc – zanim do tego dojdzie – poznajcie bliżej te produkty. Jak zaraz się przekonacie – jest znacznie więcej ETF-ow niż te trzy notowane na GPW. Co jednak znacznie ważniejsze – warto poznać rodzaje ETF-ów, bo „nie wszystko złoto, co się świeci”.
W niedawnym artykule pt. Od czego zacząć inwestowanie? Zapytałem Was, które tematy inwestycyjne dla Was opisać i właśnie ETF-y okazały się faworytem. Zakasuję zatem rękawy i w możliwie prosty sposób wyjaśniam działanie ETF-ów, wskazując te elementy, które są najważniejsze z punktu widzenia indywidualnego, zabieganego inwestora.
To tylko „opakowanie”
Jeśli nie czytałeś jeszcze artykułu: Od czego zacząć inwestowanie? & # 8211; to warto tam zajrzeć, bo wymieniłem w nim główne klasy aktywów, jakie mamy do wyboru, podejmując decyzje inwestycyjne. Z punktu widzenia inwestora pierwszą i najważniejszą decyzją jest właśnie zdecydowanie, w jakie klasy aktywów zainwestować (akcje, obligacje, złoto itp.) oraz ile przeznaczyć na to pieniędzy. Do tego tematu wrócimy za jakiś czas, opisując zasady konstrukcji portfela. Natomiast drugą bardzo ważną decyzją jest wybór „opakowania” – czyli sposobu, w jaki będziemy w daną klasę aktywów inwestować. ETF to nic innego jak właśnie forma opakowania.
Na blogu opisałem już bardzo dokładnie jeden typ takich opakowań – czyli fundusze inwestycyjne. Cały cykl składa się z sześciu artykułów, a linki do nich znajdziecie tutaj:
Opisywałem również „podatkowe nakładki na opakowania” – czyli IKE oraz IKZE, które opisałem i dokładnie porównałem dla Was w artykule: Oszczędzanie bez podatków dzięki IKE oraz IKZE . Teraz rozkminimy sobie ETF-y. Na początek jednak garść niezbędnych podstaw.
Inwestowanie aktywne vs inwestowanie pasywne.
To, co tutaj skrótowo opiszę, nie dotyczy tylko rynku akcji, ale na akcjach będzie mi to najłatwiej wyjaśnić. Od razu też zaznaczam – tematem są ETF-y, a nie analiza typów inwestowania, więc piszę tu tylko tyle, ile moim zdaniem wystarczy, aby załapać ogólną regułę 😉
Każdego dnia tysiące zarządzających aktywami na całym świecie, a także miliony inwestorów indywidualnych, starają się „pobić rynek” – czyli osiągnąć wyniki lepsze, niż odpowiedni giełdowy indeks (o indeksach za chwilę). Na przykład – inwestując w akcje w USA, starają się pobić S&P500, inwestując w akcje na GPW, starają się pobić WIG itp. Robią to, analizując w pocie czoła spółki oraz ich perspektywy, zakładając przyszłe cash-flowy, snując scenariusze, czyli generalnie – wkładając mnóstwo pracy w przewidywanie przyszłości.
Jaki jest efekt? Im dłuższy obserwowany okres, tym więcej zarządzających dostaje baty od rynku – czyli zarządzane przez nich portfele osiągają wyniki gorsze, niż indeks. W okresie 1 roku – wielu zapewne pokona indeks. W okresie 3 lat – liczba takich zwycięzców spada. W okresie 10 lat – według rożnych badań z rynków rozwiniętych, nawet 80% zarządzających funduszami aktywnymi przegrywa z indeksem. Dlaczego?
Powodów jest sporo. Po pierwsze: przewidywanie przyszłości jest sztuką trudną 😉 Po drugie – zarządzający dość często po prostu się mylą. Po trzecie – nawet jeśli się nie mylą I ich analiza jest trafna (np. dana spółka faktycznie jest zbyt tania), to inni inwestorzy mogą mieć inne zdanie i ceny i tak będą inne (np. spółka może pozostać zbyt tania bardzo długo). Jednak najważniejsze jest to, że zarządzane aktywnie fundusze pobierają wysokie opłaty, które z roku na rok obciążają wyniki funduszu.
Jeśli fundusz pobiera np. opłatę 3% w skali roku, to aby mieć wynik równy indeksowi, zarządzający musi mniej więcej odrobić:
w ciągu 1 roku: 3%
w ciągu 2 lat: (1,03)^2 – 1 = 6,09%
w ciągu 3 lat: (1.03)^3 – 1 = 9,27%
w ciągu 5 lat: (1,03)^5 – 1 = 15,93%
w ciągu 10 lat: (1,03)^10 -1 = 34,39%
Pokonać indeks o 34%? Powodzenia! To jest już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy – dlatego w praktyce udaje się tylko nielicznym. Co to oznacza dla nas, indywidualnych inwestorów? Jeśli jakieś 80% funduszy dostaje baty od rynku, to wybierając fundusz mamy 80% szans na to, że wybierzemy gorszy od indeksu (oczywiście nie da się tego sprawdzić ex ante). Ale to również oznacza, że wybierając fundusz, który nie stara się pobić indeksu, tylko pasywnie go naśladuje, mamy niemal gwarancję, że w długim okresie pokonamy 80% innych funduszy.
I właśnie odpowiedzią na to zjawisko jest tzw. inwestowanie pasywne. Zamiast tracić czas, energię i pieniądze na te wszystkie analizy, wystarczy „pasywnie” zainwestować w indeks (w praktyce jest to trudniejsze, niż brzmi) I dzięki niskim opłatom z roku na rok bić konkurencję. Taką strategię można realizować z zastosowaniem dwóch typów „opakowań”: 1. Funduszy indeksowych 2. ETF - ów.
Kilka tygodni temu nagrałem dla klientów ING Banku Śląskiego krótki film edukacyjny o inwestowaniu pasywnym (dla pełnej jasności – dzisiejszy wpis nie jest wpisem sponsorowanym) – który możecie obejrzeć tutaj:
A może inwestowanie pasywne działa tylko na rynkach rozwiniętych, bo polski rynek jest specyficzny? Oto 19 funduszy małych i średnich spółek, które działają w Polsce powyżej 5 lat. Wśród nich jest jeden fundusz zarządzany pasywnie: Ipopema mIndeks , naśladujący indkes mWIG40 . Który z funduszy przyniósł najlepszy wynik?
źródło: Analizy Online.
Dla porównania – indeks mWIG40 przyniósł stopę zwrotu +117,75%, więc gdyby fundusz Ipopemy miał niższe opłaty, powinien być jeszcze bliżej indeksu. Tak czy siak – im dłuższy okres, tym większy sens ma inwestowanie pasywne. No dobra, to teraz jeszcze słów kilka o indeksach.
Indeks indeksowi nier ówny.
Wiemy już, że ETF-y naśladują indeksy. Aby więc wybrać ETF dla siebie, najpierw musimy zdecydować, który indeks nasz ETF ma naśladować. Przed podjęciem decyzji trzeba koniecznie zapoznać się bliżej ze składem danego ideksu, a także sposobem jego obliczania. Takie informacje można błyskawicznie znaleźć na stronach dostawcy danego indeksu. Kiedyś – jeśli będzie taka potrzeba z Waszej strony – napiszę o tym więcej. Teraz chciałbym zwrócić jedynie Waszą uwagę na bardzo podstawową sprawę – czy mamy do czynienia z indeksem cenowym czy dochodowym .
Indeksem cenowym jest np. WIG20 & # 8211; czyli indeks 20 spółek z GPW o największej kapitalizacji. Indeks odzwierciedla w przybliżeniu średnią ważoną cen akcji wszystkich 20 spółek. Ale inwestor, który kupuje takie spółki, zarabia nie tylko na zmianie cen, ale również na dywidendach wypłacanych przez spółki (i prawach poboru – ale nie komplikujmy). Reinwestując otrzymane dywidendy w spółki z danego indeksu, osiąga się w praktyce wyższe stopy zwrotu, niż pokazuje to indeks cenowy. Wiele osób zapomina o dywidendach, myśląc, że to “pikuś”. Oj, mylą się takie osoby bardzo, bo reinwestycja dywidend to wielka siła!
Indeksy odzwierciadlające zarówno zmiany cen akcji, jak również inwestycje dywidend i prawa poboru, to indeksy określane jako Total Return. Dla 20 największych spółek na GPW będzie to indeks WIG20TR . Czy faktycznie takie indeksy przynoszą wyższe stopy zwrotu?
Tak wygląda indeks WIG20 vs WIG20TR za ostatnich 10 lat:
Tak wygląda indeks S&P500 vs S&P500TR za 10 lat:
A ponieważ te zmiany kumulują się wraz z upływem czasu, to zobaczcie indeks S&P500 vs S&P500 TR za ostatnich 30 lat:
Jak widzicie – różnice są KOLOSALNE. Jakie ma to znaczenie w kontekście ETF? Takie, że sensowny ETF albo naśladuje indeks typu Total Return, a jeśli nie – to powinien wypłacać klientom wszystkie otrzymane dywidendy, aby mogli je oni reinwestować samodzielnie.
ETF-y nie zawsze „dają radę”
Niektóre osoby słysząc skrót ETF, od razu uznają, że to najlepsza forma inwestowania. Tymczasem, zanim kupimy konkretny ETF, warto poznać jego działanie, bo tutaj też mogą zdarzyć się niespodzianki. Replikowanie indeksu, choć prostsze niż zarządzanie aktywne, wcale nie jest banalne i nawet uznanym funduszom nie zawsze ta sztuka wychodzi. Na przykład porównajmy iShares Emerging Markets ETF z indeksem, który naśladuje – czyli MSCI Emerging Markets Index. Na dzień 31 marca 2017 stopa zwrotu z indeksu to +30,76%, a stopa zwrotu ETF to +22,42% – ponad 8 punktów procentowych mniej (ups!).
Dlatego właśnie w kolejnym wpisie na ten temat wyjaśnię bliżej działanie ETF-ów oraz podstawowe sposoby replikowania indeksu (w tym replikację fizyczną i syntetyczną). Przede wszystkim jednak mam do Was prośbę. Zaczynając wpisy o podstawach inwestowania, miałem swoją koncepcję, ale dzięki Waszym pytaniom mogłem ją dostosować (i teraz np. piszę o ETF-ach). Dlatego napiszcie proszę w komentarzach, jakie pytania konkretnie na temat ETF-ów chodzą Wam po głowie, a ja – oprócz szczegółowego omówienia działania ETF-ów – przygotuję dla Was odpowiedzi. Na razie chciałbym, żebyście zapamiętali, że:
ETF-y pozwalaj ą inwestować w różne klasy aktywów (akcje, obligacje, surowce itp.) – a same są po prostu formą „opakowania”. Inwestując pasywnie – czyli naśladując dany index, zamiast starać się go pobić – mamy sporą szansę pobić większość konkurencyjnych funduszy (starających się pobić dany indeks). Wybieraj ąc dany ETF, trzeba dobrze wiedzieć, co kryje się pod indeksem, który dany ETF naśladuje. Sam skr ót ETF nie oznacza jeszcze, że możemy inwestować w ciemno. ETF-y zdecydowanie trzeba poznać bliżej.
I właśnie bliższemu poznaniu ETF-ów poświęcę kolejny wpis, w którym odpowiem również na Wasze pytania dotyczące ETF-ów. A może macie jakieś pytania dotyczące inwestowania aktywnego i pasywnego? Dajcie znać, co o tym sądzicie i jakie macie do tego podejście? Miłego dnia!
Przeczytaj kolejny artykuł z tej serii:
Podobają Ci się artykuły na blogu?
Dołącz do ponad 9 190 osób , które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.
Discussion 50 Comments.
Marcinie, warto podkreślić, że nie każdy fundusz indeksowy jest ETF-em. Z Twojego tekstu można to wywnioskować, ale początkujący może się pogubić. Warto więc wyraźnie rozróżnić sposób nabywania funduszy indeksowych typu ETF i funduszy w TFI, które są funduszami inwestycyjnymi.
Hej Krzysztof, fundusz indeksowy i ETF to oczywiście różne sprawy – dlatego w akapicie przed filmem napisałem, ze inwestować pasywnie można za pomocą :
1. funduszy indeksowych.
Bardzo interesujący wpis. Pytanie może wyda się głupie – za co przepraszam, ale temat inwestowania jest dla mnie nowością 🙂 Mianowicie, gdzie konkretnie znajdę taki ETF i co muszę zrobić / gdzie i czego najlepiej szukać aby w niego zainwestować (czy to odbywa się przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych?)
pytanie jest jak najbardziej zasadne. Dokładniej będę to opisywał w kolejnym artykule z tej serii, ale ETF-y kupuje się w domu maklerskim, dokładnie tak samo, jak akcje czy inne papiery wartościowe. A zatem zupełnie inaczej, niż jednostki funduszy inwestycyjnych. Będę o tym pisał – dziękuję za pytanie 😉
super! czekam z niecierpliwością 🙂
Super! Fajnie byłoby te % przyrównywać do popularnych form inwestowania, tj przyrównać je z lokatą czy chociażby np wynajmem mieszkań aby mieć lepszy punkt odniesienia.
Fajnie również abyś napisał (albo nagrał film) z takim krótkim scenariuszem:
“Mam 30 tyś, chce kupić ETF” i opisał co robisz po kolei, z jakiej platformy korzystasz, na co trzeba zwrócić uwagę oraz który ETF kupujesz” tak aby poprowadzić za rękę, taki mini tutorial 🙂 Myślę, że mógłbym nawet zapłacić za tego typu kurs, gdyby pokazał on cały proces od A do Z.
Dzięki za fajną sugestię Andrzej. Pokażę dokładnie, jak kupić ETF (kupię coś na swój rachunek i zrobię screencast).
Podłączę się pod tę prośbę. Mam świeżo założone konto maklerskie w BOŚ i próbowałam zakupić ETF, ustawiam jakieś tam parametry i właściwie nic nie rozumiem…Etfów nie ma na koncie. Będę zatem również wdzięczna za jakiś tutorial.
Chętnie przeczytałbym o inwestowaniu w ETFy spoza polskiej giełdy (szczególnie Vanguard) – polskie domy maklerskie pobierają sporą opłatę za inwestycje na giełdach zagranicznych (bodajże minimum 30-kilka złotych lub 0.39%, co powoduje że żeby nie zawyżać sobie opłaty procentowej trzeba inwestować naraz po kilkanaście tysięcy – trochę sporo), deGiro jest tańsze ale opinie na jego temat są bardzo różne, nie mamy ochrony gwarantowanej przez polskie prawo i samodzielnie musimy rozliczyć podatek – fajnie byłoby poznać informacje na ich temat w solidniejszym źródle niż losowe komentarze 🙂 Dodatkowo dochodzi ryzyko walutowe (choć ono się pojawia chyba nawet jak inwestujemy w zagraniczne ETFy na GPW – proszę o poprawienie jeśli się mylę) – czy da się przed nim zabezpieczyć inaczej niż na forexie? Jeśli tak to jak, jeśli nie, to jak to zrobić żeby ryzyka sobie nie zwiększyć, zwłaszcza że brokerzy forexowi również za dobrą opinią się nie cieszą. Niełatwy to temat niestety 😉
Ryzyko walutowe zależy od tego, co kupujesz. Jak masz ETF, w którym 50% aktywów stanowią spółki amerykańskie, a 50% japońskie, to w 50% jesteś “narażony” na zmianę kursu USD/PLN, a w 50% na zmianę kursu JPY/PLN. Dla jednych to ryzyko, dla innych (jak dla mnie), dywersyfikacja. Dzięki temu wartość moich inwestycji nie jest całkowicie zależna od wartości złotówki. Nie muszę też kupować walut obcych w celu zabezpieczenia moich oszczędności, bo rolę tę spełniają właśnie ETFy, przez które niejako “posiadam” już wiele różnych walut obcych.
Oczywiście, zdaję sobie sprawę że szczegóły ryzyka walutowego wynikają ze składu konkretnego ETFu, tym niemniej mechanizmy minimalizacji jego składników są pewnie do siebie podobne, tylko należy otworzyć więcej pozycji i odpowiednio dobrać ich wagi (co samo w sobie chyba kłóci się z ideą raczej pasywnego inwestowania nawet dla zaznajomionej z tematem osoby 🙂 ).
Wyczerpujące opracowanie tego jak się zabezpieczyć przed ryzykiem walutowym samo w sobie prawdopodobnie byłoby materiałem na kilka artykułów, bardziej chodziło mi o chociaż wskazanie kierunku w którym należałoby patrzeć żeby zabezpieczyć się przed spadkiem kursu waluty w której wyrażona jest wartość ETFu (i oczywiście jednocześnie zamknąć sobie drogę do dodatkowego zysku gdyby kurs jednak wzrósł). W skrócie moje pytanie o ryzyko walutowe można sprowadzić do tego, czy możemy zyskać (czyli w tym przypadku – zneutralizować stratę lub pomniejszony zysk na inwestycji w ETF) na spadku waluty poza forexem.
Muszę jednak powiedzieć, że “posiadanie” obcych walut za pośrednictwem ETFów brzmi jak ciekawe rozwiązanie, nie pomyślałem o tym w ten sposób ze względu na zmienną wartość w walucie inwestycji i fakt, że prędzej czy później pewnie bym z niej wyszedł – dzięki za ciekawy pomysł. Pytania pozostają jednak otwarte 🙂
Ja się w każdym razie nie przejmuję wahaniami różnych walut, gdyż próba zabezpieczania się przed tym jest już moim zdaniem inwestowaniem aktywnym, nie pasywnym. O wartości danej waluty decyduje rynek i nie zamierzam z nim walczyć. Skupiam się nad tym, żeby mieć maksymalnie zdywersyfikowany portfel akcji i do tego polecam wspomniane przez Ciebie ETFy ze stacji Vanguarda (jak VWRL notowany na giełdzie londyńskiej).
Co do opłat – masz rację, jest drogo w przypadku tradycyjnych biur maklerskich (DM PKO BP, DM BOŚ itd) i przy niskich kwotach prowizje są wysokie. W deGiro posiadam konto, ale służy mi raczej do spekulacji małymi kwotami. Większych kwot bym tu nie wpłacał.
Jakiś czas temu u Zbyszka Papińskiego w komentarzach przeczytałem ciekawą koncepcję, że w zasadzie ETFy z eksopozycją na polskę, ale kupwane za dolary dla Polaków nie posiadają ryzyka walutowago. Dyskusję znajdziesz tu: appfunds. blogspot/2017/06/wielka-loteria-gieldowa. html od komentarza @Mustachian.
Jestem po wrażeniem filmiku. Naprawdę super robota. Co do ETFów to z chęcią zobaczę Twoją analizę jakiegoś ETFu (tylko proszę, nie SP500, W20TR czy DAX). Najlepiej jakiś Vaneck, czy ishares, czy wspomniany vanguard.
Jeśli możesz to uwzględnij w następnym wpisie scenariusz, w którym jakaś spółka wypada z indeksu (bankructwo, zamiana na inną). Jeśli było by to z konkretnym przykładem to jeszcze lepiej.
Napisałeś, że są fundusze indeksowe i ETF-y, a potem to się to jakoś rozmyło. Jak więc jest różnica?
Opiszę to oczywiście. Łatwiej będzie wyjaśniać, czym ETF różni się od funduszu indeksowego, gdy działanie ETF będzie już jasne.
Czy pojawi się informacja jakim kapitałem początkowym “wypadało by” dysponować na początek ? Jeśli nie to proszę o odpowiedź 🙂 Pozdrawiam !
Jasne – pokażę, jakie opłaty wiążą się z nabyciem ETF – to ich wysokość determinuje w tym wypadku poziom kapitału, od którego tego typu inwestycja ma sens ekonomiczny.
Gdzie je można zakupić, jaki jest minimalny czas inwestycji, karencji?
Jakie prowizje pobiera “sprzedawca”?
Dzięki Mateusz – wszystko opiszę.
Marcin, bardzo dobrze, że wziąłeś się za temat ETFów. W sieci krążą o nich często historie jak z bajki a tak jak słusznie napisałeś ETF nie jest ‘lekarstwem na całe zło’.
Zgodzę się z przedmówcami, że dobrze by było pokazywać różnice pomiędzy ETFami, indeksowanymi, fio i samymi indeksami na realnych liczbach. Wiem, że to Ci dołoży pracy ale efekt będzie warty zachodu 😉
Powodzenia i pozdrawiam 🙂
Hej Rafał, dzięki. Myślę, że jak tylko wyjaśnię dokładnie budowę i działanie ETF, to potem zrobię wpis zestawiający ETF z funduszami indeksowymi i na końcu porównamy wszystkie trzy opcje: ETF/fundusze indeksowe/fundusze zarządzane aktywnie.
Marcinie, a mnie interesuje temat ETF w kontekście oszczędzania na emeryturę. Jestem zupełnie zielona w temacie, więc intersuje, mnie, czy można kupic ETFy w ramach IKE, czy bardziej opłaca się inwestowac stałe kwoty miesięcznie, czy lepiej uzbierać więszy kapitał i np kupwać je raz w roku. Byłabym bardzoi wdzięczna za rozwinięcie tematu.
Jasne Marcelina. Również odniosę się do tego w kolejnych wpisach o ETF-ach.
Super, czekam z niecierpliwością i bardzo dziękuję za artykuł.
O to jest ciekawa rzecz – też by mnie to interesowało.
Też mnie to (inwestowanie w ETF-y w ramach IKE) ostatnio interesowało więc nawet sprawdzałem jakie sa możliwości u różnych maklerów.
1. Jeśli chodzi i ETF-y notowane na GPW to nie ma problemu, kupujemy je tak samo jak akcje więc w ramach IKE jest to jak najbardziej możliwe.
2. W przypadku ETF-ów notowanych za granica np. na NYSE w Nowym Jorku jest dużo gorzej. Z tego co wiem to tylko DM Mbanku pozwala inwestować na giełdach zagranicznych poprzez IKE ale niestety tylko w akcje. Nie ma możliwości kupowanie ETF-ów (pytałem w DM Mbanku)
Jak kupuję EFT na WIG20 w ramach rachunku maklerskiego IKE. Jest to jak najbardziej możliwe.
Tytuł artykułu – co to jest etf – cała treść kręci się około etfów, ale nigdzie nie jest wprost napisane co to jest. Jedyne co jest temu bliskie to, że “etf” to forma opakowania, ale ani słowa o tym, czym się różni od innych “form opakowania”. Fajnie wyjaśnione, jak działają, że są opłacalne, popularne itd, ale nigdzie nie ma prostego zdefiniowania czym są te etfy.
Mam na myśli to, że jeśli ktoś wpisze w google “co to jest etf” to może wyświetlić mu ten artykuł, a w nim… nie ma odpowiedzi. Jeśli ktoś mniej-więcej wie co to i chce pogłębić wiedzę, to fajnie, wręcz lepiej nie mógł trafić, może się dowiedzieć trochę więcej o tym jak działają i trochę innych przydatnych informacji.
Tak, ale zaraz po tym wstępie będzie kolejny artykuł, nad którym już pracuję, i tutaj na dole od razu będzie do niego odnośnik. Cały problem polega na tym, że wiele artykułów opisuje, czym jest ETF, a nie wyjaśnia podstaw, na które zwracam uwagę tutaj. W moim zamysle “Co to jest ETF” to tytuł całego cyklu.
Bardzo dobry temat opisujesz, bo wzbudził duże zainteresowanie.
Każda forma inwestowania, gdzie istnieje ryzyko utraty części kapitału /tym razem jedno z mniejszych/ – jest godna polecania rodakom i spełniająca rolę edukacyjną /jakże potrzebną/.
Sugeruję, aby w niedalekiej przyszłości opisać FIZ-y, które można określić “prawie pewnymi” w stosunku do FIO.
Opisz różnice kto i jak zarządza jednymi i drugimi funduszami – będzie z pewnością ciekawie…
A może napiszesz coś o modnych ostatnio krypto walutach? I o interesującym projekcie Dascoin?
“Prawie pewnymi”? To jakiś kolejny mit 😉
Jeśli ktoś potrafi dokonać odpowiedniej analizy i selekcji , to nie będzie mitem.
Na giełdzie wytrawni gracze też zarabiają.
Tak samo, jak ubezpieczamy np. nieruchomości-możemy zafundować sobie “polisę” na instrumenty finansowe. Oczywiscie to trochę kosztuje, ale chroni przed stratami przy dźwigni finansowej.
Z pewnością o tym wiesz.
Bardzo ciekawy temat, szczególnie jeśli przybliżysz możliwości inwestowania w akcje i obligacje zagraniczne.
Przykład z indeksem S&P500 vs S&P500TR pokazuje, że warto dobrze poznać ten temat, zanim zainwestujemy nasze oszczędności.
Przy akcjach zagranicznych, warto przedstawić jak będą kształtować się nasze zyski przy osłabieniu/ wzmocnieniu PLN w stosunku do Dolara.
Chciałbym także zwrócić uwagę na fakt, że indeksy S&P500 czy DAx są prawie na wieloletnich szczytach.
Inwestując w ETF na giełdach zagranicznych trzeba liczyć się z możliwością korekty!
Marcinie zastanawiam się trochę nad płynnością ETFów w Polsce. Jak myślisz, czy jeżeli przez najbliższe 20-30 lat będą inwestował w ETFy poprzez IKE/IKZE to czy mogę mieć problemy z ich pozbyciem się w momencie przejścia na emeryturę? Bo na dziś dzień patrząc na płynność 3 dostępnych w Polsce ETFów poprzez rachunki maklerskie ike/ikze to nie wygląda to najlepiej, a wiadomo, że po tych 30 latach regularnego inwestowania ich pakiet byłby dość duży. Pozdrawiam.
Płynność ETF-ów notowanych na GPW jest zapewniana przez tzw. animatora rynku. Wystawia on odpowiednią ilość zleceń tak aby zapewnić płynność tych instrumentów.
mam kilka sugestii odnośnie spraw do wyjaśnienia:
-bliższy podgląd na te ETFy od Lyxora na GPW, np. ten na WIG20- nie inwestują w akcje na GPW, tylko na innych rynkach i bardziej pozostaje nam wiara w wypłacalność emitenta; na S&P i DAX - czy są hedgowane.
-czy wszystkie ETFy (na świecie) to fundusze indeksowe - z tego co wiem, niektóre są zarządzane aktywnie, coś na kształt naszych FIZów (ale mogę się mylić)
-odnośnie FIZów - może małe porównanie z ETFami, bo sam handel nimi odbywa się na chyba podobnej zasadzie.
-rola animatora rynku.
1. W jaki sposób jest zebezpieczony majątek ETF? Czy jeżeli dojdzie do bankructwa banku/funduszu który prowadzi sprzedaż ETF to czy zgromadzone środki przepadają czy podobnie jak w funduszach inwestycyjnych nie wchodzą do tzw. masy upadłościowej? Co powinien zrobić inwestor jeżeli bank który prowadzi jego rachunek z ETF zbankrutuje?
2. Jak są zabezpieczone (przed bankructwem emitenta) nasze środki jeżeli kupujemy zagraniczne ETF poprzez polski bank/biuro maklerskie?
3. Czy i w jaki sposób płaci się podatek od dywidendy jeżeli dany ETF taką wypłaca?
4. Czy zakładając bardzo długi okres inwestowania w ETF (z myślą o emeryturze) należy się obawiać górnego limitu BFG w przypadku bankructwa banku/funduszu?
5. Czy nie uważasz, że banki/fundusze samodzielnie ustalając wartość jednej jednostki ETF celowo wpływają na płynność danego ETF?
Dobre pytania, podłączam się pod nie i chętnie poznam odpowiedzi 🙂
Rzeczywiście, Lyxor WIG20 naśladuje indeks WIG20TR przy użyciu papierów wartościowych wielu spółek (niekoniecznie polskich) i instrumentów pochodnych. Nie widzę aż takiego związku między strategią naśladowania indeksu poziomem bezpieczeństwa Twoich aktywów – to w końcu wciąż są aktywa nie wchodzące w skład aktywów Lyxora.
@Jakub zależy od kosztów brokera, u którego kupujesz ETF-y. Ja płacę słone $15 za pojedyncze zlecenie na giełdzie w Stanach (DiF broker) + jakieś grosze za ilość akcji. Niestety nie znalazłem lepszego (tańszego i zapewniającego ten sam wybór ETF-ów, nie wypożyczający swoich aktywów (patrz DeGiro)) brokera. Kupuję wyłącznie ETF-y naśladujące szerokie indeksy giełdowe, np. VTI, VXUS. Opłaty za zarządzanie są na poziomie 0.1%.
Prosta matematyka: co zrobić żeby koszty brokera nie zdominowały kosztów zarządzania?
Żeby np. te $15 stanowiły 0.1% kosztów zakupu, musisz wyłożyć kupić jednostek ETF za $15000… Czyli zasada nr 1: Kupuj rzadko (raz do roku?) Oczywiście można wpłacić mniej, ale wtedy godzisz się, że w szczególności w początkowych latach oszczędzania koszty brokera dominują.
Np. wpłacając $2000 rocznie.
rok 1: stan konta 0 wpłata $2000 koszty zarządzania 0.1% ETF + 0.75% broker.
rok 2: stan konta $2000 wpłata $2000 koszty zarządzania 0.1% + 0.375% broker (15/4000)
1. Jesteśmy w Polsce, index -> indeks 🙂
2. Kiedy wreszcie ktoś wypuści indeks WIG z rozsądną opłatą <0.5%. 🙂
No dobrze, ale mnie chodziło o taką sytuację (raczej mniej niż bardziej prawdopodobną), w której wartość spółek w portfelu tego ETFa a WIGiem20 rozjeżdża się o kilkadziesiąt procent. To ma jakiś realny wpływ?
Wtedy oczywiście pojawia się ryzyko kredytowe kontrahenta wystawcy ETF z którym wystawca ETF zawarł kontrakt swapowy. Ryzyko jest niewielkie (zdaje się, że swap dla Lyxora wystawia Societe Generale – TBTF), ale oczywiście jest.
Marcin, super ze podejmujesz tematykę inwestycji, (był spory cykl artykułów poruszających inne kwestie), mam jedno podstawowe pytanie/uwage. Po co ktoś miałby inwestować w etf aby po 5 latach otrzymać 110% zainwrstowanej kwoty, lepiej wpłacić na lokatę(zapewne przebijemy te 10% i mamy bfg). Pytanie ma szerszy kontekst sensu inwestowania pasywnego w etf i może od tego warto rozpocząć dyskusję, artykuł w zasadzie zakłada że pasywnie to albo fundusze albo etf…
Kolejna ważna kwestia jeśli już się zdecydujemy na etf zagraniczny to kurs USD, który zazwyczaj ma odwrotną korelacje niż instrument bazowy i zjada nasz zysk.
A skąd wiesz, że za 5 lat ETF da 10% zysku? Może da 50%? Może da stratę 50%… Nikt tego nie wie, stąd ryzyko.
Jeśli przez “etf zagraniczny” masz na myśli np taki, odwzorowujący S&P500, to sprawdź tutaj: stooq. pl/q/?s=etfsp500.pl czy faktycznie kurs USD/PLN zjadł zysk.
Ad 1 nie wiem jaki da zysk ale taki był przykład w artykule….z naszego rynku.
Ad2 jeśli patrzysz na s&p na końcówce hossy to masz rację, nie będę sprawdzał wykresu,
Skąd pewność, że mamy końcówkę hossy?
Ja takiej pewności nie mam, ale chętnie się dowiem, że za miesiąc czy rok wybuchnie kryzys i że warto się uzbroić w short etfy.
Warto wspomnieć, że wielkim fanem ETF jest Warren Buffett, a jego rad akurat warto słuchać 🙂
Zabawne było swego czasu obserowanie portfeli na Pulsie Biznesu - portfela “LUCY” i specjalistów. Rozumiem, że ETF’y to takie portfele Lucy?
Niestety wiele bzdur tutaj jest.
Brokerów na świecie jest dużo. DIF wspomniany jest drogi ale warty uwagi. DeGiro nie wypożycza akcji jeśli nie podpiszemy takiej umowy, dostajemy różne umowy i my wybieramy jaka chcemy podpisać umowę, dziwię się, że wypowiadają się osoby co nie mają zielonego pojęcia. Na koniec wpłacacie kasę do brokera to sprawdzacie jakie ma zabezpieczenie, każdy broker podlega prawu w danym kraju i tyle, akcje są wasze a nie brokera czy wierzyciela.
Fundusze Inwestycyjne (TFI)
są na wzrosty są na spadki.
ETF i jego zawartość podlega zmianie.
Akcje są bardzie dynamiczne niż ETF.
ETF nie w Polsce wypłacają dywidendy.
ETF na GPW są mało co warte i jest ich mało, tak jak beznadziejne certyfikaty.
Odnośnie nieskuteczności funduszy zarządzanych aktywnie.
Przypomniała mi się historia super managera z USA. Zarządzał aktywnym funduszem i przez 15 lat z rzędu bił na głowę S&P500. Gazety pisały o nim, że jest geniuszem. Jednak przyszedł kryzys w 2008 roku i jego fundusz stracił 99%.
Oczywiście był pokazywany jako przykład inwestowania aktywnego, bo tam są największe zyski i wcale nie chodziło o to, żeby ludzie inwestowali w to, gdzie są duże prowizje 🙂 Są fundusze ETF które kosztują 0,09% czyli tyle co nic. Dla porównania w Polsce fundusze akcji kasują nawet 4% prowizji, czyli 44 razy więcej! Chętnie przeczytam wpis o tym jak inwestować w takie tanie ETFy Marcinie 😉
Deixe uma resposta Cancelar resposta.
FACEBOOK MEMBERS.
POLECANE.
GOTOWE ZESTAWY.
KURS ONLINE.
Zastrzeżenie prawne:
Serviços de Internet e Redes de Comércio na Internet para a apresentação de um relatório sobre a situação dos serviços da União Europeia e da Europa 19 de Maio de 2005 2005 roku wawstawc informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206 , poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.
Copyright © 2013 - 2017 FBO Marcin Iwuć. Wszelkie prawa zastrzeżone. | Strona stworzona prez:
cudofix.
Giełdowy lisek chytrusek dzieli się swoimi zagraniami.
Wyniki ankiety zamożności. Ile trzeba mieć na inwestycje?
Dziś kroniki Cudofixa prezentują wyniki ankiety. Oddano 462 głosy. Cudofix dziękuje za głosy.
Najliczniejszą grupą ankietowanych są osoby mające mniej niż 5000zł. Niestety jest to dobry kapitał co najwyżej do zabawy. O poważnym inwestowaniu można zapomnieć. Bez odpowiednich pieniędzy łatwo wpaść w hazard. Reklamy robią swoje. Wszędzie ‚zarabiaj tysiące € na forex mając jedynie 200€’ . Bzdury. Cudofix przypomina – ab y z tysiąca złotych zarobić na czysto 810zł trzeba na forexie osiągnąć 100% . Początkujący w 99% nigdy nie zarobi tyle. Prędzej wyczyści sobie konto.
Setki procent wymagają wiedzy i sporego doświadczenia. Na początku lepiej się nastawiać na zysk 10%. Z tysiąca jest to 81zł. Tyle nie wystarczy nawet na dobry obiad w restauracji! Bez pieniędzy można również zapomnieć o dobrym szkoleniu giełdowym. Bez wiedzy do niczego się nie dojdzie. Można wpaść w głębszy kanał. Koło się zamyka.
Znaleźć lepszą pracę. Brać nadgodziny. Podejmować prace dorywcze. By inwestować na giełdzie potrzebne są dochody . Bez nich nikt nie da rady przeczekać złej passy na giełdzie! Ilu z was wie jak wybierać ze śmietników? Mając duże środki można czekać na najlepsze zagrania bez presji czasu.
Młodzieży zalecam wszelkie formy pracy dorywczej. Mrzonki o giełdzie schowajcie pod poduszkę. Najpierw zgromadźcie pieniądze. Mój syn zaraz po maturze wyjechał do Anglii na trzy miesiące. Wcześniej w weekendy kosił trawniki u sąsiadów. Rozpoczynając studia miał pięciocyfrową kwotę na swoim rachunku . Obecnie pilnie się uczy na stypendium naukowe. Myśli też o giełdzie, lecz jest realistą. Najpierw wyznaczył sobie cel 40 000zł. Dopiero wtedy wyślę syna do swojego mentora. Wcześniej nie ma sensu zawracać mu głowy.
Jedynie 7% ankietowanych ma duży komfort inwestowania. Ma się większy kapitał ma się komfort! Tu działa matematyka:
kapitał: 200 000zł; zysk: 50% ; zarobek na rękę: 81 000zł;
kapitał: 400 000zł; zysk: 25% ; zarobek na rękę: 81 000zł;
kapitał: 800 000zł; zysk: 12,5% ; zarobek na rękę: 81 000zł;
kapitał: 1 000 000zł; zysk: 10% ; zarobek na rękę: 81 000zł.
Wszystko widać w liczbach. Większy kapitał daje większy potencjał. Mój mentor wiele razy zwracał uwagę na wartość matematyki. W tym jest ogromna mądrość. Bez jej znajomości ludzie nie są wstanie pojąć dlaczego po zarobku 5000% i stracie 100% ma się zero. Takie osoby podniecają się wynikami zwycięzców konkursów foreks. Totalna ignorancja kierująca w przepaść.
Też kiedyś taki byłem. Nie rozumiałem wielu rzeczy. Byłem na wielu durnych szkoleniach u naciągaczy. Czytałem idiotyczne fora, idiotyczne blogi myśląc ‚oni są mądrzy, moi guru’. Dziś wszystko inaczej widzę. Na forach nie piszą zarabiający mistrzowie. Piszą głównie mądralińskie cwaniaczki a w blogosferze jest jedynie garstka wartościowych stron. Oczy otwarły mi się po czasie. Teraz widzę wszystko inaczej.
Zobacz wpisy.
Zaproponuj komentarz (a przeciągu 45 dni nastąpi jego rozpatrzenie. Trolling, chamstwo, przejawy olbrzymiej głupoty i postawy roszczeniowenie nie będą tolerowane) Anuluj pisanie odpowiedzi.
Takie wpisy jak ten są bardzo otrzeźwiające i za to dziękuję Panu.
z Twojego bloga najbardziej podoba mi sie jedna rzecz i nie sa to liczby z „+” po prawej stronie.
Jest to natomiast edukacyjna forma kilku wpisow, miedzy innego powyzszego. Mega 🙂
Przykre natomiast jest to, ze mimo tych wpisow, dalej jest spore grono, ktoremu trzeba by te rzeczy zaaplikowac przy pomocy mlotka 😉
Bardzo ciekawy wpis…choc powiem szczerze nie zgodzę się Z Cudofixem, że nie warto inwestować mając mały kapitał..jakos trzeba się uczyć i zdobywać doświadczenie… Poza tym nie chodzi(przynajmniej mnie) o to żeby zarobić bardzo duże kwoty, bo to rzeczywiście jest nie możliwe mając na starcie parę tysiecy, a raczej o to żeby osiągnąć przyzwoity procent zwrotu z inwestycji niezależnie od posiadanego kapitału. Zastanawiałem się ostatnio ile muszę mieć żebym stwierdził, że stać mnie na szolenia z esencji spekulacji oraz technik ichimoku, póki co nie znam odpowiedz na to pytanie ale liczę, że dzięki radom Cudofixa kiedyś je poznam:)
Zatem radzisz swoje oszczędności do 10k trzymać jednak na lokacie i nie starać się ich pomnażać na giełdzie (przy oczekiwanej stopie zwrotu ok. 10%)?
Cudak, ile czasu zajęły Ci szkolenia. Rozumiem, że było ich kilka. Doprecyzowując: od momentu kiedy znalazłeś właściwego mentora do czasu swobodnego pływania w głębinach bez żadnego „wspomagania”. Ile to czasu minęło?
Byłem na kilkunastu szkoleniach. Strzyżono mnie jak baranka. Dopiero po spotkaniu obecnego mentora na szkoleniu w lutym 2011 zobaczyłem światełko w tunelu. Dosłownie otwarły mi się oczy. Wcześniej miałem spory mętlik. Po szkoleniu co najmniej 6-7 miesięcy przestawiałem się na rady mentora. Opiszę to w osobnym wpisie.
Obecnie po prawie trzech latach wdrożyłem 60-80% zaleceń ze szkolenia. Stare nawyki ciężko wykorzenić. Czasami mam jeszcze emocjonalne wyjścia, niezgodne z naukami mentora. Tak zrobiłem na LPP i Neuca. Jeśli trzymałbym się metodyki ze szkolenia byłoby tam kilkaset procent więcej.
Przyjąłem dla siebie jeszcze dwa lata by powoli korygować swoje błędy. Mam czas. Jestem na liście absolwentów. Daje ona niesamowite dużo. Prawdziwa skarbnica wiedzy. Mentor tam czuwa i poprawia. Teraz początkujący też będą mieć też swoją grupę. Ja tego nie miałem. Oni mają teraz dużo lepszy start. Jeśli skorzystają z tej szansy, rozpoczną szybciej swobodne pływanie. Trzeba tylko umieć słuchać i stosować się. W tym przypuszczam jest największa trudność.
Dodam ostatnią rzecz. Co ważne, samo szkolenie nic nie daje bez własnej pracy. Jest podana kompletna metodologia. Praktycznie ciężko się do czegokolowiek doczepić. Jest to składne i sensowne. Przy czym gdybym stosował to wybiórczo i odrzucił niepasujące mi elementy, całość by się rypła. Trzeba włożyć sporo wysiłku i samodyscypliny by to miało sens. O tym nie można zapomnieć.
Moim zdaniem do duzego kapitalu trzeba dorosnac i zdobyc duzo doswiadczenia. Trzeba najpierw troche stracic bo najlepsza nauka jest na wlasnych bledach a wiec moze lepiej ryzykowac mniejsza sume niz wieksza.
Niestety wiele poczatkujacych osob na gieldzie nie rozumie ze dowiadczenie to sa lata, lata ciezkiej pracy i nauki (tak jest tez w kazdej innej dziedzinie) i jesli ktos osiaga sukces w okresie dobrej koniunktory to jeszcze zupelnie nic nie znaczy. Trzeba nauczyc sie pokory bo po kazdym wzroscie jest spadek a doswiadczenie daje to, ze wykozystujemy dobra passe i wiemy jak sie zachowac w czasie tej gorszej. Doswiadczenie i wiedza pozwala nam takze filtrowac wartosciowe informacje i podejmowac swiadome decyzje a nie isc za tlumem (na czym gielda w duzej mierze sie opiera)
Czytajac Twoje wpisy, Cudofixie, da sie wyczuc wlasnie ogromna pokore i ona zapewne wynika z tego ze swoje przezyles, na gieldzie i poza nia. Fajnie, ze dzielisz sie swoim doswiadczeniem i uswiadamiasz czytelnikom na kazdym kroku skad sie biorą Twoje wyniki.
Cudofiksie, podzielisz się linkami do tej garstki wartościowych stron?
Ciekawe wyniki i ciekawa analiza. Nie zgodzę się jednak ze zdaniem, że z małym budżetem nie warto inwestować. Zacząć chyba należy z małym budżetem, bo wtedy łatwiej przełknąć straty. Chyba każdy z nas się sparzył i wiele go to nauczyło (niektórych więcej, niektórych mniej). Jak dla mnie ważne jest, żeby systematycznie zwiększać zaangażowanie w giełdzie (dokładanie środków), jeśli nie ma się możliwości wejść z dużym kapitałem. Wiadomo – komfort inwestowania nie ten, ale doświadczenie w ten sposób zdobyte jest bezcenne.
Jakie strony mozesz polecic dla przeczytania.
Czekałem na podsumowanie tej ankiety. Świetny tekst, kubeł lodowatej wody na rozgrzane głowy ulicznych inwestorów, których ostatnio był wysyp na blogu.
Najważniejsze jest samodzielne myślenie i podejmowanie mądrych i dobrych decyzji.
Tego właśnie nauczył mnie mój mentor.
Cudofixie co zatem rekomendujesz do przechowywania kapitału w wysokości od 10 000 do 100 000 PLN? Czy jest alteratywa dla rachunków oszczędnościowych lub lokat terminowych?
Mógłby Pan polecić jakieś wartościowe książki na temat inwestowania, szkolenia, jak i (osoby prowadzące), żeby uniknąć tych durnych szkoleń u naciągaczy.
Podam Panu imiennikowi.
Inwestuję (samodzielnie) na giełdzie od niedawna (od kiedy lokaty przestały dawać jakikolwiek zysk). Znajomość rynków finansowych mam bardzo ogólną, ale zawsze stawiałem na matematykę i tu się zgadzam z Cudofixem w 100% ! Zainwestowałem ok. 20% moich oszczędności w giełdę i jest to na pewno dużo więcej niż 5000. Usatysfakcjonuje mnie 15% rocznie (na razie idzie mi nieźle). Jestem świadomy tego, że mogę stracić wszystko, ale płakać nie będę. Śmietniki też mi raczej nie grożą. A dla hazardu gram sobie w pokerka online (na wirtualne pieniądze) polecam wszystkim, doskonała lekcja matematyki.
Nie do końca się z Tobą zgodzę Cudofixie, są plusy tego iż ludzie zaczynają przygodę z giełdą z kapitałem < 5000pln. Mianowicie, szybkie wyczyszczenie konta w tym wypadku, nie jest aż tak bolesne jak wyczyszczenie 100tyś. i prawdą jest, że z reguły najlepszą nauczką są właśnie straty kapitałów, z tym że zapewne dużo zależy od człowieka, podejścia czy nie będzie się chciał "odegrać" na rynku, bo wtedy to raczej już ratunku dla takeigo kogoś nie ma 😉 warto też rozgraniczyć pojęcie kapitału, który jest używany jako jedyne źródło potencjalnych dochodów lub też służy tylko do dodatku do stałego etatu, wtedy też posiadany kapitał jak i stopa zwrotu nie musi być oszałamiająco duża.
Przede wszystkim należy inwestować tyle aby nie musieć tych pieniędzy potrzebować od razu. Można przecież czekać aż kurs wróci na plus i po drodze zabierać dywidende jeśli płacą. Na forexie niestety nie można tak robić bo mając takie niskie konto 200 euro przy otwartej jakiejkolwiek pozycji bardzo szybko nam ją zamknie.
Dzień dobry. Czy mógłby Pan wyrazić swoje zdanie o nauce z książek i ewentualnie podać wartościowe tytuły?
Moim skromnym zdaniem, tak jak w życiu wiele zależy od celu jaki chcemy osiągnąć. Jeżeli ktoś traktuje giełdę jako alternatywę dla nisko oprocentowanych lokat to może się rozczarować i szybko pozbyć się zainwestowanych środków lub pozostać z akcjami wartymi dosłownie kilka groszy. Rzetelne podejście do sprawy procentuje w każdym wypadku, czy chodzi o giełdę czy inne sfery naszego życia. Co do kapitału to kwota 5000 zł faktycznie nie powala i nie można wówczas mówić o realnym graniu vel inwestowaniu na giełdzie. Chociaż ja posiadając prawie 10-krotnie większy kapitał ciągle czuję jakbym dreptał w miejscu, bo przecież giełda to nie tylko zyski, ale także mniejsze lub większe straty. Od siebie dorzucę tylko, że nie warto grać pożyczonymi pieniędzmi. Kilka lat temu podobnie jak cudofix uwierzyłem w dotyk Midas. Pożyczyłem od rodziny sporą kwotę i spotkał mnie zimny prysznic. Dlatego teraz tylko i wyłącznie WŁASNA gotówka i ciągła nauka.
Witam, jako, że jest to pierwszy mój komentarz to na początku gratuluję prowadzącemu i dziękuję, że chcesz się z nami dzielić swoimi przemyśleniami. Co do wyników ankiety, to z pewnością masz rację. Jeżeli ktoś chce utrzymać się z gry na giełdzie i do tego żyć w miarę bezstresowo to ilość kapitału ma ogromne znaczenie. Jednak w moim przypadku, a zapewni i wielu innych jest inaczej. Moja przygoda z giełda nie trwa długo, nie inwestuję dużych sum, uczę się, nabieram umiejętności. W takiej sytuacji nie jest ważny sam kapitał, chodzi bardziej o samo granie. Gdy przyjdzie czas i nabiorę pewności, a także uznam, że jestem skłonny ponieść większe ryzyko, dopiero wtedy rozważę wejście większym kapitałem. Wszystko zawsze zależy od celu jaki sobie sami wyznaczamy. Nie liczmy od razu na duże zyski, bo z pewnością szybciej w naszym portfelu zagoszczą duże straty.
Dzięki za wpis – matematyka jest najważniejsza. Cudofix robi tym wpisem dużo dobrego.
Zgadzam sie ze zeby cos ugrac to trzeba wejsc wieksza kwota natomiast poczatkujacy powinni zaczac od tych przyslowiowych 5000 zl zeby sie nauczyc i zrozuniec zasady dzialania zgodnie z zasada „jak sie nie przewrocisz to sie nie nauczysz”. A jak juz jakies podstawy sie ma to mozna dokladac dodatkowe srodki zgodnie z mozliwosciami i kapitalem i inwestowac wiecej przez co zarabiac wiecej.
Dodałbym jeszcze, że małe kwoty praktycznie uniemożliwiają sensowną dywersyfikację akcji. Jak mamy 2tys to starczy to na może 1 spółkę bo poniżej zaczyna działać minimalna prowizja DM co minimalnie obniża zyski(przy wzroście) i zwiększa straty(przy spadku). Choć to minimalne zjawisko to spotkałem się z osobami kupującymi akcje za 500PLN z czego 2% poszło na prowizje…
Bardzo mądrze napisane!
Cudofixie czy jest możliwe zamienić zdanie na priv .
Bardzo wartosciowa analiza…,az dech zapiera. Choc tego wlasnie sie spodziewalem po Tobie, po uczniu Marka, ktory uczy przyszlych inwestorow liczenia, myslenia, wartosciowania oraz etyki, a przy tym caly czas gimnastykuje ich umysly (chocby tzw. jolkami). Mysle, ze otwierasz epoke nowego inwestora z zapleczem intelektualnym.
Harard i bezmyslne kup/sprzedaj, szybko zarob albo czesciej szybko strac na gieldzie, nawet naszej – warszawskiej przechodzi juz powoli do lamusa.
Tak trzymaj, zycze Ci powodzenia i wielu nasladowcow.
Kiedyś Marek mi to uświadomił. Dziś ja przekazuję jego wnioski dalej. Nie byłbym na takim poziomie jak obecnie gdybym w przeszłości nie trafił na swojego mentora. Marek kieruje blog do inteligentnych czytelników. Robi kawał dobrej roboty.
Wpis w stylu „wujek Cudofix radzi”. Ale dobrze. Takie informacje też są ważne. Pozdrawiam C.
W takim razie gdzie warto zajrzeć, kogo i jakie pozycje czytać?
Twoj blog, twoja sprawa, ale wstrzymanie komentarzy zmniejsza jego atrakcyjnosc.
Jakie wstrzymanie drogi Panie? Jest 30 dni na rozpatrzenie komentarzy!
Dziękuję za wpis i analizę!
Mam pytanie odnośnie zdobywania wiedzy i doświadczenia w inwestowaniu na giełdzie – czy może Pan zaproponować w kilku punktach „ścieżkę rozwoju” dla czytelników bloga? Gdzie szukać wiedzy? Czy w internecie są godne polecenia źródła wiedzy? Jeśli wybieramy szkolenia, to jakie i na co zwracać uwagę?
Podejrzewam, że większość czytelników bloga (w tym ja sam!) trafiła na niego poszukując „porady inwestycyjnej” w internecie, co już samo w sobie jest odważnym krokiem, ale też ciekawą obserwacją socjologiczną – jesteśmy skłonni decydować o własnych pieniądzach na podstawie opinii nieznanych, często anonimowych osób.
Może są jakieś podstawowe reguły, o których czytelnik bloga powinien pamiętać zanim na podstawie opinii na forach rzuci wszystko na jedną szalę?
Już było o tym. Unikać analityków etatowych, unikać osób zarabiających na sprzedaży sygnałów z magicznych oscylatorów, unikać sprzedawców cynków.
Wtrącę i ja swoje 5 centów.
Primo jeśli chciwość jest Twoim doradcą, to szansa na delikatesy ze śmietników znacząco wzrasta.
Secundo jeśli nie będziesz zabezpieczał swoich ruchów SL to również śmietniki zaczynają być Twoim najlepszym przyjacielem.
Tertio nie traktuj giełdy jako podstawowe źródło dochodów, na taki komfort mogą sobie pozwolić nieliczni.
Ps. Cudofixie w tytule ankiety zamożności zamieniłbym raczej na wielkości inwestowanego kapitału-można być zamożnym a nie inwestować na giełdzie.
Bardzo celne uwagi Cudofixie. Niemniej uważam, że zanim zacznie się na giełdzie naprawdę zarabiać to prócz wiedzy trzeba zdobyć również doświadczenie, co związane będzie najprawdopodobniej ze stratami. A lepiej chyba na początku stracić niewiele niż większy kapitał.
p. s. czy można prosić o podanie wartościowych źródeł w internecie według Cudofixa oraz listy wartościowej literatury?
Nawiązując do tekstu – Cudofiksie, jakie strony/blogi polecasz?
nasuwa mi się kolejny wniosek do Twojej ankiety po przeczytaniu komentarzy – bardzo wiele osób bierze pod uwagę możliwość straty kapitału początkowego i traktuje to jako konieczną lekcję. Myślisz, że świadomy, pełnowartościowy inwestor jest w stanie ominąć tą lekcję?
Witam i gratuluję wpisu, z którym trudno się nie zgodzić, a nawet trudno byłoby polemizować. Ja ze swej strony, jeśli to możliwe, chciałbym przyłączyć się do prośby o podanie godnych uwagi pozycji i szkoleń, albowiem rzetelna wiedza to podstawa.
Dzien dobry. Fajny i pouczajacy blog dla wszystkich myslacych, ze gielda to „super maszynka do robienia pieniedzy” & # 8211; najwiekszy blad.
Mam pytanie , po przesledzeniu pana wejsc w spolki, ktore aktualnie ma pan w portwelu.
Czy zawsze stara sie pan wchodzic w trzecia fale, czy to tylko przypadek akurat widoczny w tych spolkach? Co jest glownym aspektem do rozpoczecia przez pana analizy danej spolki pod kontem wejscia? Na co kladzie pan glowny nacisk dokonujac takiej analizy?
Przepraszam, ze az tak wscipski jestem, ale tak, jestem przygotowany na grzebanie po smietnikach i gotowy na wszystko, zeby moc poprawnie odczytywac i analizowac spolki, co, mysle ze pozwoli mi na tym zarabiac. Mam gotowke i rowniez staly dochod, wiec nie umre z glodu w razie strat. Lecz mysle, zeby te straty odraniczyc do minimum.
A jak się dołączę, proszę jeżeli to możliwe o podanie jakiś linków gdzie jest opisane dokładnie krok po kroku jak kupować/sprzedawać akcje.
Chodzi o to że przy kupnie/sprzedaży przy limicie ceny są jakieś opcje PEG, PKC, PCR, i jak to się ma do kupna ?
Też są jakieś opcje przy ważności zlecenia WLA, WIA, WNF, WNZ, jak się one mają do całej transakcji.
Czy muszę wybrać którąś z tych opcji, czy mogę zostawić puste (brak zatwierdzenia ptaszkiem) ?
Jak ustalać cenę kupna/sprzedaży akcji ? Jak najbliższą obecnej ?
Każdy dom maklerski ma instrukcję do oferowanych usług. Czytał Pan regulaminy i załączniki przy otwieraniu rachunku brokerskiego? Wszystko można znaleźć u swojego brokera.
Dzis czytałem artykuł o jakims amerykanskim mlodym 24 maklerze które gral glownie pod spekulacje i z 1.5 tys dolarow w 3 lata zrobil 1 okrągły milion dolarów …wiem ze to sa historie graniczace z cudem aczkolwiek i takie sie zdarzają.
W 3 lata zrobil milion ale juz za pare dni moze miec 2 miliony albo nie miec nic…kto to wie.
Czytając ten wątek co do którego w większości się zgadzam, aby żyć dostatnie z giełdy trzeba mieć kapitał, by mieć trzeźwy umysł w gorszych momentach, jednakże to praktyka najwięcej uczy i granie nawet 5 tys. zł by zrozumieć mechanizmy działania parkietu i wyciągnąć cenną naukę i to nie bierną, ale do praktycznego zastosowania to nie duża cena. Można również wydać te 5 tys na durne szkolenia, książki, a pożytek będzie z nich żaden bo jak się dorwie do realiów rynku to się zdziwi, bo przecież miało być tak pięknie „tyle już się naczytałem i na słuchałem”, a gdzie praktyka? nauka owszem, ale przede wszystkim przez praktykę! 🙂 By the way co cudofix sądzi o tym Panu? Przeliczając 3 lata temu miał nieco mniej niż te polskie przysłowiowe pięć tysi 🙂 bankier. pl/wiadomosc/Trader-zrobil-milion-z-1-5-tys-dolarow-w-trzy-lata-3017050.html? utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=dziennik.
Tak sobie to czytam i ……. (przede wszystkim gratulacje Cudofixie za osiągnięcia i dobry blog) trzeba zdawać sobie z jednego sprawę, że giełda to nie interes dobrego wujka Zenka który do tego dopłaca. Żeby zarobić ktoś musi stracić. Tu znikają pieniądze a nieliczni mają szczęście, nosa lub informacje dzięki którym zarabiają pieniądze. Kasyno jest zawsze do przodu, a nieliczni wygrywają 🙂
Obecnie w portfelu.
Portfela de Wyniki (zamknięte pozycje)
Dino Polska + 10,02%
Getin Noble Bank -6,78%
Fenghua Soletech -5,68%
Azoty Tarnów + 43%
Mercator Medical + 25,9%
2011 (od końca września):
Asseco Polônia + 27,1%
Znam ryzyko inwestowania na giełdzie i jeśli stracę wszystko będę grzebał po śmietnikach. Czy ty też znasz ryzyko? Jesteś gotowy do wybierania jedzenia ze śmietników? Jeśli tak, możesz inwestować!
Super to zostało opisane. Pozdrawiam.
ReplyDeleteJak dla mnie świetny wpis. Pozdrawiam serdecznie.
ReplyDelete